bad_habit 11.03.06, 12:14 ludzie.gazeta.pl/off_spring/0,0.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 17:39 nekroskop88 napisał: > narzeczony? ;-) > > Nekro,On ma dopiero 12 latek;) Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 17:43 nekroskop88 napisał: > Brat? Syn? > > kuzyn;)niemożliwością jest mieć dziecko w wieku 9 lat,prawda???A ja jestem jedynaczką,więc...hehe Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 17:44 nekroskop88 napisał: > aha :) > > niom!Ale tak na niego mówię,bo to na prawdę cudowny dzieciak:) Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 17:45 rzadko kiedy się zdarza... zwłaszcza w obecnych czasach, przy bezstresowym wychowaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:00 nekroskop88 napisał: > rzadko kiedy się zdarza... > zwłaszcza w obecnych czasach, przy bezstresowym wychowaniu... > > on jest bezstresowo wychowywany,ale przy mnie zawsze jest bardzo grzeczny;) Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:04 Aha :-) Ja tam leję całą dzieciatą część rodziny, jak mnie denerwują. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:06 nekroskop88 napisał: > Aha :-) > Ja tam leję całą dzieciatą część rodziny, jak mnie denerwują. > > moi kuzyni też się biją,ale siostra vel kuzynka jest jak sacrum...W końcu mają ją tylko jedną;) Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:08 Mnie też mają jednego, ale popatrz cholera w ogóle nie szanują. Więc nie pozostaje mi nic innego jak wychowywanie ich na własną rękę. Robię duże postępy, od pewnego czasu mam spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:23 nekroskop88 napisał: > Mnie też mają jednego, ale popatrz cholera w ogóle nie szanują. Więc nie > pozostaje mi nic innego jak wychowywanie ich na własną rękę. Robię duże > postępy, od pewnego czasu mam spokój. > > a jesteś najstarszy???Bo ja tak:)Jesteśmy we trójkę od strony taty i we dwójkę od mamy(mój kuzyn ma 32 lata;),więc nie mam za dużo tej dziecięcej najbliższej rodziny:)Po prostu liczy się respekt od samego poczatku,moi bracia się na mnie wzorują,trochę nieudolnie,ale jednak;) Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:29 Najbliższe moje rodzeństwo to siostra (lat 14), brat (lat 13), brat (lat 5), brat (lat 13). Oprócz tego starsi to brat (chyba 21?), brat (24), siostra (23). I dalsza, praktycznie zerowy kontakt (to brat 14), brat (12). Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:35 nekroskop88 napisał: > Najbliższe moje rodzeństwo to siostra (lat 14), brat (lat 13), brat (lat 5), > brat (lat 13). Oprócz tego starsi to brat (chyba 21?), brat (24), siostra (23). > I dalsza, praktycznie zerowy kontakt (to brat 14), brat (12). A to wesoło masz,przynajmniej jest się do kogo odezwać:))))i kogo zlać,jak Cię ktoś wkurzy:) Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:37 Ten 5 letni jest najgorszy. Starsze już mnie szanują, efekt kilu lat pracy :-) A z tymi starszymi ode mnie mam dobry kontakt ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:39 nekroskop88 napisał: > Ten 5 letni jest najgorszy. Starsze już mnie szanują, efekt kilu lat pracy :-) > A z tymi starszymi ode mnie mam dobry kontakt ;-) > > i będziesz miał coraz lepszy-taki wiek!:) 5-latek???Hmm,gdyby to była dziewczynka,nie miałbyś aż takich problemów wychowawczych,chłopcy w takim wieku są straszni...:(((( Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:40 A do tego bezstresowo wychowywany! :| Bije mnie bezczelnie i rzuca we mnie zabawkami... Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:42 nekroskop88 napisał: > A do tego bezstresowo wychowywany! :| > Bije mnie bezczelnie i rzuca we mnie zabawkami... > > ooooooooooooo,to niezłe ziółko z niego!:(Trzeba znaleźć na niego jakiś sposób,bo może być gorzej,no chyba że nieczęsto go widujesz???Wtedy problem nie jest aż tak ogromny...Gdyby jego rodzice nic nie widzieli,dałabym mu takiego klapsa,że by się nie pozbierał... Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:45 A myślisz, że go nie biję? Tyle, że on nic sobie z tego nie robi. Jest odporny na ból, a jak naprawdę go mocno stukniesz to robi ci jeszcze gorzej na złość. Moją jedyną metodą jest odrzucanie mu zabawek z większą siłą. Celuję w nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:48 nekroskop88 napisał: > A myślisz, że go nie biję? Tyle, że on nic sobie z tego nie robi. Jest odporny > na ból, a jak naprawdę go mocno stukniesz to robi ci jeszcze gorzej na złość. > Moją jedyną metodą jest odrzucanie mu zabawek z większą siłą. Celuję w nogi. A nie skarży się,że stosujesz przemoc na "bezbronnym szkrabie"??? Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:49 Nie. To jest plus. Nie skarży się, tylko sam próbuje załatwić przeciwnika ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:51 nekroskop88 napisał: > Nie. To jest plus. Nie skarży się, tylko sam próbuje załatwić przeciwnika ;) > > zawzięty!!!nie wiem,czy zachowałabym stoicki spokój przy takim dzieciaku... Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:57 I tak jest lepiej niż było, chyba wyrósł z tego. Kiedyś mógł niespodziewanie stuknąć cię czymś w głowę, wylać kawę, pobić szklankę czy zrzucić coś ze stołu. Raz jak się wkurzył, podbiegł do regału i pobił kryształowy kufel. Kiedy moja ciotka, a jego matka zaczęła sprzątać i wstała, ten w to miejsce rzucił drugi kufel. Gdyby jeszcze trochę klęczała w tym miejscu to by ją chyba zabił tym kryształem. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 19:01 mały szaleniec!Ale można go jeszcze wyprowadzić na ludzi,tylko to wymaga cierpliwości i czasu...Współczuję Twojej cioci Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 19:03 Słuchaj, sami do tego doprowadzili. Zawsze było "Dominiuś, Dominiuś nie bij się", zamiast mu wlać porządnie i byłby spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 19:06 nekroskop88 napisał: > Słuchaj, sami do tego doprowadzili. Zawsze było "Dominiuś, Dominiuś nie bij > się", zamiast mu wlać porządnie i byłby spokój. > > ja wiem!Współczuję,że wcześniej o tym nie pomyślała...(bez urazy oczywiście),nie wyobrażam sobie bezstresowego wychowywania dzieci,to tak jakby mi nie zalezało na tym,czy są czy ich nie ma.Jakaś dyscyplina i hierarchia wartości musi być! Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:50 no wiesz ostatmio podawali że 12 latka powiła dziecię,wszystko jest możliwe Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: a to moje Słoneczko:)))) 11.03.06, 18:51 morfeusz_1 napisał: > > no wiesz ostatmio podawali że 12 latka powiła dziecię,wszystko jest możliwe > 12 a nie 9-latka!!!To by było niemożliwe i niewykonalne Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 A to moje słoneczko ;)))))))))))))))) 11.03.06, 19:08 Władca Pierścieni nie ma rzeczy niemożliwych nonsensopedia.wikicities.com/images/thumb/b/bc/Rydzyk2.jpg/363px-Rydzyk2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
bad_habit Re: A to moje słoneczko ;)))))))))))))))) 11.03.06, 19:09 taki wyrośnięty bardzo!;) Odpowiedz Link Zgłoś