Dodaj do ulubionych

spotkałam kogoś

09.02.06, 08:45
jest ciepły, opiekuńczy, wyrozumiały, wieczny optymista który podnosi mnie
zawsze na duchu, wierzy we mnie i daje mi odczuć że jestem dla niego kimś
ważnym taki facet do rany przyłóż
jednak jak to się zwykle zdarza nic co piękne nie może być prawdziwe ponieważ
on jest żonaty, ma dzieci więc kontakt z nim ogranicza sie do wysylania maili
czy sms, kontakt wzrokowy czasami na korytarzu gdyż razem pracujemy lub
przelotnie spotkamy się na papierosie
ach jakie to życie jest przewrotne
spotkałam bratnią duszę jednak nie mogę się z nią od czasu do czasu spotkać
żeby się wyżalić żeby zwyczajnie pogadać co słychać gdyż żona tego nie
pochwala
może i ma rację bo to z nią powinien spędzać cały wolny czas, z nią dzielić
się wrażeniami i problemami itd. a ja w pewnym sensie zabierałabym jakąś
cząstkę jego dla siebie
ona sie boi zapewne jednego jednak miedzy nami nie istnieje żadna chemia
fizyczna, granica naszych kontaktów zostala wyraźnie wyznaczona
(zresztą on nie byłby zdolny do zdrady za bardzo kocha żonę a ja nie widze
siebie w roli osoby która rozbija rodzinę - nie ten charakter)
my sie po prostu dobrze rozumiemy, zawsze mamy o czym pogadać, nie nudzimy
się w swoim towarzystwie
jednak normalne stosunki chyba nie są nam pisane
szkoda bo naprawdę stał się dla mnie ważną osobą których w moim życiu jest
niewiele a przecież tak trudno spotkać przyjaciół
więc jak się trafia taki od serca to nie wolno go puszczać
cóż zatem robić?
Obserwuj wątek
    • wesola_kicia Re: spotkałam kogoś 09.02.06, 08:49
      bynajmniej jest z Tobą szczery
      i ciesz się
    • villamos Re: spotkałam kogoś 09.02.06, 09:14
      [właśnie, nie ten charakter]

      chłodna intuicja mówi mi - tzeba sobie darować, ograniczyć do minimum relacje.
      wierzę w sytuacje, gdy ludzie w związkach są otwarci na innych, bo w siebie
      bezgranicznie wierzą, lecz jeśli nie masz pewności, że tak jest (a jest chyba
      przeciwnie), szkoda ryzykować, że ktoś nie wyjdzie z tego bez szwanku. a tak
      zapewne by się stało.
    • sereni Re: spotkałam kogoś 09.02.06, 09:18
      Cienka jest granica ...
      Bywa i tak,ze nawet jeśli rozsądek mówi:nie..dusza krzyczy:tak.
      I wtedy wpadamy w otchłań..jak ta śliwka co wpadła w kompot .krzycząc nie ..
    • beautiful.day.monster No co Ty.... 09.02.06, 09:37
      zalewasz.

      Sptykacie się na fajce, już wiesz że to bratnia dusza, wysyłacie maile i smsy i
      nie możecie się umówić bo żona, i najciekawsze po tym wszystki nie ma
      absolutnie żadnej, ale to żadnej chemii. :o

      Zmyślasz!

      Idę stąd :(
      • beautiful.day.monster No dobra.... 09.02.06, 09:42
        nie zmyślasz.... trochę przejaskrawiasz, albo źle intermretujesz :)

        [emocje!]
        • wesola_kicia Re: No dobra.... 09.02.06, 09:43
          a moze mowi top co czuje
          • beautiful.day.monster Może to ... 09.02.06, 09:51
            czuje, ale nie ma aż tak szlachetnych facetów i tak rozsądnych dziewcząt. w
            karzdym z nas tkwi monster tzn zwierzaczek i nigdy nie prowadzimy tak
            jednoznacznie granicy między dobrem a złem.

            co za sztachetna para, są dla siebie stworzeni i rozumiejąc to nie będą razem.
            byćmoże jakby byli mniej do siebie podobni to coś by sie stało.

            absurd!
            • wesola_kicia nie myśle dziś racjonalnie 09.02.06, 09:55
              czuje sie okripnie
              wiec nie mysle co pisze
              w nocy miałam miekkie ladowanie
            • beautiful.day.monster Monster dziś trzaska... 09.02.06, 09:56
              nowe zasady ortografii, za rok wydam słownik :)
              :)))

              - A karzdy ktury siem bendzie z monstera smiał ten dostanie w ryj.... :)

              - wenrzykiem :)
              • wesola_kicia Re: Monster dziś trzaska... 09.02.06, 09:59
                ej tylko
                mnie nie bij
            • daria313 Re: Może to ... 09.02.06, 10:56
              jaka znowu szlachetna para??? on ma rodzinę którą kocha i ja o tym doskonale
              wiem i mi to wcale a wcale nie przeszkadza
              ba ja go nigdy jako obiekt pożądania nie traktowałam
              on mi po prostu dodaje wiary w siebie, poprawia humor
              a opróćz rozmowy nigdy sie nic nie wydarzyło choć okazji było wiele bo czasami
              nas wpólnie gdzies wysyłają z pracy
              on sie zawsze zachowuje wobec mnie jako gentelmen a skoro już tyle czasu
              upłynęło i nic nie wskazuje że ma jakies nieczyste zamiary to czemu tak ciężko
              uwierzyć, że taka znajomość jest niemożliwa
        • daria313 Re: No dobra.... 09.02.06, 10:48
          co źle interpretuję? co przejaskrawiam?
          ja wiem że nie jestem mu zupelnie obca osobą i vice versa
          czy to źle???
          • wesola_kicia kurcze 09.02.06, 10:52
      • ludzik_ta Monster? 09.02.06, 09:48

        masz u mnie piątkę ;)

        Daria, przyjaźnicie się, to ładne, ale nie nadinterpretuj, nie warto.
        • beautiful.day.monster Jak było ? 09.02.06, 09:53
          all correct ? :)
    • olowa Re: spotkałam kogoś 09.02.06, 10:01
      ciężko mi uwierzyć w to, że między wami nie ma żadnej (nawet tłumionej)
      chemii...
      Ktoś kiedyś wyłożył mi dość osobliwy pogląd: przyjaźń między kobietą i
      mężczyzną jest możliwa pod warunkiem, że akt seksualny miał już miejsce...

      A te otwarte związki...na coś takiego trudno przystać w dzisiejszych i chyba
      nie tylko w dzisiejszych) czasach, nie dziw się jego żonie...
      Granice są po to, żeby je przektaczać - podobno - a ta Wasza...taka wątła...
      w każdym bądź razie - powodzenia!
      • wesola_kicia Re: spotkałam kogoś 09.02.06, 10:13
        chemia jes wszędzie
        ale czy
        prawa fizyki podziałaja??
      • litania Re: spotkałam kogoś 09.02.06, 10:38
        a co zrobić jeśli moim przyjacielem jest gej? koniecznie mam go do łóżka
        zaciągnąć?:))
        • ludzik_ta nie uda się.. 09.02.06, 10:44

          :)

          Ale to jest ta idealna sytuacja przyjaźni :)
          • litania Re: nie uda się.. 09.02.06, 10:50
            zawsze wiedziałam,że wybieram idealne sytuacje:))

            czyżbym sama była idealna?....

            eee nie-byłabym nudna....:))
          • olowa Re: nie uda się.. 09.02.06, 11:34
            otóż to...
    • niqaab Re: spotkałam kogoś 09.02.06, 10:24
      Wiesz co Daria, ja tez tak myślałam o pewnym panu i prędko się okazało, że
      bratnia dusza nie jest taka bratnia. Jak tylko opadły pierwsze emocje...
      • daria313 Re: spotkałam kogoś 09.02.06, 11:07
        ja go tak postrzegam ale nie daje mu tego odczuć bo wtedy dopiero mogłyby
        zachodzic jakies podejrzenia
        może to dziwnie zabrzmi ale ja nie widze w nim faceta tylko osobe która mnie
        rozumie i płeć jest akurat tutaj mało znacząca
        on wie że go lubię i tyle
        on mi mówi że mnie lubi i tyle
        na samym początku też myślałam że on jednak coś do mnie czuje, bo przecież
        niemozliwa jest znajomość między facetem a kobieta bez żadnych podtekstów
        drążyłam podpuszczałam ale doskonale sobie dawał radę z moimi podchodami
        i nie mógł pojąć czemu ja to widze w ten sposób
        przeciez nigdy mi nie dał odczuć że coś niestosownego do mnie czuje i vice versa
        bo rzeczywiście tak jest
        • daisy7733 Re: spotkałam kogoś 09.02.06, 11:30
          no to w czym jest problem?
          czy może tylko chciałaś się podzielić z nami tym że znalazłaś kogoś takiego?
          • olowa Re: spotkałam kogoś 09.02.06, 11:32
            też nie widzę problemu...
            a siebie jesteś pewna (po co robiłaś podchody kobieto przebiegła?)?
            • sweetassugar a może chciala się upewnić 09.02.06, 11:39
              na samym początku po prostu czy on ma czyste zamiary ale tak naprawde
              czy tylko pięknie mówi
              • olowa Re: a może chciala się upewnić 09.02.06, 11:42
                nie chce nikogo urazić - wydaje mi się, że nie tego chciała
                • daria313 nie a czego? 09.02.06, 11:45
                  wyznania miłości, zaciągnięcia do łóżka?
                  • daisy7733 Re: nie a czego? 09.02.06, 11:46
                    na to pytanie chyba sama powinnaś sobie odpowiedzieć
                    • daria313 ale widzę że inni i tak swoje wiedzą 09.02.06, 11:47
                      • daisy7733 Re: ale widzę że inni i tak swoje wiedzą 09.02.06, 11:49
                        przecież wiesz że to jest forum a nie kółko wzajemnej adoracji każdy tutaj może
                        wypowiedzieć swoje zdanie, myślę że powinnaś się z tym liczyć no i z tym że nie
                        wszystkie opinie będą pozytywne
                        • daria313 Re: ale widzę że inni i tak swoje wiedzą 09.02.06, 11:54
                          ale ja do nikogo nie mam pretensji za wyrazone opinie
                          kiedys uważałam ja osoby tutaj wypowiadające się że taka znajomość nie jest
                          możliwa póki się w takiej sytuacji nie znalazłam
                          a teraz sądzę że jednak jest
                          ja znam siebie i wiem że nawet gdyby on mi sie strasznie podobał fizycznie był
                          ucieleśnieniem moich marzeń ja się do pewnych rzeczy nie posunę bo dla mnie
                          małżeństwo to rzecz święta
                          • daisy7733 Re: ale widzę że inni i tak swoje wiedzą 09.02.06, 11:57
                            i to Ci się ceni
                            • malmoni20 Re: ale widzę że inni i tak swoje wiedzą 09.02.06, 12:00
                              taka przyjaźń ma swoje zalety, nie musisz sie obawiac że on do Ciebie poczuje
                              coś wiecej niż przyjaźń, jeśli chesz widzieć w Nim tylko przyjaciela to taki
                              układ jest fajny, gorzej jak jedna ze stron sie za mocno zaangazuje, a czasami
                              granica między przyjaźnią i większym uczuciem jest bardzo płynna,
                              • sweetassugar może się mylę ale 09.02.06, 12:06
                                jeśli facet kocha żonę szczerze i z całego serca to przyjaźn z inna kobietą
                                tego nie zmieni
                                • villamos Re: może się mylę ale 09.02.06, 12:08
                                  Wiesz, tu chyba potrzeba innego spojrzenia. W sferze faktów nic nie będzie, ok.
                                  Ale czyż wyobraźnia nie podsuwa pokus? Przypomnijcie sobie choćby film "Między
                                  słowami" ;)
                                  • olowa Re: może się mylę ale 09.02.06, 12:09
                                    no tak, ta nasza wyobraźnia...i myśli błądzące mimowolnie....
                                  • sweetassugar pokusy w sferze wyobraźni 09.02.06, 12:15
                                    każdy ma
                                    czy to dotyczy koleżanki z pracy czy aktorki, modelki nieważne
                                    póki te pokusy nie zostana urzeczywistnione jest wszysko ok
                                    fakt że z koleżanką z pracy pokusa przychodzi łatwiej niż w pozostałych
                                    przypadkach bo kolezanka jest na wyciągnięcie ręki
                                    jednak każdy ma jakis system wartości i jeśli facet ślubuje żonie wierność ten
                                    zakazany owoc go nie skusi a przynajmniej nie powinien
                                    • daisy7733 Re: pokusy w sferze wyobraźni 09.02.06, 12:16
                                      właśnie - nie powinien
                                      ale czy ne skusi?
                                      • sweetassugar to już zalezy od niego 09.02.06, 12:22
                                        przecież nie każdy facet ma zdradę wpisaną w życiorys
                                        • daisy7733 Re: to już zalezy od niego 09.02.06, 12:23
                                          jasne że nie każdy
                                    • olowa Re: pokusy w sferze wyobraźni 09.02.06, 12:25
                                      racja - nie powinien
                      • olowa Re: ale widzę że inni i tak swoje wiedzą 09.02.06, 11:50
                        specyfika tego forum...
    • wesola_kicia spotkałam byłego 09.02.06, 11:31
    • sweetassugar Re: spotkałam kogoś 09.02.06, 11:35
      hmm
      a jaka jest różnica między facetem a kobietą jeśli chodzi o bratnią duszę?
      w zasadzie żadna prawda
      nie ma znaczenia czy dobrze sie rozumiemy z osobą starszą czy młodszą o 20 lat,
      z osobą o odmiennej orientacji seksualne czy płciowej
      wtedy liczy się tylko to co ona ma w sobie co nas do niej przyciąga, takie
      wewnętrzne światełko
      tylko niestety nadal pokutuje przekonanie że taka więź miedzy kobietą i
      mężczyzną musi sie prędzej czy później skończyć w łóżku
      nie zgadzam się z tym
      taka znajomość jest jak najbardziej możliwa
      jeśli komuś dobrze życzymy i vice versa to nie chcemy go skrzywdzić i wtedy
      igraszki damsko męskie nie zaprzątaja nam głowy
      cieszymy sie po prostu że jest ktoś komu na nas zależy i nie posądzmy go na
      każdym kroku o nieczyste intencje bo właśnie stąd bierze się przekonanie że coś
      jednak wisi w powietrzu nawet gdy tak nie jest
    • villamos Będzie brutalnie :))) 09.02.06, 11:55
      A mnie się spodobała opinia, że prawdziwa przyjaźń między mężczyzną a kobietą
      jest możliwa pod warunkiem odczuwania do siebie lekkiego fizycznego wstrętu..
      • daria313 Re: Będzie brutalnie :))) 09.02.06, 12:01
        jeżeli ktoś do kogos czuje fizyczny wstręt to ciężko mu przebywać w
        towarzystwie takie osoby nie uważasz?
        • villamos Re: Będzie brutalnie :))) 09.02.06, 12:04
          napisałem lekki... a intencje niewinne, chodzi tylko o przytłumienie tej
          zwierzęcości, która nakazuje patrzeć na płeć przeciwną jako obiekt seksualny
          • olowa Re: Będzie brutalnie :))) 09.02.06, 12:06
            nie wyobrażam sobie tego...
            może jestem w tym ograniczona, albo poprostu nie doświadczyłam i jest mi to
            obce, wydaje się niemożliwe...
          • sweetassugar nawet jeśli 09.02.06, 12:11
            facet - żonaty dodajmy patrzy na płec przeciwną jako na obiekt seksualny to
            jeśli jest poważny,odpowiedzialny i kocha żonę to nie pozwoli sobie na chwile
            słabości
            • olowa Re: nawet jeśli 09.02.06, 12:12
              to zdradza się tylko z "niemiłości"?
              • sweetassugar nie tylko 09.02.06, 12:18
            • villamos Tu Cię też dopadnę :))) 09.02.06, 12:14
              Znów, co to jest chwila słabości? Zdradzamy w łóżku czy w głowie? Czy przelotne
              [nie zwykłe] muśnięcie ręki to słabość? Nie chodzi mi o opinię otoczenia, tylko
              skutki dla uczestników.
              • sweetassugar Re: Tu Cię też dopadnę :))) 09.02.06, 12:20
                na zdradę fizyczna człowiek ma znacznie większy wpływ nie sądzisz?
                na kłębiące sie mysli ciężko coś poradzić ale pociąg fizyczny chyba można
                trzymać na wodzy że się tak wyrażę
                • daisy7733 a powiedzcie mi 09.02.06, 12:22
                  chcielibyście wiedzieć gdyby partner/ka was zdradził/a?
                  • sweetassugar a o jaka zdradę ci chodzi? 09.02.06, 12:26
                    fizyczną zapewne
                    myśle że jeśli w związku jest dobrze to zdradę sie wyczuje
                    • daisy7733 Re: a o jaka zdradę ci chodzi? 09.02.06, 12:26
                      tak o zdradę fizyczną mi chodzi
                      • sweetassugar myślę że osoba 09.02.06, 12:32
                        która zdradziła zazwyczaj nie ma odwagi sie do tego przyznać
                        i o zdradzie dowiaduje się zainteresowany od osób trzecich i to najbardziej boli
                        • villamos a ja myślę 09.02.06, 12:33
                          że obu stronom może nie zależeć... czasem wolą złudzenia podszyte niepokojem od
                          mleka rozlanego w ośleiającym słońcu
                    • villamos Re: a o jaka zdradę ci chodzi? 09.02.06, 12:36
                      sweet, a ja odważę się na stwierdzenie, że jak w związku jest _dobrze_, to do
                      zdrady nie dochodzi...
                      • sweetassugar jeśli w związku jest dobrze 09.02.06, 12:42
                        to znaczy że ludzie nie szukają czegoś na siłę wokół siebie
                        bo nic im do szczęścia nie brakuje
                        • villamos Re: jeśli w związku jest dobrze 09.02.06, 12:43
                          dokładnie :)
                • villamos Re: Tu Cię też dopadnę :))) 09.02.06, 12:24
                  jasne
                  • villamos Re: Tu Cię też dopadnę :))) 09.02.06, 12:24
                    to powyżej było do sweet :)
                    • sweetassugar ale co jasne? 09.02.06, 12:28
                      że się zdradę wyczuje?
                      • villamos Re: ale co jasne? 09.02.06, 12:31
                        że pociąg można trzymać na wodzy (za lokomotywą ;>)
                        • litania Re: ale co jasne? 09.02.06, 12:35
                          a w to akutat nie wierzę....
                          • villamos Re: ale co jasne? 09.02.06, 12:38
                            mówię o wierze w siebie..
                      • olowa Re: ale co jasne? 09.02.06, 12:32
                        nie zawsze się ją wyczuwa...
                        • villamos Re: ale co jasne? 09.02.06, 12:34
                          tak, chyba nie zawsze, można sygnały przegapić w rutynie dnia
              • olowa Trudne to wszystko... 09.02.06, 12:31
                w głowie, w łóżku...
                i jeszcze różne pojmowanie zdrady przez kobiety inne - przez mężczyzn...
                dlaczego zdradzamy? (w pojęciu - dlaczego zdrady sie zdarzają?)
                • malmoni20 Re: Trudne to wszystko... 09.02.06, 12:33
                  czy mozna się powstrzymac, czy nie mogą sie wypowiadac osoby, ktore były w
                  takiej sytuacji, a co kiedy do pożądania dochodzi uczucie?
                  • villamos Kiedy do pożądania dochodzi uczucie 09.02.06, 12:39
                    czyli zazwyczaj
                  • olowa Re: Trudne to wszystko... 09.02.06, 12:39
                    no gdy dochodzi uczucie, to już wyrasta przed oczyma góra...
                    nie obędzie się bez strat, będzie bolało...
                    • ludzik_ta Z ciekawości... 09.02.06, 12:41
                      (inaczej nie umiem)

                      w Twojej wizytóce jest Stina N.? Lubię ją...
                      • olowa Re: Z ciekawości... 09.02.06, 12:53
                        nie...to nie ona
                • sweetassugar Re: Trudne to wszystko... 09.02.06, 12:38
                  wydaje mi się że kobietę bardziej boli zdrada emocjonalna
                  natomiast mężczyznę fizyczna bo to godzi w jego ego
                  ale to jest uogólnienie bo każdy z nas podchodzi do tego inaczej
                  • olowa Re: Trudne to wszystko... 09.02.06, 12:41
                    ale sporo racji w tym uogólnieniu...
                    • sweetassugar ba 09.02.06, 12:45
                      ludzkim zachowaniem, fizjonomią rządzą pewne reguły i zazwyczaj większość sie
                      do nich stosuje
                      tylko nieliczni sa wierni sobie i nie ulegają pokusie
      • olowa Re: Będzie brutalnie :))) 09.02.06, 12:02
        blee....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka