astarte7
07.07.06, 21:55
Po katastrofie duzego promu wycieczkowego na rozrzuconych po oceanie
bezludnych wysepkach wyladowali nieliczni rozbitkowie. Los podzielil ich
tak, ze na kolejnych wyspach wyladowali:
Dwóch Wlochów i jedna Wloszka
Dwóch Francuzów i jedna Francuzka
Dwóch Niemców i jedna Niemka
Dwóch Greków i jedna Greczynka
Dwóch Anglików i jedna Angielka
Dwóch Bulgarów i jedna Bulgarka
Dwóch Japoñczyków i jedna Japonka
Dwóch Chiñczyków i jedna Chinka
Dwóch Amerykanów i jedna Amerykanka
Dwóch Irlandczyków i jedna Irlandka
Miesiac pózniej zaszly na tych wysepkach nastepujace wydarzenia:
Jeden Wloch zabil drugiego w walce o Wloszkê.
Dwaj Francuzi i Francuzka zyja szczesliwie i tworza menage-a-trois.
Dwaj Niemcy wyznaczyli sobie dokladny plan naprzemiennych wizyt u
Niemki i przestrzegaja go dokladnie.
Dwaj Grecy spia ze soba, a Greczynka gotuje i sprzata.
Dwaj Anglicy czekaja, az ktos ich przedstawi Angielce.
Dwaj Bulgarzy popatrzyli na Bulgarkê, potem popatrzyli na bezkresny
ocean, popatrzyli znowu na Bulgarkê, weszli do wody i zaczêli plynac przed
siebie.
Dwaj Japoñczycy wyslali fax do Tokio i czekaja na instrukcje.
Dwaj Chiñczycy otworzyli aptekê, restauracje, pralnie i zaplodnili
Chinkê, zeby dostarczyla im pracowników.
Dwaj Amerykanie zastanawiaja sie nad popelnieniem samobójstwa,
poniewaz Amerykanka ciagle skarzy sie na swoje cialo, mówi o prawdziwej
naturze feminizmu, o tym, jak moze robia wszystko, co oni moga robia,
skarzy siê na potrzebe spelnienia, równy podzial obowiazków domowych, jak
palmy i piasek sprawiaja, ze wyglada grubo, jak jej ostatni chlopak
szanowal jej zdanie i traktowal ja lepiej niz oni to robil, jak poprawiaja
siê jej kontakty z matka, jakie sa podatki i ze nie pada.
Dwaj Irlandczycy podzielili wyspê na czesc pólnocna i poludniowa i
zbudowali gorzelnie. Nie pamiêtaja, co to seks, bo po paru pierwszych
litrach kokosowej whisky wszêdzie robi sie mglisto. Ale sa szczslliwi, bo
przynajmniej Anglicy nie moga siê dobrze bawic.