Dodaj do ulubionych

liryzm, czyli poradnictwo filologiczne

14.12.05, 10:27
Mam temat refereatu na wczoraj liryzm w Trenach.
Niby wszyscy wiedzą co to ten liryzm, ale ja zgłupiałam.... znacie jakąś
definicję? Moje święte podręczniki z nauki o literaturze milczą jak zaklęte.
POmożecie? Definicją, albo wskazaniem mi czym mam się zająć? :)

serdecznosci!
Obserwuj wątek
    • brunosch Re: liryzm, czyli poradnictwo filologiczne 14.12.05, 10:38
      Liryzm w Trenach?!
      Tam nie ma żadnego liryzmu, tam jest wyłącznie autokreacja!
      • mamarcela Re: liryzm, czyli poradnictwo filologiczne 14.12.05, 10:59
        No, pomagać, a nie mącić!

        pozdrowienia dla Kawy
        mamarcela, ktora chętnie by pomogła, ale obawia się, że zamąci jeszcze
        bardziej, a poza tym ze szmatą
    • diffie Re: liryzm, czyli poradnictwo filologiczne 14.12.05, 11:36
      Tak na początek:

      Zjawiska międzygatunkowe (m.in. komizm, parodia, satyra, groteska, ironia,
      liryzm, absurd. Liryzm jako kategoria estetyczna. Czym się ta kategoria cechuje ?

      Poetyka okresu Renesansu . Antologia ; wyb.i opr. E.Sarnowska-Temeriusz, BN II,
      552.

      Dalej:
      K. Janicki, O sobie samym do potomności (KiL, s. 233-237).

      K o n t e k s t y :

      * Z. Herbert, Brewiarz
      H. Poświatowska, *** (Halina Poświatowska to jest ....).

      Humanista wobec śmierci.

      Interpretacja utworu w kontekście wiedzy o epoce, odnajdywanie cech kultury
      renesansowej.

      Wskazywanie cech gatunku – elegia: lament żałobny, pamiętnik liryczny, epickość
      i liryzm.

      Nurt elegijny w literaturze. Interpretacja porównawcza.

      Dalej:

      www.google.pl/search?as_q=liryzm&num=10&hl=pl&btnG=Szukaj+w+Google&as_epq=&as_oq=&as_eq=&lr=&as_ft=i&as_filetype=&as_qdr=all&as_occt=any&as_dt=i&as_sitesearch=http%3A%2F%2Fmonika.univ.gda.pl%2F
      Jeśli chodzi o "Treny", Brzozowski wydaje się skądinąd przydatny:
      "Liryzm jest potokiem życia gdy płynie, źródłem, z którego może powstać czyn:
      jeszcze nie napotkał przeszkody lub się o nią złamał, ale jest jeszcze. Gdy nie
      ma już w duszy nic ciekłego, gdy nie szumią już w niej żadne fale, może ona
      jeszcze stoczyć ostatni bój o siebie, ale nie pójdzie już poza siebie, poza swój
      samotny posąg. Liryzm jest źródłem heroizmu: nie dokona już niespodziewanych,
      nieznanych dzieł, ani jednostka, ani zbiorowość, jeżeli nie przychodzą już w
      nich momenty samotnego zatopienia w sobie, wielkiej ciszy duszy."
      I dalej:
      "Kto nie czuje się w niczym wobec dnia dzisiejszego bezsilnym, kto nie czuje się
      w niczym niewolnikiem twardej mocy chwil obecnych - ten niech nie uważa tego za
      moc: - to zanik życia. Kto całego siebie w swoim dziś poznaje, ten już nie ma
      jutra. Liryzm to jest dusza nie dzisiejsza, nie objęta przez obecność,
      dokonywany czyn, - to sam potok życia, z którego wychyli się nasze jutro, nasze
      ja jutrzejsze."
      monika.univ.gda.pl/~literat/legenda/012.htm
      • braineater diffie:) 14.12.05, 11:56
        albo kończyliśmy te same szkoły, albo mamy tych samych rodziców:)

        P:)
    • braineater Re: liryzm, czyli poradnictwo filologiczne 14.12.05, 11:53
      Mam wrażenie, że wyjście od tych cytatów, może ci trochę ułatwić:

      Muszą w każdym istnieć dziś wybuchy samotnego liryzmu: chcecie wykreślić z
      życia płacz, który przeciąga nad mrącymi ulicami miast, chorowity uśmiech
      dzieci i kobiet trawionych przez nędzę, gdy zaświta dzień wiosenny. To wszystko
      jest bezsilne, ale życie nie opanowane przez wolę, a raczej życie, wolę swą i
      świadomość z głębi czucia rodzące musi się gdzieś schronić. Kto ośmieli się
      zresztą twierdzić, że człowiek może w ogóle tak samego siebie posiadać, aby żyć
      mógł bez liryzmu? Nie jest to moje zdanie. Nawet w walczącym, heroicznym
      obozowisku musi być moment, w którym ponad dzieło swe wzbija się zbiorowa
      dusza, wśród ciszy sama przed sobą łka, skarży się, wielbi.
      (...)
      Liryzm jest potokiem życia gdy płynie, źródłem, z którego może powstać czyn:
      jeszcze nie napotkał przeszkody lub się o nią złamał, ale jest jeszcze. Gdy nie
      ma już w duszy nic ciekłego, gdy nie szumią już w niej żadne fale, może ona
      jeszcze stoczyć ostatni bój o siebie, ale nie pójdzie już poza siebie, poza
      swój samotny posąg. Liryzm jest źródłem heroizmu: nie dokona już
      niespodziewanych, nieznanych dzieł, ani jednostka, ani zbiorowość, jeżeli nie
      przychodzą już w nich momenty samotnego zatopienia w sobie, wielkiej ciszy
      duszy. Jutro nasze, czyn nasz - muszą gdzieś być w czasie, gdy trwa nie znające
      ich dzisiaj. Często przebywa ono tam, to nasze jutrzejsze wytężenie, gdzie
      jakieś wielkie wczoraj samym sobą, smutkiem swym, samotnością się upaja. Kto
      nie czuje się w niczym wobec dnia dzisiejszego bezsilnym, kto nie czuje się w
      niczym niewolnikiem twardej mocy chwil obecnych - ten niech nie uważa tego za
      moc: - to zanik życia. Kto całego siebie w swoim dziś poznaje, ten już nie ma
      jutra. Liryzm to jest dusza nie dzisiejsza, nie objęta przez obecność,
      dokonywany czyn, - to sam potok życia, z którego wychyli się nasze jutro, nasze
      ja jutrzejsze. To wszystko dzisiaj jest w naszej, nie znającej siebie
      samotności, w wietrze, który szumi, w duszy naszej, która z nim ulała,
      rozpościera się nad nami, nie znająca ani jutra, ani dzisiaj, grająca jak
      surma, wyjąca jak wicher, jak organ bijąca w sklepienia. Liryzm jako religia,
      jako posłannictwo, przeznaczenie, natura

      Stanisław Brzozowski - Legenda Młodej Polski r. 2

      Mozesz popisac troszke o nawiązaniach do klasyki - do Ksiegi Jeremiasza, do
      Hioba, spróbowac zwrócić uwagę na zmianę stylu i siatki filozoficznych
      odniesień - bo w Trenach to juz nie Epikur z stoickim spokojem obserwujący
      świat, tylko mix złożeczącego Jeremiasza z załamanym Eklezjastą. Mozesz się tez
      pobawić w analizę kolorów - to daje czasami niezłe wyniki - sprawdź jakiej
      palety barw używał w wierszach wcześniejszych (o ile pamiętam złoto, srebro,
      biel) a jakie barwy pojawiają się w trenach, i w jaki sposób wpływa to na
      nastrój utworu. No i możesz też, wracając jeszce do Biblii, spróbowac
      zanalizwac jakie klasyczne chwyty lamentacji przenosi i po swojemu obrabiam pan
      Jan.
      Jesli będziesz potrzebowała pełnego wpisu biblio z Brzozowskiego to daj znać,
      bo tu mam tylko przeklejkę z ebooka. Papier mam w domu, więc jutro dopiero bym
      Ci podał, ale możesz pościemniac - poszukac na sieci, i na oko wycelowac ze
      stronami, tak żeby był Rozdział Drugi:)

      Mam nadziej, ze się przyda:)

      P:)
      • kawa_malinowa Re: liryzm, czyli poradnictwo filologiczne 14.12.05, 13:47
        przyda sie, przyda - więc poproszę :)
        <robię miłą minę>
    • diffie Re: liryzm, czyli poradnictwo filologiczne 14.12.05, 12:29
      Władysław Tatarkiewicz, Dzieje sześciu pojęć, PWN, Warszawa 1975;

      Liryczność jako kategoria estetyczna związana z podmiotowością wypowiedzi.


      Pisze Adorno: „Wszystkie kategorie estetyczne należy określać w tej samej mierze
      poprzez ich odniesienie do świata, co i przez wyrzeczenie się go. Poznanie jest
      w jednym i drugim; nie tylko przez powrót świata i jego kategorii, czyli przez
      więź z tym, co zazwyczaj nazywa się przedmiotem poznania, ale w większym być
      może stopniu przez zamierzoną krytykę rozumu opanowującego przyrodę”[9].
      www.nowakrytyka.phg.pl/article.php3?id_article=87&artsuite=2

      Kategorie estetyczne jako kategorie moralne w Katechizmie Kościoła Katolickiego,
      "Studia Theologica Varsaviensia", 1995, 2, s. 189-197.


    • brunosch Re: liryzm, czyli poradnictwo filologiczne 14.12.05, 13:23
      a czegoś na ten temat nie ma u Trojaczków? Głowiński, Okopień-Sławińska,
      Sławiński : zarys teorii literatury.
      albo u Buttlerowej : zarysie prozodii polskiej
      • kawa_malinowa Re: liryzm, czyli poradnictwo filologiczne 14.12.05, 13:45
        nie ma. w slowniku slawnej trojcy rowniez brak chociazby wzmianki...
    • kawa_malinowa pytanie numero 2. 14.12.05, 13:46
      Czyli mam nie mowic o metaforach, o srodkach poetyckich, o wersyfikacji?
      help me...

      troche wariuje ostatnio. jutro mam dwie poprawki z gramatyki. w piatek ten
      referat..
      • diffie Re: pytanie numero 2. 14.12.05, 13:56
        kawa_malinowa napisała:

        > Czyli mam nie mowic o metaforach, o srodkach poetyckich, o wersyfikacji?
        > help me...

        Powtarzam: Liryczność jako kategoria estetyczna związana z podmiotowością
        wypowiedzi. Pisz sobie przy tej okazji o metaforach, środkach poetyckich itp.
      • brunosch Re: pytanie numero 2. 14.12.05, 13:57
        Środki poetyckie tak, wersyfikacja i wszelka inna struktura - nie.

        Masz zanalizować całe Treny, czy wybrane?
        jeśli to drugie, to od VII do XI - z całego cyklu te są najbardziej osobiste i
        jeśli gdzieś szukać lirycznych porywów, to właśnie tam. Ale jednak nie
        zapominaj, że cały cykl jest zafałszowany poetycko, a wszystko to w celu
        ukazania wzorca osobowego: "Jak poeta doctus przeżywa śmierć bliskiej osoby".
        No więc przeżywa poetycko.
        • kawa_malinowa Re: pytanie numero 2. 14.12.05, 14:54
          całe treny...
          ja również przeżywam. bardzo niepoetycko. i bardzo niepolonistycznym
          słownictwem sie przy okazji posluguje.

          Dziewczyna ma szczescie, ze juz nie zyje :)
          chociaz z drugiej strny, gdyby przezyla ojca i zaczela o nim pisac... nie
          wiadomo co gorsze ;)
    • diffie Re: liryzm, czyli poradnictwo filologiczne 14.12.05, 15:28
      1. idzie się do czytelni, wypożycza wydanie Biblioteki Narodowej, z obszernym
      komentarzem (takie białe książeczki, gwoli przypomnienia). Komentarz się czyta.
      2. Liryzm, liryczność - to kategorie rozmyte, słabo definiowane. Całe odkrycie
      właśnie na tym między innymi polega, że u Tatarkiewicza np. nie ma pojęcia
      liryzmu jako kategorii estetycznej. Starożytni nie znali, renesans odkrywał.
      Ale z książki Profesora można się dowiedzieć, czym właściwie te kategorie są.



    • brunosch Kawo? 15.12.05, 23:15
      jak Ci poszło?
      • marquis Re: Kawo? 15.12.05, 23:25
        Też zaczynam się niepokoić, co tak ją wcięło, już w wątku papierosowym przejąłem
        się jej nieobecnością. Może upija się na wesoło (jezu, byle nie na smutno!)
        • brunosch miejmy nadzieję, 16.12.05, 08:56
          że po tym wszystkim wpadła w nastroj liryczny.
          • kawa_malinowa Re: miejmy nadzieję, 16.12.05, 10:59
            referat to ja dopiero bede miala za chwilkę.
            Na razie nie mogłam spać, nic nie zjadłam tylko chodziłam się przewietrzać co
            chwilkę.
            to bedzie wielka improwizacja. :)
            • blue.berry trzymamy kciuki n/t 16.12.05, 11:03

            • beatanu Re: miejmy nadzieję, 16.12.05, 11:05
              kawa_malinowa napisała:
              > to bedzie wielka improwizacja. :)

              Jak wielka - to wielkie trzymanie kciuków!
              :)
    • kawa_malinowa Re: liryzm, czyli poradnictwo filologiczne 16.12.05, 17:44
      Chcialam poinformować, że referat mój został przełożony na poniedziałek :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka