Dodaj do ulubionych

Wlasne gniazdko

26.01.07, 16:06
Wprawdzie w ciagu ostatnich pieciu lat zmianialam nie tylko miasta, ale i
kraje zamieszkania jak rekawiczki, ale ostatnio coraz czesciej zaczynam
myslec o tym, ze jak tylko bede w stanie, chcialabym zainwestowac w
mieszkanie. No wlasnie, zastanawiam sie, kiedy bede w stanie. Stad pytanie do
tych, co maja juz wlasne mieszkanie/dom - w jakim wieku i jakim sposobem je
zdobylyscie? Z kolei do tych, co jeszcze nie maja - co planujecie w tej
sprawie?
Obserwuj wątek
    • sumire Re: Wlasne gniazdko 26.01.07, 16:16
      mam mieszkanie, a uściślając - przez najbliższe 29 lat ma je bank :) kiedy
      dostałam stałą pracę (bo wcześniej byłam wolnym strzelcem), wzięłam kredyt i
      kupiłam tuż przed opętańczym skokiem cen. no i spłacam sobie mozolnie.
      własne gniazdko jest nie do przecenienia. bałam się, że mnie własny lokal
      uwiąże na dobre w Kraku, ale wcale tak nie jest. jeśli mi się znudzi i będę
      chciała wyjechać w świat, to wynajmę kuzynce albo przyjaciółce ;)
      • goscinnie_ino Re: Wlasne gniazdko 26.01.07, 18:31
        zrobbiłam to samo co Sumire, nie wiem co mnie tknęło, żeby właśnie wtedy to
        zrobić (jakiś rok temu zaczęłam walkę) i wyrobiłam się przed gigantycznym
        skokiem cen. bałam się, że będzie ciężko spłacać, remontować i jeszcze żyć jako-
        tako. dzisiaj wpłaciłam 9 ratę :-) i jakoś "leci". głodna nie chodzę, na tyłek
        zawsze się coś do włozenia znajdzie, a swoje gniazdko mam :-)
        uważam, że to jest baaaaaardzo dobry pomysł, co by zainwestowac w mieszkanie.
        ja miałam 28 lat, jak się zadłużyłam na następne 30 ;-))) i nie żałuję!
    • maja8549 Re: Wlasne gniazdko 27.01.07, 19:14
      dostalam w spadku, dom, musze go wreszcie wyremontowac w wakacje..oj ciezko
      bedzie...
      • sanyu Re: Wlasne gniazdko 27.01.07, 20:32
        no to ja jestem chyba rodzynkiem :-) dostałam od rodziców po skończeniu
        studiów!!!
        • prabucianka Re: Wlasne gniazdko 29.01.07, 10:16
          ja nie mam, poniewaz zanim skoczyly ceny to jeszcze bylam na studiach i
          pracowalam jako wolny strzelec, a teraz ta wizja mnie powala po prostu.
          Nie wiem co w tej sprawie bedzie dalej, pewnie za rok-dwa w koncu sie
          zdecyduje, na razie jednak mieszkam w wynajmowanym.
          Ma to ten plus, ze zawsze mozna zmienic miejsce:)
        • nerri Re: Wlasne gniazdko 29.01.07, 10:32
          Nie jesteś rodzynkiem:)Ja(a raczej MY) mamy mieszkanko...dostaliśmy je od
          rodziców P. :) Kwestia wygody troszkę...bo wynajmowane było dalekie od
          ideału...a to duuuużo bliższe...i własne:D
          • sanyu Re: Wlasne gniazdko 29.01.07, 15:33
            ah to super nerri, bo nie lubię być "rodzynkiem" w takich sprawach :-)
            moje super mieszkanko czeka na "tego jedynego" a on zwleka z przyjazdem oj
            zwleka :( jak dalej tak pójdzie ktoś zajmie jego miejsce..
            • goscinnie_ino Re: Wlasne gniazdko 29.01.07, 17:14
              mój Jedyny też raczej bywa niż jest w mieszkanku, także i w tej kwestii nie
              jesteś rodzynkiem ;-)

              Dziewczyny, jak mi się marzy, żeby to moje mieszkanko już wyglądało tak jak
              sobie to wymyśliłam. a tu ciągle graciarnia! dzisiaj znowu się z ojcem
              pokłuciłam, bo zaczęłam mu opowiadać jak to bardzo bym chciała zrobić szafę
              wnękową (wlazłam do firmy, która się tym zajmuje i się załamałam) i podłogi i
              kuchnię i wszystko na raz! jak słyszę te jego "na dzień dzisiejszy możesz mieć
              tak i tak" to mnie skręca!!!!

              ehhhh, w 2042 będzie miodzio ;-)
              • sumire Re: Wlasne gniazdko 29.01.07, 17:21
                heh :) moje mieszkanko w bardzo niewielkim stopniu wygląda tak, jak ja sobie
                wymyśliłam - tata miał masterplan i koniec dyskusji, acz udało mi się
                przeforsować pomysły, na których najbardziej mi zależało (głównie kolory ścian
                i bar). i przyznam, że dobry tata miał koncept. zresztą bez niego zginęłabym
                marnie, użerając się z 'fachowcami' wszelkiej maści albo do tej pory
                chodziłabym po Castoramie z obłędem w oczach...

                a że mieszkanie jest zdecydowanie urządzone pod jedną osobę, jeśli kiedykolwiek
                ktoś będzie chciał się ze mną związać na stałe, trzeba będzie je zamienić na
                coś innego. ale już wiem, na co :)
                • fifirella Re: Wlasne gniazdko 29.01.07, 17:32
                  och...
                  zastanawiam się gdzie mnie los rzuci, jestem w szzczęśliwym związku juz 5 lat,
                  ale nie rozmawiamy o ślubie narazie...jest super jak jest, moze po studiach,
                  ale chciałabym już mieć swój kąt i mieszkać z moją Połówką;)
                  ciekawe jak to będzie...już się nie moge doczekać;-)
                  • lounger Re: Wlasne gniazdko 29.01.07, 17:37
                    Z mężem rozbiliśmy wszystkie nasze skarbonki na własne M 2 lata temu I nie
                    żałujemy Pozbyliśmy się wtedy wszelkich oszczędności więc z wypłat żyliśmy,
                    remontowaliśmy i urządzaliśmy gniazdko Miło wspominamy te czasy :)
                  • olusinska Re: Wlasne gniazdko 30.01.07, 18:20
                    fifirella napisała:

                    > och...
                    > zastanawiam się gdzie mnie los rzuci, jestem w szzczęśliwym związku juz 5
                    lat,
                    > ale nie rozmawiamy o ślubie narazie...jest super jak jest, moze po studiach,
                    > ale chciałabym już mieć swój kąt i mieszkać z moją Połówką;)
                    > ciekawe jak to będzie...już się nie moge doczekać;-)


                    nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem! ja z moim facetem jesteśmy razem ponad
                    4 lata ale póki co nie zanosi się na to żebyśmy kiedykolwiek mieli mieć własne
                    wspólne lokum... a mieszkać z rodzicami i facetem to jakoś mi się tak srednio
                    usmiecha... ;(
                • capuccino_days Re: Wlasne gniazdko 31.01.07, 16:32
                  ja miałam to szczęście, że mój masterplan był w miarę podobny do masterplanu
                  taty:), a i tak to on mnie teraz męczy, że jeszcze podłogi trzeba wymienić czy
                  regał zbudować...
        • azazela Re: Wlasne gniazdko 29.01.07, 19:01
          sanyu napisała:

          > no to ja jestem chyba rodzynkiem :-) dostałam od rodziców po skończeniu
          > studiów!!!
          nie jestes rodzynka:)
    • ebi3 Re: Wlasne gniazdko 31.01.07, 07:51
      hmmm
      mieskznaie mamy z siostra dzieki rodzicom:)
      jednak ja tam mieszkac nie bede wiec kiedys tam pewnie siora mnie bedzie
      splacac hihiih....
      poza tym moj chlop ma dom w ktorym juz mieszkamy.....wiec....raczej mieszkanka
      szukac nie bede;)
    • troubleska Re: Wlasne gniazdko 31.01.07, 10:56
      Po latach wynajmowania mieszkań w różnych miastach i państwach, doceniam komfort
      posiadania własnego kąta. Przymierzam się do kupna, acz wizja cen mnie
      skutecznie powstrzymuje. Może nastąpi jakiś krach na rynku nieruchomości;-)
      Nie uznaję życia na kredyt, więc dlatego do tej pory nie zdecydowałam się.
      Jednak muszę się chyba przemóc, nie ma innej opcji...
      Zazdroszczę tym, którzy dostali mieszkania. To piękny prezent.
      • azazela Re: Wlasne gniazdko 31.01.07, 15:30
        to fakt, najlepsze jest to ze pare lat temu gdy rodzice postanowili mi kupic
        mieszkanie ja wcale go nie chcialam, uwazalam ze sama sobie kupie!! pojde do
        pracy i bedzie mnie stac na mieszkanie, tia...
        ale bylam naiwna, na szczescie rodzicow mam madrych:P
        • sumire Re: Wlasne gniazdko 31.01.07, 15:39
          a ja powiedziałam, że chcę sama. no i mam sama :) pomogli mi trochę, ale tylko
          przy okazji koniecznych opłat i zaliczki, o resztę postarałam się sama. nie
          czuję się jakoś szczególnie uwięziona z kredytem z tego powodu - żeby teraz
          kupić w Kraku mieszkanie za gotówkę, musiałabym najpierw ukraść i sprzedać
          maybacha ojca dyrektora, więc... ;)
          • prabucianka Re: Wlasne gniazdko 31.01.07, 15:47
            no, ja tez twierdze, ze sama, ewentualnie z potencjalnym mezem.
            Gdyby rodzice kupili mi, to musieliby tez bratu, jesli jedno na spolke, to
            potem to rodzi jakies glupie sytuacje.

            Jak sie zdecyduje na kredyt, to zawsze wiem ze jakby co rodzice mnie wespra,
            ale to jednak bedzie moj kredyt;)

            Na razie jednak wynajmuje piekne mieszkanko w centrum "stolycy";)
          • capuccino_days Re: Wlasne gniazdko 31.01.07, 16:30
            ja sama musiałam, bo rodzice wtedy akurat woleli sobie dom postawić niż
            jedynemu dziecku mieszkanie fundować:)
            co do ciężaru, to ja mam teraz mniejsze opłaty z kredytem niż wcześniej czynsz
            z wynajętą kawalerkę i powoli-powoli zbliżam się jednak do spłacenia, a nie
            daję do kieszeni obcym ludziom, którzy zawsze mogli stwierdzić, że już nie chcą
            wynajmować
    • magdaksp Re: Wlasne gniazdko 31.01.07, 21:58
      ja miałam swoje mieszkanie od babci,to było jej mieszkanie ale ze przeprowadziła
      sie do nas to przeszło na mnie.mieszkanie sprzedaliśmy a ja znalazłam sobie
      chłopaka(a 24 marca bedzie moim mężem)z mieszkaniem i wprowadziłam sie do niego
      po 3 miesiącach "chodzenia".on mieszkanie dostał od rodziców.teraz zamierzamy je
      sprzedać i kupic wieksze
      • sanyu Re: Wlasne gniazdko 31.01.07, 22:48
        wiecie co? to piękny prezent, jak ktoś napisał i człowiek docenia zwłaszcza w
        pewnym momencie życia :-( ale samemu mieszkać na 65 metrach to koszmar!!!
        strasznie brakuje tej drugiej osoby :-( buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka