10.11.06, 11:29
Chciałabym żebyście podzieliły się opiniami na temat naszej policji, czy
spotkało was coś złego bądź dobrego ze strony władz. Albo jakieś śmieszne
przygody
Obserwuj wątek
    • ewelina23-20 Re: Policja 10.11.06, 11:51

      no miałam ..zadzwoniłam na policje ,zeby mego ojca zabrali z domu:)
      • prabucianka Re: Policja 10.11.06, 11:59
        ja mam tylko takie, ze jak jeszcze mieszkalam u mnie w miescinie, to czesto
        wzywalismy policje jak sie sasiedzi bili.
        Malo sympatyczne wspomnienie. mam za to duzo z pogotowiem.
        • ebi3 Re: Policja 10.11.06, 12:02
          ja tez zpogotowiem...pracuje w szpitalu hihiih
          a jesli chodzi o policje to kiedys spotykalam sie z jednym policjantem....poza
          tym ciekawego
          • siula5 Re: Policja 10.11.06, 12:50
            Ja miałam jedną dosyć śmieszną, a mianowicie byłam na 3 roku studiów i
            mieszkałam na "nieciekawym" osiedlu, gdzie policji wogóle nie było, przez cały
            rok imprezy całe tygodnie, głośniki od wieży wystawialiśmy na balkon, muza na
            full do 5 rano i nic- zero policji, aż w końcu w czerwcu zapukała do nas
            policja, jakież zdziwienie nas ogarnęło, zaczęliśmy klaskać i się miło witać,
            skończyło się na upomnieniu.
            • goscinnie_ino Re: Policja 10.11.06, 13:05
              jechałam kiedyś w wozie policyjnym, za taką szybką dzielącą policjantów od
              pasazerów na tylnym siedzeniu. było to bardzo miłe, ponieważ ponowie policjanci
              zabrali mnie "na stopa" - zdarzyło się to dwukrotnie, w dwóch różnych miejscach
              Polski :-)
    • sumire Re: Policja 10.11.06, 13:18
      ale pewnie. przyjeżdżali na imprezy, kiedy jeszcze mieszkałam ze stadkiem
      znajomych, a w piątek wieczorem potrafiło do nas przyjść nawet 60 osób :)
      miewałam też kontakt z służbami tego typu za młodu, kiedy się pijało piwo na
      Plantach. a ostatnio też piliśmy, bo coś nas natchnęło, i pani strażniczka
      powiedziała, że po ludziach w naszym wieku to by się nie spodziewała... ból :)

      to są bardzo niegroźne przypadki - ot, życie nocne Krakowa. raz jeden musiałam
      wszak składać zeznanie i wspominam to bardzo źle. cały dzień wyjęty z
      życiorysu, mnóstwo biurokracji, a i tak nic dobrego z tego nie wyszło...
    • siula5 Re: Policja 10.11.06, 13:25
      Kiedyś była u nas na podwórku kradzież no i wszystkich nas wzięli na
      przesłuchanie, ja akurat tego dnia leżałam w szpitalu, pytali o dzień miesiąc
      wstecz od ówczesnej daty, gdy poszła składać zeznania moja siostra cioteczna,
      nie pamiętała co wtedy robiła i poprosiła czy może iść po PAMIĘTNIK, pozwolili.
      • paenka Re: Policja 10.11.06, 13:33
        W przeciagu poł roku mialam dwa wlamania z kradzieza w mieszakniu ktore
        wynajmuje. Moje wspollokatorki opdniecaly sie policjantem kotory zajmowal sie
        nasza sprawa ze tak fajniusi byl hrhrhr. W gdansku mnie okradziono i jakis
        wasaty pan przyajal moje zgloszenie po tym jak ponad godzine czekalam az mnie
        laskawie przyjmie. Po azdej z tych spraw oczywiscie po jakims czasie dostalam
        list ze sprawy umozono.
        Jesli chodzi o te kradzieze to sprawa byla troszke taka hmmm zawstydzajaca bo
        zlodzieje powywalali wszystkei nasze ciuchy, majtki, bielizne, tampony,
        podpaski doslownie wszystko ze wszad z szafek lozek itp na sam srodek pokojow
        takze policjanci dokladnie wieedzieli jaka bielizne nosimy, jakie tampony i
        podpaski uzywamy itp itd.
        Inna sprawa ze W. pracuje na policji ale nie jako policjany;) za to duzo
        fajnych ciekawostek i sytuacji mi przynosi z pracy. Np jakas zona (tak zapisano
        w notatce) otworzyla lodowke, wyciagnela akaszanke po czym zaczela nia okladac
        meza. Tak zeznawal maz.Naprawde duzo smiesznych sytuacji ale teraz to nie
        pamietam ich;p
        • siula5 paenka 10.11.06, 13:36
          a kim dokładnie jest twój mąż czy nie mąż?
          • paenka Re: paenka 10.11.06, 14:31
            mój nie mąż jest pracownikiem cywilnym na komendzie policji
    • mama007 hehehe 10.11.06, 14:08
      w duzym skrocie....
      zdawalam testy do policji (zameldowanie w lubelskiem, tymczasowe w krakowie, na
      testy wyslali mnie do SZCZYTNA, no comment) - pojechalam, zabraklo mi 1 pkt,
      wsciekla zabralam sie z jakimis kolesiami do wawy, potem prosto do kraka (to
      byla sobota, w niedz od rana zajecia na uczelni) - w kraku po 22 jak wysiadlam
      prosto z dworca zabrala mnie kumplea do knajpy opijac ten 1pkt (jaka bylam zla
      mowic nie musze....)
      poderwalysmy (my ich, czy oni nas, whatever) 3 faaaaaaaaajniutkich kolesi i
      wybawilysmy sie cala noc (ja zwlaszcza bo MUSIALAM opic ten punkt!), konczac
      impreze w moim mieszkaniu (w pelnym skladzie, nie dwuosobowym ja + ktos :DDD)
      ... jak sie zegnalismy to dzownil mi budzik, ze mam na uczelnie wstawac....

      najbardziej funny bylo, ze panowie nas przekonywali ze sa z policji - taki zbieg
      okolicznosci..... jak juz uwierzylysmy w policje (odznaki mieli prawdziwe), to
      jeden z nich ponoc byl na urlopie. dlaczego? w koncu sie przyznal, ze ... GRA W
      SERIALU. w jakim serialu? - ofkors - polska telenowela o policjantach pt 'W 11'.
      moja kumpela na to, ze go nie widziala nigdy w tym. no i sciema, ze te odcinki z
      nim beda dopiero za miesciac. MY - zalewa, bo wiadomo ze koles sciemnia, wydaje
      mu sie ze poderwal malolaty i bla bla bla.
      ogolnie bylo milo, z kilkoma moimi debilnymi tekstami w czasie imprezy, ale to
      juz BTW...

      natomiast szczeka mi opadla jak sobie pare tygodni pozniej wlaczylam tvn i na
      ekranie zobaczylam ... 'sciemniacza' z kanjpy......
      zonk ;)

      aaaa, tak na koniec - jak my mamy taka policje, jak tych trzech..... wybaczcie,
      ale bezpiecznie sie raczej czula w tym kraju nie bede :D
    • nerri Re: Policja 10.11.06, 15:58
      Mnie kiedyś spisałi w Gdańsku za...leżenie na trawie;)))
      Leżałam sobie spokojnie i grzecznie:)A tu taki numer:)


      Wkurzam się na policję jak nie reagują.Czasem baaaardzo zdenerwowana dzwonie,że
      są zajęte miejsca dla osób niepełnosprawnych przez osoby
      nieuprawnione...policja podobno powinna reagować...no ale cóż...
      Zbliża się zima...będe pewnie częściej ochrzaniać leniwych policjantów;)
      Albo leniwych kierowców...którym nie chce się stanąć parę metrów dalej:/

      Wrrr...wrrr...wrrr...wrrr...>:)
      • paenka Re: Policja 12.11.06, 00:05
        a do wlasnie zajetych miejsc dla niepelnospranych to nie lepiej straz miejska
        wzywac?
        • nerri Re: Policja 12.11.06, 13:09
          Paenka...straż miejska też ma to głęboko gdzieś:/I pewnie bm się nie
          przejmowała,gdyby nie to,że w zimie ciężko jest się przebić wózkiem przez
          ośnieżony parking...no a pozatym na reszcie parkingu zawsze ktoś zastawi drzwi
          kierowcy:/
          • paenka Re: Policja 12.11.06, 15:18
            :( No to nie pozostaje nam nic jak jakies skargi skladac, to dla cierpliwych
            propozycja
    • egoya Re: Policja 11.11.06, 21:46
      Ja mam jak najlepszą, zwłaszcza jeżeli chodzi o jednego z policjantów, który jest moim mężem. WIem jaką mają opinię, nie wypowiadam się, bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Trzeba trochę poznać te klimaty, przede wszystkim to najpierw trzeba wywalić starych, przyjąc więcej młodych i nie podcinać im skrzydeł. Ale w tej firmie, jak z resztą w wielu państwowych, liczy się poparcie, a nie umiejętności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka