Gość: Emka
IP: proxy / 217.153.27.*
30.10.02, 09:12
Jechałam dziś samochodem ponad godzinę do pracy (12 km). Faktem jest, że na
stacji benzynowej spędziłam ok 20 min, bo akurat terminal miał potrzebę
popsuć się (kasjer rzucił nim o podłogę w końcu :-)))), potem jedną kartę mi
odrzucono... fuck!... Jak to dobrze mieć dwa konta:-)) (nie mylić z kątami -
tych zdecydowanie więcej lepiej mieć).
A potem Corcas Travel! I idzie fama o Warszawiakach, że chamy za
kierownicą.... jak człowiek postoi w korku 40 min i ma świadomość, że spóźni
się na spotkanie do klienta, to śle bluzgi różnej maści! i wystarczy, że Bogu
ducha winny pieszy chce przejść przez jezdnię, już może to doprowadzić do
furii.
Ufff.... Wyładowałam swoją frustrację i już pięknie się usmiecham i itam
wszystkich :-D