Dodaj do ulubionych

fragmencik z książki

18.12.06, 10:31
Jestem kobietą szczęśliwą. Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on goli się w
łazience, przygotowuję mu pożywne kanapki do pracy. Potem, gdy całuje mnie w
czoło i wychodzi, budzę naszą piątkę dzieciaczków, jedno po drugim, robię im
zdrowe śniadanie i głaszcząc po główkach żegnam w progu, gdy idą do
szkoły.Zaczynam sprzątanie. Odkurzam, podlewam kwiatki, nucąc
wesołe piosenki. Piorę skarpetki i gatki mojego męża w najlepszym proszku, na
który stać nas dzięki pracy Mojego męża, i rozwieszam je na sznurku na
balkonie. W międzyczasie dzwoni często mamusia mojego męża i pyta o zdrowie
Swojego dziubdziusia. Teściowa jest kobietą pobożną i katoliczką, znalazłyśmy
wiec wspólny punkt widzenia. Po miłej rozmowie, jeśli już skończyłam pranie i
sprzątanie, które dają mi tyle radości i poczucie spełnienia się w
obowiązkach, idę do kuchni i przygotowuję smaczny obiad dla naszego
pracującego męża i ojca, który jest podporą naszej rodziny i dla naszych
pięciu pociech. Kiedy już garnki wesoło pyrkoczą na gazie, a mieszkanie jest
czyste, pozwalam sobie na chwilę relaksu przy płycie z Ojcem Świętym i robię
na drutach sweterki i śpioszki dla naszej szóstej pociechy, która jest już w
drodze, a którą Pan Bóg pobłogosławił nas mimo przestrzeganego kalendarzyka,
co jest jawnym znakiem Jego woli.
Nie włączam telewizji, ponieważ płynący z niej jad i bezeceństwo mogłyby
zatruć wspaniałą atmosferę naszej katolickiej rodziny. Czasami haftuję tak,
jak nauczyłam się z kolorowego pisma dla katolickich pań domu, albowiem
kobieta nie umiejąca haftować nie może się w pełni spełnić życiowo. Kiedy
moje dzieci wracają ze szkoły radośnie świergocząc, wysłuchuję z uśmiechem,
czego dziś nauczyły się w szkole. Opowiadają mi o lekcjach przygotowania do
życia w rodzinie, których udziela im bardzo miła pani z przykościelnego kółka
różańcowego. Córeczki proszą, abym nauczyła je szyć, ponieważ chcą być
prawdziwymi kobietami, nie zaś wynaturzonymi grzesznicami z okładek
magazynów, chłopcy natomiast szepczą na ucho, że na pewno nigdy nie popełnią
tego strasznego grzechu, który polega na dotykaniu samych siebie, ani nie
będą oglądać zdjęć podsuniętych przez samego Szatana. Karcę ich lekko za
wspominanie o rzeczach obrzydliwych, lecz jestem szczęśliwa, że wczesne
ostrzeżenie uchroni moich dzielnych chłopców przed zboczeniem i abominacją.
Mój maż wraca z pracy po południu. Witamy go wszyscy w progu, poczym myje
on ręce i zasiada do posiłku, a ja podsuwam mu najlepsze kąski, aby zachował
siłę do pracy. Potem mój mąż włącza telewizor i zasiada przed nim w
poszukiwaniu relaksu, a ja zmywam talerze i garnki i zabieram jego skarpetki
do cerowania, słuchając z uśmiechem odgłosów meczu portowego w telewizji.
Wieczorem kąpię nasze pociechy i kładę je spać. Kiedy wykąpiemy się wszyscy,
mój mąż szybko spełnia swój obowiązek małżeński, ja zaś przeczekuję to w
milczeniu, ze spokojem i godnością prawdziwej katoliczki, modląc się w myśli
o zbawienie tych nieszczęsnych istot,które urodziły się kobietami, ale którym
lubieżność Szatana rzuciła się na mózgi, które w obowiązku szukają wstrętnych
i grzesznych przyjemności. Zasypiam po długiej modlitwie i tak mija kolejny
szczęśliwy dzień mojego życia.

A teraz pytanie za 3 punkty - co to kurwa jest ?

Odpowiedź:
FRAGMENT Z KSIĄŻKI: "Przygotowanie do życia w rodzinie" - autor Maria Ryś -
podręcznik dla gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej o miłości, małżeństwie i
rodzinie - zaaprobowany przez MEN i opłacony z Twoich podatków.
> Cena detaliczna 12pln.
> Możesz ją znaleźć na www.edukacyjna.pl/ksiazka.php?id=4897
Obserwuj wątek
    • bogna71 Re: fragmencik z książki 18.12.06, 10:47
      O żesz ty, kurwa mać!!!
      No ale co się dziwić, jak mój 5-latek ma w przedszkolu panią od religii, która
      dzieciakom pociska tego typu rzeczy.
      Kucyk go kiedyś w stajni za buta skubnął, to Kuba oburzony stwierdził, że
      szatan to temu konikowi podpowiedział, to skubnięcie. A kiedyś pytał mnie, co
      to jest ukrzyżowanie, i czy ja wiem, że apostołów źli ludzie zabijali i
      kamieniami w nich rzucali.
      Chyba pójdę i wpierdolę babie, mimo, że to nie po chrześcijańsku!
      • bella.donna1 Re: fragmencik z książki 18.12.06, 11:15

        dotrawałam do konca przeczytałam całe...czekając ze zniecierpliwieniem na
        pointę:)sie doczekałam
        Już myslałam że Ty tak masz...nonono--uff
        że tak powiem-samo życie;)
        pociechy karmione słodką prawdą o prozie zycia;)
        czyżby u Was tak to nie wyglądało??
        no jak to? ;):):):)
        • ciociapolcia Re: fragmencik z książki 18.12.06, 11:31
          Nieeee!!! To nie moze byc prawda!
          Chyba nie posle dziecka do szkoly, bo wyksztalca mi wstretnego szowinistycznego
          pana i wladce... :(
          • boo-boo Re: fragmencik z książki 18.12.06, 18:23
            Dzięki komu-nie wiem, ale nie mam dzieci.Może lepiej i dla nich. Ja pierdolę co
            za brednie.
            • joanna784 Re: fragmencik z książki 18.12.06, 18:43
              właśnie,a ja mam i to córkę.nóż w kieszeni się otwiera
              • boo-boo Re: fragmencik z książki 18.12.06, 18:46
                To już wolałabym, tyle płacić za papier toaletowy-też do dupy, a przynajmniej
                jakiś pożytek z niego człowiek ma :))
              • fanka-kochanka Re: fragmencik z książki 18.12.06, 18:54
                to jeszcze nic,na radach pedagogicznych w szkołach podstawowych panuje dyktat
                księdza proboszcza i katechetki,wyniki w nauce są dla nich sprawą
                drogorzędną,liczy się "prawomyślność"i frekwencja rodziny na mszach
                niedzielnych.Moja siostra z ulgą przeszła na wczesną emeryturę,nie mogła znieść
                tej dusznej atmosfery,najgorsze jest to,że żadna z nauczycielek nie śmie mieć
                własnego zdania,strach przed bezrobociem jest silniejszy.
                • rzaba10 Re: fragmencik z książki 18.12.06, 20:36
                  Ee tam kit wciskacie.To niemozliwe jest.Konopielke w Ciemnogrodzie juz dawno
                  zaorali...
                  • fanka-kochanka Re: fragmencik z książki 18.12.06, 22:12
                    to nie "Konopielka"a Warszawa,stolica naszego pięknego,demokratycznego
                    kraju,moja droga!Takie są realia w szkołach,my mamy tendencję do ekstermalnych
                    zachowań i zawsze będziemy wlec się w tyłku Europy,jako świetny nawóz do
                    dowcipów na temat durnych,prymitywnych Polaczków.
                • natalcia23 Re: fragmencik z książki 18.12.06, 20:39
                  Cóż,skończyłam katolicką uczelnie i muszę przyznać,że też wpajano mi
                  takie 'wartości'.Żona powinna w pełni podporządkować się mężowi i być mu uległa
                  w KAŻDEJ sytacji.Na szcęście miałam te 20 lat i więcej i mogłam przyjmować
                  krytycznie to,co mówią do mnie wykładowcy,ale te biedne dzieci często
                  zapatrzone w swoja nauczycielkę,ślepo wierzące w to,co mówi do nich pani są w
                  niebezpieczeństwie!!!Przecież one nie maja prawa powiedzieć,że mają inne zdanie
                  na temat jak powinna wyglądać rodzina!No kurwa to lekka przesada.
                  • ciociapolcia Re: fragmencik z książki 18.12.06, 20:56
                    Dzisiaj cos mi sie obilo o uszy, ze matura ma byc tez zreligii. Ale nie wiem
                    czy obowiazkowa, czy moze byc jednym z przedmiotow do wyboru...
                    Generalnie, to nie mam nic przeciwko wychowaniu w wierze, ale sa granice,
                    ktorych przekroczyc nie wolno...
                    • verte34 Re: fragmencik z książki 19.12.06, 10:51
                      Otwarłam link, a tam dementi i trzy jednogłośne recenzje :D
                      Kurczę, chętnie przejrzałabym tę książeczkę, zawsze fascynowały mnie tego typu
                      odchylenia.
                      • amielll Re: fragmencik z książki 19.12.06, 22:23
                        Jeszcze jest pomysł, zeby stopień z religii był wliczany do średniej ocen na
                        świadectwie! Fenomentalny tekst. Nie dałam rady przeczytać z uwagą do końca
                        tych bredni, ale podejrzewałam, że to fragment podręcznika. Mam nadzieję, że
                        nie bywa często wykorzystywany. CZy rodzice mogą mieć wpływ na to, z jakich
                        ksiązek uczą się ich dzieci? Przecież takiego ciemnogrodu i zacofania tolerować
                        nie można! Skoro ktoś to napisał, a inny wydał, to znaczy, że tak myślą!
    • paniserwusowa Chrystus Królem Polski (sic!) 21.12.06, 22:54
      to najnowszy pomysł rządzących tym chorym krajem. Nie mam nawet siły
      komentować...
      • iga74 Re: Chrystus Królem Polski (sic!) 23.12.06, 00:35
        Czytałam to na innym forum, juz nie pamietam nawet gdzie i tam dziewczyny
        twierdziły, że to jest parodia ksiązki o wychowaniu w rodzinie...:(((
        • joanna784 Re: Chrystus Królem Polski (sic!) 23.12.06, 10:59
          niech będzie nawet parodia ale nie masz wrażenia że tak właśnie by IM się
          podobało? co oni wyprawaiją na tych stołkach? religia wliczana w średnią itd.a
          jak ktoś nie chodzi na religię to co mu wliczą?miałobyctak że religia nie
          będzie obowiązkowa, że w zamian będą lekcje etyki.no,ie wiem ale wszkole mojej
          córki nie ma etyki.a są dzieci z rodzin niekatolickich. chodzą na religię bo
          jest to 3 lekcja-w środku- nikt im niepozwoli po holu się błąkać.
          • yvona73pol Re: Chrystus Królem Polski (sic!) 26.12.06, 12:18
            no, ale na logike, skoro Maryja jest krolowa Polski, a teraz chca Chrystusa
            krolem uczynic, to to jest przeca kazirodztwo, no nie????? kompleks Edypa, czy
            co????
            • legwan4 Re: Chrystus Królem Polski (sic!) 26.12.06, 14:23
              To połączenie paranoi z kwadraturą koła:-((
    • zyczliwy0 Re: fragmencik z książki 26.12.06, 17:47
      Nie do wiary!!!!!XXI wiek, centrum Europy.....Tragedia!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka