05.10.06, 14:27
skasował mi się przed chwilą post, więc napiszę krótko...
21 lat, 169 cm wzrostu, ok.65 kg wagi (przez 4 lata przytyłam prawie 10 kg -
niby niewiele,ale jak popatrzę z perspektywy czasu :-) )...
problemu wielkiego z tego tytułu nie mam (mam kilku puszystych znajomych i
dzięki nim mogę powiedzieć, że to, jakim się jest człowiekiem, nie zależy od
tuszy), ale tak dla siebie - eksperymentalnie, chciałabym schudnąć...tylko
jak?gotować nie umiem, na uczelni i w domu jestem nieregularnie, lubię
słodycze i fast-foody (te ostatnie staram się ograniczać)...
doradźcie coś kobitki! dramatyzuję?
Obserwuj wątek
    • lolarun Re: tycie... 05.10.06, 15:47
      Ja jestem 4 lata starsza i 4 kilo cięższa. Myślę czasem, że fajnie byłoby
      schudnąć z dychę, ale tak na prawdę mi się nie chce. No i co najważniejsze nie
      mam motywacji. Dobrze czuję się w takim stanie rzeczy. Pomysły z odchudzaniem
      wracają gdy mam problemy z zakupem ciuchów = wszystko źle leży i jest za małe i
      po raz któryś tam proszę ekspedientkę o większy rozmiar. To wtedy się
      mobilizuję zrzucam dwa-trzy kilo i jest ok. A potem i tak wracam do 69 i już. A
      jeśli chodzi o jakąś radę to myślę że najrozsądniej byłoby jadać regularnie,
      mało kalorycznie i nie za wielkie porcje. No i pamiętać o ruchu. Tak... Tyle że
      to jest takie trudne. Ja za mało zdyscyplinowana jestem. Pozdrawiam.
    • aserath Re: tycie... 05.10.06, 15:47
      ojej, strasznie ciężko tak króciutko poradzić ci coś mądrego. 1 zasada: żadnych
      fast foodów 2. zasada żadnego podjadania. 3. zasada- jakiś sport 2 razy w
      tygodniu min 30min.

      a tu masz do poczytania:

      Warzywa i owoce w walce o szczupłe ciało
      www.wellnesslife.pl/index.php?view=new&lev=03&root=&category_id=7&dest=831
      Pułapki kaloryczne
      www.wellnesslife.pl/index.php?view=new&lev=03&root=&category_id=7&dest=946
      zgubny produkt light
      www.wellnesslife.pl/index.php?view=new&lev=03&root=&category_id=7&dest=749
      niezdrowa zdrowa żywność
      www.wellnesslife.pl/index.php?view=new&lev=03&root=&category_id=7&dest=780
      Pamiętaj jak istptny jest błonnik
      www.wellnesslife.pl/index.php?view=new&lev=03&root=&category_id=7&dest=950
      Jak wybrać zajęcia
      www.wellnesslife.pl/index.php?view=new&lev=03&root=&category_id=7&dest=658
      odchudzanie w liczbach
      www.wellnesslife.pl/index.php?view=new&lev=03&root=&category_id=7&dest=783
      • m.garstka Re: tycie... 06.10.06, 09:46
        dziękuję Wam bardzo :-) spróbuję, ale znając moją silną wolę, może być ciężko...
        • mam_to_w_nosie Re: tycie... 06.10.06, 10:04
          Właściwie aserath już wszystko napisała. Jeśli generalnie nie jesz dużo, to
          na dłuższą metę wystarczy zrezygnować całkowicie z fast-foodów i słodyczy, z
          podjadania między posiłkami (chyba, że warzywa i owoce) i zacząć się ruszać!!!
          Chodzić ze dwa razy w tygodniu na basen np i codziennie rano 10 minut
          gimnastyki.
          Daje efekty, sprawdziłam!
          • imme1981 Re: tycie... 06.10.06, 12:37
            chyba mnie zmobilizowałaś, pozdrawiam
    • adsa_21 Re: tycie... 06.10.06, 13:46
      garstka, Ty przeciez nie masz nadwagi!
      chyba ze zle sie czujesz w swojej skorze..to moze sprobuj schudnac.
      Ja mam 160 i waze tyle co Ty..a czuje sie swietnie i nie mam zamiaru sie
      odchudzac;-))

      Moze sprobuj jesc wiecej warzyw, owocow? W KFCalbo Macu zamiast frytek i
      burgerow kupuj salatki - sa bardzo dobre.
      • siula5 Re: tycie... 06.10.06, 14:07
        W lutym ważyłam 100 kg, a teraz ważę 71 kg, niezły wynik?
        • m.garstka Re: tycie... 06.10.06, 15:15
          wow!no,może aż tyle,to bym nie chciała...a jak to zrobiłaś? :-)
          co do tego całego mojego schudnięcia, to chciałabym to zrobić dla siebie - żeby
          właśnie nieco lepiej się poczuć... generalnie dużo nie jem, ale gubią mnie
          słodycze - uwielbiam je :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka