Dodaj do ulubionych

nauczcie mnie gotowania, pieczenia i pichcenia :)

26.03.03, 17:19
Uprzedzam - tępy jestem, ale łasuch też :-)
Dlatego proszę tylko o takie przepisy i opisy, które się muszą udać nawet
takiemu nictowi jak ja :-)
Obserwuj wątek
    • ulalka Re: barszczyk ukraiński :) 26.03.03, 17:30
      marchewka - obrać posiekać,
      pietruszka - to samo,
      por - umyć posiekać,
      kapustka włoska - wyrzucić zewnętrzne liście, poszatkować,
      ugotować w dużym garze wody z dodatkiem soli.

      osobno ugotować buraki umyte, obrane, pokrojone w paski.

      osobno ugotować ziemniaki obrane, pokrojone w kostkę.

      osobno ugotować białą fasolkę.

      jak miękkie, składniki połączyć. można dodać śmietany, żeby zabielić. śmietanę
      mieszamy w małym garnuszku, żeby rozbić, dodajemy trochę gorącej zupki,
      mieszamy razem, wlewamy do dużego gara z zupką :)))

      smacznego Nictusku :))))
      • nict1 Ula-tko! musi być oddzielnie? :) 26.03.03, 19:21
        w czym ja to mam zrobić jak u mnie tylko dwa garnki i jedna patelnia :-)
        • ulalka Re: Ula-tko! musi być oddzielnie? :) 26.03.03, 20:28
          ziemniaczki, fasola nie muszą być oddzielnie, ale buraczki tak. inaczej może Ci
          wszystko zostać twarde. tak działa kwas buraczany, niestety :)
          • jtka Re: Ula-tko! musi być oddzielnie? :) 26.03.03, 21:02
            ulalko,
            a może niech Nict gotuje po kolei wszystkie produkty osobno, a potem razem
            wszystko złączy? Nie potrzeba do tego wielkiej ilości garów, no tylko troszkę
            czasu zajmie więcej
            :-)))
            • slo-onko a moze.......? 26.03.03, 21:08
              cos bardzo prostego? ugotowac ryz w jednym garnku a w drugim wymieszac sos ze
              sloika np do potraw chumskich, do tego pzresmazony filet kurczaczka i np
              jeszce mozna dodawac jesli sie lubi kukurydze, ananas i co sie tylko
              chce ?:))))))
              • jtka Re: a moze.......? 26.03.03, 21:12
                sloonko,
                hihi podejrzewam ,że Nict kucharzem nadwornym poduch zostanie po naszych
                przepisach:-)))))
                ciekawe , jak mu to będzie wychodzić ;-))))
                • slo-onko sprobujemy.... 27.03.03, 07:40
                  skosztujemy i ocenimy :))))
                • myschol Re: a moze.......? 08.08.04, 13:16
                  Sklad:
                  1 kotlet cielecy na osobe,
                  1 toredka zupy cebulowej
                  250g smietany slodkiej
                  250g smietany kwasnej

                  w owalnej formie szklanej (zaroodpornej) lub porcelanowej uprzednio
                  wymaslowanej uloz te kotlety cielece, posyp dokladnie zupa cebulowa w torebce,
                  obie smietany w stosunku 1:1 wymieszaj i zalej te kotlety.

                  wloz do rozgrzanego piekarnika 180° na 25-30' spozywaj z bagietka i czerwonym
                  winem.


                  Smacznego
    • nict1 najpierw kupię kociołek eksperymentalny :-) 27.03.03, 07:40
      spisałem wszystko co potrzeba i pójdę na rynek, polatam po sklepach i pozbieram
      co trzeba

      p.s.
      takiej ochoty nabrałem na ten Wasz poduchowy kurs gotowania, pieczenia
      i pichcenia, że całą moją kuchnię mam ochotę przemeblować :-)
    • alka_xx Re: nauczcie mnie gotowania, pieczenia i pichceni 27.03.03, 11:32
      witajcie a Ty nict,cie pierwszy przede wszystkim
      dla łasuchow bez zdolnosci do samodzielnego przyrzadzania posiłków tacy jedni
      madrzy ludzie wymyslili juz dawno temu takie miejsca_instytucje , zwane
      restauracjami, barami, jadlodaniami, obiadkami niedzielnymi u tesciowej,
      wreszcie...żonami ;) i nie musza oni sie o nic martwic..

      no...jezeli sa to jednak jednostki baaaaaardzo ambitne, jak Ta z ktora tu mamy
      wlasnie do czynienia, to inni takze bardzo madrzy ludzie, takze dawno temu
      wymyslili takie cóś, co sie "Ksiazka kucharska " zwie...baaaaardzo przydatna
      literatura skad inąd, uwierz mi....

      mają one tylko jeden mały szkopul, znaczy wadę zasadniczą,znaczy wredną pułapke
      dla płci męskia zwanej, otóż prawie kazdy przepis zaczyna sie w nich od
      słow " Weź czysty garnek...!'

      pozdrawiam i zycze nieustajacego pasma sukcesów...

      PS. mnie sie do dzis nie udałozgłebic tych tajemnic, za to nawet wode na
      herbate zdarza mi sie przypalic...;))

      alka_xx
      • ulalka Re: nauczcie mnie gotowania, pieczenia i pichceni 27.03.03, 19:22
        a ja lubię jeść co ugotuje pasjonat :))) i dlatego poszukam Nictuskowi ten
        przepis na szarlotkę :))
        • mea Re: nauczcie mnie gotowania, pieczenia i pichceni 27.03.03, 19:43
          nictaku, czemus powiedzial, zes tepy? Poswiadczasz pan nieprawde, skandal!
          • nict1 skąd wiesz, że to nieprawda? 27.03.03, 20:08
            przyznaj się...kosztowałaś eksperymentalnego barszczu ukraińskiego?
        • nict1 jak miło, że pamiętasz :))))) 27.03.03, 20:07
          a ja Ci sie odwzajemnie sprawdzonym przepisem mojej babci na kruche ciasto do
          wszystkiego :-)
          • ulalka Re: jak miło, że pamiętasz :))))) 27.03.03, 20:45
            nict1 napisał:

            > a ja Ci sie odwzajemnie sprawdzonym przepisem mojej babci na kruche ciasto do
            > wszystkiego :-)

            no pewno :))) tylko mogę dziś nie zdarzyć... wybaczysz? :)) tak ładnie się
            uśmiecham :))))))))))))))))))))))))))))))))

            a w piątek i sobotę mnie tym razzem nie będzie, to popieczemy w niedzielę,
            dobrze? :)))
      • nict1 Ula-tko! ozorek sie najpierw parzy czy chrzanem 27.03.03, 20:04
        naciera? :-)

        alka_xx napisała:

        > witajcie a Ty nict,cie pierwszy przede wszystkimdla łasuchow bez zdolnosci
        > do samodzielnego przyrzadzania posiłków tacy jedni madrzy ludzie wymyslili
        > juz dawno temu takie miejsca_instytucje , zwane restauracjami, barami,
        > jadlodaniami, obiadkami niedzielnymi u tesciowej,
        > wreszcie...żonami ;) i nie musza oni sie o nic martwic..

        Bary znam :( restauracje też :( teściowej nie posiadam choc chciałbym spróbowac
        jak smakuje :( jak narazie bezżonny jestem :( ale jakoś sie nie martwię :-)
        Na poduchach życzliwe nauczycielki gotowania są i pewno sobie nawet z takim
        beztalenciem jak ja poradzą :-)


        > no...jezeli sa to jednak jednostki baaaaaardzo ambitne, jak Ta z ktora tu
        > mamy wlasnie do czynienia, to inni takze bardzo madrzy ludzie, takze dawno
        > temu wymyslili takie cóś, co sie "Ksiazka kucharska " zwie...baaaaardzo
        > przydatna literatura skad inąd, uwierz mi....mają one tylko jeden mały
        > szkopul, znaczy wadę zasadniczą,znaczy wredną pułapke dla płci męskia
        > zwanej, otóż prawie kazdy przepis zaczyna sie w nich od słow " Weź czysty
        > garnek...!'

        Mówisz "Książka kucharska" hmm niby mam, ale... dość nieżyciowo napisane. Może
        kiedyś jakiś przepisik zacytuję hehehe :-)
        Inna sprawa to męska płec w kuchni... hehehe podobno najwłaściwsza :-)
        Szefowie kuchni w znakomitych "jadłodajniach" to podobno faceci! a może...
        przebierańcy? Z brudnymi garami nie maja problemów od tego sa pomywaczki :-)

        > pozdrawiam i zycze nieustajacego pasma sukcesów...
        Dziękuję, dziękuję takie pasmo zawsze się przydac może :)))))))))))))))0

        > PS. mnie sie do dzis nie udałozgłebic tych tajemnic, za to nawet wode na
        > herbate zdarza mi sie przypalic...;))
        > alka_xx

        Mnie wodę to chyba nie, ale "jajka na miękko" już z sufitu zbierałem :)))
        • ulalka Re: Ula-tko! ozorek sie najpierw parzy czy chrzan 27.03.03, 20:48
          nict1 napisał:

          > naciera? :-)
          >
          jej... zabiłeś mi ćwieka ;))) nie wiem :)))

          a co do jajka na miękko :)) przepis Marka Niedźwieckiego wydaje się być
          najlepszy - 3,5 minuty gotowania :)) a z moich wojaży to może Ci przywiozę taki
          specjalny minutnik do gotowania, Nasz Adepcie Gotowania i przyszły Szefie
          POgaduchowej Kuchni :)))))) może być figurka-kura? :))
        • alka_xx wiec dobrze... 29.03.03, 23:23
          skoro na siebie tylko liczyc mozesz, wiec przeczytam Ci co nieco z takiej dawno
          temu wydanej "Ksiazki kucharskiej dla samotnych i zakochanych" - bo że samotny
          jestes napisales, a zakochany pewno tez jestes, bo nie napisałes, ze nie...:))

          wiec ab ovo, bo od niego , jajka znaczy , kazdy posiłek ponoc zaczynali
          Rzymianie...

          wiec to jajo :
          - ugotowane na miekko - i mimo ze masz obiecany specjalny czasomierz do jego
          gotowania, wcale nie taka to prosta sprawa, bo wiekszosc kawalerow postepując z
          jajem brutalnie i bez serca nigdy nawet nie przypuszcza, jakim przysmakiem jest
          prawidłowo i z miłością / tak, tak!/ ugotowane jajko na miękko.
          Najpierw koniecznie nalezy je dokładnie umyc, gdyz skorupka jest istnym
          siedliskiem bakterii , ktore ze wzgledu na krotki czas gotowania, moga sie przy
          rozbijaniu skorupki łatwo przedostac do smakowitego wnetrza . Mozna tez przed
          gotowaniem zrobic próbę swiezosci jaja: jesli jajo zanurzone w wodzie spoczywa
          płasko na dnie naczynia, znaczy swieze jest i tylko takie nadaje sie do
          gotowania na miekko! Te co plywaja w naczyniu nadaja sie co najwyzej na
          jajecznice, ale ten specjal omowimy na nastepnych lekcjach;)
          Jaja zanurzamy we wrzacej wodzie / nie moga byc prosto z lodowki!/ , a wody
          powinno byz tyle, by zaraz po zanurzeniu jaj zaczela ponownie wrzec.Posolenie
          wody zapobiega pekaniu jaj.
          Od chwili ponownego zagotowania sie wody mijają 3 minuty!Jaja sa gotowe-białko
          jest prawie sciete, a żółtko zachowało jedwabistą płynnosc.../ mniammm/

          Tak ugotowane jajko mozna podac w kieliszku / specjalnym do jajek, nie do
          czystej wyborowej!/lub , odciąwszy zgrabnie nozem czubek jajka wyłozyc
          zawartosc skorupki / nalezy probowac nie uszkodzic zołtka/ do ogrzanej
          szklanki . Beda to wtedy tzw. jajka po wiedeńsku.
          Jajka lekko solic podczas jedzenia, mozna tez dodac drobno posiekany
          szczypiorek.
          Jajka jesc raczej z ciemnym pieczywem , które podkresla łagodny aromat świezego
          masła...

          to be cont.


          chyba tez pojde sobie ugotowac / z miłoscia!/
          a_xx;)))




          • nict1 Alko_xx Twoje jajka z miłością - pycha !!!!!!!! 30.03.03, 13:26
            a przepis-opis cuuuuuuuuudo! bajka!

            Pyszne dzieki :)))

            Pozdrawiam :)
    • nict1 i ja coś pochwalę :)))))) 30.03.03, 13:21
      Kendo z "okruchów dnia" podała mi przepisy na ryby

      1.
      > Świeze sledzie ofiletowane;,posolone popieprzone i posypane koperkiem,
      > zawijasz i ukladasz w zaroodporne naczyne ,lub miseczke,zalewasz smietana
      > slodka wymieszana z keczupem(do wlasnego smaku)i wstawiasz do piekarnika na
      > srodkowa podzialke na 180-200 stopni i pieczesz ,az zobaczysz ,ze kolor na
      > sledzikach jest rumiany,okolo 30 min.,ale to zalezy od pieca.

      2.
      > Ryba mrozona:kroisz cieniutkie plasterki pory,ukladasz na wysmarowane
      > zaroodporne naczynie ukladasz zamrozona rybe w porcjowanych kawalkach-
      > solisz ,pieprz cytrynowy zalewasz smietana zmieszana z troche musztardy
      > i zielona pietruszka pieczesz ,jak wyzej(a ze mrozona ryba to musisz
      > patrzec,zeby dobrze sie upiekla.)

      > W obu przypadkach masz juz to w sosie.

      3.
      > Rybe smarze upanierowana,(klasycznie)
      > potem smarze cebule,marchewke,pore,pietruszke,selel,papryki,lekko podusze
      > i na to wszystko ukladam rybe i chwile zapiekam w piekarniku.

      > Do ryby zawsze uzywam wlasnie cytrynowego pieprzu,jest juz w Polsce,bo
      > znajoma mi mowila.

      Rybe panierowaną i smażoną znam ale bez tej całej reszty.
      Wypróbowałem pierwszy i drugi przepis.
      Nie wiem czy znacie. Dla mnie pycha i palce lizać :)

      p.s.
      nie miałem cytrynowego pieprzu :(
    • nict1 szarlotka Ula-tki ;) 30.03.03, 17:02
      szarlotka :)))
      Autor: ulalka@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 30-03-2003 15:03 + dodaj do ulubionych wątków

      a oto i przepis - dla Nictuska i dla Was też :))))))

      Szarlotka
      45 dkg mąki
      3 żółtka + 3 czubate łyżki cukru
      2 białka
      kostka masła
      cukier waniliowy
      2 łyżeczki proszku do pieczenia
      1 – 2 łyżki śmietany

      jabłka: renety, bojken, (w lecie – kronselka)

      usiekać mąkę z masłem,
      zrobić kogiel-mogiel, dodać ubite białka i zagnieść razem,
      dodać przesiany cukier waniliowy,
      i śmietany ile ciasto wchłonie;
      podzielić na pół, połówkę rozwałkować na dnie blaszki posmarowanej masłem,
      jabłka obrać, pokroić w ćwiartki, ćwiartki pokroić w plasterki,
      ułożyć połowę plasterków na cieście, posypać cukrem i cynamonem, potem drugą
      warstwę jabłek, posypać cukrem i cynamonem,
      rozwałkować drugą połowę ciasta i położyć na wierzchu, zlepić ze sobą
      wystające końce ciasta, tak żeby zamknąć całość; pokłuć po wierzchu widelcem,
      żeby jabłka miały czym oddychać :)
      piec na złoty kolor, posypać cukrem pudrem
      smacznego :))))))
    • nict1 dawno obiecany przepis babci 05.04.03, 10:06
      szybkie ciasto kruche

      1 kg mąki
      4 jaja
      1 kostka masła
      4 łyżeczki proszku do pieczenia
      szczypta soli
      śmietana kwaśnia, gęsta ile ciasto przyjmie
      zapach jaki kto lubi

      jak do słodkiego nadzienia to jeszcze do ciasta szklanka cukru
      jak do słonego nadzienia to można dodac kminku do ciasta, albo czarnuszki

      wszystkie składniki wsypać do michy i szybko wymieszać najlepiej ręką
      jak beda grudki masla to nic nie szkodzi,potem do lodówki wsadzić żeby stęgło

      w tym czasie przygotować
      nadzienie - jakie kto lubi
      blache do pieczenia wysmarowac tłuszczem posypać tarta bułką

      Nadzienie może być z tartych jabłek wymieszanych tez z niewielka ilościa tartej
      bułki, żeby nadmiar soku wciągnęła
      Mogą też być śliwki, ser - co kto chce.

      Na słono można zrobić nadzienie z mięsa albo z kapusty albo też co kto lubi.

      Ciasto wyciąga się z lodówki i na tarle grubym uciera od razu na blache
      na to daje sie nadzienie i na góre znowu na tarle ucierane ciasto
      a potem to sie juz w piekarniku piecze, ale nie wiem w jakiej temperaturze cos
      okolo 45-50 minut az sie zlote zrobi.

      Babcia czasem robila z tego ciasta pierogi nadziewane na slodko albo na slono.
      zaraz po wymieszaniu skubała po trochę w ręce robiła takie małe placuszki w to
      wkładała co miała, zalepiała jak pierogi i takie pierogi wkladala do lodowki a
      dopiero jak miala czas to wkladala do piekarnika i piekla. To można bylo jeść i
      cieple i zimne.

      Mnie smakowalo :-)
      • ulalka Re: dawno obiecany przepis babci 05.04.03, 16:07
        dziękuję :))) zaraz skopiuję :))))
    • alka_xx gość w dom kłódka na lodówke?!:)))) 06.04.03, 13:16
      ...hehehe oczywiscie zartuje, bo jak przychodzą goscie chcemy przygotowac cos
      smacznego , ale niezbyt pracochlonnego.
      Ja mam taka potrawe, a raczej przystawke, ale moi goscie tak ja lubia, ze nie
      ruszaja niczego innego, dopoki ona jest na stole.
      A sa to po prostu panierowane pieczarki!
      Obfitosc potrawy zalezy od ilosci gosci, ja dla 4-5 osob kupuje ok 1,5 kg
      wiekszych pieczarek
      Wiec kapelusze myje, obieram, sole, pieprze,paprykuje, smaruje rozgniecionym
      czosnkiem..i dodaje co mam i co lubie do smaku.
      Roztrzepuje 2 jajka ktore tez troche sole / w trakcie dokladam jajka jesli
      potrzeba/, kapelusze maczam w jajku potem w bułce tartej i smaze na gorącym
      oleju z dwoch stron na kolor zloty. Trzeba uwazac, bo bulka lubi sie przypalic.
      Najlepiej smazyc na duuuuuzej patelni, by po podaniu miały jednakowa
      temperature. Mozna tez podac na podgraznym polmisku.
      Udekorowac gałązkami zieleniny

      W wersji bardziej pracochlonnej kapelusze mozna wypelnic farszem np. zmielone
      nozki grzybkow z jajkiem na twardo i przyprawami lub inne wg wlasnego pomyslu!

      Smacznego!:)))))

      a_xx
      • transoptor Re: gość w dom kłódka na lodówke?!:)))) 06.04.03, 14:18
        -dziękujemy,lubimy takie pyszności:)
    • jtka coś nowego dla Nictusia:-) 27.04.03, 17:29
      Nictcie nie mam pojecia , czy jadasz mięso na słodko ,ale może ci posmakuje:-)
      Dostałam osttnio ten przepis, wypróbowałam, mi i moim najbliższym smakowało:-)

      Karkówka na słodko :-)
      (można też schabiu zrobic lub z szynki - oczywiście surowej;-) )

      karkówkę pokroić (nie za szeroko, jeżeli ktoś lubi lekko pobić młotkiem - do
      mięsa oczywiście - nie rękami;-) )
      następnie wziąść ze trzy -cztery główki czosnku, wycisnąć i "przyprawić"
      czosnkiem mięso , a potem posypać je jakąś przyprawą typu jarzynka , vegeta,
      kucharek itp. i pozostawić wszystko na ok.15-20 min.
      po tym czasie mięso układamy w dość głębokim naczyniu (moze być szklane lub
      metalowe), przesypujemy między kawałaki mięsa rodzynki (w zależności od tego ,
      kto jak lubi jedną lub dwie paczki) i zalewamy wszystko sokiem jabłkowym do
      wysokości ok.3/4 naczynia i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy ok.30-40 minut.
      Trzeba po prostu sprawdzić , czy kawałki mięsa są już miękkie i długość
      pieczenia od tego uzależnić.
      Po domu zaś w czasie pieczenia rozchodzi się zapach czosnku:-)))))
      A w czasie jedzenia wcale go nie czuć:-)
      Smacznego:-)))))
      • nict1 Re: coś nowego dla Nictusia:-) 30.04.03, 07:40
        Jtko dzięki :)
        Ja jestem właściwie chyba wszystkożerny :-)
        Ten Twój przepis, pachnie jak lubię, więc z pewnością wypróbuje, jak przeżyję
        to dam znać hehehe :)
        • jtka Re: coś nowego dla Nictusia:-) 30.04.03, 17:14
          przeżyjesz jako i ja przeżyłam;-)
          chyba że czegoś tam wsypiesz, o czym ja nie pisałam;-))))
    • ulalka Re: zupka porowa z kuleczkami mięsnymi, Sło... :)) 21.05.03, 16:29
      poproszę o przepis :))))))))))))))
    • nict1 KMINKOWKA to je dobre hehehe :) 22.05.03, 18:52
      Weź:
      2 lyzki kminku
      1 litr wody lub rozolu
      2 lyzki masla
      2 lyzki maki
      2 surowe zoltka
      sol

      Wyplukany kminek zalej woda lub rozolem.
      Niech się gotuje pol godziny.
      Do wywaru dodaj zasmazke z tluszczu i maki
      Zaciagnij zoltkami.
      Podaj na stol w malych miseczkach z grzankami lub slonymi paluszkami

      To je dobrze hehehe :))))
    • nict1 ziemniaki + cos = wersja 1 28.05.03, 10:22
      Ziemniaki smazone w plasterkach przelozone cebulka i czoskiem a do tego
      jajeczko sadzone...i kwasne mleczko mniam mniammmm

      prawa @ listopis Kendo :-)

      p.s.
      Ja splusilem pomidorami. Sprobujcie. Niezle :)
      • slo-onko Re: ziemniaki + cos = wersja 1 28.05.03, 10:26
        Chcec ja dokladny splusiony pzrepis na te ziemniaczki.:))))
      • ulalka Re: ziemniaki + cos = wersja 1 28.05.03, 16:21
        nict1 napisał:

        > Ziemniaki smazone w plasterkach przelozone cebulka i czoskiem a do tego
        > jajeczko sadzone...i kwasne mleczko mniam mniammmm
        >
        > prawa @ listopis Kendo :-)
        >
        > p.s.
        > Ja splusilem pomidorami. Sprobujcie. Niezle :)

        kiedy mogę przyjść na obiad, Nictusku? bo ślinka mi cieknie na Twoje
        pichcenie :))
    • nict1 wreszcie normalnie :-) 05.11.03, 11:38
      i swojsko.
      Co dziś jemy?
      • slo-onko Re: wreszcie normalnie :-) 05.11.03, 12:23
        nict1 napisał:

        > i swojsko.
        > Co dziś jemy?


        TWOJE DROZDZOWKI PRZECIEZ I KRUSZONKE I DZEM MORELOWY !!!!!!!!:)))))))))
        • slo-onko dzis baba ziemniaczana na obiad 16.11.03, 13:28
          tzw kartoflak jak kto woli:)))))))
          zaprasiamy zaprasiamy :)))))))))
          • kendo Re: dzis mielone z pieczarkami w srodku na obiad 29.02.04, 15:03
            usmazyc pieczarki z cebulka i
            wypelnic kotlety mielone,usmazyc
            kartofelki w plasterkach z cebulka smazone
            sorowka z kiszonej kapustki z cebulka i olejem....
    • jtka WAŻNE!WAŻNE! WAŻNE! 07.04.04, 18:21
      oczywiście ważne dla wszystkich kucharzy:-)
      kto zna i chciałby się podzielić dobrym przepisem na mazurka????
      ja moge go zrobić , wypróbować, powiedzieć , czy dobry był i dalej w świat
      puścić;-)P
      • kendo Re: WAŻNE!WAŻNE! WAŻNE! 07.04.04, 19:42
        a to sie nie robi z kruchego ciasta?????
        nigdy nie pieklam Mazurka:((
        • ulalka Re: Itunia :) 07.04.04, 20:06
          mam trzy przepisy na udane i moge puscic w swiat :) jutro dostaniesz @ z
          przepisami :)
          • jtka Re: Itunia :) 07.04.04, 20:57
            puszczaj Ulaluś:-)))))))
            będę łapać:D
        • jtka Re: WAŻNE!WAŻNE! WAŻNE! 07.04.04, 20:59
          Kendo są różne przepisy, najwięcej chyba z kruchego, ale są i z biszkoptowego i
          z wafli i z samej masy tylko. Najbardziej rozpowszechniony jest mazurek
          kajmakowy, przynajmniej takie mam wrażenie:-)
          • kendo Re: WAŻNE!WAŻNE! WAŻNE! 07.04.04, 22:27
            Itus
            poczytalam jeszcze raz na Forum Kuchnia
            wszystkie te przepisy
            czytalo sie smacznie ,ale zrobic????
            moze coski znajde takiego najmniej pracowitego ;))
            ale piernik sobie upieke..o;-))
            • jtka Re: WAŻNE!WAŻNE! WAŻNE! 07.04.04, 22:29
              my piernika w tym roku nie pieczemy , ale za to mamy już keks:-)))))))
              • kendo Re: WAŻNE!WAŻNE! WAŻNE! 08.04.04, 14:18
                ale Itus jestes dzielna :))
                mi dzis zabraklo jakos dopingu do czego kolwiek,
                slubne wysyla do sklepu by kupic gotowe wypieki..:((
                i niewiem jeszcze co zrobie :((
    • nict1 nauczcie mnie gotowania, pieczenia i pichcenia 04.08.04, 14:33
      co umiałem zapomniałem :(
    • slo-onko Re: nauczcie mnie gotowania, pieczenia i pichceni 06.08.04, 14:57
      cos bardzo prostego i nieskomplikowanego czyli zupa smazona :)
      tak wlasnie dokladnie-smazona:)
      tzn wszystkie wazrywa lacznie z pyrkami pzresmazyc do poltwardo na patelni a
      potem gotowac jak normalna zupe. ja zwykle jadam takie warzywne ale procz
      tradycyjnych jarzyn dodaje: papryke, kukurydze, pieczarki i cokolwiek innego co
      nadaje sie do zjedzenia. ze smazonych jarzyn wydobywa sie niesamowity smak:)
      a dzis moja tesciowa znow zaskoczy mnie pzrepysznym obiadem:)
      no to pedze, papa wszytskim:)
      do "spisania" sie wieczorkiem:))))
      • kendo Re: nauczcie mnie gotowania, pieczenia i pichceni 06.08.04, 20:22
        i takim to dobrze,,,,
        ja kupilam gotowe obiadki,
        kto by stal w zenicie przy kuchni....

        ale zrobilam sloiczek ogoreczkow,
        coby se malosonych powcinac:-))))))))))
        chyba w niedziele beda akurat co?????????
        • slo-onko Re: nauczcie mnie gotowania, pieczenia i pichceni 06.08.04, 20:27
          kendo napisała:

          > i takim to dobrze,,,,
          > ja kupilam gotowe obiadki,
          > kto by stal w zenicie przy kuchni....
          >
          > ale zrobilam sloiczek ogoreczkow,
          > coby se malosonych powcinac:-))))))))))
          > chyba w niedziele beda akurat co?????????

          takie 2 dniowe sa najbardziej pycha :)))))))
          • kendo Re: nauczcie mnie gotowania, pieczenia i pichceni 06.08.04, 21:14
            mowisz o gotowych obiadkach dwudaniowych
            gotowych,?
            czy gotowanych przez Tesciowa?

            te co ja kupuje sa jedno daniowe,
            z sosem/warzywami/mieskiem/
            i z frytkami/drobniutkimi kartofelkami
            makaronem/ryzem/kartofelki piure....
            • slo-onko Re: nauczcie mnie gotowania, pieczenia i pichceni 06.08.04, 21:25
              kendo napisała:

              > mowisz o gotowych obiadkach dwudaniowych
              > gotowych,?
              > czy gotowanych przez Tesciowa?
              >
              > te co ja kupuje sa jedno daniowe,
              > z sosem/warzywami/mieskiem/
              > i z frytkami/drobniutkimi kartofelkami
              > makaronem/ryzem/kartofelki piure....

              mialam na mysli dwudniowe ogoreczki:)))))))))))
              • kendo Re: nauczcie mnie gotowania, pieczenia i pichceni 08.08.04, 15:21
                slo-onko napisała:

                > kendo napisała:
                >
                > > mowisz o gotowych obiadkach dwudaniowych
                > > gotowych,?
                > > czy gotowanych przez Tesciowa?
                > >
                > > te co ja kupuje sa jedno daniowe,
                > > z sosem/warzywami/mieskiem/
                > > i z frytkami/drobniutkimi kartofelkami
                > > makaronem/ryzem/kartofelki piure....
                >
                > mialam na mysli dwudniowe ogoreczki:)))))))))))

                acha....czyli zupka ogorkowa i salatka ogorkowa
                a moze jeszcze lepiej nadziewane ogoreczki jak kabaczek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka