fnoll
17.12.06, 11:58
kolejny przykład z okolic rządzącej ekipy antysemityzmu - jak to mówi
forumisko - "rzekomego"...
no problemo?
" Wiceprezes Polskiego Radia Jerzy Targalski: - Jeśli Polska ma dlatego
nadawać audycje po esperancku, bo jest dumna z Zamenhofa, to Izrael też
powinien nadawać po esperancku.
Radio publiczne przez 47 lat nadawało audycje w języku esperanto. Dziś ostatni
program.
O likwidacji zdecydował Targalski. I to on ustalił, że stanie się to 15
grudnia. A właśnie 15 grudnia esperantyści na całym świecie obchodzą rocznicę
urodzin twórcy esperanta - Polaka Ludwika Zamenhofa.
Jak się dowiedzieliśmy od pracowników radia, Targalski pytany tydzień temu,
dlaczego likwiduje redakcję, odparł: - A dlaczego Polska ma nadawać do
esperancku, jeżeli Izrael nie nadaje po esperancku? Gdy zdziwieni dziennikarze
powiedzieli, że Zamenhof to Polak, usłyszeli, że był to obywatel polski
narodowości żydowskiej.
Zadzwoniliśmy wczoraj do Targalskiego.
"Gazeta": Czy istotnie odwoływał się Pan do żydowskiego pochodzenia twórcy
języka esperanto?
Jerzy Targalski: Nie. Wyjaśniałem, że jeśli Polska ma dlatego nadawać audycje
po esperancku, bo jest dumna z Zamenhofa, to Izrael też powinien nadawać po
esperancku, bo chyba też jest dumny ze swego rodaka.
Jakie ma znaczenie, że Zamenhof był żydowskiego pochodzenia?
- A nie był? Argumentowałem, że skoro u nas wyrazem szacunku dla Zamenhofa ma
być nadawanie po esperancku, to dlaczego nie jest szanowany w ten sam sposób w
Izraelu?
Czy gdyby Izrael nadawał program w esperanto, uznałby Pan, że nasze radio też
powinno?
- Gdyby tak było, tobym tego argumentu nie użył. Likwiduję tę redakcję, bo za
publiczne pieniądze nie można finansować ruchu hobbystycznego. To pieniądze
wyrzucone w błoto. Są inne słuszne zadania, które chcemy finansować, np.
wydłużyć nadawanie w języku ukraińskim.
Zlikwidowana redakcja esperanto to trzy osoby: szefowa Barbara Pietrzak i
dwóch dziennikarzy zatrudnionych na pół etatu. Pietrzak szacuje, że kosztowała
4 tys. zł miesięcznie. Przygotowywali codziennie półgodzinny program, cztery
razy powtarzany. Programu można było słuchać na falach krótkich przez satelitę
i internet.
Informacja o likwidacji redakcji rozeszła się na całym świecie. Esperantyści
zaczęli pisać listy: do władz radia, do MSZ, do polskich ambasad, do
Kancelarii Prezydenta. Listy przychodzą m.in. z Francji, Kanady, Finlandii,
Estonii, Chin, Japonii, Australii, Brazylii.
Emilio Cid z Brazylii napisał do prezesa PR Krzysztofa Czabańskiego: "Nie
potrafię sobie wyobrazić Polski bez esperanta, jak nie wyobraziłbym sobie
Brazyli bez piłki nożnej".
Czabański list przekazał Targalskiemu. Ten odpisał: "Dziękujemy za poparcie
dla decyzji o likwidacji audycji w języku esperanto".
Emilio Cid odpisał: "Nie potrafię zrozumieć, dlaczego ten pan Targalski chce
prowokować esperantystę. Odpowiedział mi sarkastycznie, jakbym prosił o
likwidację tych audycji!".
Fin Jorma Ahomaki: "Słucham tych audycji od 1959 r. i trudno mi w to uwierzyć,
że będą zlikwidowane. Łza mi się zakręciła w oku. Przecież dzięki tym audycjom
Polska ma tylu wiernych przyjaciół na świecie".
Nawet na stronie internetowej chińskich esperantystów można przeczytać:
"Wierzę, że trzeba poszukać sojuszników w społeczeństwie polskim i w rządzie".
Redakcja esperanto funkcjonowała w ramach Radia Polonia. To radio w całości
finansuje MSZ - rocznie blisko 9,5 mln zł. Rzecznik MSZ Paweł Sadoś: -
Jesteśmy za utrzymaniem transmisji tej audycji.
Targalski poszedł więc na kompromis: audycja esperancka ma być nadawana przez
internet. Powołuje się na badania, z których wynika, że 92 proc. tych, którzy
słuchają esperanckich audycji, słuchają właśnie w sieci. Nie umie powiedzieć,
kiedy ruszy internetowa wersja audycji.
*Józef Darski (pseud. Targalskiego), "Gazeta Polska" (w recenzji "Pamięci po
komunizmie" Śpiewaka): "Jeśli Paweł Śpiewak chce być jednym z nas, być
Wildsteinem czy Dornem - witamy, ale jeśli stoi za tym poszukiwanie nowej
armii przez osamotnionych generałów (...), to dziękujemy. Mamy własnych
generałów i importowanych nie potrzebujemy"."
www.gazetawyborcza.pl/1,75478,3794629.html