Dodaj do ulubionych

Czat a rzeczywistość

15.12.05, 10:52
Czy opowiadacie swoim realnym znajomym, może nawet rodzinie, o wydarzeniach
na czacie? Ja rozumiem, ze można opowiedzieć historię, czy dowcip usłyszane w
necie. Chodzi mi bardziej o to, czy nie zdarza się Wam opowiadać ludziom z
tzw. „reala” o meandrach życia czatowego? Nie tylko swojego, ale innych?
Ja nie wstydzę się tego, że bywam na czatach i że moje życie ostatnio
jest „przewirtualizowane”. No ale o moich problemach czatowych nikomu nie
opowiadam. Nie dlatego, by mnie to krępowało i obawiałbym się narazić na
śmieszność. Sądzę, że po prostu ten temat jest nudny dla ludzi nie znających
problematyki. Nudny i niezrozumiały.
Obserwuj wątek
    • mary.kazmiersky Re: Czat a rzeczywistość 15.12.05, 18:27
      chorzy, uzaleznieni od czata ludzie.
      co za pojebane forum.
      • justysbytomianka Re: Czat a rzeczywistość 16.12.05, 08:46
        "mary jakas tam" a co Ty robisz na forum? forum to miejsce na którym poruszane
        są różne tematy, bulwersujące, szokujące, wstydliwe itp.Co tu ma uzaleznienie
        do rzeczy ? Dyskutowac można w rózny sposób internetowy również.
        Ty mary jakas tam nie chcesz dyskutowac lub nie umiesz to po cholere tu
        wchodzisz i zostawiasz bąki po sobie:>
        • haokah44 Re: Czat a rzeczywistość 16.12.05, 15:36
          jesteś uzależniona od czata, że tak Cię to poruszyło?
          • haokah44 Re: Czat a rzeczywistość 16.12.05, 15:40
            moja żona też jest uzależniona od internetu i dlatego was czytam, chcę to
            zrozumieć.
          • justysbytomianka Re: Czat a rzeczywistość 16.12.05, 18:04
            Wydaje mi sie ,ze nie jestem uzalezniona od netu.Korzystam z niego dość
            często , ale nie zakłóca to w żaden sposób moich obowiązków zawodowych czy
            domowych.Jesli mam wybrać realne towarzystwo a wirtualne tez nie ma problemu z
            wyłączeniem kompa a najwazniejsze ,ze zachowałam ciekawość i ruchliwość realną.
            zareagowałam dość energicznie gdyż nie lubię jak ktos, kto nie ma nic
            dopowiedzenia próbuje zaistniec i rzuca sloganami bez pokrycia .Każdy może mieć
            swoje zdanie , może uważac ,że forum jest idiotyczne a piszący w nim to
            imbecyle, ale niech wysili sie na argumentację dlaczego tak mnie ocenia.Poza
            tym czuję intuicyjnie ,że mary jakas tam dużo więcej przebywa w necie niż
            np.ja;)
            • wanda_rybka Re: Czat a rzeczywistość 16.12.05, 21:03
              Justysiu, masz rację!!!!! Stoję za Tobą murem!!! Bywam na tym forum od czasu do
              czasu i wcale nie uważam ludzi tutaj piszących z imbecyli, wręcz przeciwnie,
              czytam Ich z przyjemnością. Wypowiedzi są ciekawe i zabrawione poczuciem humoru.
              Nie przejmuj się jakąś tam mary ;).
              • justysbytomianka Re: Czat a rzeczywistość 17.12.05, 08:31
                Wandziu a Ty jestes złotą rybką ?bo ja mam kilka zyczeń do spełnienia;):))
                ściskam Cię:)serdecznie:)
                • wanda_rybka Re: Czat a rzeczywistość 17.12.05, 13:07
                  Justysiu, nie o brak możliwości realizacji marzeń znajomych z czatu chodzi, ale
                  o etyke. Czy można tak po kumplowsku? Bo widzisz , nie mam znajomego Pana
                  Przezydenta , który w razie czego mnie ułaskawi;).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka