mnietka.kokietka
07.06.06, 15:50
no nie źle, jak ona z nimi wojenne scieżki rozpocznie, to ja nie wiem czy te
płyty nadal będą się tak sprzedawać, robili jej nie zły rozgłos przeca....
hmmmmmmm a może to znowu jakiś PIaR?????
a na marginesie, co jest złego z fryzurą radzia a la anioł z alternatyw?? nie
podoba się wam czy jak??
-------------
Dorota Rabczewska, znana wszystkim jako Doda poczuła się urażona artykułem,
jaki na jej temat opublikowano w najpopularniejszym polskim dzienniku. Na
stronie internetowej www.virgin.net.pl znalazło się długie oświadczenie, w
którym zespół Dody wyraża się z pogardą o dziennikarzu, który napisał artykuł
oraz dementuje wszystkie jego rewelacje. Piosenkarka i jej koledzy wyrazili
się o nim w bardzo ostrych słowach:
Normalna, rzetelna prasa opisała nasz występ i przyjęcie przez wspaniałą
opolską publiczność jako najgorętsze obok Maryli Rodowicz. Dowodem na to jest
również Superjedynka, za którą serdecznie Wam, kochani Fani bardzo
dziękujemy! [oryginalna pisownia zachowana - redakcja Pudelka] Żałosny Tomasz
Piwowarczyk, który napisał ten kłamliwy tekst w równie kłamliwym brukowcu,
widział jednak co innego. Przez cały festiwal łasił się do nas, jak zbity
pies, którego nikt nie chce przygarnąć, bo żaden artysta ze ścierwem, jakim
jest FUCKT nie rozmawia. Kręcił się, podsłuchiwał, wsadzał swój wścibski nos
tam, gdzie nie trzeba, aż wreszcie ochrona, na naszą prośbę, wyprowadziła go
ze strefy przeznaczonej tylko dla artystów. Więc napisał co mu ślina na język
przyniosła przeinaczając FAKTY i wsadzając nam w usta słowa, których nie
powiedzieliśmy.
Oświadczenie kończy się słowami:
(...) tym razem przebrała się miarka. Słowami pewnego byłego premiera
zwracamy się do autora wczorajszego artykułu: Piwowarczyk, jesteś ZEREM! I do
zobaczenia w sądzie!
Zespół Virgin
Brzmi jak wyzwanie. Dziennikarze gazety z pewnością zdwoją teraz wysiłki, aby
zdobyć jak najwięcej kompromitujących Dodę materiałów.
Jeżeli chodzi o przedwczorajszą publikację dziennika, zespół odpiera w swoim
oświadczeniu wszystkie zarzuty:
Te wszystkie bzdury o nerwowości wynikającej z występu na żywo podczas
Premier, o awanturach jakie rzekomo wszczynał nasz manager, bo "zmuszono nas"
do grania na żywo, są wyssane z palca. Regulaminowym wymogiem podczas
koncertu "Premiery Gwiazd" był występ na żywo i nikt z nas się przeciwko temu
nie buntował. Natomiast występ podczas Superjedynek (który nie był
konkursowy) odbył się z playbacku tylko i wyłącznie na prośbę Telewizji
Polskiej, dla której było to ogromne ułatwienie techniczne. Zresztą nie
byliśmy jedynymi, którzy się do tej prośby przychylili.
Czekamy jeszcze na dementi dotyczące fryzury Radka Majdana. I oczywiście na
ripostę Faktu. Tymczasem pełny tekst oświadczenia można przeczytać pod
adresem:
virgin.net.pl/index2.html
Dorota Rabczewska, znana wszystkim jako Doda poczuła się urażona artykułem,
jaki na jej temat opublikowano w najpopularniejszym polskim dzienniku. Na
stronie internetowej www.virgin.net.pl znalazło się długie oświadczenie, w
którym zespół Dody wyraża się z pogardą o dziennikarzu, który napisał artykuł
oraz dementuje wszystkie jego rewelacje. Piosenkarka i jej koledzy wyrazili
się o nim w bardzo ostrych słowach:
Normalna, rzetelna prasa opisała nasz występ i przyjęcie przez wspaniałą
opolską publiczność jako najgorętsze obok Maryli Rodowicz. Dowodem na to jest
również Superjedynka, za którą serdecznie Wam, kochani Fani bardzo
dziękujemy! [oryginalna pisownia zachowana - redakcja Pudelka] Żałosny Tomasz
Piwowarczyk, który napisał ten kłamliwy tekst w równie kłamliwym brukowcu,
widział jednak co innego. Przez cały festiwal łasił się do nas, jak zbity
pies, którego nikt nie chce przygarnąć, bo żaden artysta ze ścierwem, jakim
jest FUCKT nie rozmawia. Kręcił się, podsłuchiwał, wsadzał swój wścibski nos
tam, gdzie nie trzeba, aż wreszcie ochrona, na naszą prośbę, wyprowadziła go
ze strefy przeznaczonej tylko dla artystów. Więc napisał co mu ślina na język
przyniosła przeinaczając FAKTY i wsadzając nam w usta słowa, których nie
powiedzieliśmy.
Oświadczenie kończy się słowami:
(...) tym razem przebrała się miarka. Słowami pewnego byłego premiera
zwracamy się do autora wczorajszego artykułu: Piwowarczyk, jesteś ZEREM! I do
zobaczenia w sądzie!
Zespół Virgin
Brzmi jak wyzwanie. Dziennikarze gazety z pewnością zdwoją teraz wysiłki, aby
zdobyć jak najwięcej kompromitujących Dodę materiałów. Jeżeli chodzi o
przedwczorajszą publikację dziennika, zespół odpiera w swoim oświadczeniu
wszystkie zarzuty:
Te wszystkie bzdury o nerwowości wynikającej z występu na żywo podczas
Premier, o awanturach jakie rzekomo wszczynał nasz manager, bo "zmuszono nas"
do grania na żywo, są wyssane z palca. Regulaminowym wymogiem podczas
koncertu "Premiery Gwiazd" był występ na żywo i nikt z nas się przeciwko temu
nie buntował. Natomiast występ podczas Superjedynek (który nie był
konkursowy) odbył się z playbacku tylko i wyłącznie na prośbę Telewizji
Polskiej, dla której było to ogromne ułatwienie techniczne. Zresztą nie
byliśmy jedynymi, którzy się do tej prośby przychylili.
Czekamy jeszcze na dementi dotyczące fryzury Radka Majdana. I oczywiście na
ripostę Faktu. Tymczasem pełny tekst oświadczenia można przeczytać pod
adresem:
virgin.net.pl/index2.html