12.08.06, 16:17
czy ktoras z was jest na diecie??
ja wlasnie zaczelam :/i sie mecze strasznie..
choc ech, jako ze ja sie nie nadaje do diety- to czesto przymykam oko na pewne rzeczy.
macie jakies sprawdzone diety??
ja preferuje jesc o polowe mniej, nie dojadac kanapkami tylko owocami:) no i nie jesc po 19:30. staram sie troche wiecej ruszac no i ujedrniac cialko.
czy ktoras z was laczy sie ze mna w cierpieniu.
ps. ogromnym cierpieniu :)
kocham jesc.
Obserwuj wątek
    • cafe_de_flore Re: dieta. 12.08.06, 19:01
      ja!

      :)

      ale zeby nie bylo za wesolo to dzisiaj na obiad byly pierogi a na deser lody. I
      taka to dieta. W tygodniu sie staram: lunch:salatka, sniadanie: jakies male, bez
      kolacji wogole chodze spac, a przyjdzie weekend i juz KLOPS !

      Uwielbiam jesc... mmm...
    • jadwinio Re: dieta. 12.08.06, 21:37
      ja tez uwielbiam jesc
      i gotowac pysznosci!
      ale najlepszym "sposobem" jest stres
      po ostatnich przygodach stresogennych schudlam 8kg i waze teraz 42kg:/
      i w sumie nie czuje sie zle, ale to co waga pokazuje i tak mnie przeraza
      stwierdzam przy tym, ze jakies wielkie chudniecie nie ma sensu
      lepiej zadbac o ruch, cwiczenia, ujedrnienie ciala kosmetykami, peeelingami... pamietac o wodzie... i jesc normalnie i to, co sie chce i lubi:)
      bylabym fajnym facetem:P lubie jak dziewczyny maja zaokraglone ksztalty i zazdroszcze im szerokich bioder i ladnych biustow:)
      • shameeka Re: dieta. 12.08.06, 23:29
        ja uwielbiam pizze i zniej nie potrafie zrezygnowac.ogolnie uwielbiam fasy foody ale oczywiscie staram sie wnjamniejszych ilosciach je spozywac.
        jak sie stresuje to jem :) wiec stres mnie gubi.
        no i sos czosnkowy :) mniam.
        • jadwinio Re: dieta. 13.08.06, 00:09
          aaa, pizza! nie pisz o takich rzeczach o tej godzinie, bo jeszcze mnie pokusi i zadzwonie po pizze i zle sie to skonczy;))
          ale i tak nic nie przebija mojej lasagne i chinszczyzny... :)

          ha, watek mial byc o diecie, a tu prosze!
          diety jak widac sa malo pasjonujace:)
        • esk16 Re: mnie też gubi stres 02.09.06, 12:20
          Zawsze jakoś miło zjeść batonika czekoladowego, albo kebab, albo inne
          pyszności, kiedy człowiek w stresie... Ja to jak się denerwuję, to mam takie
          dziwne uczucie w żołądku- jakbym była glodna, mimo, że nia ma ku temu
          racjonalnych przesłanek- bo, np. zjadłam obiad.
          Heh- i to by było wszystko na temat diety w moim zyciu.
    • kinggaaa Re: dieta. 13.08.06, 11:24
      dziewczyny blagam nie przechodzcie na diete, to najgorsze co moze byc.
      chyba z cztery lata sie dietowalam i wazylam wiecej niz teraz.
      nawet nie zycze diety M choc brzusio ma. wystarczy kilka malych zasad w moim
      przypadku i waga ani drgnie.

      glodowki niszcza umysl a nadmierne przejmowanie sie dieta moze doprowadzic do
      choroby psychicznej. wystarczy wejsc na forum anoreksja i bulimia i az ciarki
      przechodza

      --------
      kazdy dzien jest piekniejszy
    • taniacos Re: dieta. 15.08.06, 19:15
      ja nigdy nie byłam na diecie,chociaz schudłąm przez oststnie półtora roku 10
      kg.bez diet poprostu zmieniła nawyki zywieniowe ograniczyłam mięsa ieczone na
      korzyść zielenizny,makaronów kasz i róznych dodatków do nich.Jem normalnie na
      co mam ochotę ale z umiarem i pilnuję się żeby nie jeść po 19 ciezko było na
      początku ale przyzwyczaiłam się.I co najważnijsze bardzo dużo piję
      soków,herbatek owocowych właczając w to zupy i napoje mleczne.a dodatkowym
      czynnikiem jest stres który jest u mnie najlepszym odchudzaczem.chocia teraz
      stwierdziłam,że mam niedowagę wracam do wagi kiedy byłam w podstawówce.A
      najgorsze jest to że jak schudłam to tam gdzie nie chciałbym czyli biust i nad
      tym rozpaczam.
    • supcik Re: dieta. 15.08.06, 20:19
      tez kocham jesc!i niestety narazie nie jestem gotowa sie dolaczyc do ciebie.ale
      jak bede to napewno powiem;))
      • irenka82 Re: dieta. 16.08.06, 08:10
        ja sie mam zamiar odchudzac,co mam nadzieje przyjdzie mi latwiej,bo mam dziwny
        wstret do wielu rzeczy.mysle jednak,ze to nie o zmiane jedzenia idzie,tylko o
        ruch.na razie staram sie jak najwiecej chodzic piechota, nie siedziec wiecznie
        przed komputerem i w ogole troche sie ruszac.a co do jedzenia-odstawiam chleb i
        slodkosci.
        • shameeka Re: dieta. 16.08.06, 12:18
          moja dieta sie troche pospula :) ale i tak troszke schudlam teraz jestem na "diecie" kurcze po prostu mneij jem. i wiecej wazryw i owocow. przed chiwla zjadlam pol bulki z parowka :) moglabym nie jesc.. ale mialam taka ogromna ochote.. no ale oczywiscie najblizszym czasie tylko chelbek razowy znowu :D
    • aiczka Re: dieta. 17.08.06, 11:59
      Nie. W życiu.
    • ebusia_fam_fatal Re: dieta. 01.09.06, 14:58
      dieta - to nie glodzenie sie przez dwa tygodnie i juz
      dieta - to zmiana nawykow zywieniowych - na zawsze!

      glodowac sie nie wolno, bo organizm mysli sobie: oho, ciezkie czasy, trzeba
      odlozyc zapas tluszczyku na okres, kiedy nie bedzie jedzenia - i sie tyje!

      moi rodzice sobie są na diecie south beach
      moja matus wyglada jak moja siostra:)

      normalnie taka dietka dziala, ale dietka na zawsze!
      i nie glodowac! tylko jesc, ale z namyslem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka