19.12.02, 14:50
gdy wychodzę najeżony od zimna
na podwórko
w papciach przykrótkich
piętami przydeptując śnieg
i wyrzucam śmieci
jak Pan Bóg przykazał
do popielatego zbiornika
zauważam na dnie
uduszoną różę

jest blada jak
martwa zgwałcona dziewczyna
odnaleziona rankiem
przez zaspanego robotnika
pierwszej zmiany

nie zdążyłem
musnąć palcami
jej pochylonej głowy
nie zdążyłem
poznać jej zapachu
nie odtworzą jej
zapachu
poezje żadnego świata
Obserwuj wątek
    • Gość: pom Re: Róża IP: 1ProxyWebServer:* / 10.14.44.* 19.12.02, 15:07
      Kiedyś chcialam taką róże zostawić w przedziale pociągu na zatracenie... ale
      było mi wstyd, bo to tak jakbym opluła cudze uczucie.:(

    • mathildae Re: Róża 19.12.02, 15:23
      Różo, tyś chora:
      Czerw niewidoczny,
      Niesiony nocą
      Przez wicher mroczny,
      Znalazł łoże w szczęśliwym
      Szkarłacie twego serca
      I ciemną, potajemną
      Miłością cię umierca.

      (tłum.Barańczak)
    • robsonick SPOWIEDŹ 19.12.02, 15:39
      jeśli się spowiadasz
      córko
      nie ukrywaj przede mną nic
      chcę poczuć pot
      spływający z ich lepkich ciał
      dalej dalej
      opisuj lubieżność swych
      ruchów
      kiedy płonę nad twoim
      grzechem
      zliż moje łzy
      cóż że bez zapachu
      który zatruwa jeszcze twój
      oddech
      dziś wyznałaś mi
      że uwielbiasz codzienną spowiedź
      a moje stopy są takie czyste
      pachną mielonym bursztynem
      więc zmyj z nich ten smak swoimi
      włosami
      nigdy ci nie uwierzę
      córko
      że wyznałaś wszystko
      razem z Bogiem
      i Chrystusem
      czekamy na dalszy ciąg
      i pokuty szykujemy
      straszliwe
      • ulalka Re: SPOWIEDŹ 19.12.02, 15:48
        wow.. robsłonik siem w ksiedza skorkem przyodziewa ;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka