Dodaj do ulubionych

Populizm, a kobiety czata...

29.01.06, 21:54
Nie-populistkom wstep wzbroniony, Nie-popularnym kobietą czata rownież*


*To chyba jasne madziu, ze Ty w tym watku nie komentujesz?
Obserwuj wątek
    • lejdik Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 22:16
      Ciesze sie yetko, że założyłaś ten wątek- przynajmniej jest jedno miejsce w
      którym My- Kobiety czatowo popularne będziemy mogły śmiało wymieniać swoje
      populistyczne poglądy nt. spraw które nas nurtują.
      Mnie np. interesuje gdzie obecnie przebywa sarenka i weszłam i czy one też są
      popularnymi populistkami, czy z nich indywidualne indywidua...?
      • yetq Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 22:30
        O lada, dobrze że jesteś, bo brak mi pomysłu na nowy, własny pogląd i bardzo
        chętnie bym się podczepiła pod Twój;)
        Wiesz ja też się zastanawiam gdzie SA nasz siostry współplemienne, może
        zatraciły własną tożsamość czatową i teraz szukają ją w świetle latarek? Ja
        chciałabym żeby już przestały się błąkać i jak ja już znajdą, to żeby szybko tu
        przyszły, bo chciałam zweryfikować ich poglądy z moimi.;)
        Jako kobieta społecznie populistyczna jestem to winna innym;)
        • lejdik Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 22:45
          Zasadniczo to ja uważam, że jeśli ktoś komuś coś ewentualnie nic nikomu nikt to
          myślę że wątpię...
          ps. z tymi 'siostrami współplemiennymi' to troszeczkę nieostrożnie napisałaś-
          weszłam jak się dowie, że jest jakieś plemię- to zaraz zacznie poszukiwać i
          plemiennego wodza i siadać mu przaśnym pośladkiem na kolanach, a skąd my do
          jutra jej wodza wytrzaśniemy???Jeszcze takiego z wygodnymi kolanami?
    • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 22:47
      yetq napisała:

      > Nie-populistkom wstep wzbroniony, Nie-popularnym kobietą czata rownież*
      >
      >
      > *To chyba jasne madziu, ze Ty w tym watku nie komentujesz?


      hehee, naprawdę mnie rozbawiłaś, no prawie do łez. :D
      może napisz jeszcze coś równie błyskotliwego, lubię sie pośmiać wieczorem.
      a szkoda, że nie potrafisz odpowiedzieć na moje pytanie......


      ojojoj co my teraz zrobimy, magda sie nie posłuchała w.p. aj waj, co to
      będzie??!!
      • lejdik Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 22:57
        Madziu, ale yetka wyraźnie prosiła o to, byś darowała sobie w tym miejscu
        komentarze((I trudno mi zrozumieć, że Ty jako kobieta, która popularną być w
        sieci ani nie chce, ani nie ma zamiaru- nie może się od komentowania
        powstrzymać, ale wiesz jak na drzwiach napisane- nie wchodzić- to wypada
        uszanować wolę gospodarza i po prostu pozostać za progiem...Oj widzę procesie
        dużo roboty przed Toba, wychowanie madzione to cieżki kawałek chleba, ale ufam,
        ze Ty Danton czata dasz radę:))
        • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 17:12
          bo jak mi ktoś, kogo nie bardzo szanuję próbuje coś narzucać to, wybacz, ale
          chciałabym poznac szczegóły, a poza tym, lubię się podroczyć.
          a czy yeti jest tu gospodarzem czy się przypadkiem zwyczajnie, regularnie
          szarogęsi?
          a teraz napiszę: lady, szanowna (hmm, dla niektórych być moze) bądź łaskawa nie
          próbować ze mną dyskutować, bo nie mam ochoty na to.
          i co zastosujesz się? (a jestem kulturalniejsza niż w/w yeti i błędów nie robię
          aż takich)
      • yetq Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 23:05
        Ależ się ta jedyna sprzeniewierzyła, żeby nie napisać wpierdzieliła między wódkę
        a zakąskę.. Czy Ty kobieto nie potrafisz czytać?? Lektora mam Ci wynająć?? Nie
        potrzeba nam tu gwiazdy jarmarcznej, dość mały show w parlamencie, żeby
        jeszcze patrzeć na Twoje "mędrkowanie" . Idź Ty, lepiej na spacer że
        żółwiem;)Albo z całą Mesą.*

        • yetq Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 23:07
          miało byc z Mensą, ale jedyna chyba to zrozumiała....
        • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 17:14
          yetq napisała:

          > Ależ się ta jedyna sprzeniewierzyła, żeby nie napisać wpierdzieliła między
          wódk
          > ę
          > a zakąskę.. Czy Ty kobieto nie potrafisz czytać?? Lektora mam Ci wynająć??
          Ni
          > e
          > potrzeba nam tu gwiazdy jarmarcznej, dość mały show w parlamencie, żeby
          > jeszcze patrzeć na Twoje "mędrkowanie" . Idź Ty, lepiej na spacer że
          > żółwiem;)Albo z całą Mesą.*
          >

          Mensą, kobieto, Mensą. a jak mesą to z małej litery.

          nadal bardzo mnie nurtuje, czy poza pogrywaniem pod publiczkę, masz jakieś
          osobiste "wąty" (rozumiesz słowo?) do mnie?
      • tojajosia Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 23:09
        Domyślam się,że Magdajedyna pęka właśnie ze śmiechu , bo to wy/my znowu czytamy
        bez zrozumienia jej słowa 'przemyślne'. Lady, to jest tak , im bardziej
        Magdejedyną Proces wyrzucał tym częściej pisała ...przekorna bestyjka;), ale
        pułapka bardzo mi się podoba :D
        • lejdik Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 23:14
          Wiesz josiu, nam też się spodobało, zwłaszcza, że od założenia tego wątku nie
          minęła godzina- i już był odzew;)))
          • yetq Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 23:20
            yapuszkowe drzewko , u ziemi usycha , przyszła tam dziewczynka z raczkami
            jedynymi, dołek palcem wykopała, posadziła i podlała...
            • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 17:16
              yetq napisała:

              > yapuszkowe drzewko , u ziemi usycha , przyszła tam dziewczynka z raczkami
              > jedynymi, dołek palcem wykopała, posadziła i podlała...



              "... oj głupia ty, głupia....."
              koniec cytatu.
        • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 17:15
          tojajosia napisała:

          > Domyślam się,że Magdajedyna pęka właśnie ze śmiechu , bo to wy/my znowu
          czytamy
          >
          > bez zrozumienia jej słowa 'przemyślne'. Lady, to jest tak , im bardziej
          > Magdejedyną Proces wyrzucał tym częściej pisała ...przekorna bestyjka;), ale
          > pułapka bardzo mi się podoba :D



          nieszanowna josiu, a skąd, jeśli można wiedzieć, wyrzucał mnie proces?
    • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 22:51
      aha i jeszcze jedno, "kobietom" a nie "kobietą" akurat w tym przypadku. zawsze
      miałaś skłonności do ortografów, ale myślałam, że przy procesie, który jest na
      to wyczulony wyszłaś na ludzi.
      • lejdik Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 22:58
        jeszcze tu jesteś?:>
        • yetq Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 23:11
          lada, wychodzisz na ludzi po drabinie i w baletkach? czy proca Cię podsadza?;)
          • lejdik Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 23:18
            Wychodzę wszędzie tam gdzie mnie google w(y)puszczą;))
            • yetq Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 23:21
              mnie tylko gogle cisną koło uszów jak jedyna mi się do wątku miesza;)
              • tojajosia Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 23:25
                no i spłoszyłam , wybaczcie ...
                • yetq Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 23:33
                  Josia, jedyna zapewne grzebie w źródłach mądrości żeby jak nam posta walnie, w
                  pięty poszło;)
                  • lejdik Re: Populizm, a kobiety czata... 29.01.06, 23:37
                    Krynica mądrości coś dzisiaj nie działa jak powinna, google padły...Żadnego
                    eufemizmu znaleźć nie mogę;))
                • proces7 Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 09:40
                  Josiu.
                  Dlaczego Wy tak nie lubicie magdyjedynej?
                  • tojajosia Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 10:31
                    Nie będę ukrywać,jestem zazdrosna o Ciebie proC.
                    • proces7 Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 10:43
                      tojajosia napisała:

                      > Nie będę ukrywać,jestem zazdrosna o Ciebie proC.

                      No ale przecież mnie nie możesz mieć. Lady nigdy do tego nie dopuści. Znasz ją i
                      wiesz, że osiąga zawsze co chce i jest bezwzględna (jak Lukrezia Borgia). Sama
                      widziałaś jaką jatkę urządziła na Alternativie. Doskonale pamiętam tę noc
                      krwawej rzezi ladymakbet. To była taka wirtualna Noc Długich Noży, albo Św.
                      Bartłomieja.
                      • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 17:24
                        proces7 napisał:

                        > tojajosia napisała:
                        >
                        > > Nie będę ukrywać,jestem zazdrosna o Ciebie proC.
                        >
                        > No ale przecież mnie nie możesz mieć. Lady nigdy do tego nie dopuści. Znasz

                        > i
                        > wiesz, że osiąga zawsze co chce i jest bezwzględna (jak Lukrezia Borgia). Sama
                        > widziałaś jaką jatkę urządziła na Alternativie. Doskonale pamiętam tę noc
                        > krwawej rzezi ladymakbet. To była taka wirtualna Noc Długich Noży, albo Św.
                        > Bartłomieja.
                        >
                        >
                        a teraz przetłumacz dziewczynie, bo do niej jakbyś cyrylicą napisał - nic nie
                        pojmie z tego co powyżej. musisz sie dostosować do poziomu rozmówcy
                        • lejdik Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 21:32
                          Z tego co czytam, wnioskuję, że chyba pora najwyższa na noc Walpurgii)))
                  • yetq Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 12:05
                    ja odpowiem w podobnym tonie jak josia, jak mogłeś mi to zrobić, ja przestałam
                    odwiedzać twoje privy z rozpaczy , że zacząłeś tyle czasu poświęcać jedynej,
                    człowieku mnie zazdrość skręcała jak spirala w długopisie;)
                    • lejdik Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 14:08

                      • nadziejkaa Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 16:00
                        Ja do magdy nic nie mam. Natomiast, jestem zaskoczona niechęcią co poniektórych
                        osób w stosunku do niej. Nie wiem jakie jest podłoże tego konfliktu i nawet nie
                        chcę wiedzieć. W każdym razie, ja, chyba zatrzymałam się na etapie starych,
                        dobrych czasów z pokoju "Dla dojrzałych (po 30-stce), kiedy to wszystkie
                        piszące kobiety w tym wątku stanowiły zgraną grupę. I tak sobie myślę, że chyba
                        nie macie większych w życiu problemów od tych tutaj (i dobrze), ponieważ nie
                        miałybyście ani czasu, a przede wszystkim ochoty na analizowanie każdego
                        napisanego słowa przez swojego "wroga".
                        To tylko takie moje małe spostrzeżenia do tego, co sobie tutaj ostatnio
                        poczytałam.
                        • nadziejkaa Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 16:02
                          Dla dojrzałych (po 30-stce)*

                          *po 30-tce
                        • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 17:27
                          nadziejkaa napisała:

                          Nie wiem jakie jest podłoże tego konfliktu


                          ja bym sie też chętnie dowiedziała, a potem, obiecuję, zamilknę i nie odezwę
                          sie do pan szanownych, którym sie nieco pod sufitem pomerdało.
                  • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 17:22
                    proces7 napisał:

                    > Josiu.
                    > Dlaczego Wy tak nie lubicie magdyjedynej?


                    właśnie o to samo chciałabym, próbuje zapytać. naprawdę interesują mnie
                    mechanizmy, którymi sie sz.p. kierowały. bo nie przypominam sobie,
                    żadnego "spięcia" między mną a yeti albo josią (lady wykluczam, bo zdarzyło jej
                    się odstawić swego czasu publiczny popis). wnioskować mogę jedynie (sic) że
                    panie, po prostu płyną na fali popularności netowej, mając kapowniczki, w
                    których zaznaczają sobie skrupulatnie, kogo w danym sezonie się lubi, szanuje,
                    a kogo wręcz przeciwnie. przy kim opłaca się pokazać a kogo opłaca się opluć.
                    ot, takie chorągiewki.
                    • proces7 O Magdaleno... 30.01.06, 19:21
                      magdajeden napisała:

                      > naprawdę interesują mnie
                      > mechanizmy, którymi sie sz.p. kierowały. bo nie przypominam sobie,
                      > żadnego "spięcia" między mną a yeti albo josią

                      Bosz, madziu... Ja zaczynam Ci współczuć. Zaczynam nieco weryfikować mój
                      stosunek do Ciebie. W zasadzie, to przecież Ty jesteś jak anioł niewinna i
                      czysta jak łza.
                      Dla Ciebie:

                      Przyjaciół masz cały krąg obok siebie
                      I ciągle ktoś przy tobie jest jak żart
                      Zamykasz wciąż swoja twarz, swoją rolę
                      Dopóki jesteś pośród nas

                      Wieczorem sama w domu
                      Zamknięta w pusty pokój
                      Przed sobą widzisz jakiś cień
                      Dlaczego schylasz głowę
                      Zamykasz nagle oczy
                      W milczeniu znowu cofasz się

                      O Magdaleno, Magdaleno
                      Choć dla wszystkich jesteś nie ma ciebie nikt
                      O Magdaleno, Magdaleno
                      Jaka drzazga w twoim pustym sercu tkwi

                      Zabiorę cię z tamtych ścian wezmę z sobą
                      Nie będziesz już musiała grać, wciąż grać
                      Zaczną się znów zwykłe dni, zwykłe noce
                      To wszystko, czego dziś brak ci

                      Nie będziesz sama w domu
                      Zamknięta w pusty pokój
                      Już nie powróci żaden sen
                      Dlaczego schylasz głowę
                      Zamykasz nagle oczy
                      W milczeniu znowu cofasz się
                      • magdajeden Re: O Magdaleno... 30.01.06, 22:42
                        proces7 napisał:

                        > Bosz, madziu... Ja zaczynam Ci współczuć. Zaczynam nieco weryfikować mój
                        > stosunek do Ciebie. W zasadzie, to przecież Ty jesteś jak anioł niewinna i
                        > czysta jak łza.

                        prawda?

                        nie magdalena >> skucha
                    • lejdik Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 21:59
                      Wstyd mi za swoje koleżanki, które opluwają magdę jedyną sprawiedliwą. Bo któż
                      inny jeśli nie Ona właśnie potrafi uświadomić nam naszą małość, nasze ułomności-
                      potrafi ukazać nasze postaci takimi jakimi są naprawdę, wskazać błędy jakie
                      zdarza nam się popełniać, ocenić stan i jakość naszych umysłów!

                      PS. A tak poważnie madziujedyna- doceń, że zrobiłyśmy Ci przyjemność i
                      zapewniłyśmy miejsce w którym będziesz mogła pluć swoim jadem bez większej
                      krzywdy dla nikogo. Nadal chcesz w naszych (czy czyichkolwiek) oczach uchodzić
                      za osobę, która jest ponad- blogowo/forumowe sprawy?:>)
                      PS.2- o chorągiewkach pisałaś już w związku z "Aferą kolejową"- ja nie wiem,
                      nie stać Cie było teraz na inną metaforę?:>
                      • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 23:15
                        lejdik napisała:

                        > Wstyd mi za swoje koleżanki, które opluwają magdę jedyną sprawiedliwą. Bo
                        któż
                        > inny jeśli nie Ona właśnie potrafi uświadomić nam naszą małość, nasze
                        ułomności
                        > -
                        > potrafi ukazać nasze postaci takimi jakimi są naprawdę, wskazać błędy jakie
                        > zdarza nam się popełniać, ocenić stan i jakość naszych umysłów!

                        ależ krasomówcza nadinterpretacja.
                        >
                        > PS. A tak poważnie madziujedyna- doceń, że zrobiłyśmy Ci przyjemność i
                        > zapewniłyśmy miejsce w którym będziesz mogła pluć swoim jadem bez większej
                        > krzywdy dla nikogo. Nadal chcesz w naszych (czy czyichkolwiek) oczach
                        uchodzić
                        > za osobę, która jest ponad- blogowo/forumowe sprawy?:>)

                        eeee, jestem ponad i najbardziej cie to boli. jaki jad? zaplułaś mnie swoim i
                        teraz mi żałujesz?

                        > PS.2- o chorągiewkach pisałaś już w związku z "Aferą kolejową"- ja nie wiem,
                        > nie stać Cie było teraz na inną metaforę?:>

                        nie, ta jest idealnie pasująca i w zupełności wystarczająca.
                        chociaż faktycznie, aż takie rozchwiane to one nie są, w porównaniu do
                        bohatera "afery kolejowej" >>> nie pisz do mnie madziu, bo mi się cofa
                • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 17:19
                  tojajosia napisała:

                  > no i spłoszyłam , wybaczcie ...

                  no niestety, pochlebiasz sobie. akuratz tobą to już w ogóle nie bardzo jest o
                  czym dyskutować.
                  ale nie bój nic, jesteś wszedzie tam gdzie można swiecic odbitym blaskiem? od
                  kogo sie dziś odbijasz?
        • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 17:17
          lejdik napisała:

          > jeszcze tu jesteś?:>


          adwokat z urzędu??
          • lejdik Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 21:42
            bijemy jakieś nowe rekordy?;)))I jaka będzie nagroda- bo muszę wiedzieć nim
            napisze madziuli o tym co jest przyczyną 'konfliktu';)))
            • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 23:16
              lejdik napisała:

              > bijemy jakieś nowe rekordy?;)))I jaka będzie nagroda- bo muszę wiedzieć nim
              > napisze madziuli o tym co jest przyczyną 'konfliktu';)))


              Jezu, czy ty musisz sie wszedzie wepchnąć? wścibska jesteś? masz kompleksy czy
              manię wielkości?
              • lejdik Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 23:23
                a propos 'wpchnięcia' vide post nr1;))
          • yetq Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 21:44
            biedna niewinna jedyna, przyszła dociekać prawdy czemu jej nie lubią, wszędzie
            gdzie się popisuje sobie pojawia się zgrzyt, i to wszędzie przez Nas, kobiety
            populizmu??
            • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 23:17
              yetq napisała:

              > biedna niewinna jedyna, przyszła dociekać prawdy czemu jej nie lubią, wszędzie
              > gdzie się popisuje sobie pojawia się zgrzyt, i to wszędzie przez Nas, kobiety
              > populizmu??

              pisz jeszcze, pisz, może kiedyś uda mi sie zrozumieć twój zawiły tok myślenia.
              ale może, bądź litościwa dla maluczkich i rób przypisy
              • yetq Re: Populizm, a kobiety czata... 30.01.06, 23:40
                dziwne że wszyscy, wszystko rozumieją tylko Ty masz z tym problemy jedyna. Może
                czas zasiąść w jakimś głębokim fotelu i oddać się kontemplacji, jeśli wiesz co
                ten wyraz oznacza. I nie mam zamiaru ułatwiać Ci czytania, jakimiś przypisami;)
                • magdajeden Re: Populizm, a kobiety czata... 31.01.06, 00:03
                  to ja cie nie bede czytać.
                  i co ci pozostanie? pustka i echo klakierów.
                  • proces7 Re: Populizm, a kobiety czata... 31.01.06, 02:19
                    Dziwię sią Wam dziewczyny. Przecież kiedyś, jeszcze tak niedawno, wspólnie
                    banowałyście ludzi w pokoju "Dla dojrzałych po 30-tce". Byłyście niejako
                    "brothers in arms". No może raczej "sisters". O ile pamietam, to magdajedyna
                    podlegała yetQóóó. Babska armia opek na emeryturze. Ciekaw jestem, czy
                    magdajedyna pozwalała sobie na taką niesubordynacje wobec czerwonej yeti na
                    czacie. W warunkach bojowych i pełnej mobilizacji sił i środków.
                    • woow2306 Re: Populizm, a kobiety czata... 31.01.06, 15:27
                      madiu... przed momentem czytałam Twój wątek: "zdechło"... coś Ci pokażę:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33883&w=34515954&a=34553390
                      to znów i tu jest aktualne... i dlaczego Ty masz pretensje do wszystkich tylko
                      nie do siebie? po co łazisz tam gdzie na drzwiach napisali: "dla madzi nikogo
                      tu nie ma"? a jak kąsają to się boczysz i skrzywdzoną udajesz... to mi
                      przypomina jeden niesmaczny dowcip, którego puenta brzmiała: "gdzie tu sens?
                      gdzie logika?"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka