juliana03
18.01.07, 19:41
niestety praca na razie tylko na miesiac, dziecko chore. Biegam tylko po
lekarzach.. a ten fiut nic nawet nie zadzwoni i nie zapyta czy jego rodzone
dziecko istnieje? Zlosc mi juz przeszla i zal tez, skonczylam z placzkami i
pretensjami! Stalo sie i juz, po co sie oszukiwac, truc sama siebie i
dziecko... Naprawde czas leczy rany. Zaczynam snuc plany na przyszlosc, ale
juz bez niego, odnowilam stare znajomosci, wreszcie sie usmiecham i mowie
sama sobie ze bede szczesliwa... Jedna mysl mi tylko klebi sie w glowie- jak
ja moglam zyc z takim czlowiekiem przez tyle lat????? Tamten maz nie byl
prawdziwy, czasem zdradzal sie ale ja tlumaczylam sobie, phi wmawialam, ze to
ksiaze z bajki..... Dopiero definitywne rozstanie pokazalo jego prawdziwe
oblicze!!! Manipulant, egoista, falszywa szuja (pisze to ze spokojem ducha).
Moze jutro pojde do fryzjera? hmmm zobacze a tymczasem dzieki za to forum,
ktoro pomoglo mi sie podniesc, po wielkim upadku, i za curle, wredna-zmije,
ciocieplocie, joanne, i wszystkie formulowiczki. Amen!!!