Dodaj do ulubionych

A propos, pomyliłam się

05.11.06, 13:07
w wyborze profesji. poszłam na te studia ekonomiczne i to jest jeden wielki
błąd. w ogóle mi sie nie podobają, to znaczyt kiedys mi sie podobały, jak
robiłam licencjat, ale teraz jak jestem na magisterce w ogóle mnie juz te
studia nie pociągają. ani moja praca, ani studia....dupa.
coraz bardziej zagłębiam się w psychologię, pedagogikę, nie wiem, albo ja mam
taką potrzebę bycia matką, albo ja powinnam pracować z dziećmi. po prostu
moja praca nie daje mi żadnej satysfakcji, i nie chodzi tu o towarzystwo w
biurze, mnie to już drażni, robota sama w sobie.
ale co? przerwac po raz kolejny naukę? juz raz przerwałam, potem mialam 2
lata przerwy, nie bardzo wiedziałam, co ze sobą zrobić, gdzie iśc, czego sie
uczyć, co ja chcę robic w życiu, gdzie jest moje miejsce...mówię Wam, czuję
sie strasznie zagubiona. pieniądze mam z tego nawet dobre, choc nie jest to
pensja kosmiczna, ale co z tego????
narozstawiałam wokół siebie papierów i segregatorów, i siedzę i nic....i
czekam, aż mi przyjdzie ochota cos zrobić.
znowu się żalę i płacze, ale sama nie wiem, co robić. z jednej strony dobrze
by było jednak skończyć te studia, już jak je zaczęłam, ale z drugiej strony,
kończyć je i po co?? żeby nic z tego nie mieć?
Obserwuj wątek
    • gregor_1976 Re: A propos, pomyliłam się 05.11.06, 13:15
      jeanne_ne napisała:

      > pieniądze mam z tego nawet dobre, choc nie jest to
      > pensja kosmiczna, ale co z tego????

      Bardzo duzo.
      • jeanne_ne Re: A propos, pomyliłam się 05.11.06, 13:16
        to sie tak tylko wydaje.
        ja nie jestem taka łasa na kasę. wazne jest dla mnie również zadowolenie z
        pracy, a tego tutaj już nie mam.
        • gregor_1976 Re: A propos, pomyliłam się 05.11.06, 14:25
          To nie chodzi o bycie lasym na kase. Wyobraz sobie siebie w obecnej robocie przy
          jakiejs chujowej pensji.
          • conejito13 Re: A propos, pomyliłam się 05.11.06, 21:09
            zgadzam sie z gregorem.
            mozesz pracowac z dziecmi. jak moja ciocia. chyba 700 zl zarabia.
            przedszkolanka, z wyksztalceniem ma sie rozumiec. przedszkole prywatne, ona
            sama np. na spacerach, ma pod opieka ok 15 (!!!???) dzieciakow w wieku ok 2.5-4
            lata. tiaaaa... ma wielka satysfakcje jak zjebana do domu przychodzi:(
            dobra pensja dzisiaj daje ci mozliwosci robienia 'po godzinach' to, co lubisz,
            doksztalcania sie w kierunku, ktory ci sie podoba, ale np. pieniedzy z niego
            moze nie byc (albo nie wiadomo czy beda tak od razu). daje wiele, wiele
            mozliwosci odreagowania tych kilku godzin w biurze. tylko nalezy sie
            odpowiednio hm...ustosunkowac do pracy;)
            • jeanne_ne Re: A propos, pomyliłam się 06.11.06, 08:52
              hmm...no niby tak. tylko jakos to stosunkowanie do pracy juz mi nie wychodzi.
              i co mam zrobić? kolega wczoraj na uczelni przekonał mnie, żebym jednak
              kończyła studia, bo papier to papier, zawsze się przyda, a czlowiek i tak nie
              wie, co będzie w życiu robił, nie jest pewien, jakie niespodzianki los mu
              niesie. tu ma rację.
              a może mam jesienną deprechę, jak to bywa o tej porze roku.
              • conejito13 Re: A propos, pomyliłam się 06.11.06, 09:55
                pewnie masz jakis spadek nastroju. na pewno zima i brak slonca dobrze nie
                wplywa na samopoczucie. szkoly nie rzucaj. nigdy nic nie wiadomo a poza tym,
                jesli juz wydalas na to sporo kasy (rozumiem, ze zaoczne platne), to naprawde
                nie warto przerywac. szkoda kasy, czasu poswieconego juz no i generalnie jesli
                na razie nie wiesz 'co w zamian', to nie rzucaj. jak to sie mowi: wiedzy nigdy
                nie za duzo.
                o ustosunkowaniu mialam na mysli lekkie olewanie albo zwyczajne nieprzejmowanie
                sie sytuacja pracowa i traktowanie tejze tylko jako zrodla dochodow a nie
                spelniania sie zawodowego albo jako kobiety albo jako nie wiem, ekonomisty.
                jeanne, praca w dobrej firmie, ktora placi ci na czas niezla pensje to naprawde
                duzo. inaczej nie moglabys nawet pomarzyc o usamodzielnieniu sie kiedykolwiek!
                a tak, przynajmniej masz nadzieje:)
                • jeanne_ne Re: A propos, pomyliłam się 06.11.06, 09:58
                  jak to Kazik spiewał:Polacy maja depresje, bo w kraju nie ma słońca.
                  tak wiem, że to szalenie ważne, gdy pensja wpływa Ci na konto regularnie i w
                  pelnej wysokości. to prawda, że trzeba to doceniac.
                  ja mam taki charakter, że sie wszystkim przejmuję i szwankuje mi dzieki temu
                  zdrowie. dzisiaj ide do lekarza.
                  • conejito13 Re: A propos, pomyliłam się 06.11.06, 10:01
                    o to to to. moze jakies witaminki sobie kupuj albo inna lecytyne? moze
                    solarium? wiem, ze to glupie i tipsiarskie, ale chodzi o brak slonca, malutka
                    dawka solarium to troche jak fototerapia:) tutaj z tym nie ma problemow: ponad
                    300 dni slonca w roku:) a reszta dni jest tylko po pol dnia sloce, kolejna
                    polowa dnia czasami pada a czasami troche zachmurzenie. chyba mniej ludzi ma
                    depresje, dlatego tak malo popularni sa psychologowie:(
                    • jeanne_ne Re: A propos, pomyliłam się 06.11.06, 10:14
                      a widzisz! i to jest własnie powód, dla którego hiszpanki maja takie piękne
                      włosy i cerę. słońce.
                      masz rację, może sie wybiore, choc nienawidzę chodzic na solarium, ale co
                      począć. skóra sie starzeje, szybciej zmarszczki sie robią.
                    • sonrie Re: A propos, pomyliłam się 06.11.06, 10:15
                      Jeanne, na północy Finlandii zaczyna się w przyszłym miesiącu noc polarna - już
                      wszyscy chleją i się depresjonują. Nie przejmuj się, inni mają gorzej :) Wyobraź
                      sobie 2 miechy zupełnych ciemności... Lepiej ci się zrobi.
                      • jeanne_ne Re: A propos, pomyliłam się 06.11.06, 10:19
                        brrr....
                        • conejito13 Re: A propos, pomyliłam się 06.11.06, 10:33
                          o matko, rzeczywiscie.... pewnie robia teraz zapasy gorzaly na cale dwa
                          miesiace:)
                          moglabym sie tam wybrac, moze potrzebuja psychologow;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka