chloe30 27.02.06, 14:11 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=37006060&a=37006060&v=2&wv.x=0 jak ktoś strachliwy to radzę nie czytać. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chloe30 Re: Strach się bać... 27.02.06, 14:38 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=681&w=36265332&v=2&s=0 Hmm.... czarna magia.... Odpowiedz Link Zgłoś
jeanne_ne Re: Strach się bać... 27.02.06, 20:26 a Ty nigdy nie miałas takich snów?? snu, którego byś sie naprawdę bała??... przytoczę Ci kilka moich;) Odpowiedz Link Zgłoś
jeanne_ne Re: Strach się bać... 27.02.06, 20:32 ten akurat mi się podobał... "miałam dosć dziwny sen... otóż śniła mi się Marylin Monroe...zupełnie naga, miała na sobie jedynie perły, prawdziwe, kosztowne perły. Sen dział się gdzieś na Lazurowym Wybrzeżu, w ogromnej posiadłości z białego kamienia, i z tej posiadłości na plażę prowadziły schody, też z tego białego kamienia. Ja widziałam MM z tyłu, jak schodziła po tych schodach, własnie naga z perłami na szyi..piekna kobieta, piekne kształty ciała... Sen był czarno-biały, jak kiedys filmy...świeciło słońce..." ten trochę mniej: "Jednym z takich snów jest: spałam w jakimś domu jednorodzinnym, w swoim łóżku, w swoim pokoju, kiedy obudziłam się /był środek nocy/', poszłam do łazienki, ubrałam się w krotkie szorty, nowe adidasy i bluzę i wyszłam z domu. Poszłam pobiegać na plażę. Była piękna noc, niebo pełne gwiazd, jasny księżyc. Biegłam plażą, a za mną dwóch mężczyzn, których się nie bałam, to nie byli żadni złoczyńcy. Biegłam i w pewnym momencie się przewróciłam. Próbowałam wstać, ale nie dałam rady, nogi odmówiły mi posłuszeństwa, przebiegali obok mnie inni ludzie i nikt mi nie pomógł, nikt się nie zainteresował,kiedy jednak zdołałam się podnieść, nie mogłam zrobić kroku. Czułam straszliwą bezsilność, rozpacz i bliska płaczu uparłam się, że pobiegnę. Udało się, ale przez jakiś czas czułam, że nogi mam sparaliżowane. Dwaj mężczyźni stali obok. Dobiegłam do zwodzonego mostu, przebiegłam i znalazłam się w zamku, sama. Weszłam do środka, i w tym momencie zobaczyłam że mam przepiękne długie włosy, brązowe, lśniące, sięgające pasa, cudne, zawsze o takich marzyłam. W zamku było ciemno...zaczełam go oglądać, na ścianach wisiały obrazy, chodziłam po nim jakby czegoś szukając, sama nie wiem czego. Dotarłam do korytarza, bardzo długiego, który z kolei był bardzoi jasno oświetlony. Po obu stronach korytarza było dużo drzwi, cieżkich, bogato ozdobionych. Kiedy uniosłam do góry głowe, zobaczyłam duchy dzieci. Powtarzam, było jasno, w górze korytarza świeciło słońce. Dzieci miały około 2-3 lat, śliczne, słodkie buzie,a ja byłam przerażona,wystraszona, a one mówiły do mnie: Asiu, nie odchodź od nas, nie opuszczaj nas, zostań...prosimy, nie opuszczaj nas...! Ja uciekłam i cały czas słyszałam ich głosy, jak prosiły, żebym z nimi została. Wracałam do domu, cały czas biegnąc tą samą plażą, na niebie nie było już zadnej gwiazdy, bło ciemno, pusto, dwóch mężczyzn też nie było. Wróciłam do domu, a moja mama: gdzie byłaś, znowu się spóźniłaś!! Poszłam do łazienki, zdjęłam buty i wysypał się z nich piasek..." - w tym najbardziej przerażające były twarze aniołków...słodkie i cierpiące zarazem.. i jeszcze parę innych, ale nie pamiętam dokładnie:) a Wy jakie mieliście sny?? Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: Strach się bać... 27.02.06, 20:56 u mnie tylko klasyka horroru mogę coś zapodać :) stare: siedzę z moim ex przy stole sół rośnie i pomiędzy nami pojawiają się ludzie ludzi coraz więcej, nie możemy się porozumieć bo jesteśmy coraz dalej od siebie...coraz więcej ludzi rośnie krzesło na którym siedzę, rośnie stół-przytłacza mnie to kilka dni później rozstaliśmy się mniej stary: żywe trupy, ludzie zapuszczają korzenie w ziemię...boję się ich a oni się mnożą pożegnalny: moja babcia macha do mnie ręką, odchodzi ścieżką przez słoneczny ukwiecony ogród mówi "teraz będe miała dużo kwiatów" była chora na ostrą astmę, przez pół życia musiała być izolowana od wszelkich pyłków i zapachów rano po tym śnie kiedy zadzwonił telefon wiedziałam co usłyszę za kilka dni będzie 6rocznica jej śmierci niedawno: pomagałam znajomemu wynosić brudną wodę z jego domu, ale im więcej ludzi pomagało ją wynosić rym więcej wody było, ale była coraz bardziej czysta nie wiem o co chodziło no ale na dziś wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
jeanne_ne Re: Strach się bać... 27.02.06, 22:30 hmm...prorocze mnie się ostatnio śnił papież Jan Paweł II, śniło mi się, że byłam w Watykanie i spotkałam Papieża. Nie mówił mi nic, tylko patrzył na mnie i śię uśmiechał, a ja podczas snu płakałam w poduszkę i najdziwniejsze było to, że ja czułam, że płaczę i nie mogłam się opanować. A on tak stał i patrzył i sie uśmiechał, był pełen życia, radości...;) rano sie obudziłam, cała poduszka mokra.... Odpowiedz Link Zgłoś
gregor_1976 Re: Strach się bać... 27.02.06, 23:32 Moje sny sprawdzaja sie na odwrot :) Poza tym nie sni mi sie nic, watkow erotycznych null, a z "niesamowitych" to chyba tylko stada szczurow, ktorych na jawie sie boje. Bleh. Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: Strach się bać... 28.02.06, 16:45 a ja dzisiaj w nocy zdradzalam meza z dyrektorem ds. sprzedazy (przystojny, zaznaczam). to chyba jakies rzygowiny mojej podswiadomosci;) i ciagle cos mi sie sni. glupoty zazwyczaj, lacze ludzi z roznych swiatow, takze tych, ktorych nie widzialam 15 lat, albo wiecej, stad, z tamtad etc. metlik total. chyba po prostu sie rozniwelowuje...;( ze strasznych to zazwyczaj albo spadam gdzies, mecze sie wtedy, albo uciekam - jeszcze bardziej. proroczych nie miewam. nie mowiac o takich, ktore by sie sprawdzaly. jak ja nawet nie mam instynktu macierzynskiego to jak moge miec ten tzw. szosty zmysl... no jak? Odpowiedz Link Zgłoś
katimai Re: Strach się bać... 28.02.06, 19:00 ja mam często tak że śnia mi sie obcy ludziem, spotykam ich poxniej w przyszłosci , w realu i jestem w szoku :) Odpowiedz Link Zgłoś