Dodaj do ulubionych

Hodowla zwierzatek domowych

12.12.02, 09:27
- mezczyzna.

Dla Pań - w ramach szkolenia, dla Panów - ostrzeżenia, jak
mogą być postrzegani ;))))


Nowy mężczyzna w domu to radość dla kobiety, ale i nowe obowiązki. Nie można
zapominać o tym, że często nie znamy rodowodu ani nawet poprzedniej
właścicielki naszego nowego pupila. Nie wiemy, jak był traktowany i jakie ma
nawyki. Na wszelki wypadek nie należy wykonywać zbyt gwałtownych ruchów,
lepiej też unikać podnoszenia
głosu, bo może się skulić, schować za szafę i trzeba będzie włączyć odkurzacz
żeby go wypłoszyć. Dlatego już od progu przemawiamy do niego łagodnym, acz
stanowczym głosem. Układamy na kanapie, głaszczemy po głowie
(ostrożnie, bo może nieprzyzwyczajony) i pozwalamy mu zatrzymać paletko, by
czuł zapach z poprzedniego domu.
Pierwsza noc jest zazwyczaj najtrudniejsza, ponieważ może pochlipywać i
piszczeć, ale musimy wykazać się konsekwencją i nie brać go od razu do
swojego łóżka, żeby się nie przyzwyczaił.


Złe nawyki
Już po kilku dniach pobytu nowego mężczyzny w domu orientujemy się pobieżnie,
jakie ma nawyki. Najczęściej przywiązuje się do miejsca, na którym spędził
pierwszą noc, czyli kanapy i tam zalega w pozycji horyzontalnej. Często z
pilotem od telewizora w dłoni. Czasem z gazetą, sporadycznie z książką.
Ponieważ mało mówi, mogłoby się wydawać, że myśli, ale najczęściej okazuje
się, że to tylko złudzenie. Gdy czuje głód, opuszcza legowisko i buszuje po
kuchni. Wtedy najlepiej być w domu i szybko zrobić mu coś do jedzenia. W
przeciwnym razie w
kuchni zastaniemy wypiętrzone grzbiety brudnych naczyń, pod stopami lepkie
substancje, a wszystko posypane zgrzytającym cukrem i okruszkami chleba. W
lodówce natomiast puste kartony po mleku. W żadnym
wypadku nie wolno wtedy bić mężczyzny. Bo ucieknie.

Karmienie
Karmienie mężczyzny zwykle nie jest zbyt skomplikowane i nawet średnio zdolna
kulinarnie kobieta udźwignie ten ciężar, w niektórych przypadkach również i
związane z tym koszty. Nie należy się też stresować opinią mężczyzny na temat
smaku podawanych dań, bo i tak żadna z nas nie potrafi gotować tak, jak jego
mamusia. Podajemy zatem
cokolwiek, byle było ciepłe, ponieważ on i tak nie oderwie oczu od gazety lub
telewizora. Podobno znane są przypadki że udało się nauczyć mężczyznę, żeby
kanapki jadł nad talerzem i nie w łóżku oraz nie podjadał z rondla,
ani też nie gryzł całego pęta kiełbasy jak barbarzyńca, ale informacje te nie
zostały potwierdzone naukowo. Jedno jest pewne - mężczyzna lubi dostawać jeść
regularnie i szybciej się wtedy oswaja.

Pielęgnacja - ubieranie
Pielęgnacja mężczyzny wymaga wielu starań i nieustannego nadzoru. Nikt, kto
jeszcze nie hodował w domu mężczyzny, nie zdaje sobie sprawy, jaki obowiązek
bierze na swoje barki zarówno w dni robocze jak i
w święta. Pierwszorzędną sprawą jest skompletowanie nowej garderoby. W
przeciwnym wypadku mężczyzna nie porzuci rozciągniętego podkoszulka i
wypchanego na kolanach dresu. No chyba, że się na nim rozpadną ze
starości. Potem już tylko trzeba podsuwać mu rano gotowy zestaw do ubrania,
prać, czyścić, prasować, przyszywać guziki, zestawiać kolory i chwalić, że
świetnie wygląda. I bywa, że jedynym znakiem uznania za pielęgnacją
mężczyzny jest odcisk obcej szminki na jego kołnierzyku.

Pielęgnacja - higiena
Są mężczyźni, którzy boją się wody jak ognia, ale takich na szczęście można
wyczuć na odległość. Pozostali uwielbiają się chlapać w łazience godzinami.
Co za tym idzie, musisz zaakceptować (bo jeszcze nikt nie
wymyślił na to sposobu) permanentnie podniesioną deskę, brudną wannę,
zachlapania w promieniu 5 metrów, nie zakręconą pastę, wodę w mydelniczce i
zdeptany na podłodze, twój osobisty biały ręczniczek. W skrajnych
przypadkach, dzięki wieloletnim wysiłkom, można przyuczyć mężczyznę do
obcinania paznokci u nóg. Co prawda zrobi to na podłogę, ale twoje łydki po
spędzonej wspólnie nocy nie będą wyglądały jak po walce z bengalskim tygrysem.

Pielęgnacja - kosmetyki
Zazwyczaj mężczyźni niechętnie używają kosmetyków, ale piankę do golenia i
dezodorant podbierają z twojej półki, a do tego bezczelnie pyskują, że ma za
bardzo kwiatowy zapach. Często idą dalej i podłączają się również
do szamponu i odżywki, pasty i płynu do płukania ust. To jest irytujące, ale
jeszcze nie naganne. Niepokoić się trzeba, kiedy ubywa brokatowego pudru,
szminki, a zwłaszcza kiedy zauważasz, że ktoś chodził w twojej koronkowej
bieliźnie...

Zdrowie
W przypadku mężczyzny nawet najlżejsze przeziębienie lub katar mogą być
niebezpieczne i brzemienne w skutki. Nie dla niego oczywiście, tylko dla nas.
Wystarczy stan podgorączkowy albo lekkie skaleczenie i mamy w domu
rozhisteryzowaną, konającą ofiarę, która wymaga od nas wysoko
wyspecjalizowanej opieki medycznej i psychoterapii, oraz zapewnień, że na
pewno nie umrze. Nadludzkim wysiłkiem woli i cierpliwości musimy
jakoś przeżyć te erupcje hipochondrii i wyzbyć się jakichkolwiek złudzeń, że
gdy my będziemy umierać w malignie na zapalenie płuc, ktoś poda nam szklankę
wody. W sytuacji naszej choroby on przyjdzie i zapyta "a co dzisiaj mamy na
obiad?".

Ruch
Oprócz wąskiej grupy fascynatów czynnego wypoczynku, mężczyzna, tak jak kot,
potrafi przyjemnie przeżyć życie, nie opuszczając zamkniętych pomieszczeń.
Nie licząc krótkiego dystansu "do" i "z" samochodu. Będzie
się wił jak diabeł pod kropidłem, gdy spróbujemy namówić go na spacer. Gotów
jest wtedy nawet wziąć się za jakąś pracę domową i lepiej nie stawać mu w tym
na przeszkodzie. Ostatnią deską ratunku, żeby utrzymać
jego i siebie w kondycji, jest prowokowanie aktywności seksualnej. To nam
rozwiąże kwestie jogi, aerobiku, gimnastyki artystycznej, hiperwentylacji i
drenażu limfatycznego. Sposób domowy - tani i zdrowy.

Mnożenie
Ukoronowaniem wzorowej hodowli jest uzyskanie zdrowego potomstwa. Tu nie
można popełnić częstego błędu czekając, aż mężczyzna sam się rozmnoży, ani
też żywić nadziei, że wzbogacenie hodowli o drugiego mężczyznę
rozwiąże tę palącą kwestię. Otóż nie rozwiąże, najwyżej się pozagryzają. A
zatem pamiętajmy, że w rozmnażaniu mężczyzny musimy mu pomóc i odegrać w tym
kluczową rolę. Jedyne, co mężczyzna powinien samodzielnie mnożyć, to środki
na wychowanie potomstwa.

Kontrola
Kiedy nacieszymy się już naszym mężczyzną, a on oswoi się znami i zacznie
ufnie jeść z ręki, możemy zacząć delikatnie wypuszczać go z domu. Najpierw
tylko do pracy, potem do mamusi na obiad, a za dobre sprawowanie nawet na
piwo z kolegami. Ale trzeba być czujnym. Wprawdzie nie można go przykuć do
kaloryfera, ani wszędzie mu towarzyszyć, ale od czego mamy komórki. Jak ma
czyste sumienie i kocha, to sam się melduje średnio co godzinę, przynajmniej
SMS-em. Martwić się należy, gdy za długo "abonent jest czasowo niedostępny".
Wtedy trzeba przykrócić smycz, bo byłoby wielkim marnotrawstwem, gdyby
naszego wypielęgnowanego ulubieńca używała jakaś flądra. I to za nasze
pieniądze.

Tresura
Prędzej wielbłąda przeprowadzisz przez ucho igielne, niż nauczysz czegoś
mężczyznę. Tesura powinna odbywać się w wieku szczenięcym i jeśli została
zaniedbana w rodzinnym gnieździe, to nie mamy żadnych szans, żeby to zmienić.
W wypadku braku elementarnych zasad dobrego wychowania, najlepiej po prostu
zmienić egzemplarz na inny. Nie usypiać!!! Można przecież oddać w dobre ręce
irytującej nas od dawna koleżanki, zostawić w schronisku wysokogórskim, bądź
porzucić w lesie na parkingu.

Czas wolny
Mężczyznę nabywamy w przekonaniu, że wypełni nam przyjemnościami nasz czas
wolny. I tu następuje duże rozczarowanie, gdyż okazuje się, że w związku z
posiadaniem mężczyzny nie mamy już czasu wolnego.
Raczej pozostaje nam zorganizować jego czas wolny, żeby nie zgnuśniał do
reszty. Niektóre optymistki odnajdują się, oglądając transmisje sportowe,
lepiąc samolociki, albo przekopując ogródek jego rodziców. Pesymistki biorą
drugi etat, prace z
Obserwuj wątek
    • saqqara Re: Hodowla zwierzatek domowych-part II 12.12.02, 09:29
      Raczej pozostaje nam zorganizować jego czas wolny, żeby nie zgnuśniał do
      reszty. Niektóre optymistki odnajdują się, oglądając transmisje sportowe,
      lepiąc samolociki, albo przekopując ogródek jego rodziców. Pesymistki biorą
      drugi etat, prace zlecone i robią błyskotliwe kariery.

      Posłuszeństwo
      Mężczyźni nigdy nie słuchają tego, co się do nich mówi. Mają co prawda dwoje
      uszu, ale jedno z nich służy do wpuszczania naszych słów, drugie natomiast do
      natychmiastowego ich wypuszczania. Jeśli czasem wydaje się nam, że słuchają
      naszych wywodów w skupieniu na twarzy, to niechybnie boli ich brzuch, albo
      muszą niezwłocznie udać się do toalety. Dlatego próby obarczenia ich nawet
      pozornie prostymi obowiązkami, takimi jak zrobienie podstawowych zakupów,
      wyrzucenie śmieci lub podlanie kwiatka podczas naszej nieobecności, nie mają
      najmniejszego sensu i powodują w nas samych niepotrzebną irytację.

      Sztuczki
      Jeżeli trafił nam się mężczyzna o wesołym i skorym do zabawy usposobieniu, mamy
      szansę nauczyć go paru sztuczek, które ułatwią nam nieco życie. Na przykład
      wracanie do domu na telefoniczne zawołanie,
      celność przy korzystaniu z toalety, umiejętność wrzucania brudnej bielizny do
      wnętrza pralki, aportowanie dóbr materialnych, oraz używanie ze zrozumieniem
      słów - "proszę", "przepraszam" i "dziękuję". Ot, taka edukacyjna zabawa. Na
      efekty trzeba długo czekać, ale nie zaszkodzi spróbować.

      Własny kąt
      Bardzo ważne, żeby mężczyzna miał w domu swoje miejsce, gdzie mógłby się
      schować i nie plątać się nam pod nogami. Najlepiej własny pokój z biurkiem
      pełnym nietykalnych świętości, ryczącym telewizorem nietykalnych legowiskiem,
      gdzie mógłby drzemać, udając, że ciężko pracuje. Pamiętajmy, że nie wolno nam
      tam wchodzić bez
      potrzeby i bez pukania. Zresztą byłby to duży szok dla naszego poczucia
      estetyki i porządku. Wkraczamy tam tylko w ostateczności, kiedy zaczyna brzydko
      pachnieć w mieszkaniu.Najlepiej w skafandrze do utylizacji radioaktywnych
      odpadów.

      Mężczyzna w łóżku
      Nieuniknione, że raczej prędzej niż później mężczyzna będzie się wpychał do
      naszego łóżka. Wślizgnie się od ściany, odepchnie łapami i zrzuci nas w nocy na
      podłogę, a wcześniej ściągnie z nas kołdrę. Jeśli jakimś cudem
      nie damy się zrzucić, uczepi się nas jak ośmiornica, przygniecie całym ciężarem
      i będzie chrapał prosto do ucha. Właściwie nie ma na to sposobu, ale pewnym
      pocieszeniem jest fakt, że mężczyzna wydziela bardzo dużo ciepła i można
      zaoszczędzić na ogrzewaniu w okresie jesienno - zimowym.

      Zabawki
      Mężczyzna najbardziej lubi bawić się "w doktora". Niestety, jak wewszystkim,
      nie zna umiaru, a my nie zawsze mamy ochotę mu w tym towarzyszyć, bo mamy swoją
      pracę i potrzebę przespania choćby sześciu godzin na dobę. Dlatego też, żeby
      się nie nudził, albo nie szukał innego towarzystwa, trzeba mu pozwolić bawić
      się jego ulubionymi
      zabawkami. Nowym samochodem, motorem, kinem domowym, albo monumentalnym
      sprzętem grającym, w najlepszym wypadku najnowszą komórką z internetem i
      wodotryskiem. Ważne, żeby się czymś zajął, a my w tym czasie bawimy się w
      naprawiacza kranów, elektryka, stolarza, kucharkę, zaopatrzeniowca... itd. itp.

      Sam w domu
      Zdarza się tak, że musimy pilnie wyjechać na parę dni i zostawić mężczyznę
      samego w domu. Wtedy zabezpieczamy, co tylko się da. Kwiatki wynosimy do
      sąsiadów, papugi do przyjaciółki, a oszczędności do banku.
      Zostawiamy pełną lodówkę i ogarnięte mieszkanie, żeby mu było przyjemnie.
      Wracając zastajemy kosmiczny bałagan i pustą lodówkę. Oddychamy z ulgą, bo
      jeślibyłoby posprzątane, to znak, że albo wcale nie spał w domu, albo ktoś mu
      pomógł zacierać ślady wiarołomstwa
      • iwusia Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 09:54
        Idzie Adam i Ewa przez Raj.
        Ewa pyta Adama drżącym głosem:
        - Adamie kochasz Ty mnie?
        Adam odpowiada:
        - A kogo mam kochać?
        >> > >
        • tygrysek_ Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 09:59
          hehe...to było dobre..:)))
          • iwusia Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 10:05
            Witaj Bracie, niestety taka prawda jesteśmy na siebie skazani;)))))
            • tygrysek_ Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 10:07
              Iwcia skazani????? a wiesz jak mi brakuje rozmowy z siostrą moją!!!!:))
              • iwusia Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 10:15
                Oj Bracie naprawde ostatnio cierpie na brak czasu, ale dzisiaj troszke dłużej
                zawitam na forumie:)
                zdjątka dotarły? jak żyjesz?
                • tygrysek_ Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 10:45
                  a chory ostatnio byłem..:(( , ale już mi lepiej!:))

                  zdjęcia doszły,..ale na tym "brat & siostra" to wyglądamy raczej jak dwie
                  siostry!!!!!:)))))


                  • iwusia Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 10:58
                    a mnie choróbsko dopiero bierze:( jakieś świństwa latają w powietrzu teraz!
                    Jesli chodzi o zdjęcie to w połączeniu ze zdjęciem z kiełbaską twoje poczucie
                    męskośći moze być zagrożone:)))))
                    • saqqara Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 11:01
                      hehehehehe:))))
                      • iwusia Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 11:03
                        ale pociesze cie, na [pierwszy rzut oka było widać żeś facet bo do tej
                        kiełbaski zaabrałes sie....widelcem:))))))
                        • tygrysek_ Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 11:18
                          uffffff..... ulżyło mi...:)))

                          a Ty Szakuniu nie rechotaj ino se cycki dolep!!!!!:)))
                          • iwusia Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 11:24
                            ale z drugiej strony tak ładnie ja usteczkami obejmowałeś........hihuihihi
                            • tygrysek_ Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 11:28
                              no fakt... ma sie te usta !!!!:)))
                              • iwusia Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 11:32
                                no ja nie wiem, jedyne co było mi dane to usłyszeć z nich piosenke Bracie, ale
                                wódke równie pięknie piją:)))
                                ps. kiedy cos razem chlapniemy?
                                • tygrysek_ Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 11:33
                                  Iwcia,...postaram siem w Styczniu przyjechać moż na weekend!!!:))
                                  ..to coś chlapniem!!!:))))
                                  • iwusia Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 11:38
                                    no koniecznie!!! z nowym rokiem trza by sie zobaczyć nie?!, ja moze w któryś
                                    weeckendzik w nowym roku do Krakowa zajade.....ale jeszcze nixc nie obiecuje:)
                                    • tygrysek_ Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 11:44
                                      oj zajedź Iwcia koniecznie!!!! pójdziem chlac do akademyka!!!!:))))
                                      ...tylko nie bież ze sobom Sw. Krzysia bo wiesz....nic zaś nam nie wyjdzie!:)))
                                      • iwusia Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 11:46
                                        jeśli przyjade to nie sama, no święty to on nie jest a i Krzysiu mu nie na
                                        imie, ale chlac tez potrafi:)))
                                        • tygrysek_ Re: a na początku było tak..... 12.12.02, 12:06
                                          no to pochlejem!!!:)))
    • Gość: rayoff Re: Hodowla zwierzatek domowych IP: *.warszawa.tpnet.pl 12.12.02, 10:32
      Dobrze, ze przynajmniej wszystko jasne :)
      • saqqara Re: Hodowla zwierzatek domowych 12.12.02, 10:40
        tja? nawet jesli nie jest drukowanymi?:)
        • rayoff Re: Hodowla zwierzatek domowych 12.12.02, 10:53
          Do mnie tylko gupoty nawet drukowanymi nie docieraja :)
          • saqqara Re: Hodowla zwierzatek domowych 12.12.02, 11:00
            cholera, to juz wiem dlaczego tak sie spieralismy nad ta czystoscia przekazu:))
            • Gość: rayoff Re: Hodowla zwierzatek domowych IP: *.warszawa.tpnet.pl 12.12.02, 13:59
              Ale żeś sobie teraz kamulec do ogródka wrzuciła, ojojoj :)
              • saqqara Re: Hodowla zwierzatek domowych 12.12.02, 14:41
                to lepiej sie pochyl, bo zaraz go odrzuce do Twojego;P
                • Gość: rayoff Re: Hodowla zwierzatek domowych IP: *.warszawa.tpnet.pl 13.12.02, 15:43
                  mhm, kto Ci uapska rozbuja :)
    • saqqara no to dalej z tym koksem.... 12.12.02, 10:55
      Kurs przysposobienia do zycia w spoleczeñstwie dla mezczyzn
      > > - szkolenie otwarte -
      > >
      > > Tematy zajec:
      > >
      > > 1. Jak pracowaæ nad wlasnym ograniczeniem umyslowym
      > > 2. Dlaczego nie ma nic zlego w dawaniu kwiatów
      > > 3. Ty tez mozesz siedziec obok kierowcy (i to cichutko)
      > > 4. I ty mozesz prasowac
      > > 5. Zadbaj o piekno swoich stóp - jak obcinac sobie paznokcie
      > > 6. Jak sie napelnia kostkarke (lub woreczki) do lodu - z
      > pokazem slajdów
      > > 7. Zalety oddawania zepsutych urzadzen elektrycznych do
      > punktu napraw - Ty a elektrycznosc
      > > 8. Nowoczesni rodzice: zadanie, które nie konczy sie na
      > stosunku
      > > 9. Szkola przetrwania I - smazenie jajka sadzonego
      > > 10. Szkola przetrwania II - mycie podlogi w lazience
      > > 11. Przyznanie sie do niewiedzy nie jest ostateczn± kleski
      > > 12. Ty: slaba plec
      > > 13. Powody dla których zaklada sie nowa rolke papieru w
      > toalecie gdy poprzednia siê skonczyla (ze slajdami i przykladami)
      > > 14. Techniki walki ze snem po stosunku
      > > 15. Techniki relaksacyjne i sposoby zasniecia mimo ze by sie
      > chcialo.
      > > 16. Jak opuszczac deske klozetowa - krok po kroku
      > > 17. Pilot od telewizora - jak walczyc z uzaleznieniem
      > > 18. Jak pozbyc sie checi wygladania mlodziej niz wlasny syn -
      > triki i propozycje
      > > 19. Cel mozliwy do osiagniecia - jak ograniczyæ spozycie
      > alkoholu
      > > 20. Dlaczego nie nalezy odkrywac koldry po puszczeniu baka
      > > 21. Prawdziwi mezczyzni tez pytaja przechodniów o droge gdy
      > sie zgubil
      > > 22. Twoja odziez (I) - jak skladac spodnie. Zastosowanie
      > wieszaka
      > > 23. Twoja odziez (II) - do czego sluzy szafa
      > > 24. Twoja odziez (III) - uzycie kosza na brudna bielizne
      > > 25. Pralka. Wielka nieznajoma
      > > 26. Krzeslo i jego nieprawidlowe wykorzystanie jako wieszaka
      > na ubrania
      > > 27. Czy mozna trafiac do sedesu? Cwiczenia w grupach
      > > 28. Cwiczenia nadgarstków - opróznianie popielniczki
      > > 29. Rozwój zdolnosci motorycznych - mycie wnetrza garnka
      > zmywakiem i plynem do naczyn
      > > 30. Wanna pelna wlosów (czyli co nalezy zrobic po kapieli)
      > > 31. Dolegliwosci nocne i bezsennosc, czyli dlaczego nie
      > oplaca siê jesc herbatników w lózku
      > > 32. Jak rozmawiac z partnerk± bez podnoszenia glosu
      > >
      > > Uwaga: Do jednej grupy przyjmowanych bedzie maksymalnie 10
      > osób ze wzglêdu na trudna tematyke i doswiadczenie, ze osobom chcacym
      > zaliczyc kurs prowadzacy musza udzielac korepetycji w celu przyswojenia
      > materialu
      • randia_ Re: no to dalej z tym koksem.... 12.12.02, 11:53
        Saqq zły radości zalały mi oczy.......... :)))))
        • randia_ Re: no to dalej z tym koksem.... 12.12.02, 11:54
          Mialo być łzy, ale to chyba wiesz :))))
          • iwusia Re: no to dalej z tym koksem.... 12.12.02, 11:57
            cześć Siostra co słychować?:)
            • martucha_ Re: no to dalej z tym koksem.... 12.12.02, 12:03
              hej Baeczki, kochane :))))))) buziaki dla kazdej przesylam. jak leci?
              • randia_ Re: no to dalej z tym koksem.... 12.12.02, 12:14
                dziewczeta wieczorem na GG, buziak dla każdej :)**************
                • martucha_ Re: no to dalej z tym koksem.... 12.12.02, 12:26
                  spoko,bede na gg, i tak przy kompie musze posiedziec :)))))))))
    • emperor Szaki ma trudne chwile... 12.12.02, 12:20
      .. nie wiem co tam napisalas bo za duzo tego a nie mam czasu na pisanie, moge
      sie tylko domyslac:)
      Mam rade, jesli bedziesz tak przedmotowo traktowac mezczyzn jak powyzej, to
      zaden sie nie skusi na 206:))
      • saqqara Empek 12.12.02, 12:47
        moze jednak najpierw przeczytaj, potem komentuj, bo Twoje DOMYSLANIE poszlo
        nieco w bok;)

        a moze wlasnie z tym moim przedmiotowym traktowaniu kryje sie metoda?:)
    • szczerbaty.edek Re: A futrzaków też? 12.12.02, 13:21
      Rozpoczne łod tego, że ja to sem kiedyś miał taki kontakt. U Heńka na balecie
      była taka Jadźka bufetowa co to niby nie zasadniczo dupcyła sie za pieniądze
      ale czasem jej się trafiało. No i wtedy miałem takom wielkom chuć, bo moja
      franca do Kutna pojechoła i jej zaproponowałem takie małe bara-bara w Heńkowej
      kuchni. No i jej musioł flaszkie postawić, bo tak za darmo to nie chciała.
      Jakiem jej postawiłem tom flaszkę poczoł robić co do mnie należa, zeby moją
      chuć sobie zaspokoić. Rozebrołem ja Jadźkę z góry (a przody to łona ma wielkie)
      i zajołem się dołem. Zciongnoł zem jej kiecę, rajstopy a (bo majtek nie miała,
      bo cóś mi się wydaje, ze wcześniej Mietek , no ten z Bielan sie pobawił), no
      więc ściongłem jej tom kiecę patrzę a tam no normalnie borsuk jakiś. Kudły
      carne, poskręcane, cała szopa takich kudłów, ze warkocze mozna pleść. No to se
      mówię - trudno co ma być to będzie...
      Mówię więc wam france moje babioki kochane. Gólta se te kroki, bo jak chop
      słabego zdrowia takiego borsuka zobaczy to jeszcze gotów zejść z tego podołu
      łez.

      Całujom Was wszystkie i idę do jakiegoś sklepa, bejce abo inny wynal;azek
      zapodać, bom na przypomnienie tej historii strasnie siem znerwował!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka