Dodaj do ulubionych

jakie głupoty robicie po alkoholu....?

17.09.06, 09:00
będzie wątek "do śmiania" :) odwalacie jakieś hece jak się napijecie? ja chyba
jestem specjalistka, bo takie przypały potrafiłam robić, że heja... :/ dumna z
większości nie jestem, na szczęście prawie wszystkie przypadki były
nieszkodliwe :D

ze spraw zabawnych, które ostatnio miały miejsce przypomina mi się to, jak
prawie całą noc siedzieliśmy ze znajomymi w knajpie - piwko, darty i tak
dalej. potem kolega zamknął knajpę to przenieśliśmy się do innej (mówię Wam,
że mieszkać na osiedlu gdzie są kanjpy otwarte 24h/dobę to TRAGEDIA), a potem
jak już towarzystwo zaczęło odpadać to stwierdziliśmy z kumplem, że przenosimy
się do mnie. było jeszcze ciepło (mimo 3 w nocy :D) i siedliśmy sobie na
balkonie (u mnie się wspaniale przesiaduje na balkonie, zwłaszcza w nocy :)
mam na balkonie sofę, jest zadaszony i jeszcze służy jako palarnia :)). jak
wyszedł po 5 to mądra kobieta (ja...) siadła do kompa z zamiarem napisania
smsa do tegoż kolegi. napisała i poszła spać. cały drugi dzień była mega
nieprzytomna i dopiero wieczorem stwierdziła, że przejrzy archiwum, żeby
zobaczyć co właściwie napisała.
i się przeraziła jakby...
nie dość, że zamiast smsa wysłałam kumplowi wiadomość na gadu, to ta wiadomość
wyglądała następująco:

malina 5:23:07

budziak , daj jutro znac jak tam batalia z, hmmkaga, Baarbia,

u trzymaaaaj sie

malina 5:23:45

byka dla mzanamwiaajacych... bede nuaka wui\\oeiedz gogoleh tylko gosc

proszę tylko o jedno - nie pytajcie o co mi chodziło. do dzisiaj nie mam
pojęcia... kumpel też nie ma pojęcia, ale już przestał się ze mnie nabijać :D
Obserwuj wątek
    • ebusia_fam_fatal Re: jakie głupoty robicie po alkoholu....? 17.09.06, 10:41
      hehehe

      ja na jednej z imprez u mnie, gdzie komp sluzyl do robienia jaj na czatach itp
      jak juz mialam poteznie w czubie usiadlam do kompa i cos belkotalam koledze na gg

      nie mam juuz tego, ale pamietam ze jak mnie nie mogl zrozumiec, to probowalam mu
      wmowic, ze ja tak pisze, bo mam dżapońska klawiature :D (japonska w sensie...)

      a kiedys w knajpie jak sie przysiadl do nas jakis 'tempy' muł i gadal glupoty to
      zaczelam w niego rzucac paluszkami solonymi :D i krzyczec hihihi od tamtej pory
      juz tam nie przychodzi :D
    • sumire Re: jakie głupoty robicie po alkoholu....? 17.09.06, 11:05
      o rany, mnóstwo tego było, niestety większość zawiera wątki niecenzuralne z udziałem mężczyzn :)
      od lat staram się nie pisać smsów w stanie nietrzeźwym; jestem zdania, że powinni wymyślić taki mały alkomacik montowany w telefonie, który by go automatycznie wyłączał, jeśli właściciel jest ewidentnie napruty.
      • mama007 sumire :))) 17.09.06, 11:11
        sumire napisała:

        > o rany, mnóstwo tego było, niestety większość zawiera wątki niecenzuralne z udz
        > iałem mężczyzn :)

        nooooo..... bawilysmy sie kiedys z kumpela, opijalam to, ze zabraklo mi 1pkt do
        zdania egzaminow i dostania sie do policji... przysiedli sie 3 faceci, ktorzy
        starali sie nam wmowic, ze sa z policji. a jeden nawet twierdzil, ze wlasnie
        kreci zdjecia do w11, ale na razie nie ma ich w tv, beda za kilka tygodni.

        smiechu bylo duzo, mniej gdy sie okazalo, ze to wszystko co mowili to PRAWDA...
        pamietam tekst wieczoru jak sie wpakowalismy wszyscy razem (z 7-8) osob do
        jednego auta i w tym moemncie moje pytanie "A jak nas zlapie POLICJA?!". i ryk
        smiechu na cale auto. a kumpela "No tos powiedziala..."

        <lol>

        > od lat staram się nie pisać smsów w stanie nietrzeźwym; jestem zdania, że powin
        > ni wymyślić taki mały alkomacik montowany w telefonie, który by go automatyczni
        > e wyłączał, jeśli właściciel jest ewidentnie napruty.

        opatentujmy to kobieto, a zdobedziemy fortune :D
        • sumire Re: sumire :))) 17.09.06, 11:16
          ja przy jakiejś imprezie zaliczyłam też flirt drobny z aktorem serialowym, ale nie miałam pojęcia, że to on, bo przez 7 lat nie miałam telewizora ;)
          sporo nieprzyzwoitych rzeczy mam na koncie, zresztą przez parę lat nie byłam wzorem cnót i autorytetem dla młodych dziewcząt.
    • aiczka Re: jakie głupoty robicie po alkoholu....? 18.09.06, 10:18
      Gdybym lubiła alkohol (na szczęście nie lubię, co interpretujemy z mamą jako
      ochronę organizmu przed alkoholizmem), w dalszym ciągu nie piłabym go, właśnie
      ze względu na możliwość "robienia głupot".
    • magdaksp Re: jakie głupoty robicie po alkoholu....? 18.09.06, 16:16
      ja niezapomne jak nadurzyalm alkoholu na swojej studniowce.upilam sie raczej
      taik na wesolo i wzwiazku ztym wzielam udzial w konkursie tanca (zajelismy 3
      miesjce!)co napewno na trzezwo by sie nie zdarzylo noi najlepsze bylo ze
      pokrzykiwalam co chwila"wolna palestyna"co na moje nieszczescie zostalo
      uwiecznione na kasecie ze studniowki:)
      • sanyu Re: jakie głupoty robicie po alkoholu....? 18.09.06, 21:58
        caluje obcych -albo niemal obcych-facetow :(
        • mama007 sanyu ale jak calujesz??? :D n/t 18.09.06, 22:14

          • anakastyczny Re: sanyu ale jak calujesz??? :D n/t 19.09.06, 00:02
            Uroczę- naprawdę.
            Jeden z bohaterów w książkach i w filmach występujący zwykł mawiać "że gorzałka
            tylko mądrej głowie służy" - ciekawe czy miał racje.
            • sumire Re: sanyu ale jak calujesz??? :D n/t 19.09.06, 09:08
              och no, nie ma co być bardziej świętym od papieża. zdarza się, czasem to nawet
              może być przyjemne :) a że niekoniecznie mądre - no, trudno, dobra lekcja, z
              takich rzeczy się wyrasta.
              • mama007 Re: sanyu ale jak calujesz??? :D n/t 19.09.06, 14:08
                dobra lekcja, tak jest!
                a ostatnio wykladowca u mnie w pracy powiedzial, ze wyczytal w jakims madrym
                pismie, ze im wyzsze iq, tym nizszy kac po piciu, hihi - przynawac sie - macie
                kaca po nocnym balowaniu czy nie? :DD
                • dzagaa20 Re: sanyu ale jak calujesz??? :D n/t 19.09.06, 15:07
                  woooooooowww ale mi posłodziłas :D::D:D
                  Nie mowie tego przez to Twoje zdanie o IQ ale ja nigdy nie mialam kaca.. wiele
                  razy bylam pijana jak bela i nie wiem co to kac... nprawde... nie wiem czy wstyd
                  czy duma si eprzyznac, ale nie mam pojecia jak wyglada kac :D

                  A co do wyczynów po kilku głębszych.... zawsze wpadaja mi wtedy do głowy durne
                  pomysły i jest ich jakies 100 na minute, a co najlepsze towarzycho zawsze je
                  podlapuje i robimy wieeelkie glupoty :D
                  Ale co najlepsze(jak wiem od wszystkich znajomych) po mnie nie widac ze jestem
                  pijana... oprocz oczywiscie sytuacji gdy lapie zgona, ale to sie zdarza bardo
                  rzadko - ze wzgledu na duuuza wytrzymalosc w piciu alkoholu hehehe
                  • sumire Re: sanyu ale jak calujesz??? :D n/t 19.09.06, 15:19
                    ja też tak miałam :) zresztą chyba wielu młodych i zdrowych tak ma, w epoce
                    licealnej i wczesnostudenckiej.
                    na szczęście - celowo piszę "na szczęście" - epoka bezkacowego picia minęła, to
                    chyba wszystkim z wiekiem przechodzi.
                    • mama007 sumire :DDD 19.09.06, 16:38
                      hehe, to tak sie pewnie aktywuje jak juz komus alkoholizm grozi czy cos :DDD
                      • sumire Re: sumire :DDD 19.09.06, 16:54
                        taka kolej rzeczy chyba - wiadomo, że jak się ma 18 lat, to niewiele
                        człowiekowi szkodzi. w wieku lat 28 jest znacznie gorzej. ale wtedy też czuje
                        się różnicę między Sophią a Barolo, więc nie ma tego złego ;)
                        chociaż... ja znam sporo ludzi, u których to niestety wygląda odwrotnie, tj.
                        piją coraz więcej. mam koleżankę, piękna dziewczyna, bardzo atrakcyjna,
                        doktorantka. regularnie widuję ją w mieście nie wstawioną, tylko zalaną w
                        trupa. mało brakowało, a z doktoratu byłyby nici.
                        ja sama mam na koncie rozmaite wybryki, nie chadzam w piątki spać o 21 wypiwszy
                        ciepłe mleko :) ale szczerze się cieszę, że pewne historie imprezowe są już za
                        mną.
                        • cafe_de_flore Re: sumire :DDD 19.09.06, 23:35
                          ja wlasnie jestem po business mixerze i po 5 duuużych kieliszkach czerwonego
                          wina (z Chile) nie zrobilam w sumie nic glupiego :) wrocilam do domu taksowka,
                          teraz siedze przy kompie, odpisuje na maile i bawie sie z moimi zwierzakiami.
                          Kiedys za to, jakies dobre pare lat temu, bylam tak pijana, ze po wyjsciu z
                          pociagu siadlam na lawce. Podeslo do mnie jakis 2-3 kolesi (nie pamietam, taka
                          bylam napruta) i powiedzieli, ze mnie odwioza samochodzem do domu.
                          A ja co zrobilam? Zgodzilam sie, wsiadlam do samochodu z 5 facetami, kotrzy?
                          Odwiezli mnie od odmu...
                          Do tej pory dziekuje opatrznosci, czy tam czemu innemu, za to, ze oni mnie nie
                          wywiezli do lasu i nie zarzneli (albo zerzneli...)
                          Glupia bylam, wiem, teraz juz tak nie robie.

                          buziaki
                          F.
                          • ewelina23-20 Re: sumire :DDD 20.09.06, 10:39
                            cafe_de_flore napisała:

                            > ja wlasnie jestem po business mixerze i po 5 duuużych kieliszkach czerwonego
                            > wina (z Chile) nie zrobilam w sumie nic glupiego :) wrocilam do domu taksowka,
                            > teraz siedze przy kompie, odpisuje na maile i bawie sie z moimi zwierzakiami.
                            > Kiedys za to, jakies dobre pare lat temu, bylam tak pijana, ze po wyjsciu z
                            > pociagu siadlam na lawce. Podeslo do mnie jakis 2-3 kolesi (nie pamietam, taka
                            > bylam napruta) i powiedzieli, ze mnie odwioza samochodzem do domu.
                            > A ja co zrobilam? Zgodzilam sie, wsiadlam do samochodu z 5 facetami, kotrzy?
                            > Odwiezli mnie od odmu...
                            > Do tej pory dziekuje opatrznosci, czy tam czemu innemu, za to, ze oni mnie nie
                            > wywiezli do lasu i nie zarzneli (albo zerzneli...)
                            > Glupia bylam, wiem, teraz juz tak nie robie.
                            >
                            > buziaki
                            > F.
                            • mama007 Re: sumire :DDD 20.09.06, 10:55
                              hehe, jej pewnie wcale do smiechu nie bylo :DDD

                              wiecie jak to czytam i uswiadamiam sobie, ze moja corka bedzie dorastac.... to
                              mi sie niewyraznie robi na sercu...............
                              • sumire Re: sumire :DDD 20.09.06, 11:02
                                ha.
                                ale nie każdy takie rzeczy robi. jestem co prawda zdania, że trzeba
                                przynajmniej raz w życiu upodlić, niemniej są ludzie, których używki zupełnie
                                nie pociągają. moja kuzynka, kobita trzydziestoletnia, ze dwa piwa może w życiu
                                wypiła.
    • nerri Re: jakie głupoty robicie po alkoholu....? 20.09.06, 15:46
      No tak...ja robie dużo różnych dziwnych rzeczy...ale jak upije się tak
      porządnie:)Ostatnio zdarza mi się to mniej więcej raz na rok lub półtora:)

      *czasem całuję kolegów(ale nie w policzek;) )
      *Jestem bardzo głośna...ja na codzień jestem głośna...jak się upiję
      kompletnie psuje mi się potencjometr;)
      *Na ostatniej imprezie darłam się na bandę kolesi,która przyszła wszcząć
      aferę i chciała bić kogoś z mojego towarzystwa...ale szok jak się potem te
      pijaczki ze mna wylewnie żegnali...buehehehehe:)Polubili mnie czy coo?:)hehe:)

      Reszty grzechów nie pamiętam,a w to co mi opowiadają...nie wierze;)Tak na
      wszelki wypadek;)Na szczęście odbija mi rzadko...raczej lubie robić np. nalewki
      i potem częstować wszystkich wokół;)
    • nightdesire Re: jakie głupoty robicie po alkoholu....? 25.09.06, 13:10
      a ja obmacuje kolezanki, ktore przede mna wtedy uciekaja hehehe i ja mam
      jeszcze wieksza radoche
      gadam absurdalne rzeczy
      mam napady glupawki i potrafie sie smiac z czystej kartki papieru
      • esiaesia Re: jakie głupoty robicie po alkoholu....? 25.09.06, 14:40
        nie piję, nie robię głupot ;)
    • lucy215 Re: jakie głupoty robicie po alkoholu....? 25.09.06, 15:49
      ja robię różne rzeczy, najczęściej śpiewam, najcześciej "Małgośkę"
      Najbardziej głupią i niebezpieczną sprawą był mój nocny powrót do domu z
      imprezy.
      Ściągnęłam buty na obcasie które pierońsko mnie otarły i zadylam chodniczkiem,
      gdy usłyszałam że coś na mnie trąbi. Bałam się że nie idę już po chodniku i
      ktoś mnie opieprza na jezdni, ale był to pan który jeździł....wozem do
      polewania ulic. Zapytał się czemu boso idę,ja zapytałam się gdzie teraz jedzie
      i ...władowałam się na siedzenie.
      Podrodze pytałam się go o jakies totalne pierdoły typu"a czy codziennie jeździ
      pan tym wozem?"....
      to był najciekawszy powrót do domu, dopiero potem pomyslałam że mógł się
      skonczyć nieciekawie.
      • katikot Re: jakie głupoty robicie po alkoholu....? 25.09.06, 21:05
        Nie mam jakiegoś standartowego zestawu głupot. Z wyczynów bardziej spektakularnych:
        W wieku lat 16 skasowałam sobie na imprezie zęby o umywalkę-siadałam na kibelek z takim rozmachem, że zaryłam w umywalkę, która była naprzeciwko....
        Obudziwszy się po pewnym nadzwyczaj upojnym Sylwestrze, odkryłam, że brat mi przysłał smsa o dziwnej treści: "Buldog i spaniel cokolwiek to znaczy." Stwierdziłam, że braciszek chyba nieźle zabalował. Napisałam do niego smsa, żeby się dowiedzieć, o co mu chodziło. A brat na to, że to odpowiedź na mojego smsa, który się zaczynał od Boldog új...wtedy się zorientowałam, że musiałam mu wysłać "Szczęśliwego Nowego Roku" po węgiersku-Boldog új évet kívánok;-)
        • takasama1 Re: jakie głupoty robicie po alkoholu....? 26.09.06, 14:02
          1.Raz wracając z imprezy (kompletnie pijana) zaproponowałam swojemu koledze,
          który pomagał mi wrócić do domu "Zróbmy sobie dziecko!" Na szczęscie mi tego
          nie wypomina:P choć go ponoć zadziwiłam tą propozycją;P
          2.Całowanie z obcymi facetami (ale na trzeźwo też bym mogła) i raz z kobietą
          (tego bym na trzeźwo nie zrobiła)!
          3.I jeszcze parę sytuacji takich było-ale sama je ocenzuruję i nie napiszę:P
          dodam, że juz się staram nie upijać-a to nie takie łatwe, bo mam słabą głowę;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka