wesola_kicia
23.11.06, 19:10
Byłam z kolega na spacerku,spotkalismy się koło basenu.Usiedliśmy na ławce i
rozmawialiśmy.Niby nic ciekawego ,ale stało się coś z czego Pan,z którym byłam
i ja śmialiśmy się przez 5 minut :d
Szedł jakiś facet ,bardzo zmęczony po pracy,pijany jak nie powiem co
,podchodzi do nas i pyta :
On:"Przepraszam Was młodzi ,wiem jak to jest być młodym ,szczęśliwym i
zakochanym ,szczesze Wam gratuluje ,ale błagam odpowiedzcie mi na jedno
pytanie .Tylko szczerze błagam :CZY MACIE JEDNEGO PAIEROSA ".
Grzecznie odpowiedzieliśmy ,że nie palimy .
A ten pan na to "Przepraszam Was ,że Wam przeszkodziłem ,miłej randki .Ide
szukać jakiegoś jednego papieroska".
Siedzieliśmy jeszcze kilka minut i po chwili ten sam pijany facet wraca i mówi
"Młodzi jeszcze raz przeszkadzam ,ale zdobyłem papierosa,jestem tak samo
szczęśliwi jak Wy."