Dodaj do ulubionych

przerażające

25.10.06, 09:07
Polak Węgier dwa bratanki :-/ jeden uparty baran i tyle rannych osob:(
Obserwuj wątek
    • csirkecomb Re: przerażające 25.10.06, 19:02
      Tak, przerażające. Gorycz przegranej długo nie da spokojnie pospać Viktorowi.
      A tak poważnej, droga justysiu i z całym szacunkiem do Twojego wątku- przekazy
      medialne powinny być bardziej obiektywne.
      • tercybiades Re: przerażające 25.10.06, 19:34
        Mnie przeraża bardziej to;

        W sobotę czternastoletnia uczennica klasy II gdańskiego gimnazjum nr 2
        odebrała sobie życie. Choć nie zostawiła listu pożegnalnego, to policja
        ustaliła, że przyczyną tragedii było piątkowe zajście podczas jednej z lekcji.


        ****
        Koleżanki dziewczynki twierdzą, że wszystko zaczęło się we wrześniu. Wtedy to
        Ania odrzuciła względy jednego z kolegów z klasy. Ten zaczął się mścić.
        Znalazł „wspólników”, którzy wiele razy obrażali dziewczynkę. W końcu doszło
        do okrutnej kulminacji.

        Dwadzieścia minut

        Piątek, lekcja języka polskiego. Nauczycielka musi przygotować apel. Zostawia
        klasę samą, ale wcześniej prosi innego nauczyciela, by zajrzał do
        drugoklasistów.
        W klasie jest głośno, nauczyciel prosi o spokój. I wychodzi, by poprowadzić
        swoją lekcję.
        Wtedy do Ani podchodzą dwaj napastnicy. Pchają ją na ścianę, siłą kładą na
        ławkę. Wyzywają przy tym dziewczynkę, zdzierają z niej części ubrania. Całą
        scenę filmuje trzeci kolega.
        Przyjaciółki Ani próbują powstrzymać chłopców. Bezskutecznie. Nie wiadomo,
        dlaczego nie wołają nauczyciela.
        Koszmar trwa dwadzieścia minut. Wreszcie Ania ubiera się i ucieka z klasy.

        Rozmowa z bratem

        Polonistka po powrocie zauważa płaczącą przyjaciółkę Ani. Pyta, co się stało.
        - Chłopcy dokuczali Ani i ona uciekła do domu - odpowiada dziewczynka.
        Polonistka zabiera uczennicę do wychowawczyni. Tam przyjaciółka mówi już
        więcej, ale nie wszystko. Opowiada, że koledzy „obmacywali” Anię.
        Nie wiadomo, dlaczego nikt z uczniów nie opowiedział nauczycielom, co
        naprawdę stało się na lekcji.
        Wychowawczyni dzwoni do domu Ani. Telefon odbiera starszy brat uczennicy.
        Wychowawczyni jest przekonana, że rozmawia z ojcem. Prosi o zajęcie się Anią
        i rozmowę na temat tego, co stało się w szkole.
        W sobotę Ania spotyka się z przyjaciółką. Mówi jej, że "chce się powiesić, bo
        nie zniesie tego, co ją spotkało".
        Tego samego dnia popełnia samobójstwo.
        W poniedziałek nauczyciele i uczniowie gimnazjum dowiadują się o śmierci Ani.
        - Na pierwszej lekcji nauczyciel wuefu rozmawiał z dziewczynkami z tej klasy -
        mówi Mirosław Michalski, dyrektor Gimnazjum nr 2 w Gdańsku. - Były
        zrozpaczone. Cała klasa została objęta opieką psychologiczną i pedagogiczną
        na trzeciej lekcji.
        Tego samego dnia w szkole pojawiają się policjanci. Po rozmowie z uczniami
        już wiedzą, co popchnęło Anię do samobójstwa.

        Bez sygnałów i problemów

        Wtorek, godzina 13.
        Na szkolnych korytarzach jest wyjątkowo cicho i spokojnie. Przy wejściu wisi
        plakat reklamujący akcję zbierania pieniędzy, które zostaną przekazane
        potrzebującym dzieciom z Afryki.
        - W poniedziałek z twarzy uczniów zniknęły uśmiechy - mówi Anna Pinio,
        nauczycielka geografii w Gimnazjum nr 2. - Przygnębieni są również
        nauczyciele, jesteśmy wstrząśnięci, wielu z nas ma dzieci.
        Nauczyciele powtarzają - nie dochodziły do nich żadne sygnały, wskazujące na
        to, że dziewczynce już wcześniej dokuczano.
        - Nic na to nie wskazywało - twierdzi dyrektor. - Była to wychowawczo trudna
        klasa, ale wychowawczyni i pedagodzy na bieżąco pracowali z uczniami, żeby
        wyjaśnić pojawiające się problemy. Połowa klasy znała się jeszcze ze szkoły
        podstawowej. Ta dziewczynka nie sprawiała problemów. I z drugiej strony - nie
        mieliśmy sygnałów, żeby potrzebowała jakiejś pomocy. Z tego co wiem, była
        pogodna.

        Trzeba rozmawiać

        Chłopcy, którzy dopuścili się tych czynów, staną przed sądem dla nieletnich.
        A co stanie się z resztą klasy?
        - Pedagog i psycholog muszą pomóc uczniom w przezwyciężeniu stresu. Pracę
        muszą wesprzeć też wychowawcy. Z pewnością będzie to długotrwały proces -
        mówi Lidia Dysarz, edukator ds. przeciwdziałania agresji i przemocy,
        nauczyciel w II LO w Sopocie. - Gimnazjum to specyficzny i trudny okres w
        życiu człowieka. Wchodzi w trudny okres dojrzewania, a ponadto jest niezwykle
        podatny na wpływy otoczenia. Jednak 14-latek powinien mieć już świadomość
        tego, co jest złe. To, że do takiej sytuacji doszło w szkole, w gronie wielu
        osób, świadczy o tym, że oprawcy musieli się czuć bardzo swobodnie
        Gimnazjum nr 2 zgłosiło się do naszej kampanii Szkoła bez Przemocy.
        - Nie wycofamy się z akcji - deklaruje dyrektor.- Jeżeli dzieci z innych klas
        będą chciały o tym porozmawiać, zorganizujemy spotkanie z psychologiem i
        pedagogiem. Jeśli rodzice dziewczynki nie będą mieli nic przeciwko,
        chciałbym, żeby jak najwięcej uczniów wzięło udział w uroczystościach
        pogrzebowych.

        Dorota Abramowicz Katarzyna Gruszczyńska - Dziennik Bałtycki

        • proces7 Re: przerażający brak logiki 25.10.06, 19:44
          tercybiades napisał:

          > W sobotę czternastoletnia uczennica klasy II gdańskiego gimnazjum nr 2
          > odebrała sobie życie. Choć nie zostawiła listu pożegnalnego, to policja
          > ustaliła, że przyczyną tragedii było piątkowe zajście podczas jednej z lekcji.

          Tercybiadesie, dlaczego piszesz takie brednie, co? Jeżeli ktos odbiera sobie
          zycie, to przyczyna zgonu może byc uduszenie, zatrucie, ubytek krwi w
          organiżmie, rana itd. Tyle ma ustalić policja i to może ustalić. Zaraz sobie
          palnę w łeb i napiszę list pożegnalny, że winę za to ponosi Coca Cola Co i
          wypłacą mojej rodzinie odszkodowanie.
          Jeśli 14-letnia dziewczyna odbiera sobie życie, to winę ponoszą rodzice lub
          opiekunowie dziecka. Boże na co ja płacę podatki, na taka policję, która
          dochodzi do takich ustaleń?
          • tercybiades Re: przerażający brak logiki 25.10.06, 19:56
            proces7 napisał:

            > tercybiades napisał:
            >
            > > W sobotę czternastoletnia uczennica klasy II gdańskiego gimnazjum nr 2
            > > odebrała sobie życie. Choć nie zostawiła listu pożegnalnego, to policja
            > > ustaliła, że przyczyną tragedii było piątkowe zajście podczas jednej z le
            > kcji.
            >
            > Tercybiadesie, dlaczego piszesz takie brednie, co? Jeżeli ktos odbiera sobie
            > zycie, to przyczyna zgonu może byc uduszenie, zatrucie, ubytek krwi w
            > organiżmie, rana itd. Tyle ma ustalić policja i to może ustalić. Zaraz sobie
            > palnę w łeb i napiszę list pożegnalny, że winę za to ponosi Coca Cola Co i
            > wypłacą mojej rodzinie odszkodowanie.
            > Jeśli 14-letnia dziewczyna odbiera sobie życie, to winę ponoszą rodzice lub
            > opiekunowie dziecka. Boże na co ja płacę podatki, na taka policję, która
            > dochodzi do takich ustaleń?
            >

            Proces po zdaniu "Mnie przeraża bardziej to;" jest artykuł z Dziennika
            Bałtyckiego, co widać u dołu "Dorota Abramowicz Katarzyna Gruszczyńska -
            Dziennik Bałtycki". Moje zdanie jest
            tu

            • proces7 Re: przerażający brak logiki 25.10.06, 20:24
              Znam Twoje zdanie, tercybiadesie i czytuję regularnie Twój blog i mi się podoba
              Twoje spojrzenie, forma jaki i styl bloga. Nie komentuję tam, bo te sikoreczki
              typu : Isia i Fiszbinka, poszłyby sobie od Ciebie, gdybym się tam wpisał. A tego
              ani Ty, ani ja nie chcemy, prawda?
              Gdy wpisałem się na blogu Isi, to wszyscy patrzyli ze zgorszeniem, jakby
              nawalony w trzy dupy cham wlazł do eleganckiej kawiarenki, a Fiszbina wywala
              moje komentarze z jej bloga, stąd nie widzę sensu, by pisać coś, co za chwilę
              zostanie usunięte.
              • tercybiades Re: przerażający brak logiki 25.10.06, 20:46
                Proces nie mów mi czego chcę, a czego wręcz przeciwnie. Jeżeli ktoś nie pisze,
                bo mu się inni komentujący nie podobają, to jest to jego sprawą i problemem.
                Nie usuwałem i nie będę usuwał komentarzy, tak jak nigdy nie poprę kogoś kto
                mówi, że ban może być słuszny. Nie widziałem Fiszbiny u mnie.
                • justysbytomianka Re: przerażający brak logiki 25.10.06, 21:35
                  Tercy problem jest złożony. Przede wszystkim gimnazja to są szkoły których
                  formuła sie nie sprawdziła.Gimnazjaliści czuja sie bezkarni a jeden
                  drugiego "nakręca" swoim zachowaniem.
                  To sa szkoły rejonowe w których obowiązek nauczania jest do 18 roku zycia.
                  Widziałeś wypowiedź jednego z Ojców?
                  - Chłopcy sobie zabawe zrobili i dodał a gdzie był nauczyciel?
                  No własnie gdzie? Nauczyciel przygotowywał apel na 11 listopada, bo teraz
                  kładzie sie nacisk na wychowanie patriotyczne, tylko że to wychowanie to sa
                  własnie apele na których nic nie słychac bo młodziez zajeta jest rozmowami,
                  albo gazetki, których nikt nie czyta, czyli cała masa pozorowanych czynnosci.
                  To byli 14 latkowie, jak funkcjonuje rodzina , w której 14 latek dopuszcza sie
                  takich czynów .Jakie sa potrzeby tego 14 latka jakia mentalnosc i
                  zainteresowanie? i co go kształtuje?
                  • tercybiades Re: przerażający brak logiki 26.10.06, 00:30
                    Justysiu ja sie zgadzam, szkoła nie jest od tego, by zastępować czy wyręczać.
                    Szkoła jest od przekazywania wiedzy, odpowiedzialność za postępowanie dzieci,
                    obciąża zaś rodziców. Obowiązkiem rodzica jest przekazanie dziecku wartości i
                    jakiegoś kośćca moralnego, pozwalającego mu na prawidłowe funkcjonowanie w
                    społeczeństwie, jeżeli tego nie zrobi dochodzi właśnie do tego typu wypadków.
                    Pozostaje jeszcze postawa uczniów, którzy nie zareagowali w odpowiedni sposób,
                    nie pośpieszyli z pomocą, adekwatną do tego co się działo. Zadałaś pytanie -
                    "To byli 14 latkowie, jak funkcjonuje rodzina , w której 14 latek dopuszcza
                    sie takich czynów", może ono jest retoryczne, ale pozwolę sobie odpowiedzieć,
                    że - taka rodzina nie funkcjonuje i nic nie pomoże szkolny psycholog, terapii
                    potrzebują rodzice.
                    • inseg Re: przerażający brak logiki 26.10.06, 00:52
                      Tu się zgodzę ,że terapii potrzebują rodzice ,ale głowa w tym pedagogów
                      psychologów i terapeutów żeby to im uświadomić , by móc kierować procesem
                      zmiany .Tylko ,.że wszyscy często oczekują szybkich rozwiązań i terapii
                      krótkoterminowych a na zmiany reagujemy dość niechętnie a i sama terapia czy
                      poradnia w naszych polskich warunkach pozostawia wiele do życzenia.
                      Zamknięte koło.

                      squaw
      • justysbytomianka Re: przerażające 25.10.06, 20:52
        csirkecomb:)kiedy przekazy medialne sa bardzo powściagliwe,kilka fragmentów z
        ulic, pare ( dokładnie dwie) wypowiedzi i szybko temat wyczerpany:)
      • ja.bazylia Re: przerażające 25.10.06, 21:05
        przerażajace zaczyna się gdy nie akceptujemy innych,
        gdy za wszelka cenę chcemy zmusic innych do czegokolwiek, czasami do spojrzenia
        w nasza stronę,
        tak rodzi się malutka, przerazajace przemoc, później rośnie
        jak długo będą nas poruszać przerazające fakty, tak długo jest szansa że
        będziemy robić coś żeby je powstrzymać
        • miia1 Re: przerażające 26.10.06, 01:36
          W przypadku samobójstw zwykle występuje ten sam schemat reakcji. Szukanie
          winnych. W rodzinie, szkole, wśród kolegów, koleżanek. Każdy czegoś zaniedbał.
          Jeden nie nauczył odporności, drugi nie nauczył samoobrony, ktoś nie nauczył
          dzieciaków bronić słabszego, ktoś nie wychował małych barbarzyńców ku
          poszanowaniu drugiego... ktoś, coś czegoś zaniedbał. Składowa zaniedbań plus
          wrażliwość wieku dojrzewania, że nie wspomnę o o typie osobowości. A potem każdy
          w tym otoczeniu będzie sobie zadawał pytanie : co mogłem zrobić?
          • alinka64 Re: przerażające 26.10.06, 09:31
            Porażający to jest brak reakcji otoczenia na akty przemocy, obojetność reszty
            klasy wobec takiego zwyrodniałego zachowania chłopców. Ich przekonanie o
            bezkarności... inaczej nie odważyli by sie na taki czyn.
            W szkołach chyba coś jest nie tak z wychowaniem, nauczyciele i wychowacy boją
            sie reagowac na niestosowne zachowania dzieci, albo im się zwyczajnie nie chce,
            Kiedy dzieci staja się zbuntowanymi nastolatkami z targającą nimi "burzą
            hormonów" , na wpajanie zasad dobrego współżycia w grupie jest trochę za późno.
            Chęć bycia popularnym i akceptowanym przez grupę jest silniejsza, niż zdolność
            samodzielnego myślenia i samodzielnaj oceny sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka