Dodaj do ulubionych

Pieprzony egoista

20.11.06, 10:49
Zdradził mnie jak byłam w ciąży , teraz mamy 3 tygodniowe dziecko a jego
romans z koleżanką z pracy kwitnie, chce od niego odejść tak bardzo go
nienawidzę niestety on mi nie pozwala -proponuje dla dobra dziecka i rodziny
życie razem ale obok siebie.
A na dodatek mam chyba depresje poporodową ,
ratunku , mam ochotę wsiąść w samochód i rozpieprzyć się na jakimś drzewie.
Przepraszam wiem że jestem żałosna.
Obserwuj wątek
    • ciociapolcia Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 10:58
      No to wspolczuje...
      Po chuj rodzine zakladal?
      A zycie obok siebie, to masakra.
      Dla faceta moze i ok, ale kobiete niszczy strasznie...
      • to-wlasnie-ja Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 11:15
        Kobieto to absolutnie nie dla dziecka i rodziny TYLKO DLA NIEGO. Odczekaj troche , az najgorsze zle samopoczucie przejdzie ( wierze , ze teraz czujesz sie fatalnie i szczerze wspolczuje ) i postaw sprawe jasno i twardo. Choc i tak okazal sie kawalem sukinsyna zdradzajac Cie w ciazy i nadal romansujac i jeszcze ma czelnosc mowic Ci , ze bedzie z Toba dla dobra rodziny????
        Walizki za prog kochana i juz . NOrmalnie mowe mi odjelo na takie chamstwo i tupet.
      • fabisia1 Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 11:38
        dzisiaj mi powiedział że mu przykro ze nie ma miejsca na mnie w jego życiu,
        teraz liczy si tylko córka a ja powinnam cierpliwie czekać chociaż nic mi nie
        może obiecać, poza tym jako matka powinnam się poświęcić.

        najgorsze jest to że przed innymi gra zakochanego ojca i męża a ze mnie robi
        schizolke która chce rozpieprzyć rodzine.
        • triss_merigold6 Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 11:54
          Wywal to za drzwi. Jako matka powinnaś sie poświęcić? Znaczy: on będzie miał
          komfort pełnej na pozór rodziny, ugotowane, sprzątnięte, zaopiekowane dziecko i
          dupę do przyjemności. Pomyśl aktualnie tylko o sobie i dziecku, pan Ci tylko
          robi gorzej.
          • to-wlasnie-ja Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 12:05
            Sorry ale to jakis psychol pieprzony. Nie zastanawiaj sie tylko wywal dziada za prog, bo za rok to faktycznie w Tworkach skonczysz. Nie wiem jak u Ciebie z mieszkaniem, ale ja po takim dictum to bym sie chwili nie zastanawiala i rozstala sie wlasnie dla dobra dziecka i Twojego wlasnego. Triss bardzo dobrze pisze: teraz maluch potrzebuje mamy niezestresowanej i poswiecajacej mu swoj caly czas Bedziesz miala duzo obowiazkow, ale takich , ktore nie pozwola Ci sie za duzo roztkliwiac , zreszta nie ma nad kim. Facet na to nie zasluguje.
            Poznasz kogos , kto Cie naprawde pokocha i Twoje dziecko a nie tego niedojrzalego egoiste . Skoro juz na poczatku waszego malzenstwa czy zwoazku w takiej chwili sie kompletnie nie sprawdzil to jak myslisz, co bedzie pozniej? Chcesz zycie z takim gnojem spedzic? Masz je jedno, pamietaj. I zaslugujesz na milosc a nie te pseudoochlapy.
    • wredna_zmija Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 11:19
      wywal gnoja... nooo aż mi się pięści same zaciskają... i jeszcze ma czelność
      twierdzić, że to dla dobra dziecka - pfff, akurat...

      Sytulam... i ślę falę pozytywnej energii...
      • fabisia1 Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 11:42
        Dzięki za odpowiedzi- myślałam że nikt nie odpisze na smęty takiej klasycznej
        idiotki jak ja.
        Moje życie to reklama i pochwała bycia singlem.
        • fabisia1 Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 11:46
          Pocieszam się tylko tym że jest jeszcze jedna ofiara mojego męża a mianowicie
          mąż tej laski , wyszła za niego w czerwcu i od początku przyprawia mu rogi,
          biedny facet.
          • agent_asia Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 11:51
            Wiec moze on wcale nie dokonca tak dla dobra rodziny z Toba jest.Moze po prostu
            nie ma gdzie isc bo skoro tamta ma meza...
    • almondgirl Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 11:29
      ja pierdziele... fabisia, wywal tego palanta za drzwi, niech nie pieprzy o tym,
      ze to dla dobra dziecka, dziecko czuje, że co jest nie tak. Każ mu się wynosić,
      może do niego dotrze, że ma coś do stracenia i się opamięta.

      Trzymaj się i ciesz się dzieckiem
    • agent_asia Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 11:49
      Ja rowniez podpisuje sie pod powyzszymi postami.Dla dobra dziecka wywal go z
      domu jak najszybiej.Napewno masz kogos bliskiego kto moze Ci teraz pomoc.Jak
      ten facet bedzie z Toba mieszkal wykonczy Cie psychicznie, bedziesz nerwowa i
      sfrustrowana a wszystko to odczuje dzidzius.
      Teraz zajmiesz sie dzieciaczkiem, bedziesz miala mnostwo obowiazkow i pozwoli
      Ci to zapomniec o tym dupku.A z czasem na pewno poznasz kogos wartosciowego.
      Nie mozesz sie teraz denerwowac.
    • joanna784 Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 13:03
      żebyś wiedziała,pieprzony egoista. jedno jest pewne- nic dobrego cię przy nim
      nie czeka. decyzja o rozstaniu jest trudna zawsze,ale chyba w twojej sytuacji
      najlepsza. nie będzie łatwo,ale wyjdziesz z tego obronną ręką- to nie on ci
      pozwoli odejść- to ty zrobisz to,co powinnaś.
      trzymaj się ciepło.wiem że sobie poradzisz.
    • listek_a to Twoj mąż jest zalosny! 20.11.06, 14:15
      Trzyamj sie kobieto!
      • rzemyk72 Re: to Twoj mąż jest zalosny! 20.11.06, 14:19
        pod wszystkimi tymi wątkami podpisuje sie obiema rączkami - niech idzie w
        diabły, bo Ci tylko krew bedzie psuł, a szkoda bo dzieciątko na tym ucierpi
    • dzikoozka Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 14:52
      Co to znaczy - nie pozwala???
      Składaj wniosek o rozwód i alimenty i niech spada zdrajca. Tylko teraz nic mu
      nie mów. Najpierw sie uspokój, poztaraj sie zebrać dowody zdrady, zeby sąd i
      rodzina nie wzieli jego strony, jak będziesz miała konkrety (billingi, moze
      zeznania swiadków), skłądaj papiery i na zimno wypieprz drania ze swego życia.
      • bella.donna1 Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 15:09

        "spieprzaj dziadu" krzyżyk na drogę
        Wiem łatwo powiedzieć trudniej zrealizować...
        Nie masz się nad czym zastanawiać.
        Odczekaj chwilkę aż sama dojdziesz do normalnego stanu psychicznego i nie miej
        litości dla drania jak on nie miał dla Ciebie (zdradził juz jak byłas w
        ciąży... co za palant)
        Nigdy nie jest tak że tkwi się w toksycznym związku dal czyjegoś dobra (tu
        dziecko) taki układ z definicji nie może byc dla nikogo korzystny!!!!
        Nie zwlekaj dziwczyno za długo z ta decyzją
        Będzie Ci znacznie łatwiej gdy postanowisz juz teraz jak jeszcze Twój
        dzidziulek jest malutki i nie przeżywa, nie rozumie...

        Powodzenia
    • miss96 Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 16:46
      myślę, że byłoby wspaniale.gdybyś skupiła się teraz na najważniejszym i
      najwspanialszym zjawisku jakie cię dotyczy.
      Urodziłaś dzidziusia, takiego cudnego, maluniego, mięciutkiego, kochanego,
      niewinnego a przedewszystkim ufnego.
      Spójrz w jego oczka, ucałuj serdecznie jego rączki, nózie, utul szkraba małego.
      Delektuj się jego nowym życiem, daj mu siebie czułą, kochaną i kompletnmie
      zapomnij o jakichlolwiek emocjach ( dobrych i zlych) które łączą cię z meżem.
      Jest w domu trudno, zaakceptuj to tz. olej!! Ale nie rób rtego tak z wielką
      ceremonią.
      Naturalny sposób olewania zbije go z tropu.
      Może na początku nie zajarzy, może jakoś zmieni swoje podejcie , ale pózniej.
      Ale proszę cię nie wyładowuj swoich złych uczuć i emocji na dziecku.
      Mnie też się to zdarza A żaden mężczyzna i uczucie do nich naprawdę nie jest
      tego warte.
      Oni są teraz, inny może być póżniej.
      A dzieci będą do końca naszego życia.
      I możliwość obserwowania jak się rozwijają, jak coraz bardziej przypominają nas
      jest najpiękniejsza na świecie.

      Pozdrawiam.
      • verte34 Re: Pieprzony egoista 20.11.06, 17:55
        Fabisiu, wszystko już chyba zostało tu powiedziane, ja tylko dorzucę w formie 3
        groszy że facet to rzecz nabyta, a dzieciątko jest na zawsze. Wiem, że osobie
        postronnej łatwo jest powiedzieć - wyrzuć go, ale to moim zdaniem jedyne
        wyjście. I bardzo żałuję że naście lat temu tak nie zrobiłam - zmarnowałam
        dziesięc najlepszych lat życia z patologicznym kłamcą, kabotynem, bawidamkiem
        i... ech. Trzymaj się, dziewczyno, teraz będzie pod górę, ale potem już z
        górki. Pozdrawiam.
        • verte34 Miss... 20.11.06, 17:59
          Tak ślicznie napisałaś o malutkim, mięciutkim dzidziusiu że ścisnęło mnie w
          gardle i poleciałam całować mojego, który jest właśnie taki. Malutki
          cieplaczek, śpi sobie :) Pozdrawiam
          • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Miss... 20.11.06, 19:27
            Dla dobra dziecka, to zwijaj się, dopóki dziecko jeszcze nie będzie pamiętało
            'tatuśka'.
            • miss96 Re: Miss... 20.11.06, 20:57
              jesuss...zwijaj się....

              To jest bardzo często nie możliwe z wielu względów, czasami takiech nie
              logicznych jak nadzieja.że coś się zmieni.
              Gdzie kobieta zaraz po porodzie ma się zwinąć?
              Do mamy?
              Do rodzeństwa?
              Do domu samotnej matki?
              Do sąsiada?
              Wynają mieszkanie?

              Przepraszam, ale to jest żadne wyjście z sytuacji.
              żadne.
              Ma swoj dom, a w nim swoje ciepło, swoje rzeczy, swoje ycie.
              A że kolejny chłop daje ciała, to normale, ale być może narazie nie dla samej
              zainteresowanej.
              Z małym dzieckiem nie ma po co i gdzie się zwijać, no chyba że bije i
              maltretuje obojga.
              Wtedy natychmiast należy za sobą zamkną drzwi.
              Ale na dzień dzisiejszy to że ma inną, a potem będzie miał może jeszcze inną, a
              potem na starośc zostanie sam, to będzie dla niego kara.
              Na dzień dzisiejszy olać chłopa, odciąć się od wyobrazni związanej z jego
              seksem, a czas napewno wyleczy rane i da kolejne doświadczenie.
              Wcale znowu nie takie złe.
              • askazbielan Re: Miss... 21.11.06, 08:37
                Ależ nie!
                Niech on się wyprowadzi. Dlaczego w tej naszej polskiej mentalności to kobieta
                ma uciekac? Nie, nie, nie.
                To on ma spieprzać.
                • miss96 Re: Miss... 21.11.06, 14:36
                  no tak. To byłoby najlepsze, ale tak się raczej nie dzieje w naszej
                  rzeczywistości.
                  Gdzie mu będzie lepiej?
                  Ale olać to.
                  Olać go.
                  Jak się go oleje to może zmądrzeje.
                  A jak nie , to przynajmniej na tyle się wyciszyć aby mieć swoją satysfakcję z
                  bycia coraz mądrzejszą.
                  Jeszcze raz, spokój, dziecko, ja( ty), spokój, dziecko, ja (ty).
                  I oczywiście to forum, które naprawdę pomaga. Naprawdę.
                  Zawsze jak czytam tutejsze posty, śmieję się od ucha do ucha, nie dlatego że
                  innym jest równie ciężko, ale dla tego że babki są zajebiste.
                  Coraz bardziej lubię siebie, coraz bardziej chcę spędzać czas z kobietami,
                  które naprawdę są niepokonane, silne, ambitne, wspaniałe.Już nie są moimu
                  rywalkami jak kiedyś kiedy miałam naście lat.
                  Tylko kobieta zrozumie kobietę, ale musi mieć jednak doświadczenie życiowe i
                  mam wrażenie że musi mieć jednak dziecko (ci), bo ten fakt zmienia podejście do
                  wielu spraw.

                  Pozdrawiam i trzymajcie się.
                  • fabisia1 Re: Miss... 21.11.06, 15:21
                    Serdeczne dzięki, ogromnie mi pomogłaś - cie okazując zainteresowanie moją
                    banalną historią, dobrze jest mieć się komu wygadać.

                    masz dużo racji wtym co piszesz, nie wiem na co i na kogo poleciała ta ździra
                    mojego męża pewnie ją też by tak załatwił , może zrozumie co mi zrobiła jak
                    będzie miała dziecko. Tak bardzo ich nienawidzę , wiem że to niskie zachowanie
                    ale jak bym mogła to poprostu bym jej pierdolneła w pysk, poza tym czuje że to
                    kidyś zrobie. Może to jest jakiś sposób na moją zranioną dusze, to okropne że
                    zamiast skupić się na miłości do dziecka ja żyje chęcią zemsty, mam wsobie tyle
                    nienawiści że aż mnie to przeraża.
                    • fabisia1 Re: Miss... 21.11.06, 15:43
                      Jeszcze jedna sprawa mnie nurtuje, jak można być taką zdesperowaną kurwą żeby
                      przyprawiać rogi swojemu świeżo upieczonemu mężowi, pewnie ona cierpina potężny
                      efekt nie dopchnięcia , no ale będe teraz okropna w swoim stwierdzeniu czego
                      się można było spodziewać po 26 latce z małego miasteczka, poczuła się
                      dowartościowana że dostała pracę w dużym mieście, prężnej firmie i leci na nią
                      kierownik, może celem było przez " łóżko" do awansu chociaż on nie jest jej
                      bezpośrednim przełożonym. No ale laska reklame chciała sobie zrobić !!!
                      Pocieszam się tym że może, a napewno jestem frajerką , mam męża fiuta
                      ale jej mąż to dopiero Łoś - wyszedł za kurwe, co by powiedzieli jego
                      najbliźsi z tego małego miasteczka, jak się żonka w pracy integruje.
                  • kathi_joe Re: Miss... 21.11.06, 15:30
                    Wywal drania jak tylko sie da ale najpierw porozmawiaj z adwokatem.
                    Co do twojej dzidzi! Moi rodzice rozwiedli sie jak bylam bardzo mala,moja mama
                    do tej pory czasami zaluje,bo przeciez rodzina byla nie pelna i to moglo miec
                    jakies skutki dla nas, ale ja sie ciesze!!!to byla najlepsza decyzja jak moja
                    mam mogla pojac, bo nie bylo w domu klotni, spokoj, cisza dla mnie i brata. nie
                    bylo jej latwo ale to byly tez inne czasy. Ona jest teraz moja najlepsza
                    przyjaciolka, kims komu moge wszystko powiedziec, kto przytuli i komu moge
                    podzeikowac za te decyzje-zosatwienie mojego ojca.
                    Jestes super babka, nie daj sie draniowi, bo on ma w tobie kure domowa a pukac
                    woli sie gdzie indziej!
                    JESTES NA TO ZA DOBRA; ZA LADNA; ZA MADRA!!!
                    On moze byc ojcem, bez bycia mezem na niby!!Znam to z autopsjii, wiec nie martw
                    sie niczym, tylko mysl o sobie i o twoim dziecku bo on cie NIE KOCHA, a na
                    milosc sobie zaslugujesz.
                    bierz sie w garsc, dziewczyno!!!
                    I wynocha z tym durnym palantem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka