mnietka.kokietka
26.06.06, 14:21
Showman zapowiada nowe postacie w "Rozmowach w tłoku" oraz zaprzecza, że musi
cenzurować swój program
Zakończył się pierwszy sezon "Szymon Majewski show". Program ma powrócić po
wakacyjnej przerwie wraz z nowymi postaciami w kabaretowych "Rozmowach w
tłoku". Zobaczymy parodie: Jana Rokity, Waldemara Pawlaka, Przemysława
Gosiewskiego, Jerzego Hoffmana, Adama Małysza, Piotra Gadzinowskiego i
Justyny Pochanke.
Szymon Majewski zamierza zaprosić do programu obecnego wicepremiera i
ministra edukacji Romana Giertycha. - Będzie to trudne, ale założyliśmy
sobie, że nie ma rzeczy niemożliwych - przyznaje w wywiadzie dla wortalu
Wirtualnemedia.pl. - Jeżeli pozostali politycy zauważą, że to jest ratunek
dla naszego zbiorowego poczucia humoru, to dadzą się namówić do wspólnej
zabawy - tłumaczy.
Jednocześnie odpiera zarzuty, że jego program, ze względu na dosadne żarty ze
sceny politycznej, jest cenzurowany przez nadawcę - telewizję TVN. - Program
poniedziałkowy puszczany jest w dłuższej wersji. W sobotę, kiedy nadawany
jest o 14, ogląda go dużo dzieci i dlatego treści nieprzystojne są wycinane -
wyjaśnia. - Nigdy nie było tak, że musieliśmy wycinać fragmenty pod groźbą,
że ktoś nam się dobierze do tyłka - dodaje dobitnie.
Wiosną tego roku każdy odcinek "SMS' - drugą edycję programu - oglądało
średnio ponad 3,2 miliona widzów.
Showman wyjaśniając powody popularności programu zaznacza, że w
przeciwieństwie do innych satyryków, śmieje się nie tylko z innych, ale
również z siebie.
Szymon Majewski w rozmowie z wortalem Wirtualnemedia.pl opowiada m.in. o
aktorach parodiujących premiera Marcinkiewicza i Krystynę Jandę, wpadkach
w "Mamy cię" i porażce podczas tegorocznego rozdania Wiktorów.