Dodaj do ulubionych

Oddam towarzyskiego kocura

05.12.06, 17:21
w dobre ręce. Normaly, pracowity , pije mleko. Czasem zwiewa na noc, ale rano zawsze, jakby nigdy nic przychodzi i jest wogole OK !!!
Obserwuj wątek
    • zrob-to-teraz Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 17:22
      to zupelnie jak ja.
      • mistamef Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 18:57
        zrob-to-teraz napisał:

        > to zupelnie jak ja.<

        Coś ty moj kot nie wali browarów ...
        • monnia3 Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 19:03
          Z chęcia przygarnę;) tylko czy kocur wykastrowany? ba jak nie to zapewne znaczy
          teren i robi nocne wycieczki na kocice...;)
          • mistamef Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 20:00

            Jak bym śmał ...
            • monnia3 Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 22:34
              jak byś śmiał? wykastrować?;)PP czy łazić na kocice?;)
              • mistamef Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 22:46
                monnia3 napisała:

                > jak byś śmiał? wykastrować?;)PP czy łazić na kocice?;)

                Przycież kotu tez cos sie od zycia nalezy, chodzi na kocice ludzka rzecz ...
                • monnia3 Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 22:47
                  Hi hi tiaa ludzka jak najbardziej;)
                  kocury przynajmniej nie musza sie potomstwem martwić;)
                  • mistamef Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 22:52

                    Moj sie opiekuje, przeciez napisałem ze jest normalny
                    • monnia3 Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 22:54
                      Hmmm raczej wyjatkowy;)
                      a jakiej rasy i umaszczenia?;)
                      • mistamef Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 23:05
                        monnia3 napisała:

                        > Hmmm raczej wyjatkowy;)
                        > a jakiej rasy i umaszczenia?;)

                        Nie wiem dokładnie bo uzywa farby Wella, by przykryc siwizne ... a rasa no taka zwykła domowa ...
                        • monnia3 Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 23:07
                          A jakoweś zalety oprócz miłego futerka posiada? jak choćby mruczando do snu?;)
                          • mistamef Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 23:10
                            monnia3 napisała:

                            > A jakoweś zalety oprócz miłego futerka posiada? jak choćby mruczando do snu?;

                            cos tam swinguje na jazzowo , jak to normalny kot. Futrko tak ma ... jeszcze ..
                            • monnia3 Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 23:12
                              Jesssusicku jak to jeszcze?? chyba nie zamierzasz go oskalpować?;)
                              albo pozbawić owłosienia..tfu...futra na zimę?
                              • mistamef Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 23:13
                                monnia3 napisała:

                                > Jesssusicku jak to jeszcze?? chyba nie zamierzasz go oskalpować?;)
                                > albo pozbawić owłosienia..tfu...futra na zimę?

                                Bładzic ludzka rzecz, czasem go piore ale nie wykrecam ...
                                • monnia3 Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 23:14
                                  Uff dobrze że nie wirujesz i nie suszysz;))PPP
                                  jednym słowem zadbany kocur;)
                                  • mistamef Re: Oddam towarzyskiego kocura 05.12.06, 23:27
                                    monnia3 napisała:

                                    > Uff dobrze że nie wirujesz i nie suszysz;))PPP
                                    > jednym słowem zadbany kocur;)

                                    Kot zadbany ulołozony. A że za kocicami lata no kto nie lata ,,,
    • mistamef Kot zostaje u mnie 06.12.06, 14:39

      Sprawa nie aktualna ...
      • niezorientowany1 Re: Kot zostaje u mnie 06.12.06, 15:05
        mistamef napisał:

        >
        > Sprawa nie aktualna ...
        >
        >
        Ufffffff !
        • mistamef Re: Kot zostaje u mnie 06.12.06, 18:08
          niezorientowany1 napisał:
          > Ufffffff !

          Zachowujesz sie jak Alf ...
          • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 06.12.06, 18:09
            Właśnie sie zastanawaiłam o co mu chodzi....;)
          • niezorientowany1 Re: Kot zostaje u mnie 06.12.06, 18:12
            mistamef napisał:

            > niezorientowany1 napisał:
            > > Ufffffff !
            >
            > Zachowujesz sie jak Alf ...
            >
            Nic z tych rzeczy, o prostu odetchnąłem z ulgą , że pchlak nie trafił w "dobre ręce" - głaskanie , obróżki , KASTROWANIE !!!
            Takie "dobre ręce" tygrysa by wykończyły.
            NN
            • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 06.12.06, 18:15
              Nic nie zrozumiałes...
              ja naprawdę lubię koty...
              • niezorientowany1 Re: Kot zostaje u mnie 06.12.06, 18:19
                Ja też :))
                NN
                • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 06.12.06, 18:21
                  i rybki też lubisz?;)
                  • niezorientowany1 Re: Kot zostaje u mnie 06.12.06, 18:29
                    Z rybek to tylko rybanie :)
                    Są bardzo smaczne.
                    NN
                    • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 06.12.06, 18:39
                      Chyba piranie;)
                      • niezorientowany1 Re: Kot zostaje u mnie 06.12.06, 18:59
                        monnia3 napisała:

                        > Chyba piranie;)
                        o:) A są jadalne ?
                        NN
                        • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 06.12.06, 20:35
                          Nie wiem tego...nie przepadam za rybkami...wolę wołowinkę;)
                          • mistamef Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 01:10
                            monnia3 napisała:

                            > Nie wiem tego...nie przepadam za rybkami...wolę wołowinkę;)

                            Kanibal - ja jestem Bykiem
                            • niezorientowany1 Zapytam ostrożnie 07.12.06, 07:57
                              > monnia3 napisała:
                              >
                              > > Nie wiem tego...nie przepadam za rybkami...wolę wołowinkę;)

                              Od czego zaczynasz konsumpcję ? Zodiakalnie też jestem Bykiem !
                              NN
                              • monnia3 Re: Zapytam ostrożnie 07.12.06, 09:44
                                Kurcze nie jadam ryb ponieważ sama jestem zodiakalną rybką;)
                                A konsumpcję zaczynam od rostbefu;) wysamażonego;)
                                • niezorientowany1 To uciekam gdzie pieprz rośnie ! 07.12.06, 09:51
                                  monnia3 napisała:
                                  > A konsumpcję zaczynam od rostbefu;) wysamażonego;)
                                  WYSMAŻONEGO !!! Nie . "Pieszczoty ukraińskie" to nie na moje wyliniałe , lwie
                                  nerwy. Wpadnę później , pięć razy później , jak już ktoś inny zostanie
                                  wysmażony o:((
                                  NN
                                  • monnia3 Re: To uciekam gdzie pieprz rośnie ! 07.12.06, 09:55
                                    Lwie nerwy? to jesteś bykiem czy królem zwierząt bo sie gubię;))
                                    • niezorientowany1 Re: To uciekam gdzie pieprz rośnie ! 07.12.06, 10:01
                                      Jestem bykiem zodiakalnym , a lwem wirtualnym :))
                                      NN
                                      • monnia3 Re: To uciekam gdzie pieprz rośnie ! 07.12.06, 10:02
                                        Hmmm salonowym?;)
                                        masz lwią grzywę?;))
                                        • niezorientowany1 Re: To uciekam gdzie pieprz rośnie ! 07.12.06, 10:07
                                          monnia3 napisała:

                                          > Hmmm salonowym?;)
                                          > masz lwią grzywę?;))
                                          Raczej sawannowym , grzywa jest własna , usposobienie takie samo , jak moich
                                          kuzynów młodszych (dachowców pospolitych) :-))
                                          NN
                                          • monnia3 Re: To uciekam gdzie pieprz rośnie ! 07.12.06, 10:21
                                            Czy mi sie wydaje czy Ty piszesz pod dwoma nicami?;)
                                            jesteś wielbicielem Australii?;))
                                            • niezorientowany1 Re: To uciekam gdzie pieprz rośnie ! 07.12.06, 10:28
                                              monnia3 napisała:

                                              > Czy mi sie wydaje czy Ty piszesz pod dwoma nicami?;)
                                              > jesteś wielbicielem Australii?;))
                                              Nie piszę pod dwoma nickami , skąd ten pomysł ? Nie jestem wielbicielem
                                              Australii , za sucho . Bardziej odpowiada mi Wybrzeże, albo Mazury :))
                                              Chyba zaszła jakaś pomyłka.
                                              NN
                                              • monnia3 ok-:) przepraszam 07.12.06, 10:31
                                                Zwracam zatem honor:) myślałam że jestes kotem...ale juz nie ważne;)
                                                czyli jak rozumiem jestes koneserem naszego pieknego kraju:)
                                                • niezorientowany1 Nic się nie stało ! 07.12.06, 10:35
                                                  monnia3 napisała:

                                                  > czyli jak rozumiem jestes koneserem naszego pieknego kraju:)
                                                  Kraju też :-))
                                                  NN
                                                  • monnia3 Re: Nic się nie stało ! 07.12.06, 10:45
                                                    i kotów?;) a raczej kocic...;)
                                                  • niezorientowany1 Re: Nic się nie stało ! 07.12.06, 11:37
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > i kotów?;) a raczej kocic...;)
                                                    Koty zdecydowanie nie wchodzą w rachubę - politycznie jestem niepoprawny :-(( ,
                                                    czyli tradycyjny. Co dotyczy kocic.... , jakieś tygryski coś mi wspominały o
                                                    kozicach czy łaniach , a może faktycznie chodziło o kocice , w tym wieku to już
                                                    słuch nie ten :-))
                                                    NN
                                                  • monnia3 Re: Nic się nie stało ! 07.12.06, 11:41
                                                    Hmmm pasztet z dziczyzny ...niezła koncepcja...choć Ty zapewne wolisz świeze
                                                    mięsko;)
                                                    jakaś łania się Tobą napewno zaopiekuje jeśli jej przed tym nie skonsumujesz;)))
                                                  • niezorientowany1 Re: Nic się nie stało ! 07.12.06, 11:46
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > jakaś łania się Tobą napewno zaopiekuje jeśli jej przed tym nie
                                                    skonsumujesz;))
                                                    > )
                                                    Konsumpcję zawsze zostawiam na sam koniec , to taka lwia strategia :-))
                                                    NN
                                                  • monnia3 Re: Nic się nie stało ! 07.12.06, 11:46
                                                    A zatem na początku sie delektujesz widokiem?;)
                                                  • niezorientowany1 Re: Nic się nie stało ! 07.12.06, 12:13
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > A zatem na początku sie delektujesz widokiem?;)
                                                    Na początku budzę się , ziewam , czochram grzywę i myślę o niebieskich
                                                    migdałach, jak każdy porządny kotowaty. Potem przegląd rewiru i drapanie za
                                                    uchem :-))
                                                    NN
                                                  • monnia3 Re: Nic się nie stało ! 07.12.06, 12:17
                                                    Zmanierowany i rozpieszczony z Ciebie lewek jak wnoszę;)
                                                    mogę się tylko domyslać kogo to zasługa...lew nawet nie poluje tylko wszystko ma
                                                    podane pod nosek;)
                                                    ech a my biedne surykatki wciąz na straży;)
                                                  • niezorientowany1 Re: Nic się nie stało ! 07.12.06, 12:28
                                                    monnia3 napisała:
                                                    lew nawet nie poluje tylko wszystko ma
                                                    > podane pod nosek;)
                                                    Poluje , poluje....... . I właśnie dlatego ma wszystko pod noskiem. Surykatki
                                                    mogą się nie bać , nie napadywuję na mniejszych od siebie ;-))
                                                    NN
                                                  • monnia3 dziękuję:) 07.12.06, 12:40
                                                    Jestem niezmiernie wdzieczna lwu...choc czasem takie małe istotki lubia być
                                                    zaskoczone i napadniete;))
                                                    nie jestem masochistką broń Boże;)
                                                  • niezorientowany1 Re: dziękuję:) 07.12.06, 13:04
                                                    monnia3 napisała:
                                                    choc czasem takie małe istotki lubia być
                                                    > zaskoczone i napadniete;))
                                                    De gustibus non discitur - coś o tym wiem , Tygrysek mi mówił , ale gdzieś
                                                    bryknął i nie dokończył. Teraz się zastanawiam, czy aby dobrze słyszałem :-))
                                                    NN
                                                  • monnia3 Re: dziękuję:) 07.12.06, 13:08
                                                    Dobrze:)
                                                    ale my nie dyskutujemy o gustach przecież;) no może o upodobaniach kulinarnych;)))
                                                  • niezorientowany1 Naturalnie :)) 07.12.06, 13:16
                                                    Mam na myśli tylko upodobania kulinarne !
                                                    Oczywiście bez żadnych niestosowności :-))
                                                    NN
                                                  • monnia3 Re: Naturalnie :)) 07.12.06, 13:21
                                                    A Tygrys to Twój kumpel do mięsiwa?;)
                                                    nie wiem jak lwy ale ryby i surykatki nie lubią sie dzielić...;)
                                                  • niezorientowany1 Re: Naturalnie :)) 07.12.06, 13:35
                                                    Lew dzieli się tylko z lwicą , a Tygrysek to tylko kumpel . Tak na ucho Ci
                                                    powiem , ale nikomu nie powtarzaj , że chyba mi zadrości łowów i trochę
                                                    plotkuje. Ale, że już słuch mam nie ten, co przed laty , to puszczam to mimo
                                                    uszu. Nie jestem obraźliwy i umiem pośmiać się sam z siebie :-))
                                                    NN
                                                  • monnia3 Re: Naturalnie :)) 07.12.06, 13:50
                                                    Hmm to pochwal się koleżance łowami;) chętnie posłucham jako poddana surykatka lwu;)
                                                  • niezorientowany1 Re: Naturalnie :)) 07.12.06, 13:56
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > Hmm to pochwal się koleżance łowami;) chętnie posłucham jako poddana
                                                    surykatka
                                                    > lwu;)
                                                    Lwy są dżentelmenami , nie na darmo ich wizerunki zdobiły tarcze znakomitych
                                                    wojowników , dlatego nigdy się nie chwalą . Gdy wpadniesz w paszczę prawdziwego
                                                    lwa , sama się o tym przekonasz.
                                                    Chwalipięta to po prostu leff :-))
                                                    NN
                                                  • monnia3 Re: Naturalnie :)) 07.12.06, 14:10
                                                    Mam nadzieję że w paszczę to nie wpadnę lwu;) bo zostałoby ze mnie tylko futrko;)
                                                    no powiem że troszke mnie zaintrygowałeś...lew dżentelmen...niemozliwe;)
                                                  • niezorientowany1 Nie ma rzeczy niemożliwych 07.12.06, 14:23
                                                    Po prostu niekiedy brak nam czasu, aby ich dokonać :-))
                                                    NN
                                                  • monnia3 Re: Nie ma rzeczy niemożliwych 07.12.06, 14:25
                                                    niezorientowany1 napisał:

                                                    > Po prostu niekiedy brak nam czasu, aby ich dokonać :-))
                                                    > NN


                                                    Gratuluję optymizmu:)) serio tak myślisz?;) no wiara ponoć przenosi góry.
                                                    Niestety są rzeczy na które nie mamy wpływu...
                                                  • niezorientowany1 Re: Nie ma rzeczy niemożliwych 07.12.06, 14:58
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > niezorientowany1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Po prostu niekiedy brak nam czasu, aby ich dokonać :-))
                                                    > > NN
                                                    >
                                                    >
                                                    > Gratuluję optymizmu:)) serio tak myślisz?;) no wiara ponoć przenosi góry.
                                                    > Niestety są rzeczy na które nie mamy wpływu...
                                                    W takim razie rzeczy mają wpływ na nas. Pomyśl sama ile zostało w tym wątku
                                                    napisane za sprawą dobrze ułożonego i towarzyskiego kocura . Niezbadane są
                                                    kocie ścieżki. Uszy do góry :-)))
                                                    NN
                                                  • monnia3 Re: Nie ma rzeczy niemożliwych 07.12.06, 15:01
                                                    Masz rację...jakiś mistycyzm zatem jest w kotach;)))
                                                    już wiem dlaczego je tak lubię i cenię ich niezależność;)
                                                    choć nie tylko kocury chadzają swoimi ścieżkami;)
                                                  • niezorientowany1 Bierz z nich przykład :-)) 07.12.06, 15:04
                                                    Dranie gdzieś śpią sobie w najlepsze i nawet nie myślą czymkolwiek się
                                                    przejmować :-))
                                                    Pozdrawiam
                                                    NN
                                                  • monnia3 Re: Bierz z nich przykład :-)) 07.12.06, 15:11
                                                    Jak są syte i umyte to zazwyczaj zapadaja w drzemkę:) niewiele im trzeba do
                                                    szczęścia:)a ja właśnie zgłodniałam:(
                                                    pozdrawiam wzajemnie;)))
                                                  • mistamef Re: Bierz z nich przykład :-)) 07.12.06, 15:54
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > Jak są syte i umyte to zazwyczaj zapadaja w drzemkę:)<

                                                    a cy to prawda pse Pani, ze lwy chodza na zebry ???
                                                  • monnia3 Re: Bierz z nich przykład :-)) 07.12.06, 16:49
                                                    Oj a czemu tak oficjalnie...zaraz tam Pani;)
                                                    niestety nie jestem zoologiem;) i nie wiem w czym(kim) gustuja lwy;)
                                                    moge tylko powiedzieć na podst. obserwacji na forum że lwy lubią chadzać swoimi
                                                    drogami...
                                                  • mistamef Re: Bierz z nich przykład :-)) 07.12.06, 16:58
                                                    Zartowalem nawiazując do starego zartu - Pse Pani
                                                  • mistamef Jak to z kotem bylo ? 07.12.06, 17:01
                                                    mistamef napisał:

                                                    Czytałem wasze posty ... No no no ..
                                                  • monnia3 Re: Jak to z kotem bylo ? 07.12.06, 18:40
                                                    Hmm dość skromny komentarz;) oznacza aprobatę czy jej brak?;)
                                                  • mistamef Re: Jak to z kotem bylo ? 07.12.06, 18:52
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > Hmm dość skromny komentarz;) oznacza aprobatę czy jej brak?;)

                                                    Czy to ma znaczenie, chyba nie. W pewnym momencie sądziłas, ze rozmawiasz z mną. Zapewniam jestem jednonikowcem ...
                                                    Wczoraj mnie rozbolała nieco głowa i pojawiłem sie dopiero poznym wieczorem ...

                                                  • monnia3 Re: Jak to z kotem bylo ? 07.12.06, 18:55
                                                    Skąd wiesz że pomyslałam o Tobie pytając o nick?;) ale zgadłeś...:)
                                                    hmmm głowa Cie rozbolała...chyba nie od skromnej konwersacji ze mną?;)
                                                  • niezorientowany1 Som idź na zebry niecnoto , jo mom rynta ! 07.12.06, 18:57
                                                    Tylko mnie trochę nie było , a już sie narobiło :-))
                                                    A co się jutro narobi w tym wątku !? Aż mi się wąsy jeżą ze zgryzoty.
                                                    NN
                                                  • monnia3 Re: Som idź na zebry niecnoto , jo mom rynta ! 07.12.06, 19:00
                                                    Gubię się...
                                                    a co to są rynta??
                                                    mogę zabrać głos w dyskusji?;))
                                                  • niezorientowany1 Re: Som idź na zebry niecnoto , jo mom rynta ! 07.12.06, 19:02
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > Gubię się...
                                                    > a co to są rynta??
                                                    > mogę zabrać głos w dyskusji?;))
                                                    Rynta = renta (powiedzenie kociewskie)
                                                  • monnia3 Re: Som idź na zebry niecnoto , jo mom rynta ! 07.12.06, 19:04
                                                    Aż mi wstyd....:( to przecież oczywiste a ja nie zatrybiłam:(
                                                    nie będę chyba sobie robiła balayage na włosach w kolorze blond(złoty;))
                                                  • leniwykot Re: pojawiam sie i znikam:) 07.12.06, 19:07
                                                    oooo jak ładnie sie dzieje aż mi lenistwo odrobine przechodzi
                                                  • monnia3 Re: pojawiam sie i znikam:) 07.12.06, 19:09
                                                    Ale nicku nie będziesz zmieniał?;))
                                                    olaboga trzy Kocurki:)))
                                                    polowanie jakies się szykuje czy co?;))
                                                    dobrze że ja nie jestem łanią:)
                                                  • leniwykot Re: pojawiam sie i znikam:) 07.12.06, 19:13
                                                    jakie 3 kocurki widzę tylko jednego mnie a może oczka mam zamglone od drzemki
                                                    nicka nie zmieniam nie obawiaj sie
                                                    aczkolwiek troszke możesz sie obawiać bo ..... lubie łanie choć są wieksze od
                                                    kotów :)
                                                  • monnia3 Re: pojawiam sie i znikam:) 07.12.06, 19:15
                                                    Cóż jesteś wolnym kotem;)
                                                    ale myslałam że upolowałeś juz jakąś myszkę;) malutką,niewinną;)
                                                  • leniwykot Re: pojawiam sie i znikam:) 07.12.06, 19:19
                                                    przy moim leniwstwie polowanie dobrze że daja jeść bo bym zdechł a myszka hmmm
                                                    no to tak taką jedna śliczną i milutką upolowałem ale jest taka milusia że nie
                                                    zjadłem
                                                  • monnia3 Re: pojawiam sie i znikam:) 07.12.06, 19:21
                                                    to kot głodny?:)) połaś się do jakiejś damskiej nóżki to dostaniesz co
                                                    zechcesz....do jedzenia oczywiście;)
                                                  • leniwykot Re: pojawiam sie i znikam:) 07.12.06, 19:30
                                                    do czego Ty mnie namawiasz:) jeszcze zadrapie przy łaszeniu i poo głowie
                                                    dostane:)
                                                  • monnia3 Re: pojawiam sie i znikam:) 07.12.06, 19:32
                                                    A kto śmiałby dać po grzbiecie kotu za łaszenie?;)))
                                                  • leniwykot Re: pojawiam sie i znikam:) 07.12.06, 19:55
                                                    no wiesz różne sytuacje się zdarzają czasami można przedobrzyć i robi sie
                                                    nieciekawie :)
                                                    ale nieeeeee ja jestem delikatny i łaszenie to moja specjalność :)
                            • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 09:44
                              Brzmi nieco grożnie...ale corridy tez nie lubię-biedne byczki:)
                              • mistamef Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 18:57
                                monnia3 napisała:

                                Poczyłalem nieco o lwach w waszych postach. Zwykle to lwice polują z tego co wiem. Lwy jedynie uzurpują sobie prawo do zdobyczy za ich przyzwoleniem.
                                • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:01
                                  Dokładnie to pisałam:)))
                                • mistamef Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:02
                                  monnia3 napisała:
                                  >
                                  Skąd wiesz że pomyslałam o Tobie pytając o nick?;) ale zgadłeś...:)
                                  hmmm głowa Cie rozbolała...chyba nie od skromnej konwersacji ze mną?;)
                                  >

                                  Nie trudno bylo się domyslić... Nie głowa moja tak juz czasem ma. Nic wspolnego z Tobą. Dziekuję za przyjecie mojego zaproszenia do przyjacioł ... Przeszlo jej i juz jest OK...
                                  • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:06
                                    Cała przyjemność po mojej stronie:)
                                    niewielu masz przyjaciół;) w wizytówce rzecz jasna...to z powodu wysokiej
                                    poprzeczki Twoich wymagań czy przypadek?
                                    • mistamef Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:10
                                      monnia3 napisała:

                                      > Cała przyjemność po mojej stronie:)
                                      > niewielu masz przyjaciół;) w wizytówce rzecz jasna...to z powodu wysokiej
                                      > poprzeczki Twoich wymagań czy przypadek?

                                      Nie czesto wysyłam zaproszenia. Ale robie wpisy w ksiegach ...
                                      • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:13
                                        hmmm tym bardziej jestem pełna zdziwienia(miłego zaskoczenia) z
                                        zaproszenia:)))) tym bardziej ze niczym sobie nie zasłużyłam;)
                                        • mistamef Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:14
                                          monnia3 napisała:

                                          > hmmm tym bardziej jestem pełna zdziwienia(miłego zaskoczenia) z
                                          > zaproszenia:)))) tym bardziej ze niczym sobie nie zasłużyłam;)

                                          Moze troche sympatii troche telepatii..
                                          • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:17
                                            zawstydziłam sie jakoś...zatrzepoczę więc tylko rzęsami...ponoć to zniewala
                                            niektórych;)))
                                            kurcze nie lubię sie zachowywać jak infantylna blondynka...
                                            ale w końcu to tylko net;)
                                            • mistamef Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:20
                                              monnia3 napisała:

                                              > ale w końcu to tylko net;)

                                              Ja a forum jestem od: 09.11.2006 i tylko postów: 656 ... dopiero raczkuje ...
                                              • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:22
                                                Całkiem nieżle raczkujesz:)
                                                a ja zaledwie 3 miesiące:)
                                                • leniwykot Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:23
                                                  a ja nie powiem ile bo aż mi wstyd :(
                                                • mistamef Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:26
                                                  monnia3 napisała:

                                                  > Całkiem nieżle raczkujesz:)
                                                  > a ja zaledwie 3 miesiące:)

                                                  Dlatego tez nie szukam narazie przyjazni ... probuje sie zorientowac co i jak ..
                                                  Popatrzec co w trawie piszczy. Bylem tu i tam ... ale tu sa glownie mlodzi ludzie ...
                                                  • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:27
                                                    Tiaaa młodzi...to dla ciebie do ilu lat?;)
                                                    bo to juz chyba wiek średni:(
                                                  • mistamef Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:29
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > Tiaaa młodzi...to dla ciebie do ilu lat?;)
                                                    > bo to juz chyba wiek średni:(

                                                    Ty tez jestes mlodzieka, ale w koncu rozmawiam z przyjaciolką ...
                                                  • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:30
                                                    Dziękuję za wyrozumiałość...ale nie zgadłbyś ile mam wiosenek;))
                                                    jestem zakonserwowana nieżle;)
                                                  • mistamef Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:34
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > Dziękuję za wyrozumiałość...ale nie zgadłbyś ile mam wiosenek;))
                                                    > jestem zakonserwowana nieżle;)

                                                    Ja mam dziwnego farta jezeli chodzi o wiek kobiet. Ale bezwzgledu na to ile masz jestes mlodzienka. Moja starsza kolezanka z pracy w ubiegłym stuleciu mawiala -
                                                    Wszyscy jestesmy w 20 wieku ...

                                                  • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:36
                                                    Najważniejsze jest to na ile i jak sie czujemy prawda?;)
                                                    a ja w ogóle nie czuje że mam......lat;)
                                                    kwiaty we włosach potargał wiatr...
                                                  • mistamef Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:51
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > Najważniejsze jest to na ile i jak sie czujemy prawda?;)
                                                    > a ja w ogóle nie czuje że mam......lat;)
                                                    > kwiaty we włosach potargał wiatr...

                                                    patrz cd kot
                                            • leniwykot Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:22
                                              trzepotanie rzęskami to musi byc strasznie miły widok ile ja bym dał za to
                                              żeby byc przy tym :)
                                              • mistamef Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:23
                                                leniwykot napisał:

                                                > trzepotanie rzęskami to musi byc strasznie miły widok ile ja bym dał za to
                                                > żeby byc przy tym :)

                                                Biletów niestety sprzedawał nie bedę ...
                                                • leniwykot Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:25
                                                  aaa to Ty bedziesz trzepotał? no to nie dzięki takiego widoku nie chcę
                                                  sam sobie potrzepotam :)
                                                • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:25
                                                  A ja mogę mieć cos do powiedzenia?;))
                                                  • leniwykot Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:27
                                                    zdecydowanie tak jesteś tu na pierwszym miejscu :)
                                                  • monnia3 Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:28
                                                    No bez przesady:)
                                                    na pierwszym jest kot....:)
                                                  • leniwykot Re: Kot zostaje u mnie 07.12.06, 19:34
                                                    a no jo zapomniałe że wszystko kręci sie wokół kota
                                                    biedactwo żeby mu sie tylko po tym kreceniu nie zwróciło :)(sorki)
    • mistamef Re: Kot cd... 07.12.06, 19:36
      monnia3 napisała:

      > Dziękuję za wyrozumiałość...ale nie zgadłbyś ile mam wiosenek;))
      > jestem zakonserwowana nieżle;)

      Ja mam dziwnego farta jezeli chodzi o wiek kobiet. Ale bezwzgledu na to ile masz jestes mlodzienka. Moja starsza kolezanka z pracy
      w ubiegłym stuleciu mawiala -
      Wszyscy jestesmy w 20 wieku ...
      • mistamef Re: Kot cd... 07.12.06, 19:40
        > monnia3 napisała:

        Najważniejsze jest to na ile i jak sie czujemy prawda?;) a ja w ogóle nie czuje że mam......lat;)
        kwiaty we włosach potargał wiatr...

        Dziewucha to zgadnij ile ja mam a powiem Ci prawdę ...
        Strzelaj z fotki ... zrobiona byla we wrzesniu 2005 ...
        • monnia3 Re: Kot cd... 07.12.06, 21:00
          Strzelam niecelnie:( nie miałam przeszkolenia wojskowego;) także na safari tez
          się nie kwalifikuję.)
          • mistamef Re: Kot cd... 07.12.06, 21:54
            monnia3 napisała:

            > Strzelam niecelnie:( nie miałam przeszkolenia wojskowego;) także na safari tez
            > się nie kwalifikuję.)

            Boisz sie ... ja Ci napisze ile masz w majlu ... mogę ?
            • monnia3 Re: Kot cd... 07.12.06, 22:12
              Prawdziwy dżentelmen...pyta czy może @ napisać....hmmm..
              oczywiście że lepiej w @ bo jak trafisz to wstyd bedzie....;)
              • mistamef Re: Kot cd... 07.12.06, 22:58
                monnia3 napisała:

                > oczywiście że lepiej w @ bo jak trafisz to wstyd bedzie....;)

                Jaki wstyd bez przesady dziewczyno, bywają tu koleznki w moim wieku, i lat sie nie wstydzą. Nie wiem skąd sie to bierze ? - Nieraz zadaję sobie to pytanie...

                - czemu kobiety placza a mezczyzni klamia ? ... odpowiedzi ciągle nie mam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka