Dodaj do ulubionych

Teściowa i sikające dziecko....

08.01.07, 11:23
Cześć,czytam Was od dawna ale pisze drugi raz.Od rana taka wk....jestem,że nie
wiem.Rano z wózkiem i dwójką dzieci 10 minut czekałam na windę,pierwsza cały
czas zapchana a druga zepsuta.O mało nie spózniłam się na autobus a mały do
przedszkola.Dwa dni temu wyprawialiśmy dzieciom wspólne urodziny(jedno ma 2 a
drugie 3 latka)kupiliśmy szampana,i dwa rodzaje wina gdyż towarzystwo raczej
nie pijące.Zle się czułam,mąż po nocnej służbie musiał się na trochę
położyć,wszystkie przygotowania na mojej głowie.Impreza trwa a teściowa(na
codzień bardzo miła osoba)czepia się mnie o wszystko dosłownie.I to jeszcze w
taki sposób,że tylko ja wiem o co chodzi.A wieczorem dzwoni do męża a swojego
syna z pretensjami,że alkoholu nie było,że dzieci nieodświętnie ubrane i.t.d.A
kedy miałam dzieci ubrać jak i tak ledwo ze wszystkim zdążyłam?I goście za
wcześnie przyszli bo żle zrozumieli oprócz mojej siostry.....Rozmawiałam ze
wszystkimi gośćmi i wszyscy mówią,że było o.k. a teściowa dalej obrażona choć
minęło 2 dni.A dziś córa mnie doprowadziła do białej gorączki.Odzwyczajam ją
od pieluchy,zdarza jej sie zsikać w majtki jeszcze i to najczęściej na
łóżku,niestety.Więc zdejmuję dziś kapę z łóżka do prania,niosę do łazienki a
ta zołza wstreta na materac łóżka mi sika!!!!MYślałam,że szlag mnie na miejscu
trafi!!!!!!!!!Łóżko chyba tylko do wymiany bo już czuć moczem.Nie wytrzymam
chyba.......Odkąd mam dzieci to tylko sprzątam,sprzątam i sprzątam.Żygać mi
się od tego sprzątania juz chce,buuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!Już mi
lepiej........
Obserwuj wątek
    • dzikoozka Re: Teściowa i sikające dziecko.... 08.01.07, 11:32
      Współczuję......
      Czeba było puscić tekst teściowej, że nie wszyscy muszą latać jak z motorkiem w
      dupce....
      Olej jej "obrażenie", to nie jej biznes, w ogóle wkurza mnie takie wtrącanie
      się.
      Najważniejsze jest Twoje samopoczucie, taka impreza mialabyć radochą dla
      dzieciaków chyba, nie dla dorosłych?
      • dzikoozka a propos sikania 08.01.07, 11:34

        MOże kup ceratkę na łóżko i kładź pod prześcieradło, bedzie tylko prześcieradło
        do zmiany.
        Ja też przechodziłam bolesny etap odzwyczajania od pieluchy nocnej synka,
        staraj sie nie dawać małej za dużo do picia wieczorem
        wysadzaj tak ok 24.00 na siku: ja brałam małęgo śpiacego na ręce, zanosiłam do
        łązienki i sadzałam na nakłądce, robił siku i go odnosiłam do łózka. Szybko
        przestał siusiać do łóżka.
        • agatelek2 Re: a propos sikania 08.01.07, 11:46
          dzikoozka-Ona skończyła dopiero dwa latka,więc na noc jeszcze jej pieluchę
          zakładam,swoje łóżeczko ma nie zasikane.Ona sika na nasze,małżeńskie w naszym
          pokoju!!!Jak ogląda np.bajkę tak jak dzis to było.Sika rzadko ale łóżko już
          brzydko pachnie,niestety.Dobrze ,że można tą kapę czy jak to się nazywa,zdjąć i
          wyprac....Ale dzięki za radę...
          • dzikoozka Re: a propos sikania 08.01.07, 12:05
            OK, rozumiem, to może odczekaj z tym odzwyczajaniem do lata?
            A ceratke wrzuć pod kapę, są takie dosc spore, szorstkie z jednej strony (nie
            przesuwajace się, bo nie są śliskie) w sklepie z rzeczami dla niemowlaków.
            Dobrze się piorą.
            • agatelek2 Re: a propos sikania 08.01.07, 12:08
              A o tym nie pomyślałam...Dzięki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka