curtisek 28.04.06, 12:43 Wesołe smutki -nazwę tę pochwalę, Gdyż dwie przyczyny ma ku swej obronie: Smutek,że radość nigdy nie trwa stale, Radość,że smutek zawsze ma swój koniec. Tadeusz Kotarbiński Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
emilii75 Re: Wesołe smutki 30.04.06, 08:58 W smutku, czy w radości... W cierpieniu lub miłości... Zawsze jest ten sam... Radość to wielkie objawienie... Smutek to jego zbawienie... Czy można żyć w radości... Powiedzcie to sami... Czy można ciągle błądzić... Tymi samymi drogami... Więc smutku mój drogi... Wolę Twoje progi... Emi, kóra Waszego świata nie zmieni:) Odpowiedz Link Zgłoś
curtisek Re: Wesołe smutki. 30.04.06, 16:08 Ten wiersz jak śmierć jest smutny i obojętny jak śmierć. Szare koty pod światło puszą ostrą sierść. Żółty lament ulicy. gdzie nie chodzi nikt. Bije trwoga żaglami o codzienność szyb. K.K.Baczyński Odpowiedz Link Zgłoś
emilii75 Re: Wesołe smutki. 30.04.06, 20:55 Co jest smutne mój drogi... śmierć, to życia kończące się progi... Coś się kończy, coś zaczyna... Wygląda to jak wielka kpina... Czy śmierć, to smutna sprawa... Czy śmierć ,to tylko nasza obawa... Czy śmierć obojętnością nam wieje... A może rodzi w nas nowe nadzieje... Emi Odpowiedz Link Zgłoś
curtisek Re: Wesołe smutki. 01.05.06, 19:18 Czy nie zagubiłeś siebie? Czy nie stałeś się manekinem uzależnionym od cudzych poglądów? Czy nie pozwoliłeś, aby inni za ciebie myśleli i o tobie decydowali? Czy nie zrezygnowałeś z twórczości, stając się tylko wykonawcą? Czy nie utraciłeś swoich przekonań? Czy nie zagłuszyłeś sumienia i kierujesz się tylko tym co mówi ulica? Czy nie wyprowadziłeś się ze swojego wnętrza i mieszkasz poza sobą? Może jesteś człowiekiem, który zdradził samego siebie? "myśli znalezione w necie" Odpowiedz Link Zgłoś
emilii75 Re: Wesołe smutki. 01.05.06, 22:19 Zgubiłem siebie, stałem się maniakiem uzależnonym od cudzych poglądów... Pozwoliłem, aby inni za mnie myśleli i decydowali... Utraciłem swoje przekonania... Zagłuszyłem sumienie i kieruję się tym, co mówi ulica... Wyprowadziłem sie ze swojego wnętrza i mieszkam poza sobą... Jestem człowiekiem, który zdradził samego siebie... To Ja...Czatowy duch... Przerobione myśli znalezione w necie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
curtisek Re: Wesołe smutki. 02.05.06, 01:00 "...Gdy wszystko dookoła ciebie ucichnie, a ty staniesz przerażony: ujrzysz, że praca stała się ucieczką przed rozpaczą i odpowiedzialnością; poświęcenie się dla innych - samoudręczeniem, maskowanym z konieczności; gdy poczujesz w sobie bicie serca stepowego wilka, wzbierające okrucieństwem i radujące się z cierpienia innych - nie zagłuszaj sumienia, szukając na nowo zgiełku i wrzawy. Ale wpatruj sie w ten obraz wnikliwie, dopóki nie dojrzysz sedna sprawy". Dag Hammarskjold /"Drogowskazy"/ Odpowiedz Link Zgłoś
curtisek Re: Wesołe smutki. 02.05.06, 01:11 Moje życie na błędach rysowane. Miłością, uczuciem przeplatane. Jestem małą iskierką, która wypala się, uczucie me zanika gdzieś w tle. Popełniłem błędy i naprawiam je. Gdy dotknę dna, odbije się. Gdy sił zabraknie przyjaciel wyciągnie mnie. Dziękuję za pomoc Emilii Odpowiedz Link Zgłoś
emilii75 Re: Wesołe smutki. 03.05.06, 07:33 it is many a slip between the cup and the lip ;) Curtisku :) Odpowiedz Link Zgłoś
curtisek Re: Wesołe smutki. 03.05.06, 14:45 Wiele się może zdarzyć między ustami a brzegiem pucharu. Pomiędzy chęcią, a spełnieniem; pomiędzy decyzją, a jej urzeczywistnieniem rozciąga się obszar niewiadomego, które czasami rozwiewa złudzenia, a czasem daje nadzieję. Odpowiedz Link Zgłoś
emilii75 Re: Wesołe smutki. 03.05.06, 16:26 NADZIEJA... porosiłam ją o przyjaźń, a ona się zgodziła.. Teraz Ja i Nadzieja jesteśmy sobie bardzo bliskie :) Nadzieja daje przyszłości blask, jakiego nie może dać nic więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
curtisek Re: Wesołe smutki. 03.05.06, 17:37 Nadzieja to ogień,który chce płonąć nawet wtedy,gdy jest gaszony.Nadzieja to nieodparte dążenie,by odnajdywać sens w bezsensie i odkrywać prawdę w zamęcie kłamstw.Nadzieja to ziarnko światła ukryte w głębokiej ciemności. Karl Guido Rey Odpowiedz Link Zgłoś
nadziejkaa Re: Wesołe smutki. 03.05.06, 17:43 Emilii napisała: > NADZIEJA... porosiłam ją o przyjaźń, a ona się zgodziła.. Teraz Ja i Nadzieja jesteśmy sobie bardzo bliskie :) Nadzieja daje przyszłości blask, jakiego nie może dać nic więcej... Curtisek napisał: > Nadzieja to ogień,który chce płonąć nawet wtedy,gdy jest gaszony.Nadzieja to nieodparte dążenie,by odnajdywać sens w bezsensie i odkrywać prawdę w zamęcie kłamstw.Nadzieja to ziarnko światła ukryte w głębokiej ciemności. Emilii, Curt, to o mnie tak pięknie piszecie? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
curtisek Re: Wesołe smutki. 03.05.06, 19:13 ...wiara, nadzieja i miłość... ...jak wiele potknięć... człowiek tak mało wierzy czy rzeczywiście pod grzechami świata leży? tyle mu potrzeba wiary a przecież nigdy nie widzi w życiu miary tak szybko wiarę traci czy kiedykolwiek nią się bardziej wzbogaci? teraz przejdźmy do nadzieji tam mało jej w ludzkiej zawieji człowiek mówi: mam nadzieję a gdy się odwraca smutna mina znowu wraca tak mało w sercu jej mamy czy to przez nią się tak potykamy? teraz miłość najważniejsza tylko co jej szanse w życiu zmniejsza czy to człowieka słabości czy aż tyle w nim nieprawości ile błędów jeszcze musi popełnić aby wreszcie jej rządania spełnić ...ile jeszcze błędów... Odpowiedz Link Zgłoś
emilii75 Re: Wesołe smutki. 03.05.06, 21:34 Jeżeli tylko odnajdusz w tych słowach siebie Nadziejko, to nie może być inaczej ;) Odpowiedz Link Zgłoś