Dodaj do ulubionych

To co jest Waszą codziennością?

10.08.06, 13:00
Założycielka chciałaby porozmawiać o codzienności. Więc może zacznijmy od
tego, co to dla nas jest?
Ja mieszkam w stolicy naszego kraju, codzienność to dla mnie m.in. komunikacja
miejska, bo z wyjątkiem banku i przychodni z podstawowymi lekarzami wszystko
jest "gdzie indziej" i trzeba tam dojechać.
Dojeżdżam między innymi do "pracy" - jestem doktorantką, żyję ze stupendium,
moim obowiązkiem w ramach studiów jest "praca naukowa codzienna i
całodzienna". A także - do sklepów z wyposażeniem wnętrz, bo razem z moim
mężczyzną jeszcze nie do końca urządziliśmy mieszkanie.
Codzienność to książka i radio, telewizji nie mamy. "Wyjścia" i spotkania ze
znajomymi - raczej rzadziej niż co dzień ^_^.
Obserwuj wątek
    • ewelina23-20 Re: To co jest Waszą codziennością? 10.08.06, 13:05
      Codziennie wstaję o 5:45;)
      Na 7 jade do pracy empekiem, tam siedze do 15 i oczywiście nudze sie.
      Po pracy przyjezdza mój facet , zazwyczaj jedziemy do niego na obiadzik:)
      Czasem jakiś spacer, ostatnio rzadko kino:(
      Do wrzesnia jeszcze wolna od ksiązek ;) Jak wspominałam wcześniej studiuje
      zaocznie marketing i zarządzanie, które nie jest dla mnie:)
      • magdzie Re: To co jest Waszą codziennością? 10.08.06, 13:08
        nie ma co narzekac z tym kinem. ostatnie dwa tygodnie to byla pustynia filmowa.
        co prawda, u mnie we Wrocławiu byl festiwal filmowy Era Nowe Horyzonty ( ale
        przez nawal pracy nie dalam rady uszczknac ani godziny na takie przyjemnosci),
        ale repertuar mierny. mam nadzieje, ze uda mi sie wybrac w tym tygodniu na
        "Straznika" z M.Douglasem. zapowiada sie, jak dla mnie, interesujaco. ( :) ale
        dla mnie wszytsko co z Douglasem jest interesujace;)
        • ewelina23-20 Re: To co jest Waszą codziennością? 10.08.06, 13:09

          Marze iśc do kina na jakiścik horror:)
          • magdzie Re: To co jest Waszą codziennością? 10.08.06, 13:11
            moze "Demon: Historia prawdziwa" bedzie Ci odpowiadal.
            • ewelina23-20 Re: To co jest Waszą codziennością? 10.08.06, 13:12
              lubię wszystkie dobre horrory:)
              • cafe_de_flore Re: To co jest Waszą codziennością? 10.08.06, 13:32
                Moja "codziennosc" ostatnio mocno się zmieniła. Wczesniej jezdzilam samochodem,
                kontakt mialam tylko z ludzmi znajomymi dom>praca>dom. Teraz jezdze do pracy
                metrem (a moze znacie jakies bezplatne miejsce parkingowe w centrum :>? ) i mam
                kontakt wizualny z ogromną ilościa ludzi. W metrze - wszystkie kobiety dzierżą
                reklamówki... Zastanawiam się co to za nowa moda: torby plastikowe lub styrane
                papierowe a w środku jakieś kanapki, parasol? He? A moze by tak wieksza torba
                niz taka siata? Co o tym myslicie?

                Co do mojej codziennosci, to pracuje od 9 do 12, w poludnie zazwyczaj lunch z
                klientem, podpisywanie umow, negocjacje blablabla
                Potem powrot do pracy i tak do 17.
                Potem zazwyczaj mam jeszcze cos - jakies tlumaczenia do zrobienia zazwyczaj
                wiec do domu wracam kolo 20, czasem skocze na basen lub aerobik, czasem spotkam
                sie ze znajomymi, i tak mija dzien, codzienny dzien...
                • aiczka Re: To co jest Waszą codziennością? 10.08.06, 13:47
                  > kontakt wizualny z ogromną ilościa ludzi. W metrze - wszystkie kobiety dzierżą
                  > reklamówki... Zastanawiam się co to za nowa moda: torby plastikowe lub styrane
                  > papierowe a w środku jakieś kanapki, parasol?
                  Nie wiem. Ja noszę reklamówkę, kiedy zawiera coś nowokupionego, co nie mieści mi
                  się w torbie/plecaku. Ewentualnie coś trudnego do zapakowania a koniecznego do
                  przewiezienia w jedną stronę - np. ciasto na imprezę. Kiedyś też woziłam w
                  reklamówkach stroje na wf, gdy się nie mieściły obok książek/segregatorów.
            • lunalovelight Re: To co jest Waszą codziennością? 11.08.06, 09:00
              ja, tu obecna 25latka luna, bylam na 'demonie...' wczoraj. mialam nadzieje na
              film, po ktorym bede sie bala chocby zdrzemnac przez 2 tygodnie, a tu nic.
              nierowny ten film, choc niezly. juz w polowie filmu niestety wiedzialam, jaki
              bedzie final (w sensie, o co naprawde chodzi), a tak chyba nie powinno byc.
        • gielar Re: To co jest Waszą codziennością? 24.08.06, 13:55
          Byłem na "Strażniku", ale tak kiczowatego filmu "o agentach" dawno już nie
          widziałem. Nie wiem w jakich filmach gustujesz, ale do przygód pana Bourne'a to
          ten film się ma jak scyzoryk do piły motorowej. Z kolei "Dom nad jeziorem"
          całkiem znośny - nawet polecam.

          P.S. Znowu żem nie u siebie głos zabrał, ale żal mi się dziewczyny zrobiło, że
          chce kilkanaście złotych zmarnować. Wybaczcie.
    • capuccino_days Re: To co jest Waszą codziennością? 10.08.06, 13:58
      ja też stołeczna - od całkiem już dawna - i mu też codzienność kojarzy się
      głównie z komunikacją miejską - do pracy mam 45 min w autobusie.
      przynajmniej się oczytana robię
      codzienność to też pierwsza w moim życiu praca, którą lubię; niesamowicie
      dziwne uczucie
      aha od dzisiaj będę też codziennie chodzić na fitness, albo co drugi-trzeci
      dzień, albo od poniedziałku - ale napewno:)
      bo pozostałe "wyjścia" to raczej takie leniwe - zjeść coś, obejrzeć, pogadać,
      znowy coś zjeść
      • kuncwotek Re: To co jest Waszą codziennością? 10.08.06, 22:21
        a ja siedze całymi dniami z moją córeczką i nie narzekam. Bawimy się, chodzimy
        na spacerki i takie tam różne rzeczy związene z wychowywaniem dzieci. Od
        września znowu nauka zaocznie.
        • mama007 Re: To co jest Waszą codziennością? 11.08.06, 09:08
          codziennosc, hmm...

          praca - dom - piaskownica - ksiazki - popoludniowo/wieczorne piwko ze znajomymi
          w znajomym barze od czasu do czasu....

          a jak mam za malo roboty - to wariuje :)
          aga
    • lunalovelight Re: To co jest Waszą codziennością? 11.08.06, 09:08
      moja codziennosc?
      -cieszenie sie nowym mieszkaniem
      -praca, ktora b. lubie, choc czasem pozera mi czas
      -muzyka muzyka muzyka! (ale, o dziwo!, nie lubie koncertow)
      -ksiazki (nie chadzam do bibliotek i przejawiam zaborczy stosunek do swojej
      osobistej ksiaznicy, nie lubie pozyczac ;))
      -sztuka: dajcie mi tu cokolwiek, co powstalo w renesansie (z naciskiem na
      malarstwo flamandzkie...)
      -chlop ;)
      -moja warszawa, a w niej halas i tramwaje i metro i ten ped... - KOCHAM;
      'pieprze cie miasto czule, bo jestes moim miastem'
      -wydawanie sporych sum na kosmetki i ciuchy, ale najwiecej na torebki... (staram
      sie jakos samoograniczac ten cholerny zakupocholizm :P)
      -tvn24 rano, do kawy i sniadania, ktore czasem jem
      -dwie prace mgr do obronienia niebawem (mam opoznienie...ech!)
      -antykoncepty codziennie wieczorem
      -leniwe kapiele w pianie
      -kawki i wodki ze znajomymi (w tym z niektorymi forumkami)

      i moge tak dlugo jeszcze...
      • lunalovelight jezu; zakupoHolizm oczywiscie... n/t 11.08.06, 09:10

    • anaelle14 Re: To co jest Waszą codziennością? 11.08.06, 12:11
      Moja codziennosc powoli zaczyna sie od nowa w Polsce ( co z jednej strony
      strasznie mnie przeraza). Rok temu zrobilam licencjat, wyjechalam na rok do
      Francji, dwa tygodnie temu wrocilam i zastanawiam sie co robic dalej.
      Kontynuowac studia w Polsce? jaki bedzie wowczas wygladal moj standard zycia?
      jak zniesc szara rzeczywistosc? narezkania? i klimat?
      Co robic w zyciu? Rozmawiam ze znajomymi, slucham, radze sie i mysle.
      Co mozna robic w Polsce aby nie harowac jak wol za marne pieniadze i znosic
      humory kierownictwa.

      Anaelle
      • ewelina23-20 Re: To co jest Waszą codziennością? 11.08.06, 12:13
        anaelle14 napisała:

        > Co mozna robic w Polsce aby nie harowac jak wol za marne pieniadze i znosic
        > humory kierownictwa.
        >
        Wyjechac z Polski:)
    • stookrota Re: To co jest Waszą codziennością? 11.08.06, 13:18
      teraz mam wakacje, wiec srednia to codziennosc- o wiele wiecej przyjemnisci i
      malo obowiazkow, ale tak w semestrze:
      - pobudka ok.7
      - uczelnia
      - korepetycje, u mnie w domu lub gdzies do kogos musze jechac... lubie to
      zajecie, ale pod warunkiem, ze mam zdolnych uczniow, hehe;)
      - nauka, jakies tlumaczenia, pisanie przeroznych rzeczy nie po polsku:)
      - teraz bede sie widziec z moim chlopakiem wczesniej, nie jak kiedys
      wieczorkiem (mieszkamy razem od niedawna), wiec nie wiem, moze bede sie musiala
      zatroszczyc o jakies zakupy w miedzyczasie:| ale wieczor i tak bedzie nasz:)
      jakis filmik, kolacyjka, albo chcociaz w spokoju razem posiedzimy i pogadamy:)
      - w weekendy babskie spotkanie na piwo z przyjaciolka, ewentualnie w wiekszym
      babskim gronie lub: impreza koedukacyjna;)
      tyle...
      • ewelina23-20 Re: To co jest Waszą codziennością? 11.08.06, 13:22
        fajnie że razem mieszkacie;)
    • bitch.with.a.brain Re: To co jest Waszą codziennością? 12.08.06, 10:22
      codzienność to rano walka ze soba żeby zwlec się z łóżka,niestety często
      przegrana.Potem kawa z ekspresu. Na uczelnie dojeżdzam autobusem lub na rowerze.
      Codziennośc to też spotkania z przyjaciólkami,a przynajmniej z ta, która mieszka
      na tym samym osiedlu.Z innymi staram sie tez jak najczęsciej.
      I codziennosc to zycie z moim mężczyzną, już od 5 lat:)
    • taniacos Re: To co jest Waszą codziennością? 15.08.06, 18:22
      codzienność to dla mnie kawa o poranku,użeranie się z komunikacja miejską,z
      chamstwem,z problememi na uczelni w tej chwili z jej administracją.A ta
      bardziej przyjemna część to za długie siedzenie w internecie ale to juz
      nałóg,czytanie książek ostatnio nadrabiam zaległości od czasu do czasu wyjście
      na "piwko" ale oststnio ogarneło mnie błogie lenistwo
      • straggly Re: To co jest Waszą codziennością? 15.08.06, 20:54
        teraz, w wakacje to roznie, ale w roku akademickim to niestety głównie
        uczelnia - niestety te 36 godzin tygodnoiwa trzeba bylo jakos upchnac w tych 5
        dniach, a dochodzily jeszce okienka wiec na uczelni bywalam bardzo dlugo, a
        potem to niestey tez w przewazajacej ilosci czasu nauka, ale to chyba takie
        studia - farmacja, czasem sie zastanawiam cz dobrez wybrala, bo zazdroszcze
        ludziom z innych kierunkow prawdziwego studenckiego zycia, ale zaza mi
        przechodzi bo to przeciez moja decyzja, ktorej bym jednak nie zmienila.
        W tym wszystkim trzeba oczowiscie czasem cos ugotowac, posprzatac, zrobic
        zakupy, zeby bylo cos w lodowce...i tak i mijaja cale dnie, choc nocy staram
        sie nie zarywac, mysle ze te 6-8 godzin snu mi potrzebne zeby nastepnego dnia
        nie zaczynac ze skwaszona mina i miec do wieczora sile i dobry nastój, choc
        czasem i tego ze zmeczenia brakuje...ale lubie takie zycie, teraz w wakacje nic
        nnie robie i mi z tym zle:(
    • zuza0107 Re: To co jest Waszą codziennością? 18.08.06, 22:43
      6.00 pobudka i myk do łazienki potem budzę Miśka on się myje a ja się maluję
      potem robi śniadanko a ja prasuje i zawozi mnie do pracy. Po 40 minutach stania
      w korkach (Wrcław to jeden wielki korek) odpalam w pracy kompa i biorę się do
      roboty i tak do 15,30 potem znow korki, zakupy obiad w domku lub na mieście
      czasem kino lub basen. mamy nowe mieszkanie więc na rozrywki nie mamy za wiele
      kasy. i tak dzień za dniem. a w październiku kolejny rok studiow poprzedzony
      "kampanią wrześniową" i jeszcze mniej czasu i kasy.
      • trawiasta Re: To co jest Waszą codziennością? 21.08.06, 12:08
        Obecnie - wakacje. Przyjaciele i znajomi powyjeżdżali do domów rodzinnych bądź
        na wakacje, facet mój pracuje i wraca późno... więc jestem sama, z kotem tylko
        (no i z netem ;-) i narzekam na nadmiar wolnego czasu (którego z całą pewnością
        zacznie mi bardzo drastycznie brakować od października, kiedy to będę kończyć
        jedne studia i pisać pracę mgr, a jednocześnie zaczynać drugie studia... brrr,
        jak ja dam radę?...)
        W skład nadmiaru wchodzi zaoglądowywanie się filmami (na kompie), zaczytywanie
        się książkami (ach, gdyby nie biblioteki, kiepsko by ze mną było) i - jeśli zza
        chmur wyjrzy słońce - jazda na rowerze lub spacery. I do tego poczucie, że nie
        robię nic pożytecznego, tylko marnuję te chwile...(a mogłabym pracować czy
        podszkolić angielski czy coś tam jeszcze innego ;-/)
        • trawiasta Do ewelina23-20 i lunalovelight 21.08.06, 12:11
          Najlepszy horror, jaki w życiu widziałam, to 'Rose red' Kinga :-) Dłuuugie, ale
          IMHO bardzo dobre (narastająca atamosfera grozy zamiast popularnych - zwłaszcza
          ostatnio - wiader krwi). Jest i w wersji VHS i DVD.
          • ewelina23-20 Re: Do ewelina23-20 i lunalovelight 21.08.06, 12:28
            Tak wiem :) oglądałam juz i nie ma nic ciekawego w wypozyczalni;(
    • cioccolato_bianco Re: To co jest Waszą codziennością? 22.08.06, 10:51
      czekanie na odbior wlasnego mieszkania i wizja urzadzania go :)
      praca oraz pisanie doktoratu... aby do wiosny!
      potrzebne i nie potrzebne angazowanie sie w zycie i problemy bliskich mi osob ;)
      kino w multikinie, hustawki na polu mokotowskim, sniadania na pl 3 krzyzy.
      imprezowanie czesto i gesto... czasami.
      spotkania z kumplami i przyjaciolmi na kawe lub tzw. bro
      nocne zwiedzanie warszawy
      robienie zakupow w GM lub GC
      fitness
    • mala090883 Re: To co jest Waszą codziennością? 23.08.06, 15:52
      Mieszkam od ponad 4 lat w warszawie
      moja codziennosc to ciągle zaganianie i wrazenie nieodparte że brak mi czasu na
      wszytsko! mieszkam z ukochanym i dobrze! Rano widzę jego mordkę ukochaną, jak
      wracam z pracy On zaraz tez jest! zakupy gotowanie pranie ... nie wiem czy tylko
      ja tak mam czy to normalne ale czuje sie ciagle zmeczona, narzekam wymyslam,
      masakra ...
      na znajomych na wyjscia brak mi czasu ... a moze to nieumiejetnosc radzenia
      sobie z czasem!
      jak myslicie???
    • sumire Re: To co jest Waszą codziennością? 23.08.06, 17:50
      Praca :)
      Mieszkanie, urządzane mozolnie od roku - w którym prawie nie mieszkam, tylko
      śpię i sprzątam, bo nie mam czasu na więcej.
      Douczam się namiętnie języków obcych.
      Sport. Z tym różnie. Byłoby super, gdyby codziennością były skałki i
      paralotnie, ale przeważnie bieganie, badminton, squash, od września kung-fu, o
      ile uda mi się stosownie wcześnie opuszczać biuro.
      Przyjaciele w dużych dawkach, właściwie codziennie się widujemy. W związku z
      tym również regularne wizytacje w krakowskich knajpach :)
      Wieczorem książka i muzyka, telewizor posiadam i owszem, ale nie mogę się
      zmusić do oglądania telewizji...
      • prabucianka Re: To co jest Waszą codziennością? 24.08.06, 13:46
        Wstaje 8.oo, szybko do pracy- jeszcze tydzien temu pol godziny w tramwaju, od
        zeszlego tygodnia na piechote, bo mieskzam w Centrum. W pracy poza praca
        gadanie o zakupach, ksiazkach, kolejny wypity sok marchwiowy jednodniowy i kawa
        z duza iloscia mleka, maile do znajomych i gg.
        Potem dom, w wlasciwie mieszkanie wynajmowane, ale jak wlasne;)
        Chlopak, kino, ksiązki (odkad skonczylam studia duzo czytam;), kawa z
        przyjaciolka, podroz do mamy daleko,kolejne kupione buty, kolejne studia:)
        Mieszkam w Warszawie od 6 lat:)
    • jeriomina Re: To co jest Waszą codziennością? 15.11.06, 12:13
      codzienność to rachunki, zakupy w tesco, jazda komunikacją miejską i pkp (do
      pracy-mam nadzieję że już niedługo, znajdę prace w moim mieście i rzucę te
      dojazdy bo mam ich dość), gotowanie, sprzątanie, itp. zastanawianie się, co by
      tu dalej, rozmowy i bieganie z męzem oraz robienie innych rzeczy z mężem;-DDD
    • mam_to_w_nosie Re: To co jest Waszą codziennością? 15.11.06, 12:35
      Moja codzienność to:
      - Kraków
      - praca
      - dom
      - ślubny
      - komunikacja miejska
      - namiętne czytanie książek, gdziekolwiek i kiedykolwiek się da
    • nerri Re: To co jest Waszą codziennością? 15.11.06, 12:38
      Moja codzienność...:)Ciesze się tym,że nareszcie to NASZA codzienność:)

      * rano walka z samą sobą,żeby wstać(6.30)
      * śniadanie,herbatka no i kawa dla P.
      * podróż do pracy...trabambaj i autobus...czasem z przygodami,gdy np.
      trabambaj zaczyna śmierdzieć;) (godzina - jeśli bez przygód)
      * praca od 9 do 17 - czasem zdarza się skończyć wcześniej
      * powrót do domu (kolejna godzina)
      * po drodze czasem jakieś zakupy
      * a czasem wyprawa na coś większego do marketu
      * obiadek...albo gotowy czeka na mnie albo rzucam się na gary:)
      * jakiś film,przytulanie,rozmowa z P.
      * czasem jestem tak zmęczona,że zasypiam ledwo dojde do łóżka
      * jakaś cieplutka kąpiel lub szybki prysznic;)
      * co drugi weekend szkoła(zajęcia od 8 do19-20 plus ponad godzina dojazd)
      * pozostałe weekendy(zawsze ich za mało) czas dla P. jakieś wyjście gdzieś
      (ale to rzadko),nadrabianie sprzątania,spanie,dogadzanie sobie jakimś
      pysznym,pracochłonnym jedzonkiem...tak ogólnie to czas dla NAS .

      No i to chyba cała moja codzienność...jak dla mnie troszkę monotonna jak na
      mnie...ale to,że to NASZA codzienność wynagradzam mi wszystko:)
    • beesok Re: To co jest Waszą codziennością? 16.11.06, 20:34
      Dla mnie codziennoscia w tej chwili jest relax ;)))) Otoz postanowilam zrobic sobie przerwe w pracy i
      zmienic "sciezke kariery" - jeszcze sie nie zdecydowalam ale mam kilka pomyslow a praca w
      poprzedniej firmie po prostu nie dawala mi satysfakcji wiec rzucilam :)
      Teraz wysypiam sie rano, jem olbrzymie sniadanie :) codziennie jakies zajecia na silowni / pilates/ joga,
      mam nadzieje wkrotce zaczac kurs hiszpanskiego, no i staram sie odkrywac Londyn. Jestem tu kilka
      miesiecy ale i tak mam wrazenie, ze nie wiele wiem o tym miescie:)
      Szukam tez nowego lokum - z obecnego musimy sie wyprowadzic pod koniec marca wiec
      codziennoscia jest tez lazenie po roznych biurach real estate :)
      Nadrabianie zaleglosci w ksiazkach, filmach, Forum :0) no i oczywiscie spotkania z przyjaciolmi :)
      Ogolnie mam zamiar korzystac poki moge z wolnego czasu :))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka