aiczka
10.08.06, 13:00
Założycielka chciałaby porozmawiać o codzienności. Więc może zacznijmy od
tego, co to dla nas jest?
Ja mieszkam w stolicy naszego kraju, codzienność to dla mnie m.in. komunikacja
miejska, bo z wyjątkiem banku i przychodni z podstawowymi lekarzami wszystko
jest "gdzie indziej" i trzeba tam dojechać.
Dojeżdżam między innymi do "pracy" - jestem doktorantką, żyję ze stupendium,
moim obowiązkiem w ramach studiów jest "praca naukowa codzienna i
całodzienna". A także - do sklepów z wyposażeniem wnętrz, bo razem z moim
mężczyzną jeszcze nie do końca urządziliśmy mieszkanie.
Codzienność to książka i radio, telewizji nie mamy. "Wyjścia" i spotkania ze
znajomymi - raczej rzadziej niż co dzień ^_^.