dr_mengele
03.12.02, 23:04
na zakończenie roku szkolnego dzieci dają nauczycielce różne prezenty...
nauczycielka wiedząc gdzie pracują rodzice dzieci... zgaduje co jest w
środku bez otwierania... jako pierwszy pudełko dał marek... którego rodzice
pracują w kwiaciarni... pani potrząsnęła pudełkiem...:
- czy to są kwiaty...?
- skąd pani wie...? - odpowiedział zdumiony marek...
jako druga prezent dała marysia - jej rodzice pracują w sklepie ze
słodyczami... nauczycielka potrząsneła pudełkiem...:
- czekoladki...?
- skąd pani wie...?
nastepnie prezent dał Jasiu... syn właścicieli sklepu monopolowego...
niestety pudełko trochę przeciekało... pani polizała...:
- wino...?
- nie - jasiu potrząsnął głową...
nauczycielka skosztowała ponownie...:
- koniak...?
- nie...! świnka morska...!