Dodaj do ulubionych

Czat a rodzina

02.02.06, 16:05
Czy Wasze dzieci, mężowie, żony wiedzą, że chodzicie na czat? Że pisujecie na
forach? Czy raczej to ukrywacie przed rodzinami? Wchodzicie potajemnie, gdy
ich nie ma w domu. Ukradkiem, nocą albo z pracy.
I potem tu widzimy pyskate flądry albo pełne finezji laseczki. A w
rzeczywistości to umęczone życiem, zaniedbane i niedoceniane przez mężów
kobiety. Szukające tu jakiegoś złudnego potwierdzenia swej wartości.
Obserwuj wątek
    • woow2306 Re: Czat a rodzina 02.02.06, 16:41
      wiedzą... wiedzą...(chyba;))
      • proces7 Re: Czat a rodzina 02.02.06, 19:14
        Nie sądzę. Skrzętnie ukrywam przed rodziną moją czatową biografię.
        Gdyby przykładowo moi realni kumple wiedzieli, co ja robię na czacie, to by im
        dupy ze śmiechu poodpadały.
        • woow2306 Re: Czat a rodzina 02.02.06, 19:31
          proces...ale zaczynasz drążyć...napisałam ogólnie: wiedzą... a ile wiedzą? tyle
          na ile im pozwalamy.... poza tym pytałeś o rodzinę, a nie wspominaleś o
          znajomych... mój mąż od początku wiedział, że bawię się na czatach... i tylko
          raz stwierdził, że to niemożliwe, żebym była jego żoną (było to po tym jak
          zobaczył mnie na nicku : "bromba z glusiem") i teraz też wie, że sumiennie
          śledzę zasoby naszej małej, wirtualnej biblioteki,ze szczególnym wskazaniem na
          dział lektur obowiązkowych... i męczę go stukaniem tipsów o klawiaturkę kiedy
          piszę kolejny, bezsensowny czasem, koment pod bardziej czy mniej zabawnym
          wątkiem....
          • proces7 Re: Czat a rodzina 03.02.06, 13:46
            W ogóle go nie rozumiem. Niezwykle cierpliwy gość z Twego męża. Niespotykanie
            cierpliwy człowiek;-).
            • proces7 Re: Czat a rodzina 03.02.06, 13:49
              Niespotykanie _spokojny_ człowiek to chyba było.
              • woow2306 Re: Czat a rodzina 03.02.06, 14:00
                nooooo... jest spokojny niesłychanie...;)
                • proces7 Re: Czat a rodzina 04.02.06, 17:26
                  Dowodem na to jest choćby to, że jeszcze żyjesz.
                  • miia1 Re: Czat a rodzina 24.02.06, 00:49
                    Żyje, ale w jakim stresie. Biedna woowka zastawia kijem od szczotki drzwi w
                    toalecie, kiedy mąż idzie skorzystać, a potem w popłochu siada do czata. Wypycha
                    go za drzwi z psem sugerując, że piesek zjadł coś nieświeżego...Oczywiście ma to
                    swoje zalety, bo wyzwala w niej niezwykłą kreatywność.
                    • proces7 Re: Czat a rodzina 24.02.06, 06:11
                      Wiesz miia. Te czatowe kobiety powinny dziękowac Bogu, że w ogóle mają mężów. Że
                      jeszcze mają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka