Dodaj do ulubionych

nie lubię chodzić do...

02.02.06, 14:15
- fryzjera
- fotografa
brrrr

Do fryzjera dziś idę, ciekawa jestem bardzo, bo idę w nowe miejsce polecone
przez koleżankę z pracy, idziemy razem, jakby co, będę wiedziała "komu
podziękować" jak efekt będzie nie taki jaki powinien być.
Obserwuj wątek
    • litania Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 14:20
      do fryzjera lubie!! a do fotografa nie znoszę -to ustawianie-trochę w
      prawo,trochę w lewo głowa uśmiech Mam ochotę warczeć...
      • villamos Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 14:32
        eee, fajnie jest u fryzjer(ki :>), a i efekt na jakiś czas poprawia humor ;)
        • daisy7733 Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 14:34
          poprawia humor nam czy osobom ktore nas ogladaja? ;)
          • gosiak_75 Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 14:36
            poprawia humor nam czy osobom ktore nas ogladaja? ;)

            Jeśli efekt będzie gorszy niż przed pójściem do fryzjera, to poprawi się
            humor "życzliwych" koleżanek.
            • litania Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 14:59
              e tam ,mnie bardzo poprawia humor nowa fryzurka:))
              • malmoni20 Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 15:12
                ja tez lubie chodzić do fryzjera, lubię jak ktos sie zajmuje moimi wlosami,
                odprężam sie wtedy :)
    • queen_sindel Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 16:08
      Ja też nie lubię, bo:
      - efekt pracy fotografa nigdy mnie nie satysfakcjonuje ;)
      - efekt pracy fryzjera mi odpowiada (jak to u ulubionej fryzjerki) ale nie
      znoszę samego procesu... dotyczy to także kosmetyczki :|
      • ludzik_ta Lubię chodzić 02.02.06, 16:57

        Moja pani Ania jest fajna, stawia mi irokeza, zawsze przez chwilę się zastanawiam "a może by tak faktycznie się czesać"?
        • litania Re: Lubię chodzić 02.02.06, 19:08
          spróbuje ludziku-będziesz miała kolorowy czubeczek jak twoje papugi:))) już
          widzę ludzika dumnie poruszającego sie po mieście,z pięknym kolorowym
          irokezem....:))
    • wesola_kicia Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 20:41
      do sklepu
    • villamos Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 21:00
      o kurcze, ale mam jarzenie, dopiero teraz zaświtało mi, że tytuł wątka jest
      otwarty :); chyba mój intelektualny biorytm słabnie he he :)))

      więc ja nie lubię chodzić do:

      - sklepu na inne zakupy niż spożywcze
      - banku
      - na pocztę (wrrr wrrr wrrr)
      - klubów :) [z paroma wyjątkami]
      - rzeźnika!!! (czytajcie lekarza).
    • villamos Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 21:01
      gosiak, i jak efekty?
      • gosiak_75 Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 21:37
        wstrętna panikara, jasne,że jest SUPER, jest to co chciałam :)
        • litania Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 21:42
          no to cieszymy się,że ty się cieszysz:)))
    • mumuja Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 23:56
      toż ja się ustawiłam w życiu:
      mam znajomego fotografa
      i znajomego fryzjera, dostępnego na życzenie (jak mam humor nie ten, to mi robi
      na głowie wariacje - dziś nowe cięcie i kolory - właśnie wróciłam. Jest ok.
      I co ważne - świadczymy sobie usługi wymienne towarowe
      • litania Re: nie lubię chodzić do... 02.02.06, 23:58
        a ty co mu wzamian robisz? manicure?
        • ludzik_ta :))) 03.02.06, 00:05

          Litania, moją głupawkę trudno zgasić.. :)
        • mumuja Oj, Litanio 03.02.06, 00:07
          ja mu robię makijaż
          oraz zapewniam całodobową pomoc psychoterapeutyczną :)
          • mumuja aha, 03.02.06, 00:14
            no i obiecałam mu dziś masaż :)
            • ludzik_ta ma-uri? 03.02.06, 00:16

              to ja też chcę!

              :)
              • mumuja musisz odwiedzić. 03.02.06, 00:20
                nie wymasuję przecież klawiatury.
                dam Ci telefon do mojej asystentki, ona umówi Cię na dogodny termin
                • ludzik_ta Ty też masz Marysię, 03.02.06, 00:27
                  z którą mają pierwszy kontakt wpadający Ci do maila? :))
                  • mumuja Re: Ty też masz Marysię, 03.02.06, 00:34
                    nie chciałam głośno mówić, no ale dobrze, powiem już - to Marian!
                    • ludzik_ta Asystent? 03.02.06, 00:35
                      :) Prześlij mu ucałowania od mojej Marie :)
                      • mumuja Re: Asystent? 03.02.06, 00:37
                        ja masuję VIP-y, Marian - asystentki
                        • ludzik_ta cha cha cha :) 03.02.06, 00:40


                          mogę do Mariana?
                          • mumuja Re: cha cha cha :) 03.02.06, 00:47
                            marian@gazeta.pl
                            • ludzik_ta ten Marian jest nieaktywny :) 03.02.06, 00:49

                              ściema :)
                              • mumuja Re: ten Marian jest nieaktywny :) 03.02.06, 00:55
                                mi nie wierzysz? Mi?????
                                Marian jest widocznie z czyjąś asystentką. Masażem zajęty oczywiście
                                • ludzik_ta Już aktywny 03.02.06, 01:05


                                  marian@gazeta.pl
                                  :P
      • ludzik_ta To ja też pochwalę swojego R. 03.02.06, 00:04

        :)

        Już mnie nie strzyże odkąd przemalowałam jego "dzieło" (Twój kolega ten drażliwy na pukcie swojej pracy, mumi?)

        ale:
        - pożycza książki, filmy, zaprasza na Sylwestra :)
        - dzwoni, gdy wyczuwa, że się wykorpytnęłam


        • mumuja Re: To ja też pochwalę swojego R. 03.02.06, 00:09
          nie drażliwy, daje freedom :)
          właśnie przywiozłam pożyczonego Preisnera
          po 6 godzinach gadania boli mnie żuchwa :)
          • ludzik_ta ładne słowo 03.02.06, 00:11

            jak szczeżuja :)
            która płyta?
            • mumuja Re: ładne słowo 03.02.06, 00:16
              Requiem for my friend
              cieszę się jak dziecko, leci sobie...

              widziałam jeszcze parę płytek, przy których zaświeciły mi się oczka i
              wyszczerzyły ząbki, ale dałam radę być dobrze wychowaną panienką i pożyczyć na
              razie jedną
              • ludzik_ta ja zgarniam :) 03.02.06, 00:18
                mam to po siostrzenicy :) ona, wiesz, "dunio, dunio" :)
                • litania Re: ja zgarniam :) 03.02.06, 00:21
                  ja też taka niewychowana-zabieram co mi w łapska wpadnie i właściciele nie
                  zdążą schować:) ale oddaje:)
                • mumuja Re: ja zgarniam :) 03.02.06, 00:21
                  nie przesłucham wszystkiego naraz
                  Wiesz, ten ciągły brak wolnego czasu...

                  poza tym, nadmiar emocji mi szkodzi
                  • litania a mi 03.02.06, 00:29
                    nie.... skocznie podskakuje na jednej nodze pobudzona trzecią kawą:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka