Dodaj do ulubionych

eksperymentalny kocioł kulinarny :-)))))))))))))))

27.03.03, 07:42
oj tu się będzie działo hehehe :-)
Obserwuj wątek
    • slo-onko Re: eksperymentalny kocioł kulinarny :-)))))))))) 27.03.03, 08:03
      az strach sie bac :))))
      na czym to bedzie polegalo???
    • nict1 barszcz ukraiński (czemu kurna ukraiński?) :-)))) 27.03.03, 19:36
      1 gar - mój a w nim:

      marchewka - obrana posiekana,
      pietruszka - to samo,
      por - umyty posiekany,
      kapustka włoska - wyrzuciłem zewnętrzne liście (niewiele zostało)
      poszatkowałem
      i wszystko w jednym garze w osolonej wodzie ugotowałem, ha!

      2 gar - mój
      buraki obrane, umyte, w paski pokrojone ugotowane do miękkości zostały!

      2 garczek - pożyczony :-)
      ziemniaki obrane, umyte, w kostkę pokrojone zostały ugotowane!

      3 garczek - pożyczony :-)
      fasolka biała - wg rady sąsiadki 2 razy odcedzona po zagotowaniu i na powrót
      zimna woda zalana - wreszcie się do miękkości ugotowała!

      Jak zacząłem to wszystko mieszać, to się okazało, że musiałbym jeszcze może
      i wiaderko jakies pozyczyć, żeby sie wszystko zmieściło :)))))

      Dlatego po trochę wszystkiego do mojego najwiekszego gara wrzuciłem i wlałem.
      Następnie przystapiłem do zabierania hehehe :)))

      I tu się muszę pochwalić! mam mikser i go uzyłem! na cacy mi rozbił smietane
      z chochelką zupy - a że przy tym cały byłem w śmietanowo-zupnym sosie to
      drobiazg :-)
      Wlałem to co po miksowaniu zostało i jest barszcz ukraiński zabielany śmietaną

      Z A P R A S Z A M

      Nie wiem jak Wam ale mnie smakuje :-))))))
      Sąsiadka co z ciekawości zajrzała, też pochwaliła :)

      Resztę tego co zostało będę zjadał oddzielnie - chyba do niedzieli starczy -
      albo gości zaprosze i skarmię :-)

      p.s.
      prawie cały dzień tych garów pilnowałem i powiem Wam coś w sekrecie: ja to
      chyba lubię?
      • jtka pachnie wyśmienicie:-)))) 27.03.03, 19:53
        co za aromat, Nictcie,
        Ty nasz talencie kulinarny :-))
        • nict1 Jtko nie chwal po zapachu 27.03.03, 20:15
          to się ma jeść a nie tylko wąchać :-)
          Bierz łygę i degustuj :))))))))

          p.s.
          żeby Ci tylko nie zaszkodził bo to by dopiero klęska była :-)
      • ulalka Re: barszcz ukraiński (czemu kurna ukraiński?) :- 27.03.03, 20:52
        gratuluję :)))))))))) pyyyyyyszka :)) i masz mądrą sąsiadkę, która powiedziała
        o fasoli, co ja zapomniałam.. <wstydzę się> ;))

        dlatego mówiłam, że wszystkiego po jednym, bo tego straaaaaaszne ilości
        wychodzą :)))

        ps. co do nazwy.. to pewnie dla odróżnienia od barszczu zwykłego czystego (do
        popijania pasztecików) i barszczu zabielanego bez pływających farfocelków
        warzywnych, za to z ziemniakami :)))

        ps.2 też to lubię :)))))))
    • jtka pyyyycha.... :-) 27.03.03, 20:59
      Nictcie,
      już wróciłam, zasiadłam do Twojego barszczyku i zszokowana jestem...
      jaki on pyyysznyyyyy...
      :-))))
      Gratulacje! Jak ktoś będzie szukał osoby gotującej barszczyk , polecę Ciebie;-)
    • nict1 zupa z gwoździa :)))))))) 01.04.03, 13:57
      babcia mówiła: zupa "nic" :-) Nawet kilka wersji takich zup miała hehehe

      Warzymy wersje pierwszą:

      Kociołek z woda jest!
      Wrzucamy gwoździa i...jeszcze by się coś przydało...

      ja wrzucam 5 kartofelków pokrojonych w kostkę
      A Wy co?

      p.s.
      Przepis na zupę "nic" - jak babcia opowiadała - pochodzi stąd, że dawno, dawno
      temu, gdy powszechny był głód, przyszedł do chłopskiego domu głodny wędrowiec.
      Gdy gospodyni z żalem przyznała, że nie ma go czym nakarmić bo jej dzieci też
      są głodne, obiecał, że jak mu troche pomoże, to takiej pysznej zupy z gwoździa
      nagotują, że wszyscy z pewnościa do syta się najedzą.
      Najpierw poprosił o kocioł, wodę i gwóźdź a potem...

      c.d. napiszemy razem?
      • ulalka Re: zupa z gwoździa :)))))))) 01.04.03, 17:02
        łyżka masła i siekam świeżą pietruszkę, ale dodamy na końcu :))
        • jtka Re: zupa z gwoździa :)))))))) 01.04.03, 18:04
          To ja też do zupy Nicowej się dokładam:-)))
          I wrzucam garść uśmiechu i humoru,
          by jedzący nie myśleli o brzuchach latając po dworu;-)) [to dla rymu;-)]
          a ze wiosenka idzie pełną parą
          to dorzucam ten przymrozek mój z gitarą:-)
          niech nam śpiewa, a jak się zmęczy,
          to szybciej poleci i wpadnie na koniec przełęczy.
          A stamtąd wiosenka już go nie wypuści:-)
          a jeszcze mocniej ściśnie jego zimne kości :-))))
          A może jeszcze jego kości dorzucić?
          Byłaby ta zupka dużo lepsza.... ;-)))
          • transoptor Re: zupa z gwoździa :)))))))) 01.04.03, 18:48
            ja dorzucę:
            futro z norek-naszym paniom na humorek
            szklankę whyski-żeby nam się śmiały pyski
            trochę curry,szczyptę pieprzu-nie zapomnę też o wieprzu
            posłodzę to cukru głową-by śmiać się całym,nie połową...

            • slo-onko Re: zupa z gwoździa :)))))))) 01.04.03, 19:04
              o w morede jeza jak nasz transoptorek coraz bardziej mnie zadziwia. rzulwik
              itka i Ty moglibyscie stworzyc takie zmięszane trio poetyckie :)))))
              • slo-onko Re: zupa z gwoździa :)))))))) 01.04.03, 19:20
                a ja to mam dzis taki humor ze nawet tego gwozdzia jestem w stanie
                skonsumowac :)))))))))))
            • alka_xx Re: zupa z gwoździa :)))))))) zardzewiałego??? 01.04.03, 21:36
              gwozdzik zardzewiały
              jeszcze jest surowy
              oczka się tam smieją
              z tej cukrowej głowy,
              dodam kurzą łapkę
              także strączek groszku
              ale nasza zupa
              ciagle jeszcze " w proszku".
              moze łyzka curry,
              chyba masła brak
              moze z grzybka nozka
              poprawi zupy smak.





              • transoptor Re: zupa z gwoździa :)))))))) zardzewiałego??? 01.04.03, 21:46
                wrzucę w wywar wór kapusty,
                bo nasz kocioł coś za pusty,
                może ziemniak?...ze dwa worki,
                niech się cieszą głodomorki...
                • ulalka Re: zupa z gwoździa :)))))))) zardzewiałego??? 01.04.03, 22:00
                  głodomorki wszystko zjedzą,
                  nie zaszkodzi, nie przebredzą,
                  zjedzą gwoździa rdzą pokrytego,
                  krzykną zaraz też "smacznego"
                  więc dodajmy im uśmiechy,
                  by odegnać jakieś pechy :)))))
                • alka_xx zupa, zupa, 01.04.03, 23:03
                  znowu zupy wielkie gary,
                  głodny ludek siedzi w koło
                  nie potrzebne zadne czary
                  by sie bawic tu wesoło,
                  gwózdz bulgocze,para bucha
                  kartofelków cała furka
                  a na buziach usmiech gości
                  gdy dodaję tez ogórka
                  juz szykowac trzeba miski
                  dla kazdego będzie spyrka
                  łyzki w garsciach kazdy trzyma
                  bo juz marsza graja kiszki.


    • nict1 zjedzone wszystko :-) 02.04.03, 08:34
      tylko zapach, puste gary i miski zostały hehehe :)
      Kto widział tyle jeść?

      Dzisiaj na odmianę zupy, zróbmy racuchy ;)

      Kto wie jak?
      • slo-onko Re: zjedzone wszystko :-) 02.04.03, 08:38
        ja nie umiec racuchow :(((((((
      • alka_xx racuchy na poduchy;))) 02.04.03, 09:52
        pol kg maki
        duzy kefir/ bez dodatkow/
        lekko wypukla lyzeczka proszku do pieczenia/ zmieszac z mąką/
        dwa jajka / mozna ubic pianę z białek/
        szczypta soli i szczypta cukru
        mały łyk oleju/ np. słonecznikowego/

        wszystko ślicznie wymieszac, ciasto ma byc dosyc gęste,
        kłaść łyzką drewnianą porcje na mocno rozgrazny na patelni tłuszcz/ olej/
        olej uzupełniac w trakcie smazenia, bo pija te racuchy jak smoki;)))
        uwazac, by nie przypalic

        mozna jesc z cukrem pudrem lub z dzemem....uffff

        ps. jako ze do gotowania czuje organiczną niechęć, wiec za efekt nie rece, ale
        moja rodzina zjada toto jako racuchy i nawet specjalnie nie psioczy;))))




        nict1 napisał:

        > tylko zapach, puste gary i miski zostały hehehe :)
        > Kto widział tyle jeść?
        >
        > Dzisiaj na odmianę zupy, zróbmy racuchy ;)
        >
        > Kto wie jak?
        • nict1 Re: racuchy na poduchy;))) 02.04.03, 11:27
          alka_xx napisała:

          > pol kg maki
          > duzy kefir/ bez dodatkow/
          > lekko wypukla lyzeczka proszku do pieczenia/ zmieszac z mąką/
          > dwa jajka / mozna ubic pianę z białek/
          > szczypta soli i szczypta cukru
          > mały łyk oleju/ np. słonecznikowego/
          > wszystko ślicznie wymieszac, ciasto ma byc dosyc gęste,

          Alka_xx, a jak ja w tym czymś plastry jabłek obsmaruję i dopiero razem

          > kłaść łyzką drewnianą porcje na mocno rozgrazny na patelni tłuszcz/ olej/
          > olej uzupełniac w trakcie smazenia, bo pija te racuchy jak smoki;)))
          > uwazac, by nie przypalic

          to będa jabłka w cieście czy racuchy jabłkowe ?

          > mozna jesc z cukrem pudrem lub z dzemem....uffff

          to cos co wyjdzie z pomieszania ciasta z jablkiem tez chyba mozna z cukrem albo
          z drzemem jeść :-)

          > ps. jako ze do gotowania czuje organiczną niechęć, wiec za efekt nie rece,
          > ale moja rodzina zjada toto jako racuchy i nawet specjalnie nie psioczy;))))

          Poduchowcy też zjedzą a jak psioczyć będą to na palców lizanie hehehe :)
          • alka_xx Re: racuchy na poduchy;))) 02.04.03, 15:41
            Nict,cie, z jablkami to juz wyzsza szkoła jazdy, nie sądziłam, zes juz taki
            wyuczony;)))
            ja dodaje tych jablek, pokrojonych w talarki,caaaaałe mnóstwo, tyle ze wtedy
            wychodzą raczej racucho_placki , bo jablka sa dosyc ciezkie i nie pozwalaja
            racuchom urosnąc, ale sa pyszniaste, i najlepiej mi smakuja z pudrem
            mozna tez polac np. jogurcikiem owocowym, ale ta wersja nie jest przystosowana
            do jedzenia " na poduchach";))))) wiec jogurcikiem mozna te plac_uchy popijac
            smacznego

            ps.moja rodzina nie psioczy nie tylko dlatego, ze mnie sie boi..;)))P



        • jtka Re: racuchy na poduchy;))) 02.04.03, 16:54
          a u mnie racuchy robi się na drożdżach , no i oczywiście mleko i mąka, cukier...
          ciasto gęste, ale jeszcze na tyle rzadkie, że ładnie wpada do oleju i się
          racuch piecze...
          zazwyczaj je się same albo z pudrem:-))
          jabłek się nie dodaje do srodka , bo jabłka się palą na gorącym oleju...
          z jabłkami to jedynie smaży się placki , ale na patelni, gdzie jest mniej oleju
          :-)))
          • transoptor Re: racuchy na poduchy;))) 02.04.03, 17:39
            kruca-bomba,pamiętam,mama przed laty robiła takie specyjały:)
            ps ślinka cieknie mi już po szyi ... /. . . /...
            • jtka wycieraj ją szybko... 02.04.03, 17:40
              bo jak my będziemy na obślizgłych poduchach siedzieli? co?
              niczym te .... żaby na bagnach;-))))
              • transoptor Re: wycieraj ją szybko... 02.04.03, 18:08
                -one tam są-czekają...
                -ale jeszcze 7 dni i jadę je odwiedzić
                -przez 7 następnych dni będę rozmawiał tylko z nimi...
                • jtka to... 02.04.03, 18:15
                  się nakumkasz z nimi w końcu:-)))))
                  i język podszkolisz;-)))
                  • ulalka Re: a na kolację sałatka może być? :))) 02.04.03, 20:53
                    SAŁATKA MONIKA
                    2 filiżanki kukurydzy
                    2 łyżki sera żółtego pokrojonego w kostkę
                    1 filiżanka gruszek, lub śliwek marynowanych
                    1 filiżanka posiekanej szynki
                    Składniki wymieszać, polać majonezem przyprawionym do smaku łyżeczką miodu i
                    pieprzem. Wymieszać, doprawić do smaku solą. Można posypać zieloną pietruszką.

                    nawet chlebka nie trzeba :))))
                    • slo-onko a ja dzis mialam....... 03.04.03, 16:41
                      ..... na obiadek knuski śląskie, czy ktos ma ochote na jednego knuska ?:))))))
                      • slo-onko sory poprawka :))) 03.04.03, 16:44
                        dzis na obiad jadlam śluski knąskie, czy ktos ma ochote na jednego śluska? ze
                        sosem są te śluski i na dokładke we wtym ślusku jest dołek a we wtym dolku
                        śluska kląskiego jest sos :)))))
                      • jtka knusek...? 03.04.03, 16:45
                        ale tylko jeden knusek?
                        czy on taki duzy ,że wystarczy?
                        ;-))))
                        • slo-onko nie, to mial byc ślusek 03.04.03, 16:47
                          i jest ślusek. a moj komp. tak jak Twoj ale to chyba wina gazety :))
                          • jtka Re: nie, to mial byc ślusek 03.04.03, 16:54
                            tak piknie te swoje śluski opisałaś ,że ochoty nabrałam:-)))
                            a zatem... wpraszam się na obiad:-)))))
                            oby Ci tylko ślusków starczyło;-)))
                            • slo-onko Re: nie, to mial byc ślusek 03.04.03, 17:06
                              bez obawy wpadaj i Wy wszyscy caly saganek mam ich pychoooooooota :)))))
                            • transoptor Re: wpraszam się....bez zaproszenia;) 03.04.03, 17:08
                              slo- a czy bydzie tyż rolada i modro kapusta ?:)))
                              • slo-onko Re: wpraszam się....bez zaproszenia;) 03.04.03, 17:10
                                wlasnie nie umiem robic modrej a ze rolady to tez slaskie slyszalam a u nas
                                jest to samo tylko nazywaja sie zrazy :)))))
                                • ulalka Re: wpraszam się....bez zaproszenia;) 03.04.03, 17:28
                                  uuuuuuu... zostało coś jeszcze i dla mnie?? :))))))))) bo ja mam deser - znów
                                  szarlotka :))))) ale tym razem specjalna, pieczona dla mnie :)))))
                                  • transoptor Re: wpraszam się....bez zaproszenia;) 03.04.03, 17:41
                                    mogą być crazy,na deser szalotka...
                                    ...ludzie szaleję ze szczęścia:)))
                                  • jtka Re: wpraszam się....bez zaproszenia;) 03.04.03, 18:08
                                    jak szarlotka ... to ja za transporterkiem:-)))
                                    • transoptor Re: wpraszam się....bez zaproszenia;) 03.04.03, 18:29
                                      -crazy zrazy,
                                      -szarlotka szalotka,
                                      -trasporterek(obojętnie czego,ale dużo)
                                      -tu.........miejsce.......na.........wpis.
                                      (znowu odciągacie mnie od pracy-ale przecierz i tak zawsze Was wybiorę...)
                                      • ulalka Re: wpraszam się....bez zaproszenia;) 03.04.03, 19:10
                                        no tak... taka troska o Twoje dobre samopoczucie... :))))))))) u mnie też
                                        często wygrywacie :)))))0
    • nict1 uwarzcie coś dziś smacznego:-)))))))))) 04.04.03, 09:13
      pewno późno wrócę i głodny jak wilk hehehe :)
      • ulalka Re: uwarzcie coś dziś smacznego:-)))))))))) 04.04.03, 12:41
        a więc zupka-krem, czyli zupka z selera :))))
        duży seler ugotowany wraz z mała marchewką, malutka cebulką, i solą,
        potem miksujemy wszytko razem, dodajemy szczyptę pieprzu, najlepiej czerwonego
        (cayenne), ale może być zwykły czarny.
        ja serwuję z grzankami, a na nich żółty serek :)))
        może być? :))
      • ulalka Re: uwarzcie coś dziś smacznego:-)))))))))) 04.04.03, 12:41
        a więc zupka-krem, czyli zupka z selera :))))
        duży seler ugotowany wraz z mała marchewką, malutka cebulką, i solą,
        potem miksujemy wszytko razem, dodajemy szczyptę pieprzu, najlepiej czerwonego
        (cayenne), ale może być zwykły czarny.
        ja serwuję z grzankami, a na nich żółty serek :)))
        może być? :))
        • nict1 Ula-tko to jest teroryzm kulinarny :-)))))))))) 04.04.03, 15:14
          ulalka napisała:

          > a więc zupka-krem, czyli zupka z selera :))))
          > duży seler ugotowany wraz z mała marchewką, malutka cebulką, i solą,
          > potem miksujemy wszytko razem, dodajemy szczyptę pieprzu, najlepiej
          > czerwonego cayenne), ale może być zwykły czarny.
          > ja serwuję z grzankami, a na nich żółty serek :)))
          > może być? :))

          Litości! Jak możesz do głodnego człowieka z czymś takim?
          Ugryzę klawiaturę, poliżę monitor :-)
          • ulalka Re: Ula-tko to jest teroryzm kulinarny :-)))))))) 04.04.03, 15:59
            ojej... biedny głodny Nictec... <głaszczę po główce> :))) wysyłam jeszcze dużą
            porcję rybki po grecku :))) Twój przepis! :))) mniam mniam wyszło :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka