Dodaj do ulubionych

Chory kraj...

05.10.06, 10:16
Jak żyć w kraju, gdzie przestrzeganie prawa wymusza takie zachowania???

tiny.pl/7z35
Wcale się nie dziwię, że młodzież stąd ucieka, gdzie pieprz rośnie. Sam bym to
zrobił, gdybym miał 20 lat mniej. :((
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Chory kraj... 05.10.06, 10:42
      to jest normalnie sku...ństwo. Przecież wystarczyłoby, aby obdarowana placówka
      charytatywna potwietrdziła pisemnie darowiznę, nie byłoby podejrzeń o przekręty.

      Ach, czy dożyję czasów, kiedy pazerny fiskus się udławi własną zachłannością? I
      zdechnie, i zdechnie, i zdechnie ... a my wszystkie formularze PIT spalimy na
      stosie - to będzie piękny widok!!!!
      • jurek_s Re: Chory kraj... 05.10.06, 10:58
        a000000 napisała:


        > Ach, czy dożyję czasów, kiedy pazerny fiskus się udławi własną zachłannością?
        > I zdechnie, i zdechnie, i zdechnie ... a my wszystkie formularze PIT spalimy
        > na stosie - to będzie piękny widok!!!!

        Chyba nie dożyjemy, bo musielibyśmy pociągnąć tak długo, aż w Polsce wybory
        zdecydowanie wygra UPR, a przecież ludzie tak długo nie żyją... :)))
        • monikaannaj Re: Chory kraj... 05.10.06, 11:08
          Ziemie tyle nie bedzie istniała... a przynajmniej na razie nie wyobrazam soebie
          zeby ludziom kiedykolwiek mogł sie spodobac podatek pogłowny - skoro nawet
          liniowy większośc uznaje za "niesprawiedliwy".
          • jurek_s Re: Chory kraj... 05.10.06, 11:30
            monikaannaj napisała:

            > Ziemie tyle nie bedzie istniała... a przynajmniej na razie nie wyobrazam
            > soebie zeby ludziom kiedykolwiek mogł sie spodobac podatek pogłowny - skoro
            > nawet liniowy większośc uznaje za "niesprawiedliwy".

            No właśnie, absolutyzmu oświeconego nam potrza. Ba, ale ino chto onym absolutem
            oświeconym miałżeby być...? JKM??? :))
            • a000000 Re: Chory kraj... 05.10.06, 11:33
              jurek_s napisał:y".
              >
              > No właśnie, absolutyzmu oświeconego nam potrza. Ba, ale ino chto onym absolutem
              > oświeconym miałżeby być...? JKM??? :))

              No wiesz Jureczku!! jak można zadawać tak proste pytanie! przecież każdy, nawet
              małe dziecko - wiedzą, że JA, JA, JA, miłościwie panująca azerka!!!
              • fnoll Re: Chory kraj... 05.10.06, 13:28
                a nie wystarczyliby parlamentarzyści potrafiący uchwalać rozumne prawa?
                • forumisko Re: Chory kraj... 05.10.06, 21:05
                  fnoll napisał:

                  > a nie wystarczyliby parlamentarzyści potrafiący uchwalać rozumne prawa?

                  Nie wystarczy, bo to co rozumne dla jednego jest głupie dla drugiego. Prawo
                  powinno być sprawiedliwe.

    • grzespelc Kij w mrowisko 05.10.06, 14:58
      Ile bochenków dziennie ten facet musiały rozdawać, żeby mieć 240 tys. zaległego
      vatu, jeżeli vat od jednego bochenka wynosi ok. 18 groszy?
      • forumisko Re: Kij w mrowisko 06.10.06, 20:48
        grzespelc napisał:

        > Ile bochenków dziennie ten facet musiały rozdawać, żeby mieć 240 tys.
        zaległego
        >
        > vatu, jeżeli vat od jednego bochenka wynosi ok. 18 groszy?

        w artykule piszą że był w tym podatek dochodowy:
        "U piekarza zjawili się urzędnicy i orzekli, że za darowane pieczywo powinien
        zapłacić 7-proc. podatek VAT (za sam 2003 r. aż 45 tys. zł) i podatek
        dochodowy, którego naliczono mu aż 200 tys. zł."

        Dziennie wypiekał ponad 2 tys. bochenków. Rocznie wypiekał ok. 700 tys.
        bochenków.
        To co rozdał było warte ok. 600 tys zł, czyli dziennie niemal 2 tys. zł.
        Niech będzie bochenek po 1,5 zł, wychodzi ponad tysiąc bochenków do rozdania
        dziennie. Około połowy zatem nie sprzedawał.
        Dobrze rachuję?
        • grzespelc Re: Kij w mrowisko 09.10.06, 08:37
          > "U piekarza zjawili się urzędnicy i orzekli, że za darowane pieczywo powinien
          > zapłacić 7-proc. podatek VAT (za sam 2003 r. aż 45 tys. zł) i podatek
          > dochodowy, którego naliczono mu aż 200 tys. zł."

          To już jest trochę bardziej wiarygodne.

          > Dziennie wypiekał ponad 2 tys. bochenków. Rocznie wypiekał ok. 700 tys.
          > bochenków.
          > To co rozdał było warte ok. 600 tys zł, czyli dziennie niemal 2 tys. zł.
          > Niech będzie bochenek po 1,5 zł, wychodzi ponad tysiąc bochenków do rozdania
          > dziennie. Około połowy zatem nie sprzedawał.
          > Dobrze rachuję?

          Bochenek po 1,50 zł, czyli 9 gr vatu za jeden pomnożone przez jakieś 350 tys. -
          za mało wyjdzie. Chyba że w tych 45 tys. są odsetki za zwłokę, które by
          znmiejszały głowną naleznośc o ok. 1/3 - wtedy by się mniej więcej zgadzało...
    • forumisko Chory kraj czy chory VAT ? 05.10.06, 21:11
      jurek_s napisał:

      > Wcale się nie dziwię, że młodzież stąd ucieka, gdzie pieprz rośnie. Sam bym to
      > zrobił, gdybym miał 20 lat mniej. :((

      Nie dlatego wyjeżdżają tylko z powodu wyższych zarobków za tę samą robotę. A
      ustawa o VAT chyba była wzorowana na rozwiązaniach z innych krajów, prawda?
      Potrafisz pokazać że na rozdawany stary chleb nie ma VAT-u w innych krajach, w
      których też jest VAT?
      • grzespelc Re: Chory kraj czy chory VAT ? 06.10.06, 14:37
        > Nie dlatego wyjeżdżają tylko z powodu wyższych zarobków za tę samą robotę.

        Zgadza się, tam teżjest VAt, i podobne problemy.

        A
        > ustawa o VAT chyba była wzorowana na rozwiązaniach z innych krajów, prawda?

        Zgadza się, Szósta Dyrektywa Rady UE.

        > Potrafisz pokazać że na rozdawany stary chleb nie ma VAT-u w innych krajach,
        w których też jest VAT?

        Ano właśnie, jest.

        Jestem w szoku. To się jeszcze nie zdarzyło: zgadzam się całkowicie z
        forumiskiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka