Dodaj do ulubionych

Nasze wyplaty...

19.10.06, 11:15
oczywisie najpierw place rachunki, potem zostawiam pewna pule" na zycie" a
reszta? co robicie z reszta? ja np. w tym miesiacu kupiłam , w ramach
własnych przyjemnosci: ekspres cisnieniowy AEG EA 130, buty Puma Numostro NU,
do kompletu torebka tez czarna puma(gratisowo dostałam piłke dla mojego
braciszka:), Mustangi dla mojego faceta. Coś mi jeszcze zostało ale nie mam
pomysłu na co to przeznaczyc hmmm...moze nowy komplet
poscieli...hmmm...chiałabym taka mieciutka i cieplutka ale nie mam widziałam
takiej w sklepach...Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • rasgeea Re: Nasze wyplaty... 19.10.06, 11:26
      kochana, wiekszość nie stać na przyjemnosci.. zazwyczaj opłaca rachunki i
      zostawia nażycie, czasem uda się coś "uskubać" na coś co i tak jest bardziej
      potrzebne niż przyjemne.....
      • isia85 Re: Nasze wyplaty... 19.10.06, 11:35
        wybacz poprostu ciesze sie moja wypłata z miejsca pracy którego nieznosiłam.
        chyba chciałam podzielic sie troszke moim szczesciem z powodu nowej pracy i
        wynagrodzic sobie nieprzyjemnosci tamtej. zdaje sie ze ten watek nie był
        najlepszym pomysłem:(
    • sumire Re: Nasze wyplaty... 19.10.06, 11:36
      w ramach własnych przyjemności - sześć butelek wina, osiem książek i dwie pary
      butów (za te akurat płaciłam kartą kredytową).
      o znacznej części mojej pensji decyduje bank, który ściąga sobie bezlitośnie
      ratę kredytu. poza tym - czynsz, prąd, telefon, gaz, internet, farby,
      hydraulik, zapełnienie lodówki...
    • ewelina23-20 Re: Nasze wyplaty... 19.10.06, 11:39
      fajnie że mozesz w tym miesiacu poszaleć:)
      ja miesiac temu nakupywałam piedółek , fatałaszków;) opłaciłam kurs na
      prawko , ratę za czesne..no a w tym miesiacu juz cienko:) koniecznie tylko buty
      na zimę .. i pustka w portfelu...
      • isia85 Re: Nasze wyplaty... 19.10.06, 11:55
        w przyszlym tez chyba uda mi sie zaszalec:)ale jak kupie nastepna pare butów
        której nie bede miała gdzie upchac to poleccie mi jakies wrocławskiego
        psychiatre:P albo fajne pólki na buty:)ogólnie mam faze na: drobne wyposazenie
        mieszkania( reczniki, firanki, posciel , narzuty, porcelana, sprzet audio,
        wyposzanie kuchni), kurtki, płaszcze, torebki i buty:)własciwie to zauwazyłam
        ze nie lubie chodzic po sklepach i szukac np. bluzki poniewaz zawsze jest z nia
        cos nie tak, a to nie ten kolor, a to za ma falbanki itd. :)Jestes w pracy? Ja
        dzis na zwolnieniu( jaks brzydka grypa z mała wysypka mi sie napatoczyła), ani
        w pracy ani na uczelni tylko w domu u rodziców:)pozdrawiam:)
        • prabucianka Re: Nasze wyplaty... 19.10.06, 12:46
          Mi sie wydaje, ze nie ma nic zlego w chwaleniu sie, ze cos sie kupilo sobie, bo
          kazda z nas jak sie domyslam ma rozne okresy w zyciu,czasami sobie nie kupuje
          nic, czasami duzo. Takie zycie.

          Ja w tym miesiacu kupilam kilka ksiazek, torebke piekna w Promod, sweter
          ciemnozielony piekny i kosmetyki z cyklu nie konieczne, acz milo je miec;)

          Mialam okres ze bylam chora jak nie kupilam sobie czegos do ubrania, ale potem
          stwierdzilam ze za bardzo obrastam w ciuchy i ze moze czas spasowac. Dla
          odmiany pare lat temu chodzilam w dwoch swetrach na zmiane.
          Ostatnie miesiace kupowalam rzeczy z cyklu do domu.

          A niezmiennie gromadze moja biblioteczke, ktora jest ukochanym punktem kazdego
          z mieszkan, w ktorym mieszkam;)
        • ewelina23-20 Re: Nasze wyplaty... 19.10.06, 12:46
          isia85 napisała:

          > w przyszlym tez chyba uda mi sie zaszalec:)ale jak kupie nastepna pare butów
          > której nie bede miała gdzie upchac to poleccie mi jakies wrocławskiego
          > psychiatre:P albo fajne pólki na buty:)ogólnie mam faze na: drobne
          wyposazenie
          > mieszkania( reczniki, firanki, posciel , narzuty, porcelana, sprzet audio,
          > wyposzanie kuchni), kurtki, płaszcze, torebki i buty:)własciwie to zauwazyłam
          > ze nie lubie chodzic po sklepach i szukac np. bluzki poniewaz zawsze jest z
          nia
          >
          > cos nie tak, a to nie ten kolor, a to za ma falbanki itd. :)Jestes w pracy?
          Ja
          > dzis na zwolnieniu( jaks brzydka grypa z mała wysypka mi sie napatoczyła),
          ani
          > w pracy ani na uczelni tylko w domu u rodziców:)pozdrawiam:)


          ja jak co dzień w pracy....:) popjam zielona herbatę i plotkuje z koleżanką;)
    • rasgeea Isiu85... 19.10.06, 11:53
      isiu, to nie tak, że mam jakieś pretensje że założyułaś ten wątek. Pzrecież
      nikt nie może mieć do Ciebie pretensji, że masz fajną wypłatę za któtrą możesz
      sobie zaszaleć. Bardzo się cieszę, że dostałaś w końcy wypłate ze starej pracy -
      sama pzrecież psioczyłam na Twgo byłego pracodawcę:) Oczywiście cieszę się
      razem z Tobą. Też bym pewnie szalała.. chciałam tylko zauważyc jak jest, źle to
      ujełam... :))))))))))))))
      • isia85 Re: Isiu85... 19.10.06, 12:00
        :)widzisz a ja nie chicialam nikogo urazic:)serdecznie pozdrawiam:)


        PS czy u ciebie tez tak pieknie swieci słonce?:)śliczny dzien a ja w domciu
        musze siedziec. Zycze miłego dnia:)
        • rasgeea Re: Isiu85... 19.10.06, 12:41
          tak, słonko też pięknie świeci. Juz drugi dzień:) Bardzo sie ciesze z tego
          faktu, poprawia mi humor i mimo iz mam starszne katarzycho to nastroj jakis
          lepszy :) złota polska jesien :))))))) a czemu musisz siedziec w domku ? :))
          • isia85 Re: Isiu85... 19.10.06, 12:48
            grypa z wysypka:(ale przyjechałam kurowac sie do rodziców i mimo ze oboje sa w
            pracy, brat w szkole, milo posiedziecw tym "prawdziwym, rodzinnym" domu:)
            ciepło, cicho, spokojnie...:)
            • ewelina23-20 Re: Isiu85... 19.10.06, 12:49
              isia85 napisała:

              > grypa z wysypka:(ale przyjechałam kurowac sie do rodziców i mimo ze oboje sa
              w
              > pracy, brat w szkole, milo posiedziecw tym "prawdziwym, rodzinnym" domu:)
              > ciepło, cicho, spokojnie...:)

              fajnie..... ja marzę o chwili spokoju ..:)
              • isia85 Re: Isiu85... 19.10.06, 12:53
                zapraszam:)na kawe:)
                • ewelina23-20 Re: Isiu85... 19.10.06, 13:24
                  isia85 napisała:

                  > zapraszam:)na kawe:)
                  • rasgeea Re: Isiu85... 19.10.06, 14:38
                    ja tez chora w sumie jestem. chociaz blizej juz drowia :))) zdowiej
                    szybciucho :)))))
                    • isia85 Re: Isiu85... 20.10.06, 13:02
                      dziekuje:) rowniez zycze zdrowia:)
    • aiczka Re: Nasze wyplaty... 19.10.06, 17:26
      Ja właśnie kupiłam sobie wymarzony samowar.
      • esiaesia Re: Nasze wyplaty... 20.10.06, 00:02
        A ja wykupiłam leki :/
    • guapisima Re: Nasze wyplaty... 20.10.06, 12:00
      Ja wlasnie dzis dostalam swoja pierwsza wyplate i to calkiem pokazna, bo za 1,5
      miesiaca, ktora do tej pory przepracowalam. Z rzeczy mniej ciekawych to czesc
      pojdzie na mieszkanie, jedzenie, rachunki oraz splate dlugu u rodzicow. Z
      ciekawszych: zakiet, kilka bluzeczek, bielizna, kosmetyki oraz samolot, hotel w
      Dublinie - wybieram sie tam za miesiac:-).
      • siula5 Re: Nasze wyplaty... 20.10.06, 12:41
        Ile wy zarabiacie???
        Moja wypłata starcza na nianię, czynsz i odstępne (niecałe), a gdzie na życie?
        Żeby nie męża wypłata to nie wiem jak żyć.
        • sumire Re: Nasze wyplaty... 20.10.06, 12:50
          nie wiem, czy to jest kwestia wysokości zarobków - niekoniecznie moim zdaniem.
          ja mieszkam sama, więc wydaję tylko na siebie. nie jadam dużo (no i prawie same
          roślinki), nie gotuję niedzielnych obiadów, nikogo nie muszę karmić ani
          ubierać, prądu i gazu zużywam niedużo. ale fakt, same niezbędne opłaty to
          prawie lub ponad tysiąc, zależnie od miesiąca.
          • prabucianka Re: Nasze wyplaty... 20.10.06, 12:53
            No, ja co prawda mieszkam z chlopakiem, ale kazdy z nas ma stala prace+
            dodatkowe zarobki, mimo wysokich oplat, to spoko starcza nam na wlasne
            zachcianki.
            No, ale nie mamy dzieci i nikomu nie musimy pomagac, wlasciwie co mamy to
            nasze, a mamy spore mozliwosci roznych chaltur.
        • isia85 Re: Nasze wyplaty... 20.10.06, 13:06
          studiuje dziennie wiec czesne odpada, mało płace za pokój, kurs rosyjskiego to
          ok 120zł misiecznie. Nie mam wydatków typu niania i innych zwiazanych z
          dzisckiem wiec reszte wydaje na jedzenie i przyjemnosci.
    • rasgeea Re: Nasze wyplaty... 20.10.06, 13:45
      co prawda mieszkam z rodzicami w domku ale sama muszę za siebie płacić. Zresztą
      wstyd by mi było gdybym zarabiała a rodzice mieliby na mnie jeszzcze dawać.
      Muszę z miesięcznej pensji płacić sobie za studia, opłacać samochód+benzyna,
      abonament+rozmowy za telefon, dorzucam się coś rodzicom i reszte na hulaszcze
      życie... jak ta reszta zostanie... :)
    • nerri Re: Nasze wyplaty... 20.10.06, 22:08
      JA nie zarabiam za dużo,mój facet jest na rencie.Więc po opłaceniu
      czynszu,kupieniu benzyny,kupieniu jedzonka(zwłaszcza,że oboje lubimy gotować
      różne ciekawe rzeczy;) ),popłaceniu wszystkiego(czynsz,kablówka,net,prąd,gaz
      itd) - nie zostaje za dużo.Lubimy sobie dogadzać...rzeczy typu dobra
      kawa,herbata,jogurty,coś słodkiego,owoce sezonowe itd.Czasem starcza na jakiś
      ciuch,książke itd.Jestem maniaczką torebek...więc od czasu do czasu jakąś
      kupię.Zazwyczaj to co zostaje po opłaceniu wszystkiego,zastanawiamy się razem
      na co wydać.Teraz urządzamy własne M...więc wydawać mamy na co.Troszkę licze,że
      mój P. da rade coś dorobić przez net.Bo wprawdzie rzadko mogę,ale lubie
      zaszaleć na zakupach;)
    • cioccolato_bianco Re: Nasze wyplaty... 21.10.06, 17:12
      zaplacilam rachunki i abonament w fitness clubie
      w ramach 'koniecznosci' kupilam sobie plaszcz zimowy i kilka nowych ubran na
      silownie
      w ramach kaprysu buty, dwa flakony perfum, dwa tusze do rzes, jakies balsamy do
      ciala i fluid dla mamy
      w ramach przyjemnosci bylam w kinie (zaplacilam za dwa bilety;))
      normalnie wydaje sporo na imprezy (jedzenie na miescie, kawy na miescie,
      alkohol & taksowki), ale ostatnio nie mam czasu na takie rozrywki.
    • myniek1 Re: Nasze wyplaty... 23.10.06, 12:27
      Niestety jestem z tego typu kobiet, które ile by nie mialy, tyle wydadzą.
      Zarabiam dobrze, mąż drugie tyle, mamy 2 letnią córę. Mieszkamy w dużym domu z
      moimi rodzicami, którzy twierdzą, że jesteśmy młodzi i na dorobku więc nie
      dokładamy się do opłat typu woda, gaz. Jedzenie kupujemy wszyscy.
      Moja pensja idzie na paliwo, studia, rachunki za kom. i internet (200zł.),
      ciuszki i zabawki dla małej. Resztę wydaje na siebie, przyjemności i męża. Nie
      umiem oszczędzać, choć założyłam, że w tym miesiącu odłożę 1000 zł. Nie wiem
      czy mi się powiedzie, bo właśnie kupiłam sobie nowy aparat cyfrowy.
    • lolinka2 Re: Nasze wyplaty... 26.10.06, 22:04
      Najpierw należy wyciągnąć od klientów zaległe należności
      Następnie opłacić ZUS i podatek
      W następnej kolejności dogadać się z operatorem telefonii komórkowej i
      przedszkolem córki
      Później wejść piętro wyżej i zapłacić czynsz za mieszkanko plus ewentualnie
      en.el (co 2 mies)
      Jeśli coś zostanie (hihihi) to będzie z czego zyć
      I jeśli zapowiada się że kwota pozostała przekracza 2 tys to zaczynamy
      negocjować co, komu i za ile...
      I zazwyczaj kończy się na dzieciarni... aczkolwiek ostatnio troszkę kosmetyków i
      ciuszków mi przybyło :))
    • trocineczka Re: Nasze wyplaty... 28.10.06, 12:16
      Jako, ze mieszkam jeszcze z rodzicami, moja wyplate wydaje... na siebie i na
      studia (rodzice robia wszystkie 'wspolne oplaty', czyli mieszkanie, woda, prad
      itp., a za reszte place sobie sama). Aktualne potrzeby ;) : soczewki
      kontaktowe, spodnie, zakiet, sukienka. No i fryzjer, ale to jak znajde czas. A
      tego ostatnio malutko... No i czesc zostanie odlozona na sylwestrowy wypad z
      moim Mezczyzna do ktorejs z europejskich stolic :) Generalnie niedawno
      awansowalam w pracy i dostalam podwyzke, wiec humor dopisuje :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka