kawa3603
13.12.06, 11:42
"- Czy można przedostać się tą ścieżką ? - zapytał Napoleon inżynierów, którzy
badali budzącą strach przełęcz Św. Bernarda.
- Być może - brzmiała niepewna odpowiedź - jest to w granicach możliwości.
- Naprzód więc - powiedział mały oficer, nie zważając na ich opowieści o
rzekomych trudnościach nie do pokonania. Anglia i Austria śmiały się z pomysłu
przeprawienia przez Alpy, gdzie żadne koło nie przejechało i nie mam szans
przejechać, armii składającej się z sześćdziesięciu tysięcy mężczyzn wraz z
ciężką artylerią, tonami kul armatnich, bagażu oraz całym uzbrojeniem wojennym.
Gdy jednak dokonano tego "niemożliwego" czynu, ludzie zobaczyli, że można
było to zrobić dużo wcześniej. Wcześniejsi dowódcy nie podejmowali tego
gigantycznego zadania, tłumacząc się, że jest ono niewykonalne. Wielu innych
miało niezbędne zaopatrzenie, sprzęt wojenny i wytrwałych żołnierzy, lecz
brakowało im charakteru i stanowczości Napoleona Bonaparte."
Szansa. Podobno każdy obok niej przechodzi. Niektórzy mówią, że na stopach ma
skrzydła i włosy z przodu, z tyłu zaś jest łysa. Jeśli nie złapiemy ją zanim
nas minie, później już nie mamy takiej możliwości.