Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.03, 20:09 Myślę, że tutaj popiszemy, bo stamtąd nas wyrzucą! Czy dobrze myślę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwusia Re: Jak było na kolacji..... 07.03.03, 20:10 sory knajpa zamknięta dobranoc! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bebiak Do Iwusi.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.03, 20:15 E.. tam, wcale nie zamknięta. Ja personalnie dopiero o tej porze zaczynam (i to też nie zawsze) urzędować na forum. A poza tym to mowa o kolacji w świecie jak najbardziej rzeczywistym. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia hmmm 07.03.03, 20:40 przepraszamy ale korki chyba wysadziło.... ;)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
stonka_ziemniaczana Re: Jak było na kolacji..... 07.03.03, 20:43 na pole o tej porze to strach sie udac, a w piwnicy zimno i ciemno tez. To ja dzis juz nie chrupie jakby co, zwijam skrzydelka, skladam paseczki, i ide spac. A wy skad niby o tej porze macie ziemniaczki? W doniczkach hodujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
lylly Re: Jak było na kolacji..... 07.03.03, 22:37 nie. mamy zapasy smażonych za dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bebiak Iwusia, Stonka Z, Lylly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.03, 22:55 A Wy wiecie o co mi tak naprawdę chodzi w tym wątku??? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
lylly Re: Iwusia, Stonka Z, Lylly 07.03.03, 23:14 Gość portalu: Bebiak napisał(a): > A Wy wiecie o co mi tak naprawdę chodzi w tym wątku??? :)))) glodna/y jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bebiak Iwusia, Stonka Z, Lylly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.03, 00:40 Ziemniaczki? Nie.. ziemniaczków nie było na kolacji. Czy głodna jestem? No, może i bym coś dobrego zjadła (jadam w nocy bardzo chętnie). Ha, ha, ha.. Nadal nie wiecie o co chodzi w tym wątku :)))) A ja już idę spać i pochrapię sobie:) I może jeszcze coś porobie w łóżeczku:) A Wy myślcie o co mi tu chodzi, a myślenie ma kolosalną przyszłość! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bebiak Do Jagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.03, 16:43 Miło, że się odezwałeś. Intencje miałam takie jak to opisałeś, a resztą się nie przejmuję. Wiem, że Ditrich też tu przyjdzie i wtedy opowiemy jej o kolacji. A gigantes? Nie ma problemu. Jak się mocno skupię i będe miała chwilkę to tu oczywiście skrobnę. To banalne do zrobienia i wiem, że sobie poradzisz. Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jankes DO BEBIAKA..... IP: 3.225.84.* 21.03.03, 17:24 Bebiaku! Wlasnie skonczylem czytac ten znakomity 107 postowy watek o ksiegach wieczystych i musze powiedziec, ze jestem pelen podziwu dla tego, co robisz. Osobiscie pewnie bede zinteresowany ta kwestia, jako ze niedawno kupilem dom i bede go rozbudowywal, wiec kredycik niodzowny. Ale zainteresowala mnie cala ta sympatyczna akcja ze spotkaniem i chetnie bylbym uslyszal co bylo na spotkaniu i co jedliscie, tym bardziej, ze jestem fanem dobrej kuchni, a grecka to jedna moich ulubionych. Pozdrawiam serdecznie i czekam na smaczne i sympatyczne opisy. Jankes Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bebiak Re: Do Jankesa..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.03, 15:27 Jak się pewnie zorientowałeś z tamtego forum i tamtego wątku propozycja szalenie mnie zaskoczyła. Tak sobie pisałam keidy miałam czas bo doprawdy nic szczególnego w tym nie widzę, a zostało to odebrane tak jak zostało. Mnie oczywiście było bardzo miło ale to strrrasznie źle świadczy o nas generalnie. Czy zgadzasz sie ze mną? Źle w tym sensie, że to (podobno) rzadko się dziś zdarza, a jednocześnie (tak w/g mnie) to nic nadzwyczajnego. Cóż, takie czasy, tacy ludzie w większości i to pewnie stąd, co smutne i nie nastraja optymistycznie. A jak było na kolacji? Strasznie sympatycznie - to moja opinia. Poznałam dwóch kolegów, a koleżanka nie mogła dojechać (jak już pewnie też wiesz), czego żałuje do dziś. Wiesz też, że byliśmy w tawernie "Santorini". Co jedliśmy? Kolega Adam sałatkę grecką - choriatiki, kolega Jaga - rybę (nie pamiętam jaką) i chyba też choriatiki (tak mi się wydaje), a ja.. ja sałatkę z bakłażanów - melitzanosolata (uwielbiam) i doskonałą ośmiornicę z grilla (też uwielbiam). Piliśmy białe wino, takie z beczki, które bardzo lubię, i kawę na zimno zwaną frappe. Rozmawialiśmy o wielu rzeczach, w zasadzie zupełnie nie związanymi z wątkiem, dzięki któremu się poznaliśmy. Strasznie się cieszę, że tak było jak było i tylko żal, że Nina nie mogła dojechać. Odpowiedz Link Zgłoś