m.garstka 10.02.07, 10:17 leczony trwa tydzień,a nieleczony siedem dni-to wiem...ale może znacie jakieś cudowne specyfiki,żeby go nie było?wylatuje ze mnie z prędkością Niagary... ;- ( help! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kruszynka_85 Re: katar... 10.02.07, 10:26 Aaaapsik, mnie tez dopadl. Do tego mam tak podpuchniete oczy ze wygladam tylko z kilkumilimetrowych szparek ;). M.garstk i ja wołamy o pomoc ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
shameeka Re: katar... 10.02.07, 10:48 ja bym radzila zaopotarzec sie w kropelki do nosa.tabletki do nosa. i na dokladke krople do inhalacji. ja mam ciegale katar :) od 5 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka_85 Re: katar... 10.02.07, 10:54 OD 5 LAT?!?! Przy takim zurzyciu chusteczek nosa bym nie miala po 5 latach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
shameeka Re: katar... 10.02.07, 10:59 moim nieodlacznym towarzyszem w zyciu sa chusteczki... nie ruszam sie nigdzie bez nich czy to kosmetyczka czy fryzjer czy spotkanie, uczelnia.. po prostu jest... ciagle infekcje.. i katar ogromny.. jak infekcja mija katar zostaje tylko mniejszy.. :) nie wiadomo co mi jest :) na pewno nie sprawy laryngologiczne... Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka_85 Re: katar... 10.02.07, 11:11 Hihi, tak to już jest jedni wydaja na papierosy inni na chusteczki.. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kruszynka_85 Re: katar... 10.02.07, 11:17 No to wtedy uratować go może tylko przed bankructwem dobrze płatna praca ;) Odpowiedz Link Zgłoś