Dodaj do ulubionych

pytanie do rozwiedzionych

17.11.06, 17:50
czy ktoś z Was prosto po ogłoszeniu wyroku rozwodowego
poszedł z byłym/byłą do łóżka?
Obserwuj wątek
    • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 17.11.06, 17:54
      a jeśli nie, to co robiliście?
      kawa w kawiarni?
      czy raczej odwrócenie sie plecami...
      • ada296 Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 21:21
        kawa w kawiarni
        ze znajomymi
        i wiele siły było trzeba, żeby nie podciąć sobie gardeł
        bleee
        już więcej nie chcę rozwodów
        • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 21:25
          Witam Cię Ado na forum!
          Rozwód to trauma,
          i chyba nikt tego sobie nie życzy
        • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 21:25
          Witam Cię Ado na forum!
          Rozwód to trauma,
          i chyba nikt tego sobie nie życzy
      • adasg Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 21:40
        Kawa w kawiarni jakies 6 mies. pozniej
        Pozdrawiam Cie Fantko
        • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 21:41
          Witaj Adasiu!
          Gdzie byłeś, jak Ciebie nie było?
          • adasg Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 21:45
            U mnie nudno jak zawsze, czyli w pracy, w pracy, w pracy i chyba w pracy.
            Tak mi sie przynajmniej wydaje
            • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 21:46
              to do kompa czasem usiądź
              i poklikaj z nami :)
              • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 21:50
                Adasiu! trzeba pracować
                ale to nie jest istota życia ;)
              • adasg Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 21:51
                Wiesz, często Was czytam, zawsze jak jestem w pracy, czyli prawie zawsze.
                Klikać, mówisz? Jakoś leniwy się zrobiłem, czytanie już mnie meczy, a Ty
                pisania ode mnie wymagasz:)
                • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 21:57
                  Adasiu!
                  wystarczy tylko troszeczkę
                  • adasg Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:07
                    Ja wiem, tak na schudnięcie, taka odrobina wysiłku.
                    • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:09
                      tak na początek
                      jednym paluszkiem w klawiaturke ;)
                      • adasg Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:20
                        Tak jednym paluszkiem? Nie no, myślę, że dam radę i nie zniknę.
                        Jak się czujesz, kiedyś tam czytałem o jakiś kłopocikach zdrowotnych, mam
                        nadzieję, że to nic poważnego?
                        • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:24
                          tak, trochę problemów miałam,
                          ale te zdrowotne już są przeszłością,
                          a o reszcie kłopotów na razie nie mówię
                          ...na forum
                          może potem, jak już się z nimi uporam :)
    • legal_blonde Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:24
      po sprawie rozwodowej poszliśmy na obiad ;) ....do dzisiaj jesteśmy przyjaciółmi
      • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:25
        Witaj Blonde na tym forum!
        To mi sie podoba!
        Też bym tak chciała :)
        • skorpionica11 Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:27
          jednak wielu ludzi rozstaje sie w gniewie zalu
          i moze dopiero po latach zaczynaja przemyslec swoje błedy i zaczynaja
          rozmawiac ze soba
          • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:32
            tak, rozwód to nic dobrego...
            • adasg Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:39
              Tak, tylko to nic przyjemnego jest dużo lepsze niż przyjemne męczenie się
              dla "dobra" wszystkich.
              • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:43
                Adasiu masz rację!
                a po ogłoszeniu rozwodu,
                każde z Was poszło w swoją stronę?
                • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:46
                  Blonde!
                  przyjaźń to podstawa długoletniego związku,
                  i jeśli jest nadal, to może jeszcze macie szansę?

                  mój były nie był moim przyjacielem,
                  długo tego nie mogłam zrozumieć...
                  • legal_blonde Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:54
                    mój kolejny TŻ nie był niestety moim przyjacielem ;( i dzisiaj już wiem, że tak
                    się nie da, bo to żaden związek.

                    z byłym mężem rozstaliśmy się 6 lat temu i zbyt wiele sie wydarzyło...żeby to
                    poskładać w całość ;(
                    • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:58
                      ja to też wiem ;(
                      niestety,
                      bez obustronnej przyjaźni związek nie ma szans
                • adasg Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:49
                  Wtedy tak, dzisiaj sie przyjaźnimy, tylko przyjaźnimy.
                  • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:52
                    Adasiu!
                    to dużo, to bardzo dużo,
                    przyjaźń cenię bardzo wysoko
                    • adasg Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:58
                      Spotkałem się dzisiaj ponownie z blogiem www.rozmawiamy.blox.pl
                      Jak go tak czytam to odzywa się we mnie taka malutka nutka żalu, do czego?/do
                      kogo? Nieważne, gorąco polecam
                      • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 23:01
                        Adasiu! Ja nie pozwalam sobie na żal,

                        żałuję oczywiście,
                        ale żałuję że były taki był,
                        nie żałuję że zdecydowałam się na rozstanie
                        • adasg Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 23:04
                          Ale ja też nie, to była najlepsza decyzja naszego związku, chyba jedna z
                          nielicznych.
                          • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 23:08
                            napisałam że nie pozwalam sobie na żal,
                            bo bardzo cieżko przeżyłam niepowodzenie związku
                            i nie chcę wracać do tego stanu
                            • adasg Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 23:12
                              Nie chce mi się iść popracować. Już za miesiąc jadę z Juniorem na narty.
                              • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 23:14
                                W górach śnieg będzie :)
                                albo przynajmniej naśnieżony stok.
                                Junior w jakim wieku?
                              • legal_blonde n/t nart :) 18.11.06, 23:28
                                ja jadę bez maleństwa ;)już za niecały tydzień...tylko martwie się o ten brak
                                śniegu ;(
                                a córkę zabieram na narty dopiero w lutym..tak wredna matka jestem ;)
                                • adasg Re: n/t nart :) 18.11.06, 23:43
                                  Junior ma 6 lat, ale jeździ zdecydowanie lepiej ode mnie.
                                  • fantka Re: n/t nart :) 18.11.06, 23:45
                                    Dla takiego narciarza to fajne wyciągi są w Bukowinie
                                    • fantka Re: n/t nart :) 18.11.06, 23:47
                                      Blonde a Ty sama to gdzie jedziesz?
                                      Alpy jakieś?
                                      • fantka Re: n/t nart :) 18.11.06, 23:48
                                        Ten blog też muszę poczytać,
                                        jak tak polecacie
                                        • grzanka23 Re: n/t nart :) 18.11.06, 23:52
                                          Dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi.Nigdy w zyciu nie poszlabym z exem
                                          do lozka.
                                          • fantka Re: n/t nart :) 18.11.06, 23:55
                                            Witaj Grzanka!
                                            dawno Cię nie było :)
                                            A ta rzeka co chwilę inna jest ;)
                                • legal_blonde Re: n/t nart :) 18.11.06, 23:44
                                  miało być za niecały miesiąc ,ale skróciłam we wcześniejszmy poście do
                                  tygodnia :)

                                  a odnośnie www.rozmawiamy.blox.pl to zaczęłam czytać po poście Adama, który
                                  polecał i wprawdzie wcześniej się z nim nie zetknęłam, więc czytam archiwum,
                                  ale nie wiem czemu Adamie pisałeś o żalu....ja płaczę ze śiechu ;))
                                  dziękuję za polecenie
                                  • adasg Re: n/t nart :) 18.11.06, 23:47
                                    Boski, prawda. Blog oczywiście.
                                    • legal_blonde Re: n/t nart :) 19.11.06, 00:00
                                      Blog REWELACYJNY!!! jak dłużej będę sie tak śmiać to obudzę dziecko ;)))

                                      na narty jadę do Val Thorens i niby powinnam być spokojna ,ale...no właśnie
                                      jest to ale ;)
                                      • fantka Re: n/t nart :) 19.11.06, 00:03
                                        to trafiłam w te Alpy,
                                        ale skąd ten niepokój?
                                        • legal_blonde Re: n/t nart :) 19.11.06, 00:15
                                          bo narazie to jest tam zielono :) dobrze że krowy się nie pasą :)) a w tamtym
                                          roku już leżał śnieg...wiem , wiem otwarcie sezonu jest zaplanowane na sam
                                          koniec listopada, ale...dla mnie taki wyjazd bez dziecka na tydzień w góry nie
                                          powtórzy się za kolejny miesiąc ,wiec chcaiałbym żeby wszystko wypaliło.
                                          • grzanka23 Re: n/t nart :) 19.11.06, 00:16
                                            Poszukajcie MIlki tej fioletowej.
                                            • fantka Re: n/t nart :) 19.11.06, 00:18
                                              Stoki naśnieżą napewno,
                                              a obok Milkę znaleźć można będzie ;))
                                              • grzanka23 Re: n/t nart :) 19.11.06, 00:20
                                                I swistak ja pomasuje,beda lepsze czekoladki.
                                                • adasg Re: n/t nart :) 19.11.06, 00:23
                                                  ?
                                                  • grzanka23 Re: n/t nart :) 19.11.06, 00:25
                                                    No co Ty? Nie ogladasz reklamy z MIlka???Przecie wyraznie tam widac jak swistak
                                                    szczotkuje MIlke.
                                                  • fantka Re: n/t nart :) 19.11.06, 00:27
                                                    No widzisz Adasiu,
                                                    najciekawszych programów w TV nie oglądasz ;)
                                                  • grzanka23 Re: n/t nart :) 19.11.06, 00:28
                                                    Nie wie co stracil.
                                          • adasg Re: n/t nart :) 19.11.06, 00:18
                                            Ale jak nie będzie śniegu będziesz mieć większą szanse na spotkanie świstaka,
                                            który siedzi i zawija w sreberko
                                            • legal_blonde Re: n/t nart :) 19.11.06, 00:25
                                              w baaardzo miły nastrój mnie wprawiliście na tym forum ....może faktycnzie
                                              trzeba szukać dobrych stron....świstaka łatwiej spotkam jak śniegu nie będzie i
                                              może razem z nim sreberka pozawijam ;))
        • legal_blonde Re: pytanie do rozwiedzionych 18.11.06, 22:40
          rozwód to porażka i rozumiem, że ludzie rozstają sie w różnych warunkach i
          czasami nie chcą nawet rozmawiać ze sobą przez lata.
          ja z moim exem mam bardzo dobre relacje, byliśmy przyjaciółmi i nimi
          zostaliśmy...żałuję tylko że nie doceniałam tej przyjaźni wcześniej ;(
    • tolah2o Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 12:31
      no to trafiłam teraz na temat...
      bo jestem z kimś kto jest właśnie w trakcie rozwodu (tylko nie rzucajcie we
      mnie kamieniami)
      za tydzień rozprawa, ale nie o tym chciałam pisać, bo problem jest zupelnie inny
      w moim/naszym przypadku wygląda to tak:
      pozanałam Go kiedy był jeszcze z żoną tzn mieszkali razem, ale już się między
      nimi psuło
      ona wkrótce sama sie wyprowadziła i sama wniosła pozew
      wszystko byłoby ok., gdyby nie utrudniała Jemu kontaktów z czteroletnim synem
      nie odbiera Jego telefonów, unika spotkań syna z ojcem, poza tym już razem z
      małym mieszka u innego faceta
      i kto tu jest nie w porządku?
      • grzanka23 Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 15:15
        Ciezka powiedziec,kto winny nie znajac relacji z obu stron.
        sama jestem tuz po rozwodzie,coreczka(4 latka)zostala przy mnie.
        ma dobry kontakt z tata,ale np.nie chce sie z nim spotykac sam na sam.
        Tata uwaza ze ja ja nastawiam przeciw niemu.Niestety nie pamieta jak zabral dwu
        latke na drugi koniec Polski(weekend)zostawil sama wsrod obcych dla niej.
        PO powrocie dziecko wyladawalo w szpitalu.Do dzis boi sie,ze on ja zabierze.
        chce widywac tate,ale u mnie w domu i zebym przypadkiem nigdzie nie wyszla.
        • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 17:22
          Grzaneczko dla mnie takie nieodpowiedzialne zachowanie
          wydawałoby się dojrzałego człowieka jest niezrozumiałe,
          i chyba nigdy tego nie zrozumiem...
          Chyba coś z tą dojrzałością jest nie tak,
          i ilość przeżytych lat nic tu nie ma do rzeczy....
      • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 17:16
        Tolah, zadałaś bardzo trudne pytanie...
        nikt z nas łącznie z Tobą nie wie dlaczego
        tamtych dwoje się rozstało,
        ale niezależnie od winy rozstanie to ogromny stres,
        ludzie nie zachowują się wtedy tak całkiem racjonalnie...
        często potrzeba czasu aby trochę ochłonąć
        i nabrać spokojnego dystansu do wzajemnych kontaktów.
        • tolah2o Re: pytanie do rozwiedzionych 08.12.06, 11:04
          fantka napisała:

          > Tolah, zadałaś bardzo trudne pytanie...

          poza tematem - jestem tola-H2O
          tak na przyszłość :)
          • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 08.12.06, 18:54
            Tola, dzieki za odszyfrowanie nicka,
            bo ja nie zaskoczyłam,
            że wody podlałaś ;))
    • saba63 Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 16:15
      fantka napisała:

      > czy ktoś z Was prosto po ogłoszeniu wyroku rozwodowego
      > poszedł z byłym/byłą do łóżka?

      jak się rozwiodę..to Ci dam odpowiedz...
      • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 17:24
        Saba nie oczekuję od Ciebie odpowiedzi,
        naprawdę się nie staraj ;)))
        • saba63 Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 17:39
          ale może jednak się postaram...;)
          • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 17:59
            jeśli musisz?!
            ale zawsze żal ;(
            • saba63 Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 18:01
              wiem, że żal;(
              • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 18:10
                czy naprawdę musisz?
                możesz mi wierzyć - rozwód to nic dobrego,
                to ostateczność
                • saba63 Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 18:12
                  ;( wszystko idzie w tym kierunku niestety;(
                  • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 18:15
                    przeszłam to....trauma ekstremalna ;(((
                    • saba63 Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 18:16
                      domyslam się;((( ale jeżeli to konieczność?
                      • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 18:25
                        jeśli jest szansa dogadania się,
                        to trzeba próbować...
                        chyba że miłość naprawdę wygasła
                        • saba63 Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 18:27
                          póki co..mętlik w głowie...mieszane uczucia;(((
                          • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 18:32
                            a oprócz mętliku,
                            to są jakieś racjonalne powody?
                            • saba63 Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 18:37
                              są...niestety...nie zdrada ani takie tam...
                              ciągle mam jednak nadzieję, ze moze się to ułoży...;)
                              • fantka Re: pytanie do rozwiedzionych 07.12.06, 18:38
                                czy jakaś inna nieuczciwość?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka