Dodaj do ulubionych

dziewice...

29.12.05, 13:25
ten post skierowany jest przede wszystkim do facetów ale jeżeli dziewczyny
chcą zabrać głos to bardzo proszę:) Zawsze mnie ciekawiło co faceci myślą o
dziewczynach-dziewicach które nie mają już naście ale dajmy na to 20-21. Czy
uważacie że to są cnotki-niewydymki czy dziewczyny które sie szanuja i czekaja
na tego właściwego????? Czekam na wasze zdanie na ten temat. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • voker Re: dziewice... 29.12.05, 13:27
      Polecam raport durexa. :-)
      • miguel82 dziewice... 29.12.05, 20:41
        Każdy powinien decydować się na pierwszy raz wtedy kiedy jest tego pewien. Jaki
        to wiek nie ma najmniejszego znaczenia. Dla mnie chore jest kiedy ludzie
        decydują się na to zbyt wcześnie.
    • problem Re: dziewice... 29.12.05, 15:56
      zależy od tej konkretnej i jej postawy w odniesieniu do facetów
      • spey Re: dziewice... 29.12.05, 19:23
        myślę że są absolutnie normalne.to czy dziewczyna zaczyna uprawiać sex w wieku
        16,18,20....30 lat powinno być tylko i wyłącznie uwarunkowane jej potrzebami
        seksualnymi i być tylko jej decyzją, tylko........czy warto tak długo odmawiać
        sobie przyjemności? :):) :)
        • voker Re: dziewice... 29.12.05, 22:54
          30 lat? To chyba starozakonna. :-)
    • ksoo Re: dziewice... 29.12.05, 23:35
      Zbyt ogólnie postawione pytanie. Jesli dziewczyna była w jakichs tam zwiazkach,
      ale postawiło sprawe jasno - nie bo nie, to taką mozna uznac za jakies oziebłe
      dziwadło i omijac z daleka. Moze sie tez zdarzyc podobnie jak u facetów, ze
      jakos tak szybko latka zleciały a okazji nie było to wtedy oczywiscie sprawa
      jest otwarta. Jest to tez na pewno pewnego rodzaju zaleta takiej delikwentki.
      • vatazhka Re: dziewice... 02.01.06, 23:36
        Dziewictwo zaletą? Ja obawiałbym się związku z dziewicą - przynajmniej jeżeli
        chodzi o sferę seksualną.
        • ax82 Re: dziewice... 18.01.06, 14:44
          Dziewictwo?? Prawiczek??
          Każdą osobe dotyczyły bądź dotyczą takie określenia.
          Najwyraźniej są wyjątki w osobach :)
          • vatazhka Re: dziewice... 18.01.06, 18:53
            Było, minęło. Nie czuję się przez to ani gorszy, ani lepszy.
            • ax82 Re: dziewice... 18.01.06, 20:10
              Ja nie mówie że masz się czuć gorszy czy lepszy.
              Ludzie nie rodzą się z doświadczeniami seksualnymi. Nabywają je z czasem.
              I chyba się z tym zgodzisz.
              porusze tylko jeden przypadek:
              Jeśli dwie osoby kochają się. Zaczynają od pieszczot itd... aż dochodzą do finału. Nie zaspokajaja własnych żądzy, tylko patrzą na potrzeby tej drugiej osoby.A potem umieją o tym porozmawiać. To jest OK.
              Ale ja takiego znawcy nie musze pouczać.
              ---------
              Asia
              • vatazhka Re: dziewice... 19.01.06, 13:32
                Gorzej, jak dobiorą się osoby z różnym temperamentem (o różnych potrzebach).
                Pamiętasz wątek dziewczyny, która pisała o tym, że brzydzi się seksu? Wyobraź
                sobie, jak sfrustrowany byłby partner takiej dziewczyny, gdyby dowiedział się o
                tym dopiero po jakimś czasie (bo np. dziewczyna nie była tego do końca
                świadoma), kiedy wytworzyłaby się między nimi więź emocjonalna?

                Po co te uszczypliwości z Twojej strony? Jestem świadomy, że niektórym wystarcza
                trzymanie się za ręce - i OK, nie uważam, że są gorsi, głupsi, niedorozwinięci
                itp. Wiem tylko, że mi to nie wystarcza i że będąc z dziewczyną o nikłych
                potrzebach seksualnych nabawiłbym się nerwicy.

                Zatem nie czyńmy z dziewictwa świętego Graala. Nie każdy pragnie, aby jego
                wybranka była dziewicą. IMHO bardzo trudno w ogóle zdefiniować, co to jest
                dziewictwo...
                • adzw Re: dziewice... 19.01.06, 15:10
                  Nie zamierzałem być uszczypliwy wobec Ciebie.
                  Przepraszam jeśli odniosłeś takie wrażenie.
                  Mam takie złośliwe poczucie humoru i stąd chyba to nieporozumienie.
                  Doskonale Cię rozumiem i zgadzam się w 100% z tym co napisałeś w ostatnim
                  poście.
                  A propos tej dziewczyny co się brzydzi seksem - to rzeczywiście szczególny
                  przypadek. Ma jakąś fobie, albo po prostu jest niedojrzała emocjonalnie. Jednak
                  myślę, że "wyjdzie kiedyś na ludzi" jak się naprawdę zakocha (jak ktoś słusznie
                  napisał)
                • ax82 Re: dziewice... 19.01.06, 15:33
                  Nie chciałam być uszczypliwa.
                  Denerwują mnie tylko wypowiedzi głównie facetów odnośnie dziewic czy kobiet niedoświadczonych. Rozumiem, że każdy ma różne potrzeby.I dobrze byłoby jakbyśmy się dobierali wg potrzeb seksualnych. (A nie można mieć wszystkiego - zadowolenia z pożycia seksualnego, codziennego życia itd...)Tylko, że to się zdarza niewielu osobom.Może należoby być bardziej wyrozumiałym dla tej drugiej osoby.A wtedy kobieta dotrzymałaby Tobie kroku. Tylko na to potrzebny jest czas i cierpliwość.
                  ---------
                  Asia
    • tapatik Re: dziewice... 02.01.06, 19:54
      karolinag2 napisała:

      > ten post skierowany jest przede wszystkim do facetów ale jeżeli dziewczyny
      > chcą zabrać głos to bardzo proszę:) Zawsze mnie ciekawiło co faceci myślą o
      > dziewczynach-dziewicach które nie mają już naście ale dajmy na to 20-21. Czy
      > uważacie że to są cnotki-niewydymki czy dziewczyny które sie szanuja i czekaja
      > na tego właściwego????? Czekam na wasze zdanie na ten temat.

      Jeśli już to raczej to drugie. Poza tym zdażają się i duuuuużo starsze dziewice.
    • vatazhka Re: dziewice... 02.01.06, 23:34
      Z samego faktu bycia dziewicą niewiele wynika. Co można powiedzieć o kimś, kogo
      się nie zna, wiedząc jedynie ile ma lat i wiedząc czy z kimś uprawiała seks, czy
      nie? Zresztą, sam pojęcie dziewictwa jest IMHO mocno dyskusyjne. Znałem dość
      dobrze trzy panny po 20., które przyznały się do bycia dziewicami. Z pierwszą
      "spało" wcześniej moich dwóch kolegów, druga czekała na tego wymarzonego (jest
      teraz mężatką - mam nadzieję, że jej mąż naprawdę okazał się tym wymarzonym), a
      kolejna, która deklarowała oczekiwanie na wymarzonego, nie miała zahamowań w
      dziedzinie seksu oralnego.
    • andrewwwww Re: dziewice... 04.01.06, 00:07
      Jak zareaguje??????

      To zalezy czy mu na tobie zależy (tzn. nie na twojej dupie wyłącznie)....- I TO
      CAŁA PRAWDA

      Jeśli tak to na pewno nie spojrzy sie na ciebie z jakimś przerażeniem....:)

      PS. Zawsze byś mogła być przecież facetem z takimi doświadczeniami w tym wieku
      - to jest chyba bardziej stresujące ;) ....bo w tych sprawach to jednak inaczej
      spoglądają kobiety na meżczyzn, a inaczej mężczyźni na kobiety

      >>>>>Masz jeszcze pare lat na ten pierwszy raz<<<<<
    • stoodent Re: dziewice... 07.01.06, 22:25
      Lepiej być 20-letnią dziwicą, niż 20-letnią matką 5-letniego dziecka......
    • adzw Re: dziewice... 18.01.06, 15:08
      Nie jestem prawiczkiem, ale nie mogę "pochwalić" się jakimiś dużym
      doświadczeniem. U mnie Karolinko miałabyś bardzo dużego plusa. Sam się szanuję
      i uwież mi, nie każdy facet się do tego przyzna, ale na więkrzości zrobiłabyś
      pozytywne wrażenie. Mam kolegów żonatych i z tego co mówią woleliby, aby żony
      były ich pierwszymi. Uważają, że mieliby do nich dużo więcej szacunku i
      odbiłoby się to napewno z korzyścią dla małzeństwa.
      • vatazhka Re: dziewice... 18.01.06, 18:57
        Oczekiwanie, że "ta jedyna i wybrana" będzie dziewicą to według mnie objaw
        jakiegoś kompleksu. Obawiasz się, że będzie Cię porównywała z byłymi?
        • adzw Re: dziewice... 19.01.06, 11:32
          vatazhka napisał:

          > Oczekiwanie, że "ta jedyna i wybrana" będzie dziewicą to według mnie objaw
          > jakiegoś kompleksu. Obawiasz się, że będzie Cię porównywała z byłymi?

          Nie w tym rzecz Vatazhko :-)
          Nie szukam dziewicy. Normalne chyba jest, że takie dwudziestoparolatki mogły
          się conajmniej raz w życiu się zakochać. Jeśli ten związek(i) trwały dłużej,
          trudno aby wystarczało tylko np. trzymanie się za ręcę.
          Jednak my faceci (przynajmniej większość z nas)mówiąć, że nie szukamy dziewic
          na kandydatki na żony ..., tak się dziwnie składa, ze jakoś podświadomie ich
          szukamy i to nie jest kwestia kompleksów o których piszesz. Nie wiem co masz
          dokładnie na myśli. Jeśli chodzi o kompleksy natury fizycznej to napewno ich
          nie mam. Wręcz przeciwnie jestem bardzo wdzięczny naturze.:-) Jeśli chodzi o
          kwestie "techniczne" mimo nienajbogatszego doświadczenia jest całkiem dobrze i
          to nie jest tyko moje zdanie.
          A propos porównywania z innymi - to, że nie mam doświadczenia i umiejętności
          Casanovy nie traktuję jako kompleks. Są dziewczyny, które mogą to potraktować
          jako atut.
          Jeśli moja żona okazałaby się dziewicą, byłaby dla mnie Kimś. Co nie oznacza,
          że żona - nie dziewica nie zasługiwałaby na mój szacunek. Szanuję każdą
          kobietę, która na to zasługuje. Natomiast z tymi, które określają się, że tak
          delikatnie napiszę jako "nowoczesne" po prostu się nie zadaję.

      • maraiss Re: dziewice... 19.01.06, 15:01
        adzw napisał:
        >Uważają, że mieliby do nich dużo więcej szacunku i
        > odbiłoby się to napewno z korzyścią dla małzeństwa.

        gdybym usłyszała od swojego męża, że miałby dla mnie wiecej szacunku tylko
        dlatego, że poślubiając mnie byłabym dziewicą...przestałabym go szanowac...
        • adzw Re: dziewice... 19.01.06, 15:22
          maraiss napisała:

          > adzw napisał:
          > >Uważają, że mieliby do nich dużo więcej szacunku i
          > > odbiłoby się to napewno z korzyścią dla małzeństwa.
          >
          > gdybym usłyszała od swojego męża, że miałby dla mnie wiecej szacunku tylko
          > dlatego, że poślubiając mnie byłabym dziewicą...przestałabym go szanowac...

          Spodobało mi się to co napisałaś ...
          Dobrze, że nie wszyscy meżowie są tacy jak ci moi "respondenci" :-)
          Ja, z nimi oczywiście się nie zgadzam, pomijając już fakt,że jestem kawalerem.


          >
          >
          • maraiss Re: dziewice... 19.01.06, 15:32
            adzw napisał:
            >
            > Spodobało mi się to co napisałaś ...
            > Dobrze, że nie wszyscy meżowie są tacy jak ci moi "respondenci" :-)
            > Ja, z nimi oczywiście się nie zgadzam, pomijając już fakt,że jestem kawalerem.


            ja jeszcze nie mam męza; pisałam to hipotetycznie...
            czytając ciebie, że wszyscy mężczyźni świadomiemie czy podświadomie
            szukają dziewic może świadczyć tylko o tym ,ze większośc mężczyzn ma
            w sobie nature mittycznego króla Cypru- Pigmaliona, ktory szuka swojej
            Galatei:P
            • vatazhka Re: dziewice... 19.01.06, 21:43
              Piszesz chyba raczej o miłośnikach gumowych lalek...? ;)
    • w_winnetou Re: dziewice... 18.01.06, 20:11
      osobiscie spodobal mi sie wpis adzw ktory potrafil otwarcie powiedziec to czym
      chyba wielu zapomnialo. pewnym szacunku do pozniejszej zony skoro wiadomo ze
      miala paru przede mna. tylko co tu duzo mowic, jak moze byc powazne zyczenie
      faceta zeby on byl dla dziewczyny pierwszy kiedy sam juz dawno nie jest
      prawiczkiem. pisanie ze takie dziewczyny to jakies niewydymki to zwyczajnie
      obrazliwe, tak samo jak mowienie ironicznym tonem "prawiczek". sam bardzo
      szanuje takie dziewczyny, czasem zycie samo sie tak uklada ze nie nadarza sie
      ten wlasciwy albo ta wlasciwa(bo chlopacy tez tak maja). za szczyt glupoty
      uwazam zrobic to tylko dlatego zeby nie myslec ze jestem "w tyle". nie ma powodu
      czuc sie gorszym. wyobraz sobie sytuacje w ktorej chlopak nie nalega na seks a
      wydaje mu sie ze ona tak. to dopiero obciach, co? czy przyszloby wtedy komus do
      glowy ze on robil to bo mu na niej zalezalo ?? obawiam sie ze nikt :(
    • wodnik55 Re: dziewice... 19.01.06, 16:22
      nie oceniam, uważam że to decyzja i wybór kobiety, jeżeli czuje taką potrzebę
      to mi o tym opowie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka