Dodaj do ulubionych

Drobna deklaracja

07.07.06, 16:59
Z odrobina zalu, w zwiazku z wlasnymi
a) sztywniactwem,
b) wola zapewnienia dobrej zabawy i licznych komentarzy,
c) poczuciem estetyki,

zawieszam jakikolwiek aktywny udzial w TWA, dopoki na stronie tytulowej bedzie
witac mnie drukowanymi literami obrzucanie chujami kogokolwiek: dowolnych
idiotow, balwanow, lewakow, narodowcow, kosmitow.

Nie to, zebym uwazal, ze bedzie to Was w jakikolwiek sposob obchodzilo.
Naprawde.

Serdecznie pozdrawiam

Nntpz
Obserwuj wątek
    • olahabe Re: Drobna deklaracja 07.07.06, 17:50
      To się w końcu musiało stać. To wisiało nad kablem od jakiegoś czasu. I
      niestety, to Ty pierwszy podjąłeś taką decyzję. Przykro mi.
    • staua Re: Drobna deklaracja 07.07.06, 18:38
      Tez mi to nieprzyjemnie zazgrzytalo, gdy otworzylam dzis forum. Tylko ze ja jestem mniej radykalna -
      po prostu nie czytam i nie dopisuje tam, na TWA moge funkcjonowac.
    • 8macek Re: Drobna deklaracja 07.07.06, 18:47
      oczywiście NNrzu,że zrozumiałem.
      bardzo mi będzie ciebie brakowało!
      chociaż niekoniecznie!
    • agni_me Re: Drobna deklaracja 07.07.06, 19:20
      Przykro mi.
    • jenny_s głos z offu, zaniepokojony 07.07.06, 22:47
      Drogi Nienietoperzu,

      Istnieje co najmniej kilka sposobów eliminacji niemiłych ócz Twych lazulom
      (lapis lazulom, rzecz jasna) wątków. Jeden z prostszych polega na "wyszarzeniu"
      autora. Nie żebym chciała się wymądrzać, ale tak jakoś jest, że najskuteczniej
      zniechęca ignorowanie.

      Ostentacyjne "albo Ja - albo ch..." jest oczywiście szalenie efektowne, w ogóle
      fajoskie i na miarę Wielkiego Wodza Małego Niepokoja, tyle że po Twojej
      deklaracji zrobiło się jakoś łyso. Więc może mógłbyś zmienić zdanie i swą
      aktywność jakoś odwiesić? Ja bym prosiła.

      Serdeczności
      jenn

      • obly Re: głos z offu, zaniepokojony 07.07.06, 23:11
        ta pani jest zaniepokojona
        z braku aktywnosci myśl kona
        ze z drugiej strony kabla jęczy
        ktoś o posmaku tęczy
    • obly Re: Drobna deklaracja 07.07.06, 23:06
      no-no-perz
      jak zwierz
      zwierzył się
      i ja też
      nie lubimy chui
      w tej parnej para-rui
      lecz udawanie że nie ma
      kosmatych pupilków to ściema
      (tu osiem trąbek jerychońskich wyje przeciągle)
      choć szantaż to emocjonalny
      niech zyje nie-nie-pokalalny
      świat jest wydaje ciut lepszy
      gdy zwierz swego kata nie zwietrzy
      lepiej go niezauważać
      gdy chuiem ktoś postać wygładza

      wyświechtane zwroty wytrwale
      wiecznie po wieczną prą chwałę
      lecz wierzejski to nie ten atrybut
      okreslnia bym odwrócił azymut

      (podpowiedz mentalna: puppa (obrót o 180 stopni))



      wiara w wierzeje

      wierzeje od stodółki
      wiarę maja do spółki
      z potworem o kaczym chodzie
      wiarę o silnym narodzie
      i rzeczywiście ten naród
      muskół napiął i sapnał
      wierzeję od stodólki rozebrał
      i sztachetami w kuperek klapnął
    • obly Re: Drobna deklaracja 07.07.06, 23:10
      8macek ma smaczek na słowa
      od których nietoperz sie chowa
      co radzi Werbalna Trupa?
      pogodze was: Wierzejski to pupa
      • obly Re: Drobna deklaracja 07.07.06, 23:27
        te wiersze są nielegalne!
        mówi cialo parlamentalne
        te wiersze są jak onanizm
        co państwa niweczą organizm

        zmieniają się wszędzie znaczenia
        są słowa i już słów tych nie ma
        dlaczego synonim prącia?
        uszka powabne postrącał?

        Gucwińskich należy zaPYTAć
        tych państwa należy poczytać
        to państwo ma słów doświadczenia
        ktorych facet w pewnym wieku juz nie ma

        ....
        spotkałem sie wczoraj ze zbojem
        i mu prawie: ależ pan jestes chu.em
        a zbój odparł: Hmm, co sie zgrywasz?
        a ty nawet chui..em nie bywasz

    • kubissimo Re: Drobna deklaracja 08.07.06, 00:42
      moze jeszcze wstrzymaj oddech do czasu oczyszczenia TWA z wszelkiego plugastwa?
      w koncu to evergreen wsrod tego typu przedszkolnych szantazy :)
      • dr.krisk Przedszkolne szantaże? 08.07.06, 13:07
        > w koncu to evergreen wsrod tego typu przedszkolnych szantazy :)
        Jasne - należy plugastwa nie zauważać, trzeba je puszczać mimo uszu. Bo
        przecież jesteśmy nowocześni i trendy, tfardzi menszyźni, co to i w ryj dadzą i
        Gilgamesza w oryginale czytują.....
        Najwyraźniej ja też z tego przedszkola jestem. Ze starszaków niepoprawnych.
        • kubissimo Re: Przedszkolne szantaże? 08.07.06, 14:06
          raczej zakonserwowanych starszakow ;)
          wszystko jest dla ludzi, wiec jezeli bluzg nie staja sie norma, a jedynie
          oznaka maksymalnej irytacji, a inne slowa nie wystarczaja, jest dla mnie do
          zaakceptowania. Zwlaszcza, ze w pelni podzielam opinie 8macek na temat
          Wierzejskiego, Kurskiego i im podobnych kolegow (moja przyjaciolka ma cudne
          okreslenie na ten typ ludzi, niestety w tym przedszkolu nie ma co sie z nim
          wyrywac, bo znowu ktos nakabluje pani)
          • 3promile Re: Przedszkolne szantaże? 08.07.06, 14:23
            Będę strzelał - chodzi o słówko na k ?
            To było tak: kilka lat temu byłem na corocznym tzw. opłatkowym spotkaniu
            gdańskich restauratorów, na którym byli ówcześni pomorscy samorządowcy, m.in.
            Hojarska i Kurski. Przełamując się z panią Hojarską opłatkiem życzyłem jej, żeby
            takie osoby jak ona spędzały czas na spacerniaku, a nie na salonach i o dziwo
            udało mi się ją obrazić, bo mało nie eksplodowała stekiem bluzgów przy prałacie
            Jankowskim. Natomiast do Kurskiego, który przypałętał się z opłatkiem
            powiedziałem grzecznie, że z kurwami nie tańczę, a on się szeroko uśmiechnął i
            poszedł dalej. Zero reakcji. I co mamy teraz? Kurwy górą, proszę państwa...
            • kubissimo Re: Przedszkolne szantaże? 08.07.06, 14:56
              eee, strzelasz w jakim temacie? okreslenia mojej przyjaciolki?
              • 3promile Re: Przedszkolne szantaże? 08.07.06, 15:07
                A jakże! Jestem zdeklarowanym miłośnikiem soczystych określeń dotyczących tzw.
                polityków!
                • kubissimo Re: Przedszkolne szantaże? 08.07.06, 15:12
                  no dobra, pewnie główny cenzor wytnie, ale prosze bardzo
                  otoz dzieki mojej przyjaciolce Wierzejski & co dorobili sie wdzecznego
                  okreslenia: te chuje okurwieńce ;)
                  • 3promile Re: Przedszkolne szantaże? 08.07.06, 15:14
                    śliczne! :DDD
                    • kubissimo Re: Przedszkolne szantaże? 08.07.06, 15:28
                      to jeszcze Ci podpowiem miłą zabaweczkę: wklep do google'a hasło "pedał" i
                      zobacz jaki jest pierwszy wynik ;)
                      • 3promile Re: Przedszkolne szantaże? 08.07.06, 16:06
                        Aaa, to stary numer - zaczęło się chyba od "kretyna" ;)
          • dr.krisk Re: Przedszkolne szantaże? 09.07.06, 00:17
            kubissimo napisał:

            > raczej zakonserwowanych starszakow ;)
            > wszystko jest dla ludzi, wiec jezeli bluzg nie staja sie norma, a jedynie
            > oznaka maksymalnej irytacji,
            U osób dorosłych maksymalna irytacja usprawiedliwiająca wspomniane ekscesy może
            mieć miejsce w takich okolicznościach jak:
            1) wsadzenie łapy w tryby betoniarki;
            2) zobaczenie wyciągu ze swego konta bankowego;
            3) odkrycie, że pokój w sanatorium dzielimy z własnym dyrektorem;
            Jeżeli jakiś Wierzejski jest w stanie was tak maksymalnie wzburzyć że musicie
            skatować otoczenie używając bluzgów, to jeszcze jesteście w krasnoludkach. Może
            z czasem wam to przejdzie?
            Czego serdecznie życzę.

            • kubissimo Re: Przedszkolne szantaże? 09.07.06, 00:29
              czy kiedykolwiek mowilem, ze mam pretensje do tytulu 'osoba dorosla'?

              poza tym widze, ze w Twoim przypadku sanatorium jest leitmotivem
              to wielka fascynacja czy wyjatkowa trauma?
              w obu przypadkach zalecam napar z ziol i irygacje z melisy w warunkach domowych
              • dr.krisk Przepraszam, rzeczywiście..... 09.07.06, 00:35
                kubissimo napisał:

                > czy kiedykolwiek mowilem, ze mam pretensje do tytulu 'osoba dorosla'?
                Zapomnialęm, że obecnie już się nie dorasta. Z wszystkimi tego faktu
                konsekwencjami.

                >
                > poza tym widze, ze w Twoim przypadku sanatorium jest leitmotivem
                O! A ja nie zauważyłem... czyżbym ciągle rozpisywał się w tematyce sanatoryjno-
                irygacyjnej? Cos mi najwyraźniej umknęło.

                > to wielka fascynacja czy wyjatkowa trauma?
                > w obu przypadkach zalecam napar z ziol i irygacje z melisy w warunkach
                > domowych
                A co może zalecać dziecko???? Ulubione bobofruty majwyżej....

                • kubissimo Re: Przepraszam, rzeczywiście..... 09.07.06, 00:49
                  > A co może zalecać dziecko???? Ulubione bobofruty majwyżej....

                  szkoda mojej zepsutej klawiatury na takie dyskusje
                  • dr.krisk Fakt. 09.07.06, 01:00
                    Rzeczywiście możemy się obecnie przerzucać eleganckimi wielopiętrowymi
                    złośliwościami.. ale nie ma to sensu.
                    Prosiłbym jednak na przyszlość o większe zrozumienie dla rozmaitych sklerotyków
                    podobnych do mnie, co jakby w mowie są powściągliwsi.
                    No i naprawdę radzę więcej spokoju - zawsze będzie jakiś Wierzejski, Kurski czy
                    inne pokraki, co humor popsują. Ale tak to już jest. Wyśmiać, wykpić i nie dać
                    ponieśc się emocjom.
                    Pozdrawiam.
                    KrisK
                    • samica1 Re: Fakt. 09.07.06, 12:53
                      Oczywiście. Zawsze przyjemniej pogadać o pogodzie.
                      • skajstop Re: Fakt. 09.07.06, 15:20
                        samica1 napisała:

                        > Oczywiście. Zawsze przyjemniej pogadać o pogodzie.

                        Jak dla mnie, nie chodzi o treść, a o _formę_. Zdanie o tych ***** mam podobne,
                        albo i gorsze (część z tych ****** zagraża mi cenzurą!!!), ale epatowanie
                        bluzgami niczego nie załatwia.
                        • kubissimo Re: Fakt. 09.07.06, 19:00
                          rownie dobrze mozna dojsc do wniosku, ze mowienie o nich tez niczego nie
                          zalatwia, wiec lepiej nie mowic.
                          siedzmy w milczeniu przed monitorami i czujmy powinowactwo dusz ;)
                          • skajstop Re: Fakt. 09.07.06, 19:33
                            Ładna retoryczna sztuczka, podziwiam :-)
                            A teraz poproszę grzecznie o wskazanie mi miejsca, w którym napisałem, żeby nie
                            rozmawiać o tych panach, dobrze? :)
                            • kubissimo Re: Fakt. 09.07.06, 19:47
                              pisales, ze epatowanie bluzgami nic nie zalatwia
                              wiec zastosowalem Twoje kryterium efektywnosci do rozmowy jako calosci. a ze
                              rozmowa o kims trzecim raczej nie przyniesie wymiernych skutkow, znaczy sie
                              jest niepotrzebna ;)
                              • skajstop Re: Fakt. 09.07.06, 20:00
                                Kubissimo, nie wierzę, że nie rozumiesz, co ja do ciebie piszę. No nie rób mi
                                tego, błagam. Dopisujesz mi poglądy, których nie wypowiedziałem, a gdy pytam,
                                gdzie je wyraziłem, to zamiast mnie zacytować, dokonujesz radykalnej próby
                                wejścia w mój musk, też nieudanej.
                                Czyli w sumie dyskutujesz sam ze sobą - ale w celu ustalenia, czy się dyskutuje
                                samemu ze sobą, to inny wątek już został załozony i nadal sobie istnieje :-)

                                Błagam - mam stracić szaunek, jaki dotąd żywiłem? :)

                                PS. Chcesz pogadać o kryterium efektywności? :)
                                • kubissimo Re: Fakt. 09.07.06, 20:16
                                  chich, to teraz ja sie zastanawiam, czy moze stosuje zbyt duze skroty myslowe ;)
                                  nie mowiac o tym, ze akurat odpowiedz na Twoj wpis byla "na wpol drwiaco, na
                                  wpol serio"
                                  jak zreszta wiekszosc ;)
                                  • skajstop Re: Fakt. 09.07.06, 20:18
                                    Stosujesz, ale ci wybaczam i karę ścięcia w swej łaskawości zamieniam na karę
                                    kolacji :-D
                                    • kubissimo Re: Fakt. 09.07.06, 20:51
                                      zamiast topora dostane kolacje?
                                      ale ja juz jadlem :///
                                      • skajstop Re: Fakt. 09.07.06, 21:02
                                        Pamietasz "Sens życia"? To będzie taka kolacja :-D
                                        • kubissimo Re: Fakt. 09.07.06, 21:54
                                          heh, masz na mysli Pythonow?
                                          to ja - tak jak M. Palin - nie bede jadl tunczyka ;)
                                          • skajstop Re: Fakt. 09.07.06, 22:33
                                            Nie chodzi mi o cieniusieńki listek czekolady i następstwa tego :P
                                            • kubissimo Re: Fakt. 09.07.06, 22:47
                                              chyba miętowy opłatek :P
                                              • skajstop Re: Fakt. 09.07.06, 22:57
                                                To już wiesz, co cię czeka, jak następnym razem opowiesz się po niewłaściwej
                                                stronie :P

                                                Dziwny mecz, no nie? :)
                                                • braineater Re: Fakt. 09.07.06, 22:58
                                                  szachiści:)
                                                  A jakbyście polecieli jak Macław to juz od 20 wpisów byłoby po wątku:)

                                                  P:)
                                                • kubissimo Re: Fakt. 09.07.06, 23:32
                                                  pomimo dwoch bramek pierwsza polowa nudna (jak to zwykle z Wlochami przy
                                                  pilce). Potem coraz ciekawiej, a juz akcja Zizou z czerwona kartka to czysty
                                                  surrealizm. chcial sie pozegnac z przytupem i mu sie udalo ;)
                                • kubissimo Re: Fakt. 09.07.06, 20:17
                                  ps. nie pogadam, bo ide ogladac mecz. trzeba dopilnowac, zeby wygrala Francja :)
            • noida Re: Przedszkolne szantaże? 09.07.06, 13:35
              Zgadzam się z Kriskiem. Czy nazwanie Wierzejskiego głupim chujem stawia nas
              wyżej od niego w kategorii ludzi kulturalnych i inteligentnych? Chyba nie.
              • kubissimo Re: Przedszkolne szantaże? 09.07.06, 14:22
                nie. jak juz mowilem ja nie mam pretensji do gornej polki ludzi doroslych,
                dojrzalych, kulturalnych, czy (boze uchowaj) inteligentnych
                za to bardzo lubie nazywanie rzeczy po imieniu
                • noida Re: Przedszkolne szantaże? 09.07.06, 15:10
                  I Twoim zdaniem "chuje okurwieńce" to nazywanie rzeczy po imieniu? Nazwałabym
                  Wierzejskiego "ograniczonym człowiekiem", a Hojarską "złodziejką". I to by było
                  nazywanie rzeczy po imieniu. "Chuje okurwieńce" to nie nazywanie rzeczy po
                  imieniu. Jest w tym dokładnie tyle samo prawdy, co w stwierdzeniu, że dla kogoś
                  może Ty jesteś "chujem okurwieńcem". Zgadzasz się, że to jest nazywanie rzeczy
                  po imieniu?
                  • kubissimo Re: Przedszkolne szantaże? 09.07.06, 19:06
                    jezeli ktos uwaza, ze ma powody, by mnie tak nazwac, niech nazywa smialo.
                    Problem w tym, że pewnie nieszczególnie się przejmę
                    co najwyzej da mi to do myslenia, ze moze cos ze mna nie halo, ale na pewno nie
                    bede z tego powodu robil scen. zbyt duzy mam dystans do siebie
    • braineater Re: Drobna deklaracja 09.07.06, 15:58
      Na straganie

      Na straganie w dzień targowy
      Takie słyszy się rozmowy:
      - Może pan się o mnie oprze,
      - Pan tak więdnie, panie Koprze.
      - Cóż się dziwić, mój Szczypiorku,
      - Leżę tutaj już od wtorku!
      - Rzecze na to Kalarepka:
      - -Spójrz na Rzepę - ta jest krzepka!
      - Groch po brzuszku Rzepę klepie:
      - - Jak tam, Rzepo? Coraz lepiej?
      - - Dzięki, dzięki, panie Grochu,
      - Jakoś żyje się po trochu,
      - Lecz Pietruszka - z tą jest gorzej:
      - Blada, chuda, spać nie może.
      - - A to feler -
      - Westchnął Seler.
      - Burak stroni od Cebuli,
      - A Cebula doń się czuli:
      - Mój Buraku, mój czerwony,
      - Czybyś nie chciał takiej żony?
      - Burak tylko nos zatyka:
      - Niech no pani prędzej zmyka,
      - Ja chcę żonę mieć buraczą,
      - Bo przy pani wszyscy płaczą.
      - A to feler -
      - Westchnął Seler.
      - Naraz słychać głos Fasoli:
      - Gdzie się pani tu gramoli?!
      - Nie bądź dla mnie taka wielka!
      - Odpowiada jej Brukselka.
      - Widzieliście, jaka krewka!
      - Zaperzyła się Marchewka.
      - Niech rozsądzi nas Kapusta!
      - Co, Kapusta?! Głowa pusta?!
      - A Kapusta rzecze smutnie:
      - Moi drodzy, po co kłótnie,
      - Po co wasze swary głupie,
      - Wnet i tak zginiemy w zupie!
      - A to feler
      - Westchnął Seler.
      • kubissimo Re: Drobna deklaracja 09.07.06, 19:10
        jak przedszkole, to przedszkole ;)

        generalnie bawi mnie moje wlasne zaangazowanie w nieswoją sprawe, jak i
        przejecie innych osob. calosc wyglada jakby w katolickiej szkole dla dobrze
        urodzonych panien ktoś napisal na tablicy DUPA ;)
        • mamarcela Re: Drobna deklaracja 09.07.06, 19:28
          kubissimo napisał:

          > jak przedszkole, to przedszkole ;)
          >
          > generalnie bawi mnie moje wlasne zaangazowanie w nieswoją sprawe, jak i
          > przejecie innych osob. calosc wyglada jakby w katolickiej szkole dla dobrze
          > urodzonych panien ktoś napisal na tablicy DUPA ;)

          To ma ładną francuską nazwę "pour épater les bourgeois". I też należy do
          przedszkolnych rozrywek raczej. :-)
          Ja okresliłam to juz dawno dosadniej "machanie fiutem przed zakonnicami".
          Tylko, że zakonnice raczej sobie z tym poradzą, a koleś, co to w/w za swoją
          główna rozrywkę uważa, trochę nie bardzo, n'est pas?
          • kubissimo Re: Drobna deklaracja 09.07.06, 19:32
            no nie wiem, czy zakonnice nie poczuja nagle inklinacji do owego mrocznego
            przedmiotu pozadania ;)
            • mamarcela Re: Drobna deklaracja 09.07.06, 19:33
              i to by była najlepsza kara dla durnego machacza
              P;-)
              • kubissimo Re: Drobna deklaracja 09.07.06, 19:44
                chich
                od razu mam przebitke na Dekameron, w ktorym to pobozne mniszki zajezdzily
                biednego ogrodnika ;)
          • dr.krisk Tfardzi menszczyźni.... 09.07.06, 23:00
            mamarcela napisała:

            > To ma ładną francuską nazwę "pour épater les bourgeois". I też należy do
            > przedszkolnych rozrywek raczej. :-)
            Znana to zabawa młodych ludzi. Jak byłem taki malutki jak niektórzy nasi
            dyskutanci, to panowala moda na "poetę przekletego" Obywatel dotknięty tym
            syndromem natychmiast popadał w alkoholizm, pisał mętne wiersze, przestawał się
            myć, i z wielkim wysiłkiem staral się drażnić poczciwych ludzisków
            odkładających na małego fiatka.
            Obecnie zabawa owa występuję w wersji "jestem niepoprawny politycznie i co mi
            zrobicie"? Obficie używać przekleństw, manifestować swoją heterość seksualną,
            klepać feministki po pupie, kupować kradzione rzeczy od bywalców niemieckich
            supermarketów. Oczywiście w róznym stężeniu i wersjach mnogich to występuje.
            Jak ktoś zwraca uwagę takiemu młodzianowi, żeby ewentulanie wziął na
            wstrzymanie, to filister jest!
            Wszystko to glupie dosyć i jałowe. Oraz nudne nad wyraz.
            • kubissimo Re: Tfardzi menszczyźni.... 09.07.06, 23:30
              na pewno nie nudniejsze od domoroslych erudytow upajajacych sie swoim
              slowotokiem
              • dr.krisk To prawda... 09.07.06, 23:43
                kubissimo napisał:

                > na pewno nie nudniejsze od domoroslych erudytow upajajacych sie swoim
                > slowotokiem
                Ale domorośli erudyci swoim słowotokiem upajają siebie - tfardzi menszczyźni
                natomiast mają taki mus, aby epatować swoją tfardością otoczenie.
                Zresztą spróbuj sam kiedyś pobyć domorosłym erydytą.
                • eeela Re: To prawda... 10.07.06, 00:37
                  > Ale domorośli erudyci swoim słowotokiem upajają siebie - tfardzi menszczyźni
                  > natomiast mają taki mus, aby epatować swoją tfardością otoczenie.

                  Och nie, nie wydaje mi sie. Ja, identyfikujaca sie ze skarconym tu nurtem
                  tfardych menszczyzn, zapewniam, ze upajam glownie jedynie siebie - bo o
                  dostarczenie sobie samej rozrywki mi zazwyczaj w takich sytuacjach chodzi ;-P
                • kubissimo Re: To prawda... 10.07.06, 06:35
                  ale w takim razie powinienem tez pobyc troche tfardym meszczyzna, zeby moc
                  porownac te dwie pozy. problem w tym, ze obydwie sa mi ideowo obce.
                  dlatego wszelkie manieryzmy pozostawiam egzaltowanym jednostkom :)
                  posdrawiam ciule
                  • obly Re: To prawda... 10.07.06, 12:08
                    mnie zawsze zastanawiało jak ważne są te najmniej ważne tematy ;)))
                    z pozdrowieniami
                    • kubissimo Re: To prawda... 10.07.06, 13:03
                      okrutnie wazne ;)
    • quarantina Kultura osobista 10.07.06, 08:29
      Istnieje takie pojęcie w przyrodzie. Człowiek posiadający kulturę osobistą nie
      rzuca chujami na lewo i prawo, a jeśli mu się zdarzy w chwilach wyjątkowego
      wzburzenia, to zdaje sobie sprawę z niestosowności takiego wyrażenia w pewnych
      okolicznościach. Kulturę osobistą albo wynosi się z domu, albo nabywa, jeśli
      dysponuje się odpowiednią ilością inteligencji.
      Kultura osobista (oraz instynkt samozachowawczy) nakazuje między innymi
      dostosowanie się do zwyczajów i norm grupy, do której wchodzi się z zewnątrz.
      Istnieje mnóstwo for, na których można wyrażać głębię swoich przeżyć
      psychicznych także za pomocą wyrażeń niecenzuralnych. Zresztą, wszystko zależy.
      Zależy od wyczucia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka