cwi 20.03.03, 15:35 Już chyba z tydzień nic sięniepojawiło w lochach nowego. Kurz osiada, zamki rdzewieją... Nie wiem czy mamy więcej pracy? Czy się słowa skończyły? Czy to przesilenie? Czy nastała nowa faza w dziejach ludzkości? Cwi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kamila77 Re: o tempora, o mores 21.03.03, 08:37 My przepraszamy My się poprawimy My już nie będziemy To znaczy będziemy Ja mogę codziennie pisać Ale tylko głupio I ja nie wiem co gorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila77 Re: o tempora, o mores - 200! 21.03.03, 17:44 I proszę nie narzekać, bo druga seteczka właśnie stuknęła. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila77 Re: o tempora, o mores - 200! - chyba... 21.03.03, 17:59 Ja przepraszam, zawsze byłam kiepska z matematyki albo coś tu się pogibało albo nie wiem co w każdym razie ja już na pewno nic nie dopiszę dzisiaj z uwagi na to że idę do domu ponieważ go chyba jeszcze mam, mam też bardzo dziwaczny nastrój dzisiaj teraz pisanie bez znaków przestankowych jest bardzo ciekawe ale swoją drogą interesujące że pomimo tego iż co to za składnia że iż no nieważne to chyba nie będzie żadna wojna polsko - ruska pod żadną nawet europejską flagą od czego to się zaczęło co to ja chciałam napisać aha że ciekawym jest fakt zwracania uwagi na literówki nawet jeśli ogarnął mnie całkowity tumiwisizm i generalna zdupieszałość zdupieszałość to jedno z moich ulubionych słów chyba Agnieszka Osiecka je wymyśliła ale słowa są generalnie fajne sympatyczne gładziutkie można komuś rzucić je w twarz a ono się tak ślicznie ześliźnie i właściwie nic się nie stało zawsze można wyjąć nowe słowa i chlasnąć drugi raz a nawet i trzeci a co sobie będziemy żałować ale naprawdę nic mi się nie stało nic nie piłam co prawda nie paliłam już dwie godziny albo i trzy więc to może dlatego naprawdę naprawdę nic się nie wydarzyło nic się nie stało chociaż to może dlatego może powinno się coś stać muszę się zastanowić ale nie mam siły ja przepraszam ale ja naprawdę jestem zmęczona ja wiem ja jestem silna dzielna i twarda ale tak strasznie mnie boli kręgosłup od swoich i cudzych garbów to pewnie to zmęczenie wiosenne o którym tyle się czyta i pisze zapytam w aptece czy mają już coś na to wezmę sobie też sztuczny sen w niebieskiej polewie połknę go jak sakrament i chyba będzie lepiej bo kiedyś w końcu musi wszędzie to słyszę Odpowiedz Link Zgłoś
agniicha Re: o tempora, o mores 22.03.03, 20:15 Coś o temperaturze i moresach? Ja to znam zmeczenie wiosenne. Mam je już od zeszłej Panny Zielonej. Ja już nie pisać. Ja już się przyzwyczaić, że ja chyba pisac w pustka. Z tej pustki nie byc głosów. Ja nawet jak zadawac pytania, to nikt nie chcieć odpowiadać. Czy ja wyrażać się prosto? Ja nie posiadać wyobraźnia ani jednego. Ja być chora, marudna i zła. Odpowiedz Link Zgłoś
cwi Re: o tempora, o mores 23.03.03, 16:07 Oj Aga... widze , że temperatura (a prpozo moresów) nadal wysoka... Gdzieś się takiego czegoś nabawiła? Zatroskany... Cwi Odpowiedz Link Zgłoś
gregorij_ Re: O terpentyna, o mors ;-) 23.03.03, 23:12 pwrzes napisał: > No i tak znowu o mnie, ech ;-) Tempertyna? tak Ci na drugie ? :-)) Odpowiedz Link Zgłoś