IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 22.11.01, 14:17
nic mi sie nie chce, znowu!
i czuje ogromna potrzebe podzielenia sie tym z przypadkowym forumowiczem ktory
zajrzy tu z nadzieja ze tu sie jakis super watek zaczyna
a tu nic, a tu pusto, a tu malkontenctwo soie rosnie i wije sie i dobrze sie
ma...
ozesz niech ktos deszczu prowadzenie sie ukroci!!ile mozna padac w jednym dniu??
nooooo...bueeeeeeeeeee!!
Obserwuj wątek
    • mabell Re: BUEEEEE.. 22.11.01, 15:05
      no i malkontentów brak!I ja też nie zamierzam narzekać.Zmykam czym prędzej!
      • Gość: AcH Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 22.11.01, 17:56
        a ja dodam:
        ja to wszystko pierdole, jestem w nastroju nieprzysiadalnym
        :(
        • mabell Re: BUEEEEE.. 22.11.01, 17:58
          a to ja się przekornie przysiadam
          • Gość: aCh Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 22.11.01, 18:09
            to ryzyko, serio jestem wkurwiona
            • mabell Re: BUEEEEE.. 22.11.01, 18:12
              o.k.ryzykuję
              • Gość: aCh Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 22.11.01, 18:17
                ryzykuje czy rezygnuje?
                :))))))
                • mabell Re: BUEEEEE.. 22.11.01, 18:19
                  niech pomyślę....żyje się raz,co tam,ryzykuje!!
                  • Gość: aCh Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 22.11.01, 18:22
                    ehe he
                    a co ty taka uparta, jeszcze mi humor poprawi i co bedzie?!, jestem w nastroju
                    nieprzysiadalnym jestem zla i to nie moze byc tak ze teraz bede sobie beztroska
                    konwersacyja cie bawic
                    :(
                    • mabell Re: BUEEEEE.. 22.11.01, 18:25
                      no fakt,no to spadam,żeby Ci niechcący humoru za bardzo nie poprawić.Pa pa!
    • Gość: ach Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 22.11.01, 18:29
      ale i tak bardzo dziekuje za dobre checi
      ...hmmmm...ciekawe kto to byl?
      • mabell Re: BUEEEEE.. 23.11.01, 07:39
        ktoś,kto trzy autobusy przepuścił,żeby Ci poprawić humor-nie wypominając,bo
        pogoda nawet jak na wyjście z pracy rzeczywiście była bardzo kiepska
        Czy deszcz,czy słońce-zawsze do usług!Pozdrawiam!
        • Gość: aCH Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.11.01, 08:22
          hmmm dziekuje
          powiem tylko ze to co sie dzialo okolo 1 w nocy ze mna warte bylo uwiecznienia,
          malo sobie nie zalalam klawiatury..heh wlasnymi lzami, z bezsilnosc i zalu
          wylewanymi
          :((((
          • mabell Re: BUEEEEE.. 23.11.01, 08:25
            oooch tak mi przykro
            Gdybym wiedziała nie dałabym się wyprosić z pracy nawet bandzie
            ochroniarzy,siedziałabym po drugiej stronie i trzymała rękę na pulsie czyli
            klawiaturze.Dzisiaj już lepiej?
            • Gość: Ach Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.11.01, 13:38
              to ooooch to mie podejrzane wydaje
              a ja cierpie..
              serio, nie moge sie ze swoimi emocjami uporac i to najbardziej mnie meczy, a
              gdy meczy to wyje i stad w wieku lat 20 z hakiem kwalifikuje sie na bekse roku
              ale coz ja tak juz mam
              :(
              :((((((((
              • mabell Re: BUEEEEE.. 23.11.01, 13:45
                Beksa roku..zawsze to jakies osiągniecie.
                Oooooch było szczerze współczujące-w wieku 30lat emocje są już nieco ujarzmione
                i ustatecznione,ale jeszcze baaaardzo dobrze sie pamięta te dwudziestoletnie.
                Jak Ci powiem ze na przykładzie własnym stwierdziłam,ze TO MIJA,to Cię pewnie
                nie pocieszę,ale powiem jeszcze raz TO MIJA!!!!a potem jest super.I
                niekoniecznie nastąpi to dopiero za 10 lat...Cierpliwości!!!!!
                • Gość: aCH Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.11.01, 13:54
                  no wiem ze mija i mija i mija , zdecydowanie jak sie cos zamyka to nie powinno
                  sie do tego wracac, ja wrocilam no i efekt mamy taki ze odwalam powtorke z
                  rozrywki. jedyne co mnie jeszcze czeka to male spotkanko z osobnikiem ktory
                  mnie na skraj rozpaczy doprowadzil, a potem albo bede sie nadal mazgaic..i z
                  czasem mi minie, albo okaze sie ze zmarnowalam czas , duzo czasu, albo bedzie
                  tak jak dawniej tylko z wiekszym dystansem ale to jest wersja najmniej
                  prawdopodobna.z trojga zlego, a wlasciwie dwojga to niech lepiej sie okaze ze
                  marnowalam czas i pieniadze, jak spiewa pewien pan z zespolu ktorego nazwy nie
                  pamietam
                  :)
                  no kim ty jestes coooo?bo zapewne pod jakim nikiem tu bywasz, i zaraz sie okaze
                  ze jestes jedna z osob (wprawdzie niewielu)ktore potraktowalam brzydko i
                  niladnie, i dopiero mi sie wstyd zrobi
                  • mabell Re: BUEEEEE.. 23.11.01, 14:12
                    Gość portalu: aCH napisał(a):

                    > no wiem ze mija i mija i mija , zdecydowanie jak sie cos zamyka to nie powinno
                    > sie do tego wracac, ja wrocilam no i efekt mamy taki ze odwalam powtorke z
                    > rozrywki. jedyne co mnie jeszcze czeka to male spotkanko z osobnikiem ktory
                    > mnie na skraj rozpaczy doprowadzil, a potem albo bede sie nadal mazgaic..i z
                    > czasem mi minie, albo okaze sie ze zmarnowalam czas , duzo czasu, albo bedzie
                    > tak jak dawniej tylko z wiekszym dystansem ale to jest wersja najmniej
                    > prawdopodobna.z trojga zlego, a wlasciwie dwojga to niech lepiej sie okaze ze
                    > marnowalam czas i pieniadze, jak spiewa pewien pan z zespolu ktorego nazwy nie
                    > pamietam
                    > :)
                    > no kim ty jestes coooo?bo zapewne pod jakim nikiem tu bywasz, i zaraz sie okaze
                    >
                    > ze jestes jedna z osob (wprawdzie niewielu)ktore potraktowalam brzydko i
                    > niladnie, i dopiero mi sie wstyd zrobi

                    to ja na początek zaczne od konca-jeszcze mi tu zadnej krzywdy nie wyrzadziłas,bo
                    chociaz bywam tu od dawna jako obserwator to głos odwazyłam sie dac dopiero
                    niedawno-własnie ze strachu przed takimi jak Ty!!!!!!!zaryczana i pewnie
                    zasmarkana teraz bekso/bestio!/.
                    Co do Twojego problemu to muszę zrezygnować z tonu mądrej ciotki i zmartwić Cię:z
                    takich problemów cholera jasna nigdy się nie wyrasta!!!!!!i ja sama pierwsze 8m-
                    cy tego roku spędziłam na nocnym porykiwaniu w poduszkę i dziennym lunatykowaniu
                    z powodu niewyspania.I na ten rodzaj głupoty nie ma lekarstwa!Jak powiem"czas
                    leczy rany"i"wszystko się ułoży i wyprostuje"to będziesz miała ochotę dać mi w
                    łeb.To nie mówię!!!..Ale moze pomysl nad tym czego nie powiedziałam...
                    Wiesz,ja teraz sypiam jak niemowlę,a jeszcze całkiem niedawno myślałam,ze
                    łoszaleję z tym co się dzieje w mojej głowie
                    • Gość: aCh Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.11.01, 14:23
                      ale ja nie jestem grozna i niemila
                      ja jestem jak ulepek dopoki mi ktos nie podpadnie
                      owszem co to znaczy ze ktos podpada?to oznacza, ze albo sie rzuca na mnie z
                      pazurami na wstepie, albo plecie trzy po trzy, albo mnie strofuje...
                      generalnie jestem bardzo pokojowo do swiata nastawiona, heheh ponoc nawet
                      zaufanie w ludziach budze, a na ulicy to mnie w ogole nie widac taka przemykam
                      jak myszka, ino z mina ktora niczego dobrego nie wrozy, to fakt
                      a mi na tym forum sie podoba o tyle ze moge pisac, duzo pisac, jak jest odzew
                      (choc jak widac z reguly sama torpeduje takowy)jest mi milo, jak nie ma to tez
                      nie jest najgorzej, w koncu to zakladalam na wstepie
                      a w kwestii formalnej, zobaczymy co z tego bedzie, nie rozumiem tylko czemu
                      sama wciskam reke w imadlo
                      :)
                      • mabell Re: BUEEEEE.. 23.11.01, 14:39
                        Gość portalu: aCh napisał(a):

                        > ale ja nie jestem grozna i niemila
                        > ja jestem jak ulepek dopoki mi ktos nie podpadnie
                        > owszem co to znaczy ze ktos podpada?to oznacza, ze albo sie rzuca na mnie z
                        > pazurami na wstepie, albo plecie trzy po trzy, albo mnie strofuje...
                        > generalnie jestem bardzo pokojowo do swiata nastawiona, heheh ponoc nawet
                        > zaufanie w ludziach budze, a na ulicy to mnie w ogole nie widac taka przemykam
                        > jak myszka, ino z mina ktora niczego dobrego nie wrozy, to fakt
                        > a mi na tym forum sie podoba o tyle ze moge pisac, duzo pisac, jak jest odzew
                        > (choc jak widac z reguly sama torpeduje takowy)jest mi milo, jak nie ma to tez
                        > nie jest najgorzej, w koncu to zakladalam na wstepie
                        > a w kwestii formalnej, zobaczymy co z tego bedzie, nie rozumiem tylko czemu
                        > sama wciskam reke w imadlo
                        > :)

                        No własnie,a jaka tam z Ciebie bestia-myslisz,ze ja bym wczoraj taki chojrak była
                        jakbym czuła ze spotka mnie to,co obiecywałaś nie precyzując jednakowoż dokładnie
                        co,co mogło z kolei sugerowac,ze to co mnie czeka jest gorsze niz najgorsze
                        słowa.?O nie,nie!
                        I tak sobie myslę,ze napaść na Ciebie nie napadłam,pod strofowanie to juz prędzej
                        moznaby podciągnąć,ale chyba też nie...no to wychodzi na to,ze skoro ze mną miło
                        i spokojnie rozmawiasz to i nie plotę trzy po trzy wg.Twoich kryteriow oczywiście
                        i chyba dotąd nie podpadłam?!Ufff...Chyba ze to cisza przed burzą i bestia
                        dopiero się czai do skoku???
                        • Gość: aCh Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.11.01, 14:51
                          no wiesz co, ty to jestes, zaczyna mi humor wracac i niebezpiecznie szczerze
                          zebiska do monitora, to jest wbrew regulom , to niezgodne z mym image
                          :)))
                          a teraz sie przyzaj,nudzi ci sie w robocie coooo?albo nie, jestes pani
                          psycholog, ktora akurat nie ma zadnego pacjenta, albo z innej beczki, jestes
                          aniolem stozem, coz ze samozwanczym, ktory ratuje klawiatury przed zalaniem
                          solanka,
                          no bo pomimo tego ze ja sie ciesze ze sobie piszemy tak ladnie, to i tak nie
                          rozumiem czemu ci sie chce, tymbardziej ze jak juz zauwazylas tak lubie o sobie
                          gadac ze strach
                          :(
                          • mabell Re: BUEEEEE.. 23.11.01, 15:22
                            Gość portalu: aCh napisał(a):

                            > no wiesz co, ty to jestes, zaczyna mi humor wracac i niebezpiecznie szczerze
                            > zebiska do monitora, to jest wbrew regulom , to niezgodne z mym image
                            > :)))
                            > a teraz sie przyzaj,nudzi ci sie w robocie coooo?albo nie, jestes pani
                            > psycholog, ktora akurat nie ma zadnego pacjenta, albo z innej beczki, jestes
                            > aniolem stozem, coz ze samozwanczym, ktory ratuje klawiatury przed zalaniem
                            > solanka,
                            > no bo pomimo tego ze ja sie ciesze ze sobie piszemy tak ladnie, to i tak nie
                            > rozumiem czemu ci sie chce, tymbardziej ze jak juz zauwazylas tak lubie o sobie
                            >
                            > gadac ze strach
                            > :(

                            O,wypraszam sobie,anioł struś to ja na pewno nie jestem,chocbym chciała sie za
                            anioła podawac.Jak pani psycholog to samozwanczy,bo fakt siedze w pracy,ale
                            przede mną gora papierów bynajmniej z psychologią nie mająca nic wspólnego-a z
                            psychologią to mnie w tej chwili łączy tyle,ze moznaby mnie nazwac
                            psycholem,który zamiast brac się za odbębnianie zaległosci zajmuje się ich
                            pielęgnacją tak zeby rosły i rosły i rosły...Zebym o swoje roślinki tak dbała to
                            bym miała w pokoju jak w ogrodzie botanicznym conajmniej.
                            Diabli wiedzą czemu Cię tak cierpliwie słucham bo mam wrazenie jakbym słuchała
                            siebie takiej sprzed paru lat,tylko bardziej temperamentnej.Wersja bis-ulepszona.
                            A poza tym to kurcze znowu muszę spadać,bo co Ci mam Ci psuć image,
                            Ni ma imidżu ni ma człowieka,nie?Pa pa!/i przestań się szczerzyć,bo sobie krzywdę
                            zrobisz jak jestes nie nawykła do szczerzenia!/

                            A
                            • Gość: aCH Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.11.01, 15:28
                              to nie fair!!!!!!
                              nie wolno sobie tak pojsc!!!!!
                              bum bum...wlasnie walnelam piescia w stol coby sobie dodac autorytetu:)
                              ja tak kombinuje ze ty poprostu musisz do domu wracac a co gorsza w domu nie
                              masz komputera i teraz ja bede musiala na ciag dlaszy poczekac do poniedzialku
                              albo co gorsza wtorku bo nie wiem jeszcze gdzie w poniedzialek bede
                              generalnie zdradze tylko tajemnice zem na dobrej drodze do schizofrenii i humor
                              rownie szybko mi sie psuje co poprawia
                              nooo
                              to milego likendu
                              :)
                              ]:(((((((((
                    • Gość: taka..t mabell IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 15:00
                      dzieki, ze przyznalas ze gdy ma sie 30-tke, to "glupota" nie mija! bo juz
                      myslalam ,ze ze mna cos nie tak, albo ze ja do 30-tki nie doroslam:)))
                      witam w klubie zawytych, nieprzespanych nocy... tez juz teraz spie, ale jak
                      znam zycie, to ta polka zaryczanka przede mna ... i to juz niebawem!:(
                      pozdr.
                      • Gość: aCh Re: mabell IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.11.01, 15:04
                        ufff a ja myslalam ze jestem jakims przykrym i pod lekarza specjaliste
                        podpadajacym przypadkiem, a tu widze ze takich mazgajow jest wiecej
                        taka.t, wiesz moze sie zsynchronizujemy z tym rykiem bo ja sie spodziewam jzu
                        niebawem niebawem....
                        :((
                      • mabell Re: mabell 23.11.01, 15:42
                        Gość portalu: taka..t napisał(a):

                        > dzieki, ze przyznalas ze gdy ma sie 30-tke, to "glupota" nie mija! bo juz
                        > myslalam ,ze ze mna cos nie tak, albo ze ja do 30-tki nie doroslam:)))
                        > witam w klubie zawytych, nieprzespanych nocy... tez juz teraz spie, ale jak
                        > znam zycie, to ta polka zaryczanka przede mna ... i to juz niebawem!:(
                        > pozdr.

                        No ja bym się tak nie pocieszała kochana,bo to moze oznaczać tyle tylko,ze to
                        tylko z nami
                        dwiema jest nie tak i nie dorosłysmy do trzydziestki,a norma jest inna.Chyba ze
                        się jeszcze zgłoszą takie przypadki jak my to się wtedy będzie można
                        uspokoić.Pozdrawiam!
    • Gość: ACH Mabell-hop hop IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.11.01, 15:19
      no gdzie ty polazlas?!
      ja musze zaraz sie z forum pozegnac a chcialabym wiedziec czy kiedys uzyskam
      odpowiedz na moje pytanie tudziez czy sobie jeszcze pogadamy, noooo!
      • mabell Re: Mabell-hop hop 23.11.01, 15:30
        odpowiedz jest wyzej a pogadac to pewnie sobie pogadamy,bo jeszcze bym się za
        bardzo do roboty wzięła i co???!!!
        • mabell Re: Mabell-hop hop 23.11.01, 15:34
          masz rację jak nie wiem co,ze muszę iść do domu i ze nie mam
          komputera,sorry!,ale jutro tu wracam-znaczy do pracy-czyli na forum,bądżmy
          szczerzy....
          • Gość: aCh Re: Mabell-hop hop IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.11.01, 15:44
            pewnie, odrazu bylo widac zes ty len jak cholera...:)))
            skad ja to znam?
            ale pwoiem ci ze akurat ty masz lepiej bo ja zaraz wyrywam do roboty i niestety
            ale komputera w niej nie uracze, powiem wiecej mignac sie nie da a jak sie da
            to nic nie zarobie czyli liczy sie efektywnosc
            buuuuuuuuu
            a komputer trzeba miec bo inaczej jak zyc????
            no wlasnie jak mozna zyc bez komputera?!

            • mabell Re: Mabell-hop hop 23.11.01, 15:53
              Gość portalu: aCh napisał(a):

              > pewnie, odrazu bylo widac zes ty len jak cholera...:)))
              > skad ja to znam?
              > ale pwoiem ci ze akurat ty masz lepiej bo ja zaraz wyrywam do roboty i niestety
              >
              > ale komputera w niej nie uracze, powiem wiecej mignac sie nie da a jak sie da
              > to nic nie zarobie czyli liczy sie efektywnosc
              > buuuuuuuuu
              > a komputer trzeba miec bo inaczej jak zyc????
              > no wlasnie jak mozna zyc bez komputera?!
              >
              Jezu,mówisz ze bez komputera nie da się żyć?!To ja wyrywam z pracy i lecę kupować!
              A tak na serio to planuję zakup,tudzież internet of course też,ale jak na lenia
              okrutnego przystało od słowa do czynu u mnie droga daleka.
              I jak to,ze niby efektywność się liczy?EFEKTOWNOŚC młoda koleżanko EFEKTOWNOŚC.
              Dobrze,ze nie wiesz jak wygląda 30-tka o szóstej rano....brrrr.To jest dopiero
              powód do ryku!
              • Gość: aCh Re: Mabell-hop hop IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.11.01, 16:01
                kurcze wyjsc nie moge z tego netu!!!
                :))
                dwie bardzo wazkie kwestie droga 30 poruszylas
                primo;komputer bez netu to jak maszynka do miesa, raczej niepotrzebna, no chyba
                ze od wielkiego dzwonu
                sekundo:taaak od planow do czynu to bardzo daleka droga, a jak latwo z niej
                zboczyc ajajajaj,
                ale pomysl jak to by bylo fajnie, wracac do domu wlaczac komputer i niczym sie
                nie przejmowac
                tak tak, warto troche sie sprezyc w tej kwestii, wiem co mowie, bo sama tu
                siedze jak netomanka jakas
                :)
                hmmm 30 o 7 rano musi wygladac tragicznie, zgadlam???
                ale co to bedzie za lat powiedzmy 10?
                • mabell Re: Mabell-hop hop 23.11.01, 16:24
                  Gość portalu: aCh napisał(a):

                  > kurcze wyjsc nie moge z tego netu!!!
                  > :))
                  > dwie bardzo wazkie kwestie droga 30 poruszylas
                  > primo;komputer bez netu to jak maszynka do miesa, raczej niepotrzebna, no chyba
                  >
                  > ze od wielkiego dzwonu
                  > sekundo:taaak od planow do czynu to bardzo daleka droga, a jak latwo z niej
                  > zboczyc ajajajaj,
                  > ale pomysl jak to by bylo fajnie, wracac do domu wlaczac komputer i niczym sie
                  > nie przejmowac
                  > tak tak, warto troche sie sprezyc w tej kwestii, wiem co mowie, bo sama tu
                  > siedze jak netomanka jakas
                  > :)
                  > hmmm 30 o 7 rano musi wygladac tragicznie, zgadlam???
                  > ale co to bedzie za lat powiedzmy 10?

                  Ale mnie zdołowałaś ostatnim zdaniem!!!Bo mówią,ze zycie zaczyna się po 30-tce,to
                  ja właśnie ją skonczyłam i tak czekam i czekam na to zaczęcie,no dobrze,jakiś
                  moze mały poślizg,ale tuż za rogiem,i o szóstej rano będę znowu wyglądać bosko i
                  w ogóle będzie wszystko super,a teraz to na mnie padł blady strach,ze moze to
                  jakies bujdy,albo ze się zaczyna po30-tce,a po 40-tce juz kończy,ale to może
                  taki odpoczynek i znowu po 50-tce sie zaczyna?
                  Czemu ja nie idę do domu????
              • Gość: taka..t w tym ryku... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 16:35
                ...sie z wami jednocze...!jak nadejdzie moj czas... to dam znak:))
                • mabell Re: w tym ryku... 23.11.01, 16:36
                  ach...sorry,och co to będzie za ryk!...
                  • Gość: taka...t Re: w tym ryku... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 16:45
                    mabell napisał(a):

                    > ach...sorry,och co to będzie za ryk!...

                    ryk,rykowi nierowny...ten z pewnoscia bedzie cudny
                    • mabell Re: w tym ryku... 23.11.01, 16:49
                      ryk-marzenie...jak na dwie ryczące trzydziestki plus jedną temperamentną
                      dwudziestkę przystało
                      • Gość: taka..t Re: w tym ryku... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 16:52
                        mabell napisał(a):

                        > ryk-marzenie...jak na dwie ryczące trzydziestki plus jedną temperamentną
                        > dwudziestkę przystało

                        hej mabell!zlituj sie! ja to myslalam w swej ryczacej naiwnosci, ze ryczace sa
                        czterdziestki, a my tak ryczymy sobie w skrytosci!!!!!!
                        • mabell Re: w tym ryku... 23.11.01, 16:56
                          ja tez miałam wszystko poukładane i myslalam,ze ryczące to są 40-tki,wyjące 50-
                          tki,itd.ale po rozmowie z tą ryczącą dwudziestką to ja zdezorientowana jestem
                          jak nie wiem co i juz nic nie wiem
                          • Gość: taka...t Re: w tym ryku... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 17:01
                            mabell napisał(a):

                            > ja tez miałam wszystko poukładane i myslalam,ze ryczące to są 40-tki,wyjące 50-
                            > tki,itd.ale po rozmowie z tą ryczącą dwudziestką to ja zdezorientowana jestem
                            > jak nie wiem co i juz nic nie wiem

                            wiec polaczmy sie z trzydziestoletnia godnoscia w ryku doskonalym!
                            a wlasciwie ryku to ja mam dosc, moze znajdzie sie ten gosc, co mialby ochote
                            zamienic ryk w smiechu ... nie wiem co!
                            :)))

                            • mabell No to precz z rykiem!!! 23.11.01, 17:07
                              Ryk is dead,górą śmiech!Ale jakiś powód to by się przydał,ja znowu myślę co
                              mnie czeka o 6 rano w lustrze...
                              • mabell Re: No to precz z rykiem!!! 23.11.01, 17:08
                                a to swoją drogą dobry powód..ale tylko dla osób postronnych
                                • Gość: taka..t Re: No to precz z rykiem!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 17:23
                                  mabell napisał(a):

                                  > a to swoją drogą dobry powód..ale tylko dla osób postronnych

                                  :))))))))))))))))))))hi hi hi
                                  ja to mam doskonala wyobraznie,a biorac pod uwage fakt, ze rankiem siebie tez
                                  widuje... te, ale moj widok mnie nie smieszy? o co w tym wszystkim do jasnej
                                  nedzy chodzi?


                                  • mabell Re: No to precz z rykiem!!! 23.11.01, 17:32
                                    nie wiem,siedzę i klikam zamiast iść do domu,już dawno się pożegnałam,a ta mała
                                    jeszcze każe mi do domu toto zakupić.Chciałam zgłosić pretensje:TO WCIĄGA!
                                    ...Ale jakbym toto miała w domu tobym się pewnie nie kładła spać bo ja to łatwo
                                    daję się wciągać w złe,tobym wstawać nie musiała i nie byłoby porannego szoku w
                                    lustrze.Miała rację! komputer jest mi niezbędny!
                                    • Gość: taka...t Re: No to precz z rykiem!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 17:39
                                      od dzisiaj zamiast do lustra bede gonila do komputera-na forum, tam
                                      przynajmniej sympatyczne mordy potargane
                                      • mabell Re: No to precz z rykiem!!! 23.11.01, 17:45
                                        spojrzysz na przykład na moją i od razu Ci się polepszy
                                        albo na tę zaryczaną małą-chociaż lepiej nie,zaryczana 20-stka i tak chyba
                                        wygląda lepiej niż 30-tka w południe hihihi
                                        • mabell do acH,aCh , Ach i ach też 23.11.01, 18:22
                                          Chyba na dzis wygrałam walkę z siecią i wyrwałam się z jej szponów,chociaż
                                          ciągnie i ciągnie...wychodzę do domu,choć dawno juz tam powinnam być.
                                          Jak tu zajrzysz to przeczytaj sobie cos od starszej pani:
                                          nakazuje sie nie ryczec przez czas jakis albo sobie dawkowac te przyjemnosc,bo
                                          jakies 50-60 lat zycia przed Tobą i jeszcze będzie trochę okazji,to pewne.Na
                                          razie wystarczy!!Zrozumiano???!Bo sprawdzę i wyciagne konsekwencje!
                                          Trzymaj się 20-stka
                                          • Gość: aCh Re: do acH,aCh , Ach i ach też IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.11.01, 19:35
                                            jaka szkoda ze mnie tu nie bylo kiedy zawiazal sie pakt o wspolnym gromkim
                                            ryku, jaka szkoda:buuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!
                                            (slucham sobie dla podtrzymania formy wlasnie demarczyk ewy, coz nic tak nie
                                            doluje)
                                            moje drogie panie, wcale nie takie podstarzale jak mi tu probujecie udowodnic,
                                            primo:net jest cacy-ale oczywiscie do czasu, wiem ze zle robie ale coz, jestem
                                            czlowiekeim w miare uczciwym i chcialabym przestrzec, szczegolnie mabell, ktora
                                            mi tu na pionierke w te net klocki wyglada, iz net nie tylko wciaga, ale tez co
                                            bardziej podatnym osobnikom, zabiera przyjaciol i znajomych, powoduje stany
                                            depresyjne w momencie pojawienia sie realnych problemow w tak zwanym zyciu
                                            prawdziwym(bo w necie siedzac mozna sie od takich problemow odzwyczaic, jakze
                                            boweim latwo sie ich unika), oczywiscie raczej wiecej rozczarowan przynosi w
                                            kwestii net-romansow(!!buuuuuuuuuuu!!), zzera forse(ilez ja bym ksiazek i plyt
                                            sobie nakupowala za przechulane na ircpogawedkach pieniazki!!)i w ogole jest
                                            szalenie nibezpieczny
                                            ale z drugiej strony gdzie jest tak milo jak nie tu, tak bezproblemowo jak
                                            tu...no czy ja sie caly czas musze zmagac z zyciem???pewnie tak ale nie
                                            przyjmuje tego do wiadomosci, a szczegolnie teraz kiedy mi zle.ot co
                                            czyli do czego ja zmierzalam???
                                            aha wiec wlasnie wrocilam z pracy, no srednio jestem zadowolona z jej
                                            wynikow.potwierdzilo sie ze jestem mila i budze zaufanie:))), ze jestem leniem
                                            tez sie potwierdzilo, nie wiem jak wypadlam w kategorii efektownosci, nikt mi
                                            mariazu nie zaproponowal i dobrze bo by czarna polewka zostal poczestowany:
                                            (,:), generalnie daje mi ta praca moja troche sily i entuzjazmu ale poza nia i
                                            kiedy do niej isc to bueeee
                                            coz zgubilam watek totalnie.
                                            to podsumujmy:
                                            1)humor mam jako taki, ale troche sobie jeszcze demarczyk poslucham to wroce do
                                            formy
                                            2)zakaladamy klub ryczacych forumowiczek, plakac nalezy ino nie na klawiature
                                            3)makijaz full werszyn na kazda okazje dla baby w kazdym wieku!!!
                                            4)a smiac to sie bedziemy z siebie jak nam doly mina...lub gdy sie zdecyduje
                                            napisac jak mi sie konfrontacja udala :)))))))
                                            to do napisania, prosze mi nie zaniedbywac watku gdy mnie nie bedzie, jesli
                                            mnie nie bedzie
                                            i kupic komputer!!!!!!!
                                            :(((((((
                                            • Gość: ACH suplement IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 23.11.01, 21:00
                                              ekhmekhm
                                              szit imidz mi runal, i to doszczetnie
                                              i owszem na chwile krotka jak znam zycie ale na razie czuje sie silna i beczec
                                              nie bede tego wieczora
                                              hyhy
                                              ale nie o tym chcialam mowic, mam bowiem dobre wiesci moja droga mabell,
                                              czekajaca na rozpoczecie zywota (hmm a tak na marginesie szkoda przypomina mi
                                              sie taki fragment z nieznosnej lekkosci bytu, kiedy to bohater glowny
                                              uswiadamial sobie iz zycie to szkic do obrazu ktorego nigdy nie bedzie...coz
                                              nie da sie "zyc na brudno", prosze o tym nie zapominac a i mi przypomniec kiedy
                                              zapewne pojawie niebawem w stanie wskazujacym na zgubna w to wiare), jutro jak
                                              bedziesz w pracy to ja sie tu pojawie coby ci w niej troche poprzeszkadzac
                                              czyli poczynic nieco zametu i zwiekszyc zalegle zaleglosci z zaleglosci
                                              zaleglych
                                              a wszystko to dlatego ze nie jade do krakowa teraz lecz za tydzien, co cieszy
                                              mnie bardzo.bede silniejsza.bede pewniejsza siebie.i urazy , ktora moglaby
                                              slodycz konwersacji zmacic, zywic nie bede.za to jutro wieczorem pojde sie
                                              odchamic, i bede to konsekwnetnie przez caly likend robic w towarzystwie mej
                                              kumpeli, super -dolerki, taak dwudziestki co poniektore bija na glowe ryczace
                                              40 i wyjace 50, tak tak
                                              to mocnej kawy z rana, na obudzenie,zycze :)
                                              szit no nie nie ma mego imidzu!!!!!!!!!!
                                              • Gość: taka...t kap,kap... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 22:15
                                                na ryczacym watku witam
                                                i o zdrowie wszystkie rozryczane pytam...
                                                a ja dzisiaj, nie bede wyla...:)))
                                                bo...., no bo nie! i już!
                                                • mabell ach,,,,,,,,,,,,,,, 24.11.01, 08:19
                                                  juz jestesmy w pracy,znaczy na forum,ale tylko sie meldujemy i natentychmiast
                                                  odmeldowujemy na czas pewien,bo zaległosci zrobiły sie skandaliczne nawet jak
                                                  na nasze wspaniałe dotychczasowe osiagniecia w tej dziedzinie.Listy
                                                  przeczytalismy i sie ustosunkujemy i wypowiemy co by nie przeszły bez echa,ale
                                                  terza uciekamy bo czujemy,ze siec zaczyna niebezpiecznie
                                                  wciagac...oj,ciagnie...e,moze te zaległosci wcale nie sa takie duze?a moze to
                                                  juz nie ma sie co za nie brac,bo ulegly przedawnieniu?no to tak tylko
                                                  troszeczke pracy dla higieny i zamydlenia sobie oczek,ze WCALE MNIE DO SIECI
                                                  NIE CIAGNIE I JAK CHCE TO SOBIE WYCHODZE,bo jest tyle innych przyjemnosci w
                                                  zyciu jak...jak?...jak?...praca!!!
                                                  • mabell Re: ach,,,,,,,,,,,,,,, 24.11.01, 08:49
                                                    taaaa,jak chce to sobie wychodze...zywej duszy nie ma,a ja siedze i patrze jak
                                                    miga,komputer miło buczy,oczka sie kleją,a zaległosci rosną i pieknieją
                                                  • Gość: AcH Re: ach,,,,,,,,,,,,,,, IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 09:07
                                                    jak nikogo nie ma?!
                                                    juz jestemeee ledwo zywa nawet kawy nie zdazylam dopic, zeby powiedziec ;jestem
                                                    i czuwam zebys sie ladnie i bezproblemowo od sieci uzalezniala...hehehe
                                                    pewnie ze te zaleglosci w pracy takie wielkie ie sa, a wiesz skad to wiem? no
                                                    kombinuje soebie wlasnieze jakby byly takie duze to nie daloby sie juz ich
                                                    powiekszyc a tak podejrzewam ze sie da, co nie?
                                                    zreszta nie nalezy sie przejmowac ponoc wiekszosc problemow rozwiazuje sie
                                                    sama, kiedy sie ich nie rusza
                                                    :)
                                                    dzien dobry!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • mabell Re: ach,,,,,,,,,,,,,,, 24.11.01, 09:22
                                                    no to ja sie juz moze ustosunkuje do tego co obiecalam,zamiast udawac,ze mi sie
                                                    chce zaleglosci uaktualniac-bedzie troche chaotycznie/tak jakby wczesniej bylo
                                                    rowno i do przodu/
                                                    1/w kwestii technicznej mianowicie:demarczyk ewy nie sluchac jak jest
                                                    dół,włączać radio ale zeby gadało,niech sobie gada gdzieś w tle byle nie bylo
                                                    dolujace,w miare obojetne chociaz interesujace-sprawdzone:gadanie odwraca
                                                    uwage,spiewy i granie dołują aż miło,no własnie jak sie chce zeby dołowało
                                                    2/nad kupnem komputera sie teraz powaznie zastanowie,wobec tego co widze,a
                                                    mianowicie myslalam,ze slaba silna wola to nie ja i nie ze mna te numery,ale to
                                                    wciaga coraz bardziej.Chociaz taka internetowa a raczej forumowa virgin to ja
                                                    juz nie jestem.Zajrzalam tu raz pare m-cy temu i zanim sie zdazylam rozejrzec
                                                    to zostalam zagarnieta przez osobnika plci meskiej of course i zamknieta w jego
                                                    skrzynce mailowej i jest mi tam dobrze jak cholera nie da sie ukryc no ale
                                                    trzebaby swiezego powietrza zaczerpnac wiec szwendam sie tu ostatnio i niestety
                                                    tu tez mi się podoba jak nie wiem co.I z jednej strony virtual love,z drugiej
                                                    wirtualne ryki,tez super,a praca???a jak jeszcze to ustrojstwo bedzie w domu?
                                                    To moze zakoncze bo zaraz zapomne ze głodna jestem,co bedzie swiadczyło,ze sie
                                                    uzalezniam nie na zarty,to poudaje znowu,ze nie,a poza tym ludzie na mnie
                                                    dziwnie patrza co ja tak w ta klawiature stukam i stukam,głupia jakas,w sobote
                                                    jej sie chce pracowac czy ki pies?
                                                  • Gość: acH Re: ach,,,,,,,,,,,,,,, IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 09:44
                                                    uhmm
                                                    hehehehe
                                                    wiedzialam, wiedzialam ze ty ulegasz wplywom zgubnym , ale zeby tak szybko to
                                                    sie tego nie spodzewalam..
                                                    :)
                                                    juz porzucila wcale nieprzerosnieta forme , postawiwszy na cokole tresc..no
                                                    niech bedzie, ale czy ja mowilam zemnie brak zasad interpunkcji i jawne
                                                    ignorowanie ortografii mnie nie razi?????
                                                    ach razi razi i ja tolerowac tego nie moge hihihi
                                                    no wlasnie tak to ze mna jest kiedy nie rycze, madruje sie nieprzyzwoicie, stad
                                                    nieprzyjemne wrazenie czasem sie pojawia u czytajacych ze ja pyskata jestem czy
                                                    cus
                                                    w kwestii netcnoty, a czy ty moja droga mabell nie ujawnilas sie w watku, moja
                                                    milosc przyszla przez internet??tylko tam wydaje mi sie ze cie widzialam, choc
                                                    przyzanm szczerze ze wielu innych tematow tu poruszonych nie zglebialam..
                                                    co sie przejmujesz opinia innych?!chcesz pracowac-forumowac-niech biora
                                                    przyklad, choc z drugiej strony taki sobotni olewacz moglby sie zaniepokoic i
                                                    sam wziac do roboty, spodziewajac sie jakiejs kontrolii czy wizytacji, za nim
                                                    pani jola zza 3 biurka tez by sie zaniepokoila i wziela do roboty...a po
                                                    kilkunastu minutach caly wydzial by walil w klawiature i okazaloby sie ze nie
                                                    tylko nadrobilibyscie zaleglosci ale znacznie przekroczyli plan....eeeee to sie
                                                    bastuj, po co ludzi stresowac
                                                    aaa jeszcze w kwestii zamkniecia w skrzynce mejlowej, to jest dopiero
                                                    niebezpieczny proceder, jak niebezpieczny nie musze chyba udowadniac-wystarczy
                                                    zerkanc na rozpoczecie watku pod tytulem bueeee...a to jest i tak koncowka
                                                    calej akcji pod tytulem-precz z netlowerami
                                                    buuu
                                                    a z ta demarczyk to ja wiem, przeciez mi matka wylacza wszystko co sobie na
                                                    pilegnacje dola serwuje i kaze sluchac dzenifer l, rikiego m, albo innych
                                                    skocznych i melodyjnych utworow
                                                    :(
                                                  • Gość: taka..t Re: ach,,,,,,,,,,,,,,, IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 09:55
                                                    dziewczyny, witam !!!
                                                    czytam te wasze li,sciki i normalnie...
                                                    1.też brak ortografi i interpunkcji mnie wkurza-jak cholera-a sam na kompie
                                                    wale, nie przjmując się niczym, oby szybciej, szybciej, szybciej...!Czasami,
                                                    jak np. teraz, próbuję być cała ok, ale wychodzi mi to przez chwilę, bo wątek
                                                    goni wątek , no i w dupę z ort. trzeba to wszystko przecież jakos nadgonić...:)
                                                    2.a uzależnienie...wątpię, czy uda mi się dzisiaj własne przyjęcie imieninowe
                                                    przygotować... Goście przyjdą a ja przed kompem w klawiaturę ..puk, stuk..
                                                    3.A co do dołów ... tak, bardzo jest potrzebna silnie dołująca muzyka...też
                                                    uwielbiam takie teksty...zwyć się do nieprzytomności..to jest dopiero dół!!!
                                                    pozdrawiam z uśmiechem(lekko wymuszonym, bo jak wiecie, rano trzeba wstać ,
                                                    spojrzeć w lusterko i... koniecznie uśmiechnąć się do siebie)
                                                    :)))))
                                                  • Gość: aCh Re: ach,,,,,,,,,,,,,,, IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 10:05
                                                    czesc taka..t
                                                    no coz, ja wlasnie wyjsc musze bo mi sie wojna domowa szykuje
                                                    ale coz zycze ci duzo okazji do walenia w klawiature, z rownie milym
                                                    towarzystwie..echh..to niemozliwe, no to przynajmniej nadganiajacym i
                                                    starajacym sie dorownac do mojego:))
                                                    a poza tym precz z ortografia gdy sie czlowiek spieszy!!
                                                    i wciagaj mabell w bagno netu wciagaj, wciagaj
                                                    i co jeszcze?
                                                    jessu zaraz mnie z chaty wywala
                                                    paaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                                                  • mabell Re: ach,,,,,,,,,,,,,,, 24.11.01, 09:48
                                                    no i po sniadanku-jednym łykiem,ale przezylam-i wcale nie dlatego ze mnie tu
                                                    ciagnie!!!tak sobie tylko...popiłam cienka herbatka,bo po kawie to jeszcze na
                                                    kutek dzialania kofeiny bym sie do pracy wzieła,a teina,taka cienka w dodatku
                                                    to mnie usypia,wiec spie i sie ustosunkowuje do suplementu:tak naprawde to moje
                                                    zycie całkiem mi sie podoba i niech mi sie po tej 30-tce dramatycznie nie
                                                    zmienia!!!pliz,chyba zeby jakies małe korekty ale bardzo małe,bo nawet z tym
                                                    wygladem to nie jest tak tragicznie,nawet o tej szóstej rano.Swiezo jestem po
                                                    okresie burzy i naporu, to teraz troche stabilizacji by sie przydało,ale nudy
                                                    to juz nie bardzo pozadam,tak zeby nie stac w miejscu,ale zeby łagodnie
                                                    falowało i popychało do przodu,bez wstrząsów,ale i bez zastojów.
                                                    .
                                                  • Gość: ach Re: ach,,,,,,,,,,,,,,, IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 09:59
                                                    okej mabell, rozwazymy czy ci tego zycia nie zmieniac, choc powiem szczerze ze
                                                    jak tak sobie patrzymy na to jak czas w pracy trwonisz , jak do netu cie
                                                    ciagnie, jak sie pindrzysz przed lustrem co rano i to wszystko robisz, a o czym
                                                    mowic nie bedziemy bo to jest forum kazdy moze sobie poczytac a nie
                                                    chcielibysmy aby twoje zycie stalo sie ogolnie komentowana kwestia, to
                                                    zastanawiamy sie i rozwazamy czy by tu ci jednak jakis okolicznosci
                                                    wichrujacych zywot nie zeslac....
                                                    podania w tej sprawie nalezy slac do niedzieli, czas rozwazenia wniosku dwa
                                                    lata, ale mamy tu trudnosci kadrowe wiec moze sie o kilka lat przedluzyc...ehmm
                                                    nie gwarantujemy ze przez ten czas sie nie bedzie nic dzialo, ale mozesz
                                                    wowczas wyslac odwolanie , tez rozwazymy, procedura jak u gory
                                                    :)))
                                                    musze spadac na jakis czas,ale wpadne nim mnie z domu wyniesie
                                                    3ym sie klawiatury
                                                  • mabell Re: ach,,,,,,,,,,,,,,, 24.11.01, 10:30
                                                    hihihi wiedziałam,ze lada chwila to Ty przejmiesz moja wczorajsza role pani
                                                    psycholog,pozbierasz do kupy moje wypowiedzi i wyciagniesz z nich dokładnie to
                                                    co wyciagnelas-lustereczko,internet love,ilosc czasu,coraz wieksza,ktora tu
                                                    spedzam.Wiedziałam,ze takie bedą konsekwencje!Racji sporo masz,ale moze nie bede
                                                    sie teraz wdawac w polemike bo sobota i troche trzeba od trudnych tematów
                                                    uciekac z tej okazji a po drugie to nie chce faktycznie stresowac i wpedzac w
                                                    kompleksy otoczenia,ze niby mi sie chce a oni toby najchetniej do domu.
                                                    To ja jeszcze raz zajme sie kwestia techniczna:dzenifer l.i rikiego m nie
                                                    sluchac,przecie mmowilam,ze ma gadac i tylko gadac,bo jak jest dół to dołujaca
                                                    music tylko dołuje,a skoczna dobija doszczetnie/ostatni gwóżdż,wieko,te rzecz/
                                                    Aha:i dodatkowo dzenifer l.nie oglądać/i znowu wyjdzie ze mi cos ten wyglad za
                                                    bardzo lezy na duszy/
                                                    W watku"Moja miłosc.."mnie chyba nie było,nie wiem jaki był,moze całkiem niezły
                                                    poziom,nie zagladalam,bo mnie tytuł cos nie zachecił szczerze mówiac,udzieliłam
                                                    sie najbardziej w walce o czesc i godnosc skorpionoww wczoraj,bo skorpionica ze
                                                    mnie z krwi i kosci,tylko jadu mi natura poskapiła.
                                                    A z konsekwencji inertet love sobie zdaje sprawe,ale na szczescie wzmiankowany
                                                    wczesniej osobnik tez i tez jest swiezo po przejsciach,a wiec tygodnie,m-ce
                                                    mijaja a nam sie nie spieszy do urealnienia wzajemnego chociaz kontakt mamy
                                                    za...bójczo fajny.Rany,kiedy Ty w koncu do tego Krakowa jedziesz? to ja moze
                                                    sobie pod tym kątem bede robotę planowała,bo cho..inka myslałam,ze internet to
                                                    słuzy do podrywania facetów a nie do gadania z babami.I pozdrowienia dla takiej
                                                    tam
                                                  • Gość: taka..t Re: ach,,,,,,,,,,,,,,, IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 10:46
                                                    dzieki za pozdrowionka...
                                                    a wlasnie,jak to jest z tymi facetami, bo ja coraz czesciej gadam z
                                                    kobietami:))
                                                    :))))
                                                  • Gość: aCh Re: ach,,,,,,,,,,,,,,, IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 11:02
                                                    droga taka..t
                                                    a jak ty masz na imie flora czy emma, bo sprawdzialm nawet imieniny dzisiaj w
                                                    kalendarzu i az sie zadlawilam kawa
                                                    niemozliwe wrecz
                                                    :)))
                                                  • Gość: aCh Re: ach,,,,,,,,,,,,,,, IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 11:00
                                                    ryzykujac zdrowie zycie i miejsce do mieszkania odpisuje:
                                                    internet sluzy poznawaniu ludzi,
                                                    dodam ze zawsze poznawalam facetow, ale jest taka jedna mila heh tez 30 z ktora
                                                    od czasu do czasu mejluje
                                                    a ty jestes druga baba ktora mi poswiecila troche swego czasu i lepeij tego
                                                    narazie nie zmieniac bo ja jeszcze dola zlapie ze mnie nikt nie lubi, a faceci
                                                    nie kochaja
                                                    nooo
                                                    a juz wiem czemu sie tak dogadujemy, ja ryba jestem:))
                                                    i kwestia formalna kakow za tydzien!
                                                    a teraz spadam o to sie zle moze skonczyc
                                                    aaaaaaaaa
                                                  • Gość: taka..t Re: ach,,,,,,,,,,,,,,, IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 11:26
                                                    tys ryba,a ja lwica... a imię moje? nie, nie emma- za to zakrztuszenie-sorry!
                                                    Dzień później imieniny obchodzę, już teraz chyba wszystko wiesz!
                                                    Ale składnia...niech ją licho..
                                                    a co z tym krakowem?
                                                    zebym czegos ciekawego nie przegapila:))))
                                                  • Gość: taka..t a apropo's facetów IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 11:28
                                                    ... to oni też mnie nie kochaja, a jak juz ktorys pokocha ....!!!!!!!! w kazdym
                                                    razie wciaz brak wzajemnosci, a jak sie pojawia, to potem wielkiego dola
                                                    pozostawia...:(
                                                  • Gość: aCh Re: a apropo's facetów IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 11:37
                                                    no prosze co za zbieznosc doswiadczen...uhmm.czytalas moje pamietniki??
                                                    kilka zdarzen z zycia ach, oficyna wydawnicza achtechlopy, 2001,??
                                                    hyhy
                                                    a w kwestii ogolnorozrywkowej, hmmm, ja nie wiem czy moja wizyta w tym pieknym
                                                    miescie bedzie interesujaca, owszem mnie bedzie duzo nerwow kosztowala, ale
                                                    zeby to bylo ciekawe to musze nad tym teraz popracowac
                                                    :(
                                                  • Gość: aCh praca twoja zguba IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 11:38
                                                    hehehehe
                                                    tak tak
                                                  • Gość: taka..t Re: a apropo's facetów IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 11:46
                                                    dawaj kobieto te pamiętniki!!namiary na nie...jak znam zycie,gdyby je czytala,
                                                    to jakbym moje zycie ogladala...
                                                    ...ale,ale... nadejdzie taki czas...
                                                    nadejdzie taka pora...
                                                    ze spotkam, tego swego...
                                                    chyba telesfora...tak to mniej wiecej wyglada
                                                    pracuj, niech ta wizyta w krakowie bedzie mila, a moze po drodze w poznaniu
                                                    sie zatrzymasz?:)
                                                  • mabell Re: a apropo's facetów 24.11.01, 11:56
                                                    aaaaCh tos ty rybka,to ja juz tez rozumiem!Zapoznawszy sie z horoskopami juz
                                                    dawno stwierdzilam ze dajcie mi rybke na pozarcie,do rozgryzienia,do
                                                    pokochania,do zaprzyjaznienia!No nie,do pokochania to niby tak i
                                                    owszem,wrazliwa mezczyzna to gratka niebywala,ale ryzyko duze,a jak mowilam
                                                    taki chojrak to nie jestem.I zawsze chcialam poznac rybke conajmniej
                                                    dziewczynke ale nie spotkalam takiej,z ktora by mnie los blizej zetknal,to ja
                                                    teraz wstretna okrutna skorpionica poeksperymentuje na Twojej słabej
                                                    konstrukcji psychicznej,rybko,hehehe.
                                                    Opis lwicy rozpracuje w najblizszym czasie,choc brzmi to groznie i troche sie
                                                    boje.Hm,lwica,skorpionica i...rybka.Ciekawa mieszanka...moze koktajl Mołotowa?
                                                    Taka tam-co do mężczyzn-to jak ja sie nad Twoimi słowami zastanowie,to dojde do
                                                    wniosku,ze oni to sie juz nawet do rozmów w sieci nie nadają,to jak tak,to moze
                                                    tam w Seksmisji to jednak racja była,tylko pod koniec cos zboczyli z drogi
                                                    prawdy,ale moznaby zobic sequela i naprostowac .Tylko co z moją Internal love,w
                                                    którą tak wierzyłam?To teraz i ja mam powód do ryczenia,bo zwątpiłam...no to
                                                    ryczę...buuuuuu
                                                  • Gość: taka..t a ja buuu.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 12:06
                                                    z calych sil sie staralam ...buuuu, zeby nie buuuuuuuuuu, ale te gary buuu,
                                                    ponad moje sily...buuuuuu, i sprzatanie.....buuuuuuuuuuuu, i......... te
                                                    chlopy.......buuuuutzn. totelny ich brak ...buuuuuuuuuuu, brak tych co nadaja
                                                    na tej samej fali...buuuuuu i ..buuuuuuu tak w ogole....buuuuuuuu
                                                  • mabell Re: a ja buuu.. 24.11.01, 12:11
                                                    o jak ja widze gary,albo odkurzacz albo chociaz ścierkę to ja tez buuuuu.....
                                                    ale w pracy jestem bezpieczna.Tylko ze trzeba bedzie wrocic do domu,a jest
                                                    sobota i wszystkie normalne kobiety sprzataja w sobote ...buuuu.....to ja nie
                                                    chce zeby po powrocie dzisiaj byla sobota....ale to trudne do wykonania....no
                                                    to ja nie chce byc normalna...o,to potrafię jak nic!!!!
    • Gość: taka..t na chwile pedze do garów.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 11:49
      ...bo ...no wiesz, goscie...
      ale co chwile tu wyskocze, rzuciem okiem, napisze... i tym sposobem bede
      szybciej w kuchni pracowala...
      no to do roboty! :)))
      • mabell Re: na chwile pedze do garów.. 24.11.01, 12:19
        a to ja wiem,ze praca to moja zguba,ale kto mówi,ze ja pracuje jak mnie tu nie
        ma.Jak mnie tu nie było to mailowałam do mezczyzny,ale nie do mojej internal
        love,bo mu firma zagranice kazała ogladac i go nie ma tam gdzie powinien byc
        czyli pod swoim @(X.-comeback to your babe czem prędzej!!!),tylko do innego ale
        spokojnie,zdradliwa to ja nie jestem,a tamten to just a friend-zonaty i
        dzieciaty
        • Gość: taka..t witam w klubie.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 12:26
          ...tych, ktorym nienormalnosc wychodzi najlepiej...
          o ...buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
          i tyle
          buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
          • mabell Re: witam w klubie.. 24.11.01, 12:32
            no to sie umacniajmy w tej nienormalności!...jak juz ta propaganda sukcesu
            przypełzła z Chameryki i do nas i trzeba byc naj...to bądzmy
            najnajnajnienormalniejsze z najbardziej nienormalnych!
            • Gość: taka..t Re: witam w klubie.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 12:47
              ...klub klubem, ale latwo sie z tym nie zyje:((((
              cvzasami chcialbym byc normalna:((((
              a teraz wkurzyl mnie dziad na realu...
              i ja bede buuuuuuuuuuu, a tak bym bardzo nie chciala buuuuuuuuuuuuuuuuuu
              • mabell Re: witam w klubie.. 24.11.01, 12:56
                to po co sie kontaktujesz z realem???tu jest klub
                1/ryczących,2/nienormalnych.3/uzaleznionych od wirtualu.Ja to sie juz prawie od
                wewnatrz w pokoju zamknelam zeby mi ci z realu nie przeszkadzali w pograzaniu
                sie w nałogu chociaz jestem w pracy.Pamietaj REAL IS NORMAL I TAM SIE NIE RYCZY-
                znaczy Twój Wróg,klubowiczko droga!It's dangerous!!!
              • Gość: aCh Re: witam w klubie.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 12:58
                no mile panie, ie ma naczelnego buczka a wy sobie tu wyjecie???
                beze mnie????
                wstyd wstyd i hanba, ja protestuje, a dolaczyc sie nie moge !!!!
                kaska(!!!) zebrac sie kupy bo goscie pouciekaja jak cie w rozmazanym makijazu
                zobacza
                mabell, ja mam bardzo watla konstrukcje psychiczna, wiec lepeij
                nieeksperymentowac, nawet lepiej nie zblizac sie na niebezpieczna odleglosc bo
                bedzie zle, rozprawie sie z toba niczym prawdziwy doktor lecter, tez psychol
                nota bene
                podsumowujac, razno dolaczam do grona nienormalnych nienormalnie
                i mianuje sie skarbnikiem obu zgrupowan
                :))))
                a teraz lece ...ee no wlasnie, sprzatac
                buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                :(((((((
                • Gość: taka..t Re: witam w klubie.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 13:06
                  zamknąć się zamknęłam...buuuuuuuuu...ale real mnie telefonem bbbbbbbbuuuuuuuuuu
                  dopadł, a potem buuuuuuuuu na gg. dołżyl buuuuuuuu ( apieprzyc te ortografię
                  buuuuuuuuuuuu)
                  a w ogole...to...buuuuuuuuuuuuuuuu
                  a ja chce byc od promocji klubu......buuuuuuuuuuuu
                  zajmę się reklamą,jak juz sie wybucze...buuuuuuuuuuuu
                  caluski zabuczane moje drogie klubowiczki
                  • Gość: aCh Re: witam w klubie.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 13:25
                    ech babo babo, babo buczaca i zawodzaca
                    dzial promocji to u nas lezy i kwiczy, tudziez buczy
                    siebie wypromowac nie potrafimy a nasze klub moze sie uda????
                    oj watpie, watpie,
                    zreszta to jest cos co nas wyjce wyroznia, im wiecej takich oryginalow po
                    swiecie bedzie sie petac, tym gorzej dla nas
                    aha a w kwestii organizacyjnej, zbieram pieniazki na tuszw wodoodpore, prosze
                    mi na konto wplacic stosowne kwoty:)

                    ...co goscie nie przyjda??
                    albo gorzej, przyjda ale na chwile??
                    buee, to pal licho takich gosciow
                    hyhy
                    ja dzis wzniose toast za twoje zdrowie i szczescie, moze nawet w odwrotnej
                    kolejnosci,
                    moje szczescie i twoje zdrowie
                    :))))))))))))))))))))
                  • mabell Re: witam w klubie.. 24.11.01, 13:28
                    aCh rzuc to sprzatanie natychmiast bo co nienormalne nie sprzataja w sobote tak
                    jak to czynia normalne-ja tam sprzatam w niedziele,włączam odkurzacz na full,a
                    cos mu wlazło do czegos i to tak fajnie grzechocze,potem rzęzi,a potem wyje,ze
                    w całym bloku słychac,ze ta głupia znowu sprzata w niedziele jakby w sobote nie
                    mogła jak normalni ludzie.
                    Skorpionem to ja jestem najbardziej jak kocham-bo na zabój,a reszta to chyba od
                    ryby,bo z konstrukcja psychiczna to u mnie..lepiej nie mówic,bo sie od samego
                    mowienia od niej rozlatuje,a co dopiero jak sie cos wydarza.No ale latka robia
                    swoje i chyba po prostu z wiekiem elementy sie zastaja i to je trzyma kupy.Ale
                    jak tak porządnie dmuchnie to nic nie pomoze...I jadu ni ma we mnie i msciwa
                    nie jestem i nienawidziec nie potrafie,jak bum cyk cyk.Tylko jak ktosby miał
                    potrzebe zeby kogos zranic,ot,tak,dla odreagowania,to ja bardzo
                    prosze,nadstawiam łeb.Tylko co to za satysfakcja,taki łatwy obiekt jak
                    ja,Ewentualny Odreagowywaczu?I widzisz,aCH,jaka to ze mnie straszna skorpionica?
                    A lekter fajny gość.Facet z tajemnicą,to jest to!I te oczy...
                    To skarbnik jest,ten od reklamy tez,to ja co niby?Zwykły członek?...tfu,szary
                    zwykły klubowicz od płacenia składek?
                    • Gość: taka..t Re: witam w klubie.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 13:32
                      sprzatanie buuuuuuuuu, juz dawno rzucilam buuuuuuuuuuuu
                      goscie beda..buuuuuuuuu
                      ale....buuuuuuuu
                      ja chce ten tusz od buuuuuuuuuuuuuu
                      bo jak ja bede....bu....
                      o boze...tocto ja sie na smutno nawale..........
                      nieeeeeeeee Raaaaaaaaatuuuuuuuuuuuunkuuuuuuuuuu!
                      tylko nie to:( buuuuuuuuuuuuuuuuuu

                    • Gość: taka..t Re: witam w klubie.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 13:34
                      a z tym ranieniem... no wlasnie...buuuuuuuuuuu
                      sprawiam wrazenie twardziela.buuuuuuuuuuuu, a moja duszka i serduszko....buuuuuu
                      takie wrazliwe....buuuuuuu
                      cala jestem poraniona... buuuuuuuuuuu
                      chyba sobie wlacze dolujaca muzyczke.......buuuuuuuuuu
                    • Gość: taka..t Re: witam w klubie.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 13:36

                      > To skarbnik jest,ten od reklamy tez,to ja co niby?Zwykły członek?...tfu,szary
                      > zwykły klubowicz od płacenia składek?

                      a funkcja prezesa jeszcze wolna....buuuuuuu...chcesz?
                      • mabell Re: witam w klubie.. 24.11.01, 13:50
                        nie!!!!!ja nie chce byc prezesem!!!!!ja jestem najbardziej nieambitna jednostka
                        na swiecie i lubie miec swiety spokój i nie chce musiec cały czas byc pod
                        komórką,bo chce być free ptak!!!
                        • Gość: taka..t Re: witam w klubie.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 13:57
                          ale cos ty taka zestrachana?
                          przeciez to klub nienormalnych, czyli jak najbardziej normalnych kobiet...
                          prezesowanie tam to sama radocha ....:):(buuuuuuuuuuuuuuu
                          jaka tam komora...tylko net, net ....buuuuuuuuuuu
                          • mabell Re: witam w klubie.. 24.11.01, 14:08
                            net net net net...a w domu neta nie ma to co to będzie jak się jutro obudzę?
                            Będę o ósmej rano po mieście latała i kafejki inernetowej szukała i zeby
                            jeszcze do tego była otwarta o ósmej rano w niedziele..hehe..
                            To ja chociaz przez okno wyjrze,zeby sie znowu do realu przyzwyczaić.
                            Błee!szaro tam i plucha,a tu tak kolorowo i fajnie mryga
                            A na prezesa nienormalnych to sie rzeczywiscie nadaję-i zaraz pomysle nad
                            wydaniem jakichs odpowiednio nienormalnych zarządzeń
                            • Gość: taka..t Re: witam w klubie.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 14:12
                              mabell skad ty jestes? buuuuuuuuuuuuuu
                              na zarzadzenia rozporzadzenia czekam....
                              mnie chyba tez bedzie trudno tu sie dostac- dzis wieczorem i jutro i...
                              pojutrze buuuuuuuuuuuuu
                              ale jak tylko wdepne, od razu zabucze buuuuuuuuuuuuu
                              • mabell Re: witam w klubie.. 24.11.01, 14:22
                                jeszcze troche pocwiczysz to buuuuu....to z Poznania do Wrocławia bez
                                posrednictwa netu dobiegnie
                                A zadnego madrego czyli odpowiednio głupiego zarzadzenia to dzisiaj na pewno
                                juz nie stworze bo mam w głowie tylko stuk,stuk,stuk,klik,klik i migotanie
                                przed oczyma.
                                A to sie trzeba porzadnie zastanowic zeby cos odpowiednio nienormalnego
                                stworzyc dla takiego klubu jak nasz,nieprawdaż?
                                • Gość: taka..t Re: witam w klubie.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 14:27
                                  no to zaczynam rykowisko w koncu wroslaw calkiem blisko buuuuuuuuuuuuuu
                                  moze na lzawym potoku przybede do twego bloku...buuuuuuuuuuu
                                  • mabell Re: witam w klubie.. 24.11.01, 14:34
                                    nie,tylko bez potoków!!!Wystarczy ze powódż tysiąclecia przezyłam w 97 patrzac
                                    co prawda z wys.4-tego pietra jak majestatycznie Odra płynie moją ulicą.Mam
                                    uraz!Poproszę o jakiś inny rym!
                                    • Gość: taka..t Re: witam w klubie.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 14:39
                                      ok... a tak w ogole to ja chyba nienormalna porzadnie jestem... bi cos wychodze
                                      z tego dola...a calkiem do niego jeszcze nie zdążyłam...
                                      ja teraz to tylko takie malutkie buuuuuuuuuuuuuu
                                      ale oby nie zapeszyc buuuuuuuuuuuuu
                                      :) jak przez mgłę buu
                                      • mabell Re: witam w klubie.. 24.11.01, 14:48
                                        no jasne,najwyzsza pora,ile mozna buczec!Jeszcze tylko jedno małe bu i
                                        kropka,ok.?O tak:bu.
                                        To przez mezczyzne tak buczałas czy ogólnie? O Jezu,zebym tylko jakiejs czułej
                                        struny nie poruszyła bo sie znowu zacznie...
                                        • takatam Re: witam w klubie.. 24.11.01, 14:49
                                          mabell napisał(a):

                                          > no jasne,najwyzsza pora,ile mozna buczec!Jeszcze tylko jedno małe bu i
                                          > kropka,ok.?O tak:bu.
                                          > To przez mezczyzne tak buczałas czy ogólnie? O Jezu,zebym tylko jakiejs czułej
                                          > struny nie poruszyła bo sie znowu zacznie...


                                          a buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu....
                                          • mabell Re: witam w klubie.. 24.11.01, 15:04
                                            hihihi...wiedziałam....to okrutny skorpion sie we mnie odezwał...
                                            Dobrze ze nie spotkałyśmy się tutaj w okolicy IV,V...i VI,i VII,i VIII i
                                            jeszcze IX własciwie tez...to byś dopiero buuuuu...usłyszała,jak marzenie!
                                            To długo juz trwa u Ciebie?
                                            • takatam Re: witam w klubie.. 24.11.01, 15:09
                                              ...trwa to od kilkunastu miesiecy... skokami...bu.....
                                              ale,ze my nienormalne, to nam wolno... buuuu
                                              chcialabym byc odporna....buuuuuuuuuuu...na ciosy....chcialabym ...
                                              umiec "zlewać" wszystko i wszystkich....... buuuuuuu

                                              • mabell Re: witam w klubie.. 24.11.01, 15:19
                                                ups,kilkanascie m-cy,brzmi sieriozno,to ja nawet nie wiem co powiedzieć,czapka
                                                z głowy czy coś..to ja chyba pszczółka jestem taka co to z kwiatka na
                                                kwiatek,ze mi po pół roku już przeszło?az wstyd! /tak po prawdzie jeszcze
                                                boli.../Moze moje 1/2 roku było intensywniejsze ?E,Ty,zbierz wszystkie swoje
                                                siły,jesli jeszcze cos sie ostało,ryknij sobie jak na lwice przystało i jeszcze
                                                raz,ale tak,zeby nie tylko Wrocław ale zagranica usłyszała i...moze pomoze?
                                                • takatam mabell 24.11.01, 15:25
                                                  mabell!
                                                  wlasnie o to chodzi, ze ciagle boli...
                                                  a z ta pszczolka, to nie przesadzaj...
                                                  czasami po prostu trudno cos zastapic...
                                                  ja tez probuje, ale stare boli... a nowe wkurza...
                                                  jak to orzekla moja przyjaciolka-real- ponoc przyciagam do siebie samych
                                                  popierdolencow:)
                                                  a ja taka madra, wrazliwa, kochana...i nienoramalna w calej swej normalnosci..
                                                  :))))
                                                  a dzisiaj buczenie spowodowal erzac-real... a wspomnienia....to inne juz teraz
                                                  buczenie
                                                  :)
                                                  • mabell Re: mabell 24.11.01, 15:35
                                                    hehe,a ja to Cie coraz bardziej lubie siostro-w-nienormalnosci
                                                    I ja tez mam taką przyjaciólke która mi radzi,zebym kandydatów na ukochanych to
                                                    od razu w zakładzie zamkniętym szukała,ale nie chodzi o wiezienie,ani o
                                                    szpital,tzn.szpital ale taki specyficzny,hehe...
                                                    A moja aktualna wirtual law to tez jest taki fajnie pokręcony,jak
                                                    marzenie,chyba lepszy ode mnie a myslałam,ze gorszych nie ma
                                                    A ja to tez jestem taka delikatna,wrazliwa,wystarczy spojrzec...hihi-aniołku do
                                                    mnie na ulicy mówią,taką mam bużkę niewinną a w głowie mroki.
                                                    Pomroczność jasna,czy co?!
                                            • Gość: aCh Re: witam w klubie.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 15:17
                                              mile panie, ale lipaa no, ze mnie tu nie ma
                                              cos trzeba wymyslec bo mnie nigdy nie bedzie jak wy bedziecie
                                              co mi sie podoba ze tak blisko siebie mieszkamy nie ma co
                                              prosze o mnie nie zapominac i od czasu do czasu pobuczec z powodu tego iz mnie
                                              tu nie ma
                                              buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                                              mabell jutro do cyber cafe!!!
                                              :(
                                              kaska
                                              hmmmm oj tak jak przez faceta to zostajesz prezesem klubu ryczacych,
                                              :(
                                              a wlasnie mabell, dla ciebie tez mam funkcje, mozesz byc magazynierem naszych
                                              tuszow i co ty na to?????
                                              :(
                                              • takatam Re: witam w klubie.. 24.11.01, 15:21
                                                witaj aCh! blisko? moze masz blisko na lotnisko?
                                                a buczec to za chwile przestane
                                                buuuuuuu
                                                :)
                                                b..
                                                :)
                                                mabell mnie leczyla, calej sily swej uzyla, a niech ma :)))))))))))))))))))))))
                                                w dupe z facetami i innymi problemami... pojde szykiowac przyjecie...
                                                o nieeeeeee! buuuuuuuuuuuuuuuu
                                              • mabell Re: witam w klubie.. 24.11.01, 15:27
                                                magazynier tuszy?e,ryzykowne,przy mojej słabej silnej woli,bede miała tusze pod
                                                reka to bedzie mnie kusiło,zeby sobie ten full werszyn makijazu udoskonalac,a
                                                ja jak widac umiaru nie mam w niczym to sie zaraz tusze rozejdą i ja bede jak
                                                bóstwo siedziała a Wy jak wypłowiałe kury...hihi,ale wizja..
                                                • takatam Re: witam w klubie.. 24.11.01, 15:39
                                                  do pomrocznosci jasnej...
                                                  musze pedzic do kuchni...
                                                  piszczie do mnie na priv...a ja :)))) jak tylko bede...odpisze
                                                  opatrznosc dobra mi was zeslala..
                                                  to moze w przyszlosci i faceta...bez mala...normalnego...tzn. no
                                                  wiecie...wrazliwego, czulego...takiego...yhhh
                                                  co tu duzo gadac bede:))))
                                                  buczenie w kat odlozone
                                                • Gość: aCh Re: witam w klubie.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 15:44
                                                  hmmmmm...to zostajesz klubowym aniolem strusiem, hyhyhy, kazdy musi miec jakas
                                                  funkcje, tak ten swiat juz paskudnie urzadzony
                                                  wlasnie, ja bez makijazu to jak jeczaca nastolatka ze jeszcze nie dojrzewa, tak
                                                  tak, wiec nie moge pozwolic zeby mnie policjant wypytywal czemu nie jestem
                                                  wszkole, jak to u nas maja w zwyczaju panowie od wladzy
                                                  :))
                                                  a ta biedna ryczaca taka..t, hmmmmm, troche mi sie nie podoba jej zaangazowanie
                                                  w proklamowanie glownej ideii klubu rykow ryczacych, co jak co ale to ja
                                                  nazywam sie milijon....i to mi zawsze bylo najgorzej
                                                  wiec przez wzglad na tradycje, przez szacunek do niej, szanowna klubowiczko
                                                  taka..t nie bucz tak donosnie mi paleczke pierwszenstwa odbierzesz, a tego ja
                                                  bardzo nie lubue i robi ewowczas nieobliczalna
                                                  :)
                                                  :(((
                                                  mabell, powiedz ty mi, bo kiedy pochlanialam obiad przed chwila, zasmucilam sie
                                                  faktem ze ty znowu w robocie siedzisz,do kturej oni zamierzaja wiezic w tym
                                                  biurze cooo?
                                                  owszem ja wiem ze to ma dobre strony, wirtual reality na talerzu niejako,
                                                  ryczace klubowiczki w zasiegu wzroku i do tego banda psycholi w jednym, ale
                                                  jednak jako aniol musisz miec czas na spojrzenie na to wszystko z dystansu...
                                                  :(
    • takatam Re: BUEEEEE.. 24.11.01, 15:45
      jak ja mam do tych garow isc...:(
      • Gość: aCH Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 15:50
        nie idz, nie idz
        zamow pizze!!!!
        a sama to wyskocz po ....nooooo..po coooo?
        blisko blisko, zgadujesz???
        wino!!!
        tak tak, duzo wina, uhmm jak ja lubie wino!
        i odrazu bedzie lepiej
        • takatam Re: BUEEEEE.. 24.11.01, 15:56
          ide...:(
          a wino juz jest:)))
          • Gość: aCH Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.11.01, 16:00
            no ja tez musze spadac za chwile, coz trzeba sie na bostwo zrobic nim sie
            czlowiek swiatu pokaze, a jak wiadomo przecietnemu rykowi duzo takie machinacje
            i zabiegi czasu zabieraja
            a wiec konczac na dzisiejsze popoludnie, zycze drogim klubowiczka:
            udanego przyjecia, pijanego przyjecia, realnego przyjecia
            wirtualnej pracy, wirtualnej rozrywki, wirtualnego* wieczoru
            :)))
            mozna sie do watkow dopisac wedlug uznania
            *-no wlasnie , prosze o synonimy wirtualnego wieczoru
            paaaaaa
      • mabell Re: BUEEEEE.. 24.11.01, 16:02
        takatam-tylko mi bez pożadania zesłania normalnego faceta,przywołuje Cię do
        porządku,jakem niedoszły prezes,niech sobie bedzie czuły,enteligęntny/pliz!!!/
        prawdomówny/hahaha!!!!szczery śmiech...zwątpienia/ale na litość jakąś tam niech
        nie będzie normalny bo zemrzesz z nudów,a przynajmniej ja bym smiertelnie przy
        takim zeszła
        aCh-troskliwy kotku,ze tak powiem,tylko nie bij,no więc kotku drogę do domu mam
        już wolną,totez podejmuje meską decyzje,zeby wstac i wyjsc...no,jeszcze tylko
        jeden mały,jak to ja,taka lakoniczna w słowie pisanym,nieprawdaz?mailik.
        To żegnam sie ale nie uroczyscie,bo jak znam siebie to jeszcze tu zajrze.No to
        do poniedziałku.Papa!...i za jakies kilka minut pewnie znowu tu będę
        • Gość: taka..t Re: BUEEEEE.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 16:06
          normalny w granicach nienormalnosci..:))))
          paaaaaaaa!
          ja tez juz teraz naprawde spadam:)))))))))))
          paaaaaaa!!!!!!!!!!
          • mario2 Re: BUEEEEE.. 24.11.01, 16:43
            kaj zas lecisz?
            • Gość: taka..t Re: BUEEEEE.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.11.01, 16:55
              no do kuchni, a potem wanna i impreza...imieniny:)
              • Gość: aCh Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 25.11.01, 01:23
                kochane moje drogie klubowiczki!!!!
                :))))
                buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                jak mi do was teskno!!!!!!!!!!!!
                buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                cvzemu was tu nie ma?!
                buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
                :))))
                ja wlasnie wrocilam, zmeczona nadmiarem wrazen(czytac nalezy alkoholu)
                ilu ja wolnych na oko , mezczyzn widzialam....hoho...ilu mnie widzialo...eeeee,
                a kto to tam wie
                generalnie padam na twarz, wiec mowie dobranoc, a tym co tu zajrza w niedziele
                dzien dobry, za to mej drogiej mabell poniedzialkowej dzien dobry razy dwa sle
                :))
                jak sie taka tam udala impreza imieninowa???
                cioekawe czy wiecej wypilas niz ja, i czy z rownie oplakanym skutkiem??
                :)))
                aha, mabell jak juz tu tak imionami od czasu do czasu forujemy to moze tez
                zdradzisz jak masz ladnie niewatpliwie na imie
                cosik na a jak zdazylam zauwazyc, czyzby anna???
                anka
                :))))
                • sombre Re: BUEEEEE.. 25.11.01, 01:49
                  Jezus Maria, a co tu tyle ryku??? Kobietki, brać się w garść, ale już. Bez
                  obrazy, ale próbowałem się przebić przez lekturę waszego wycia....i gdzieś w
                  połowie poległem...:)) Ach, a ja dziś też się przetaczałem przez nasze miasta,
                  też widziałem wiele na oko singielkowych dziewojek i proszę proszę, to Wy też
                  miewacie takie myśli po powrocie z imprez/kin/szkoły/pracy/uczelni i cholera
                  wie, czego jeszcze...
                • sombre Re: BUEEEEE.. 25.11.01, 02:28
                  Mabell – masz buźkę niewinną a w głowie mroki? To zupełnie jak ja...hłe hłe.
                  Wiesz, ja mam rodzinkę we Wrocławiu, może my jakoś skoligaceni? ;))

                  Ach – a gdzie Ty pożerałaś wzrokiem tych potencjalnych di caprio? Przyznaj się,
                  pewnie w jakimś disco-bango studenckim typu to w mieście pośrodku na samej
                  górze koło straży pożarnej... Nieee, tam na pewno nie znajdziesz fajnego, no
                  chyba, że zagubionego i jeszcze nie dojrzałego do tej cudownie odświeżającej
                  myśli, żeby więcej tam nogi nie postawić, bo szkoda czasu i pieniążków :)
                  • Gość: aCh Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 25.11.01, 10:40
                    yhhhhhhhhhh
                    sombre-to beszczelne!!!!
                    przebijac sie przez to wycie!

                    :(
                    :))
                    w kwestii formalnej, ja i owszem bywam, niee BYWAM, ale nie remizach, czlowieku
                    podejrzliwy
                    ja jestem kobieta na POZIOMIE, choc oczywiscie lektura powyzszego watku moze i
                    powinna budzic watpliwosci co do wspomnianego intelektualnego zaciecia mego

                    w kwestii organizacyjnej, przeprowadze niebawem akcje ulotkowa, z ktorej jasno
                    bedzie wynikalo ze ja i moja kumpela jestesmy najbardziej pieknymi i madrymi i
                    do tego singlowymi kobietami w 3miescie...jakby ktos widzac mnie lub ja lub nas
                    razem mial watpliwosci w ktorejs z ww kwestii
                    mozna do nas podejsc, nie mam faceta:))))))))))))))))))))
                    chachachachachacha
                    umieram...
                    leb mi peka, czymoja droga taka tam cierpi te same katusze???
                    miejmy nadzieje
                    :)
                    buuuuuu
                    • Gość: taka..t po imprezie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.11.01, 17:36
                      alesmy sie nabuuuuuuuczaly...
                      pozdrawiam, zyje, ale byle jak...:(
                      prezentow malo... fajnego chlopa brak...
                      a widuje sie takich, och widuje.:)
                      trzymajta sie!
                      • mabell co za insynuacje??? 26.11.01, 07:24
                        Jaka Anka,jaka Anka???Małgośka mówią mi!A raczej Małgonia,bo bużka jak to
                        pisałam niewinna....hehe,te pozory...
                        • Gość: acH Re: co za insynuacje??? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 26.11.01, 09:58
                          teraz to juz wszystko jasne!
                          jam anna, moje najbardziej zwariowane znajome to gochy
                          dzien dobry mabell!!!
                          niestety lece na wyklady wiec nie bede mogla powciagac cie w netbagno
                          :(
                          buuu
                          :)))
                          milego dnia, i sie nie przepracuj!!!!!
                          • mabell Re: co za insynuacje??? 26.11.01, 10:31
                            Spokojna głowa,przepracowanie mi nie grozi,od trzech godzin piszę maile do
                            różnej ludzkości.Zaległości jakby się same zmniejszyły przez niedzielę i
                            zaczynam już w związku z tym konkludować,że...ale jeszcze trochę
                            poeksperymentuję zanim się uczenie wypowiem na ten temat.Ale już widzę,że
                            wnioski będą rewolucyjne!
                            Tyś rybka raz,Anka dwa,to ja też już nie mam pytań.Mam taką dziwną
                            przypadłość,że człowiek się raz do mnie odezwie a ja już wiem,że się z nim
                            dogadam albo nie.Tyś mnie powiedziała,nie wypominając,coś w stylu"Uprzejmie
                            proszę się odpier...",a ja wiedziałam,ze sobie conajmniej fajnie pogadamy.
                            Ty lubisz o sobie mówić,sama powiedziałaś,a ja lubię słuchać,i wszystko gra!
                            "Układ prawie idealny".Pod moją nieobecność wątek nie rozrósł się zbyt
                            imponująco,ale,ale...znalazł sie chyba kandydat na chętnego do naprawy mojego
                            rzężącego/rzącego?/coraz bardziej odkurzacza...i dwa kontakty mi się zepsuły i
                            światło w kuchni,tak,ze mam nastrój,przy świeczce gotuję.Nie ma rady trzeba się
                            zakochać i to nie wirtualnie,bo mieszkanie mi się sypie całkiem realnie.A
                            konkluzja jest własciwa-oni tylko do tego się nadają,więc nie wiem o co tyle
                            ryku???Wystarczy się samej elektryki trochę poduczyć
                          • mabell Re: co za insynuacje??? 26.11.01, 10:45
                            Cześć!Spokojnie,przepracowanie mi nie grozi,od trzech godzin piszę maile do
                            różnej ludzkości.Zaległości jakby same się zmniejszyły przez niedzielę,więc
                            konkluduję,że..ale jeszcze może trochę poeksperymentuje,zanim się osmielę
                            ogłosić wnioski.Już widzę,że będą rewolucyjne!
                            AcH,tyś rybka raz,Anka dwa to ja też nie mam więcej pytań.Mam taką dziwną
                            przypadłość,że człowiek się do mnie raz odezwie,a ja już wiem,co będzie z
                            naszego kontaktu.Tyś mnie powiedziała coś około"Uprzejmie proszę się odpier.."a
                            ja wiedziałam,ze sobie conajmniej fajnie pogadamy.
                            Pod moja nieobecnosc watek nie rozrósł się zbytnio ale,ale...znalazł sie ponoć
                            kandydat na chetnego do naprawy mojego wyjącego odkurzacza?bo mnie się jeszcze
                            dwa kontakty zepsuły i swiatło w kuchni tak,ze mam cały czas
                            nastrój,ciemno,albo przy swieczce gotuję.Nie ma rady,trzeba sie zakochac,i to
                            nie wirtualnie,bo mieszkanie sypie mi się całkiem realnie.A konkluzja jest
                            własciwa: oni tylko do tego się nadają!!!I po co tyle ryku,wystarczy się samemu
                            trochę elektryki poduczyć.Powiedziałam.
                            • mabell GAZETO!!!! 26.11.01, 10:49
                              Dwa razy było bo najpierw niby wywaliło,a potem wróciło
                              • mabell Wy sobie nie myślcie! 26.11.01, 12:27
                                I co,myslicie,ze jak was tu nie ma to ja się do pracy wzięłam?Ha ha ha...
                                Siedze tu sobie przy komputerze,zaległosci w bezpiecznej odległości,w drugim
                                koncu pokoju na biurku.W sobote to troche kwiliły,a dzisiaj sie juz nawet nie
                                odzywają,to ja tez je ignoruje,tylko czasem zerkne,czy sie zmniejszają same,tak
                                jakby,ale to moze cos spadło na podłoge jak otworzyłam okno i dmuchneło.
                                Obmailowałam juz wszystkie znajome adresy i to po dwa razy,niektórzy juz
                                zdazyli odpisac,reszcie daje jeszcze troche czasu,teraz bede pisała do skrzynki
                                mojej net-love,dalej oglada zagranice,to i dobrze,nawrzucam tam co chcę,a
                                zbiorę za to dopiero za kilka dni.A póki co bede miała satysfakcje,ze taka
                                odwazna jestem.O,mam jeszcze książke,to jak ją zakonspiruje umiejetnie jakby
                                kto wszedł to sobie poczytam.Manicure sobie zrobie,kwiatki podleje,o,suche
                                listki poobrywam,co ich tak duzo?Koncze moze na razie,bo jeszcze ktos obcy tu
                                zajrzy i sie przerazi pustosłowiem jakie stad bije.
                                Ale nie chce mi sie konczyc,jak pisze to nie mysle,ze tam lezą te...jak im
                                tam.No to zrobie szybko klik i klik i juz będę na mailu,a o zaległosciach nawet
                                nie zdążę pomyslec.To klik klik
                                • mabell Re: Wy sobie nie myślcie! 26.11.01, 15:41
                                  idę zaraz do domu,bo WCALE NIE JESTEM UZALEZNIONA od netu,a własciwie to mam
                                  ambitne plany:rachunki,bank,fryzjer/oby chociaz jedno doszło do skutku/więc się
                                  pewnie rybko Anko nie spotkamy juz dzisiaj.To jakbys wieczorem miała znowu
                                  ochote klawiaturę łzami zalewać to lepiej usiądz sobie i napisz mi coś
                                  tak,zebym rano miała wymówke,zeby sie do pracy nie brać,bo trzeba list od
                                  kolezanki przeczytac,jak juz napisała,trudno,nie ma wyjścia,prawda?Moze byc
                                  np.przy czym się tak dołujesz,bo jak się od demarczyk ewy zaczeło to moze potem
                                  byc jeszcze hoho,jak ciekawie,albo przy jakim filmie umarłaś,albo ksiażce.A jak
                                  Ci się nie będzie chciało,albo chciało cos innego,to w porządku,bo to nie jest
                                  obowiązkowe.Pa pa!
                                  • Gość: aCh Re: Wy sobie nie myślcie! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 26.11.01, 20:07
                                    mabell najlepsza!
                                    ten post to jzu jak list zaczynam, ale niech tam, jak sie zrobi zbyt osobiscie
                                    to zapodam tobie i moj adres mailowy cobys i mnie wysylala emajle, azebym i ja
                                    dzien w dzien miala po kilka listow w skrzynce a nie jakies nedzne ochlapy
                                    taaaak
                                    dopiero co wpadalm do domu, wpadlam zzulam obuwie i co zrobilam po bieganiu od
                                    9 po miescie?? chwycilam za herbate na rozgrzanie?? moze cos przekasilam zeby
                                    oslabiony organizm mogl sie przed wirusami bronic??nie nie nie.rzucilam sie do
                                    komputera, oczywiscie choc w sumie spodziewalam sie ze ciebie juz przy nim
                                    bedzie
                                    buuuuuuuu
                                    heheheh
                                    mabell cuda czyniaca!
                                    mam sie dobrze. to dziwne ale ja sie mam dobrze.buczec nie chce mi sie, nie
                                    warto.nawet niekoniecznie chce mi sie do tego kraka jechac, nie ma po co.ale
                                    pojade, moze mnie czyms zaskoczy pan xx.
                                    a poza tym nie bedzie mnie na necie w godzinach w ktorych zapenwe byloby to
                                    przez ciebie i taka tam pozadane, coz zajecia zajecia i ciut pracy czeka mnie
                                    jutro, i pojutrze....
                                    ale obiecuje cos naskrobac z rana, tudziez powiedziec ci dzien dobry.
                                    a ty miz a to powiedz gdzie bedziesz tej real law szukac, bo to tez jest
                                    interesujace, widzi singiel singla i co???
                                    :))
                                    • mabell Re: Wy sobie nie myślcie! 27.11.01, 07:56
                                      Witaj moja rybko,z gatunku jeszcze nie do konca rozpoznanego,ale nadzwyczaj
                                      interesujacego i...sympatycznego-zdziwiona?!No taka uzalezniona,zeby do 20
                                      siedziec w necie a tym samym w pracy to ja jeszcze nie jestem,ale wszystko
                                      przede mną,bo jak widac rozwojowa jestem bardzo.Ale dobrze ze sobie chociaz tak
                                      słowek pare mozemy zamienic.Parę-ja pewnie znowu jak Hamlet bede monologowac
                                      ale jak sie ma co sie lubi...Z moich wczorajszych ambitnych planów wyszły
                                      oczywiscie nici,zreszta siedziałam tu NIECO dłuzej nizby sie mogło wydawac
                                      sadzac po chwili kiedy sie szumnie pozegnałam ,tak sobie myslałam..a moze mi tu
                                      co zabuczy za uchem,jakas rybka,albo taka tam...
                                      Nad Krakowem to sie jeszcze dobrze zastanów,jako i ja sie zastanawiam nad
                                      szukaniem real love-tak sobie robie bilans ewentualnych zysków i strat,czy mnie
                                      sie bardziej opłaca elektryki uczyc,czy...dotykac linii wys.napiecia-bo to
                                      porównywalne ryzyko dla takiej łatwo zdołowywalnej istoty jak ja.Koncze na te
                                      chwile,zycze miłego dzionka ze mna czy beze mnie i...jak znam siebie to tu
                                      jeszcze cos skrobne,niestety....Pa!
                                      • Gość: aCh Re: Wy sobie nie myślcie! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 27.11.01, 08:05
                                        no skrob moja droga mabell, saczaca slodkosci od rana
                                        ja jestem dzisiaj zla jak cholera, nalezaloby temat watku na wrrrrrrrrrr zmienic

                                        z tym ril lowem to nie przesadzajmy, jednak nie mozna, podkreslam naprawde nie
                                        nalezy przekreslac potencjalnych mozliwosci..przeciez nie kazda rybka to
                                        pirania i nie kazdy facet to dran...
                                        chyba
                                        :)))))
                                        a w kwestii formalnej cos mi sie widzi ze ty buuuu tego kompurtera za szybko
                                        do domku sobie nie nabedziesz...buuuu...bo jak ci sie do fyzjera nie chcilao
                                        nawet isc...buuuuu,na bostwo zrobic..eee...to znaczy poprawic o i owo, bo nie
                                        watpie ze ty i tak pewnie wygladzasz niezgorzej....to co z tak opowiedzialnym
                                        zadaniem jak zakup osprzetowania....buuuu.....chyba ze jak drysz za kazdym
                                        razem w salunie iz fachowa niezwykle pani z nozyczkami, zepsuje to co po kilku
                                        miesiacach pielegnacji zaczelo wreszcie fryzure pozadana kilka tygodni temu
                                        przypominac...bo sa takie saluny sa
                                        • mabell Re: Wy sobie nie myślcie! 27.11.01, 08:23
                                          oj,sa takie saluny,są...pani pyta co?ty mowisz tyle,pani sie upewnia tyle?,ty
                                          potwierdzasz:tyle,ona potwierdza aha tyle,a potem robi tyyyyyyyyyyyyyyle...ja
                                          przed fryzjerem to bardziej niz przed dentysta...brrr.
                                          Co do płci słabej i pieknej czyli mezczyzn to ja wiem,ze chodzi jeszcze po
                                          swiecie całkiem spora gromadka takich nie-drani,jeszcze wiary do konca nie
                                          utraciłam.Ale co sie w tym roku naryczałam to sie naryczałam i odpoczac trzeba
                                          zeby sie organizm i te łzowe kanaliki zregenerowały i ewentualnie przygotowały
                                          na bis-operacje,bo ryzyko duze.
                                          A z komputerem to...hm,checi sa,fundusze sa,warunki sa...to ja nie wiem czemu
                                          tego neta jeszcze w domu nie ma,no nie wiem.Starczy powiedziec,ze testuje po
                                          ilu m-cach telekom.polska sa telefony wylącza,bo od 2 m-cy na pocztę nie moge
                                          dotrzec z rachunkami i jeszcze działa,to jak wyłacza to poinformuje uprzejmie.
                                          • Gość: aCh Re: Wy sobie nie myślcie! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 27.11.01, 08:35
                                            oooooo moja droga, z tepsa nie sa przelewki
                                            my internauci, hehehe, zwyklismy nazywac owego zdzierce telekomuna
                                            :))
                                            to w kwestii fomalnj, teraz znikam coby cos z soba zrobic , i ...., a potem tu
                                            wpadne zdac relacje czy jeszcze zyje, i jesli bede to pojde do szkoly, jesli
                                            nie bede wykazywala oznal zycia to coz, pozegnam sie i w worku jutowym do
                                            jakiegos dola skocze
                                            :)
                                            :(((
    • Gość: acH Re: BUEEEEE.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 27.11.01, 07:48
      jak dobrze wstac skoro swit....
      BUEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
      witaj mabell! czy jestes juz w pracy?
      czy cieszysz sie z faktu zemozesz w niej byc i ze nie zasilasz coraz to
      liczniejszej armii bezrobotnych??? czy nalezycie wykorzystujesz ten dar
      losu????
      ooo prosze, tradycyjnie jestem z rana zla????
      oooo????
      • mabell Aaaaaaa! 27.11.01, 08:00
        To ty nie spisz????Doceniam fakt,ze nie powiekszam poki co grona bezrobotnych
        aniołków,doceniam.To ja tak z szacunku dla mojej pracy prawie jej nawet nie
        dotykam,bo nie śmię!
        • Gość: AcH Re: Aaaaaaa! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 27.11.01, 08:17
          i co sie tak drze, tzn krzyczy?!
          duchem nie jestem, nie strasze, to zanczy strasze al i tak przeciez nie widac
          ze nie mam makijazu!!:))))))
          nie spie, bo mi sie zle spalo, nie spie bo mi sie plan na dzisiejszy dzien
          niezwykle nie podoba ale co ja na to moge??? nie spie bo musze wykonac
          strategiczny telefon, nie spie bo....
          wrrrrrrrrrrr
          mabell, ja tez chce d pracy ktorej z szacunku do niej mozna nie ruszac, ja nwet
          bardzo chce i jestem zdeterminowana wspomoc jej osiagniecie jakims zastzrkiem
          finansowym, tudziez koperta, odpowiednie osoby
          • mabell Re: ? 27.11.01, 08:35
            A co ona taka zła?Wstac o 5,30 nie musiała,ogladac sie w lustrze bedac urocza
            30-tka bo 5 godzinach snu tez nie,za tramwajem nie goniła a jak złapała to nie
            okazało sie ze to nie ten,bo z wrazenia jak zobaczyła ze toto jedzie nie
            spojrzała na numer najpierw,a przy okazji nie wyszło jej jaka kondycje ma to
            znaczy nie ma.A jak juz dotarła do pracy to z braku pracy,bo zaleglosci,jak
            podejrzewała,to sie ze starosci w proch obróciły,tak niby wygladały,a
            wystarczyło dmuchnac i w cztery strony pokoju fruuu,nie musiała włazic w
            internet,fajna sprawa,ale ile mozna,no ile mozna???
            • Gość: aCh nius IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 27.11.01, 09:18
              odpowiedz na pytanie a co ona taka zla umieszcze w poscie popoludniowo
              wieczornym.
              a teraz tylko zapodam ze tam gdzie chcjechac a nie powinnam jechac udaje sie w
              najblizszy piatek
              czas sie zbroic
              :)
              milego dnia w pracy-czyli na forum
              jak wpadnie taka tam...a juz czas najwyzszy, to pozdrawiam pozdrawiam i licze
              ze sie przyczyni do pielgnacji tegoz watku
              nooo
              :(((
              • mabell Re: nius 27.11.01, 09:26
                a ja sobota w pracy-nie pracy,bez mojej rybki buuuu...
                A taka tam pozdrawiam,zapraszam,bedzie wielkie łelkam tu jak
                przybedzie,usciski,pocałunki,kwiaty,korki szampana bedą strzelały i w ogóle
                Chociaz sama se soba tez potrafie gadac,jak widac
                • mabell a teraz nius ode mnie 27.11.01, 10:50
                  eeeech,aCh,ooooch szkoda,ze cie tu nie ma.Jestem teraz taka zła jak ty rano,ale
                  by sie nam fajnie narzekało i klęło na czym świat stoi,ech,łza sie w oku
                  kreci...na wszystko na wszystko.Rzadko mi sie to zdarza,w przeciwienstwie do
                  ciebie,moze nie?,a tu taka okazja zmarnowana,a była szansa zeby sie
                  zsynchronizowac i ponarzekac az miło,eeeeech...
                  • Gość: AcH melduje sie.. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 27.11.01, 14:01
                    prawie o czasie
                    miejmy nadzieje ze jeszcze jestes zla i do narzekan skora, bo ja zawsze sluze
                    swoja osoba jako potencjalna wspolmalkontentka
                    achhh to jest moj niedoceniony talent, talent ktorego nikt do tej pory nie
                    wykorzystal, ktorego nikt nawet nigdy nie probowal skomercjalizowac
                    ludzie nie maja pojecia ze forsa na ulicy lezy...no niemal, teraz siedzi przed
                    kompem
                    pisz mabell ino zywo bo mnie stad zaraz wyniesie
                    :(((((
                    • mabell spocznij 27.11.01, 14:22
                      pisze,pisze,tylko tu tak wolno działa.Ajajajaj,5 minut i byłoby malkontenctwo
                      dwugłosowe jak marzenie.A tu wpadł mi do skrzynki fajny liścik od osoby od
                      której oczekiwałam,ale nie mojego net-lowera i gęba mi się uśmiecha,nic nie
                      poradzę.Bo ja ciągle albo forum albo maile coby iMidżu naczelnego lenia
                      rzeczypospolitej nie tracić
                      • Gość: aCh oklaplam IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 27.11.01, 14:33
                        eeeeeeeee taaaaaaaam
                        lipaaaaaa
                        aaaaaaaaaaaaaaaaaaa nie AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
                        co tu sie dzieje?!
                        co tu tak wesolo?!!!
                        ten watek ku chwale zlosci i malkontenctwa na zmiane z lenistwem i dolerstwem
                        powstal
                        a nie zeby sie smiac z jakiegos tam mejla
                        tymbardziej ze fajne mejle to mi sie juz dawno temu skonczyly
                        bu bu
                        buuUUuu
                        no ale niech bedzie, w koncu dla rownowagi ktos musi okraszac ten glob usmiechem
                        juz widze, jak sobie wracasz z pracy, z wydrukowanym mejlem albo calym ich
                        nareczem, smiejesz sie sama do siebie, a ludzie....no wlasnie, a ludzska sie
                        zastanawiaja czy juz ta strefa ze mozna dzwonic taniej czy moze nie jest z toba
                        az tak zle aby wydawac forse na rozmowe z zakladem zamknietym, ze tak powiem
                        ..
                        szlas kiedys ulica smiejac sie do swoich mysli?


                        • mabell no moze tak całkiem to nie oklapuj 27.11.01, 14:46
                          • mabell Re: no moze tak całkiem to nie oklapuj 27.11.01, 15:05
                            napisalam,napisałam i wywaliło a potem znowu dwa razy będzie!
                            No tak całkiem na głos to moze nie,jak ide sama,chociaz kilka niekontrolowanych
                            wybuchów to by sie znalazło.Generalnie jak ide ulica to mam głowe w chmurach i
                            nieobecna duchem i przypuszczalnie to co sie dzieje w mojej głowie odbija sie
                            na mojej twarzy,bo ludzie dziwnie na mnie patrza a urody jestem moze nie
                            ostatniej ale znowu i nie takiej zeby wszystkie oczy rwała.A w zimie sytuacja
                            jest ułatwiona bo raz ze ciemno a dwa to kaptur na łeb, włosy na twarz,zero
                            kontroli nad mimika bo wydaje mi sie ze mnie nie widac.A to złudne wrazenie ,oj
                            zludne
                            • Gość: acH Re: no moze tak całkiem to nie oklapuj IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 27.11.01, 15:30
                              ty mnie kobieto nie strasz!
                              jakto nie?
                              kiedy ja nikogo nie widze, to zapewne i mnie nikt nie dostrzega, no nie mow iz
                              tak nie jest.....
                              tak zapytalam bo mi sie zdarzylo kilkakrotnie juz isc jasno, zeby nie
                              powiedziec rzesiscie oswietlona glowna ulica w godzinach szczytu i usmiechac
                              sie do siebie tudziez prychac na sama mysl o czyms tam
                              i wiesz, ja taka NIEZALEZNA i NIE DBAJACA O OPINIE INNYCH, ja sie dziwnie czulam
                              czulam sie podejrzanie i chyba sie takowa wydawalam innym
                              aa moze to nie to wzbudzilo zainteresowanie mieszczuchow?moze akcja ulotkowa
                              dala rezultaty?
                              hym?
                              musze leciec trzymaj sie mabell i do jutra , rana?
                              calkiem mozliwe
                              • mabell hehe,widać i to jeszcze jak 27.11.01, 16:21
                                ...jak w temacie ale ze jestem star/sz/a i doświadczona w dziedzinie dziwnego
                                wyglądania i zachowania,weteranka po prostu,która jeszcze nie złozyła broni i
                                imidżu 30-letniej matrony jeszcze nie założyła i szybko nie załozy,to radzę Ci
                                jak twoj duch niezaleznosci i czegos tam jeszcze,nie pamiętam,daje nogę to nie
                                leć w długą za nim tylko sobie wmów np.ześ ty cud piękności dziewoja,albo ze ci
                                sie tak feromony uaktywniły,ze ci sie dlatego wszyscy mezczyzni przygladają,a i
                                kobiety czują niepokój,ze coś nie tak,a nie ze dziwnie wygladasz,albo sie
                                zachowujesz.Albo wymyśl cos innego,bo wyobraznia u ciebie,jak widze i podziwiam
                                szczerze,ooooooooogromna.
                                A tak w ogóle to chrzanić co ludzie myślą i tym samym klub ryczących,buczących
                                i zawodzących niniejszym rozwiązuję samowolnie i przekształcam w klub
                                chrzaniących-co-ludzie-powiedzą.
                                Kto jest za,kto jest przeciw,kto sie wstrzymał?
                                Do jutra!Aha,to ja z tej okazji chrzanie pojscie do fryzjera bo co mnie to
                                obchodzi co-ludzie-powiedzą na moją fryzurę a i matce naturze nie będę w paradę
                                wchodziła,bo z nią to lepiej nie zadzierać.Pa pa!
                                • Gość: ACH Re: hehe,widać i to jeszcze jak IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 27.11.01, 19:20
                                  ekhm
                                  bardzo ladny pomysl z tym klubem, ja korzystajac z okazji pragnelabym
                                  zarezerwowac sobie funkcje skarbnika(i juz zbieram pieniazki na rozowe okulary,
                                  i kontroweryjne to i demobilizuje buczenie tudziez ryczenie)
                                  teraz zas przyszedl czas najwyzszy zby wyjasnic czemu zla ja bylam z rana
                                  no oczywisty jest fakt ze wstalam o nieprzyzwoicie wczesnej porze, sama zreszta
                                  wydalas sie nieco zdziwiona moja bytnoscia juz vr a to bylo juz conajmniej
                                  kwadrans po pobudce!!!!, nooooo wiem ze ty niby o 5.30 sie podrywasz do zycia
                                  ale chcialabym zauwazyc ze czynisz to zapewne z godna podziwu rutyna..
                                  pewnie ze za tramwajem nie gonilam, ale to wcale nie swiadczy o tym ze mam
                                  lepiej, u mnie w ogole nie ma tych kultowych niejako srodkow komunikacji
                                  mijeskiej, wiec wyobraz sobie iz budzac sie co rana dopada mnie swiadomosc
                                  znowu nie pobiegne za tramwajem...aaaa przydaloby sie przydaloby, uda by sie
                                  wysmuklily..ee choc kto wie moze by z matka natura nie zadzierac?
                                  co ty tam mialas za jeszcze klopoty??zapewne nie takie jak ja! ja sie obudzilam
                                  z przeczuciem!taaaak, z przeczciem...ze bede miala dzien do du...i to
                                  przeczucie spowodowalo nawrot nastrojow kiepskich ladnie nazwanymi
                                  nieprzysiadalnoscia

                                  no za to jutro to zobaczymy jak bedzie, moze trzeba bedzie wrocic do klubu
                                  ryczacych ...choc z drugiej strony moznaby uniwerslanie wszystko chrzanic..nie
                                  tylko co ludzie powiedza
                                  :)))))
    • Gość: aCh donos IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 27.11.01, 22:42
      droga mabell
      jak juz rano zasiadziesz przed kompem i rozpoczniesz czytac posty ktore tu
      pracowicie napisalam, to odstaw herbate kawe i odloz kanapke, coby nie zrobic
      sobie i mnie przy okazji krzywdy(coz nie przezylabym twego zadlawienia).otoz ze
      smutkiem musze ci doniesc ze nasz droga takatam porzucila ten niezwykle dobrze
      rokujacy watek i zostawila nas w zalu pograzone
      prosze nie gniewaj sie na mnie ale podejrzewam ze to twoj krok nieorzwazny
      spowodowal jej odejscie, likwidacja klubu ryczacych , taka niedemokratyczna,
      bez konsultacji chocby ze mna!!!!!to karygodne zaniedbanie
      buu
      ale coz, chrzanic to,
      ja zlapie dola to wroci
      hehe

      • Gość: taka..t Re: donos IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.11.01, 22:46
        Gość portalu: aCh napisał(a):

        > droga mabell
        > jak juz rano zasiadziesz przed kompem i rozpoczniesz czytac posty ktore tu
        > pracowicie napisalam, to odstaw herbate kawe i odloz kanapke, coby nie zrobic
        > sobie i mnie przy okazji krzywdy(coz nie przezylabym twego zadlawienia).otoz ze
        >
        > smutkiem musze ci doniesc ze nasz droga takatam porzucila ten niezwykle dobrze
        > rokujacy watek i zostawila nas w zalu pograzone
        > prosze nie gniewaj sie na mnie ale podejrzewam ze to twoj krok nieorzwazny
        > spowodowal jej odejscie, likwidacja klubu ryczacych , taka niedemokratyczna,
        > bez konsultacji chocby ze mna!!!!!to karygodne zaniedbanie
        > buu
        > ale coz, chrzanic to,
        > ja zlapie dola to wroci
        > hehe
        >

        hehe!
        cos mnie tu ciagnie ...
        droga ach
        droga mabell
        ja to dola nie musze lapac zeby w klubie zdolowanych nienormalnych byc...
        mnie to lenistwo wzielo w swe lapy i proponuje...
        otworzmy nowy watek...o tym samym tytule ale z 2, bo mi te posty,otwieraja sie,
        jak ...flaki z olejem?
        w kazdym razie pozdrawiam
        tesknie za gaduchami z wami
        a tak szczerze, to jak bedzie trzeba to i dola zlapie:)))
      • mroweczka1 Re: donos 27.11.01, 22:50
        Ja mam dzisiaj wychodne, takie sobie dalam, wiec spaceruje wsrod nowej zimy
        zasniezajacej dachy, tu i owdzie. I smieje sie, tyle tu cudownie pozywnych
        ludzikow. Usmiecham sie szeroko do Was pozytywni ludzikowie, nie, nie musicie
        odpowiadac, mozecie byc zajeci. Nie miejcie mnie jednak za zle, ze czynie
        swoja, cudnie piekna wycieczke.

        Usmiecham sie szeroko do tekstu, ktory przeczytalam. Jak narysowac szeroki
        usmiech?... Sprobuje: :o)))))) ...tylko ze szeroki..
        • mabell po-budka,wstać!!! 28.11.01, 08:07
          jakie niedemokratyczne??!Było głosowanie?!było,był jeden głos za,nikt
          przeciw,nikt sie nie wstrzymał,to ogłosiłam.Troche pochopnie,przyznaje...nawet
          zreszta troche bym dzisiaj poryczała...bo NIENAWIDZE wstawac tak wczesnie,bo
          znowu nie mam co robic i musze tu siedziec na forum,za co?!?!,znaczy lubie tu
          siedziec z moja rybka ale sama...,bo moja internet love jeszcze nie wrocila i
          nawet nie napisala,jakby za granica internetu nie było,no moze gdzies nie ma
          ale na zach.Europy to chyba tak,co?,no własnie!Co prawda nie sprawdzałam w
          poczcie,ale zakładam.Moja rutyna poranna to jest fakt,ale dopiero od kilku
          miesiecy,a przez 5 lat cierpiałam katusze,prawdziwe katusze,nie mówiąc o tym ze
          byłam najwiekszym spózniaczem w kilkudziesiecioletniej historii mojej firmy,a
          spóznienia wynosiły min.1/2 godz.,max.1,5,czyli śr.1 godz.i chyba tylko ze
          wzg.na mój urok osobisty niewątpliwy tolerowano to i nie kazano mi szukac
          pracy,która by sie zaczynała od 9-tej.
          Ze takatam wczoraj tu od rana rozrabiała po różnych wątkach
          to ja widziałam,ale udawałam,ze nie widze,,w koncu jak jej sie poprawiło i nie
          chce ryczec to dobrze,ale to zapewne nie potrwa długo..hehe..i wróci,oj
          wróci..a tu juz bedzie zakaz ryczenia,i co??
          A w ogóle to wczoraj jak wracałam z pracy to co chwile musiałam przystawac i
          podeszwy butów niby-to-oglądać na wspomnienie twoich postów rybko Anko,bo
          smiech mnie niekontrolowany ogarniał,tak,ze z tym chrzanieniem wszystkiego
          to..ekhm...srednio mi poszło.Tak więc wczorajsze głosowanie uznaje za
          niebyłe,"nie wiedziała co czyni",a sprawe ponownego ewentualnie
          przedyskutujemy.Niniejszym klub ryczących i nienormalnych wznawia swoją
          działalność...buuuuuuuuu...a jak tam coś będzie w tej mojej poczcie?a ja juz
          napsioczyłam na boguduchawinnego człowieka...ale jestem podła,tak od razu
          założyłam,że...buuuuu
          • mabell slim-fast 28.11.01, 08:48
            i wcale nie trzeba za tramwajem biegac,zeby chudnac,wystarczy siedziec w necie
            i zapominac o jedzeniu.Przed-miałam rozmiar numer wiekszy niz to,co sie nazywa
            anorektyczna pieknosc,obecnie juz tylko poł numera.Aaaaaaaaach,zeby na świeta
            mozna było sobie usiąść przed komputerem i nie czuć zapachu sernika...sosu
            grzybowego...barszczu z uszkami...karpia....
            • Gość: aCh Re: slim-fast IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.11.01, 09:05
              sciema z tym kompem i jego dietecznymi wlasciwosciami1 ja siedze w necie od
              ponad roku i nic, nic a nic, ani tyci tyci,
              moze dlatego tez ze z reguly w nocy posiadywalam i gadalam a w nocy to mi sie
              jakos nigdy nie chce jesc?
              a wracajac do niezwykle pilnej kwestii klubowiczki tekiejtam....taaak, wielka
              mi uczynila putke w watku moim moja droga kasica, samowolnym wyjsciem swoim
              a ja nie wiem czy teraz tak mozna kogos przyjac, w koncu kiedy czlowiek
              przystepuje do klubu to z cala odpowiedzialnoscia zobowiazuje sie niejako do
              deresji codzienej, do ryczenia takze z czestotliowscia dobowa, ja nawet nie
              wymagam aby dawala upust emocjom w srodkach transportu publicznego alo w innych
              miejscach publicznych nie wykluczjac domow ale raczej w polsce ich nie ma bo
              prawo zabrania z tego co mi wiadomo, wiec nie rozumiem jej karygodnego i
              niezgodnego z dyscyplina klubowa zachowania
              proponuje aby wniosla droga jeszcze klubowiczka jakas stosowna do wielkosci
              przewinienia oplate, nieduza, oczywscie taka co by mi na sylwestra w pradze
              starczylo to w sumie niewiele jak na rozmiar wykroczenia, prawda?
              alesz ja mam dobre serce, nonononono
              aaaa jak z twoimi stanami depresyjnogennymi, bo bedzie kara!!!!!

          • Gość: aCh Re: po-budka,wstać!!! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.11.01, 08:53
            kochana mabell!!!
            jestem, jestem, zla jak osa bo mi pudlo od 8 nie chcialo ruszyc ale juz jestem
            jestem wiec nie bedziesz sie nudzic, bede cie bawic konwersacja, bede cie
            wspierac i bede takze wspoltowarzyszyc w buczeniu bo jak juz wiesz jestem
            zawsze na takie akcje przygotowana
            i co napisal?????
            zaraz zapodam watek o necie zagranica, ale wczesniej nalezy sie male
            sprostowanie...kadzic to ja ale nie mi...wiesz co chce powiedziec, PRAWDA??
            nooo, zeby mi to ostatni raz bylo
            :)
            a z netem zagaraniaca to jest tak ze bawiac(yhhh)w tegoroczne wakacje w jednym
            z najbardziej zinternetyzowanych panstw swiata,przezylam szok w ktory trudno
            bylo uwierzyc, tam gdzie kazdy ma internet w domu, tam gdzie jest on w
            bibliotekach za darmo i bez ograniczen, tam gdzie ponoc w kazdej kawiarence i
            to nie cyber, stoi pudlo z dostepem do sieci, ja (i rzesza podobnych mi, czyli
            mlodych madrych wyksztalconych..chachacha)nie moglam znalzc chocby jednego
            komputerka do codziennego nielimitowanej czasem i cena sprawdzania poczty.
            te platne, i tak nieliczne stanowiska dochodzily w swym rozbojnictwie do cen w
            polskich nowych zlotych 25 za uwaga, za 15 minut!!!!!!!
            mnie na to nie stac zwazywszy ze na pisnaie mejla potrzebuje z dobre pol godziny
            zaraz zapodam kolejnego posta ale narazie daje znak ze wstalam
            :)))
        • Gość: aCH Re: donos IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.11.01, 08:55
          mroweczko droga
          podziwiam, jak ty sie przebilas do posta o usmiechach slanych konspiracyjnie do
          swych mysli, mam tylko skryta nadzieje ze to byl czysty traf, przypadek a nie
          karkolomna praca mola postowego
          :))
          usmiechaj sie pieknie, gdybym miala tyle sniego co ty to tez by mi sie buzka
          wykrzywiala w grymasie smiechopodobnym, ale coz u mnie buuuuuu
          :)
          • mabell Re: donos 28.11.01, 09:21
            a mnie jak na złość przypomniała szara rzeczywistość ze w pracy jednak
            jestem,klyjent sie trafia za klientem,klient nasz pan wiadomo i rączki
            całuje,ale sie bede odzywać,niech sobie klient nie myśli,ze to tak naprawde i
            ze on taki znowu pan
            • mabell Re: donos 28.11.01, 09:34
              to co ja mogę,co ja moge???Kadzić nie mogę,a samo mi się ciśnie,eksperymentów
              na słabej konstrukcji psych.tym bardziej,bo mnie traktowaniem a'la dr Lecter
              straszy.Jodie Foster tudziez agentka Clarice S.czy jakos tak,nie jestem to
              wymiękam trochę.I jak ja mam sie w tym dole utrzymywac jak mnie pociesza,ze
              mężczyzna za granicą chciał a nie mógł?
            • Gość: aCh klient tez ...forumowicz?? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.11.01, 09:41
              kochana mabell
              kto wie kim ten klient jest, moze jakis forumowicz to, albo cus
              ale jak mu sie wydaje ze pan to nieeeeee, nie forumowicz zapewne, choc i takie
              indywiduua sie tu pojawialy i pojawiaja ze co to niby nie one..hehehe
              trzymaj sie dzielnie, ja ten przyklad musze sie przygotowac do tak zwanej
              reprymendy tudziez nagany a po mlodziezowemu..hehehehe...zjebki..od mojej pani
              przeloznej, ale coz, to popoludniu...
              tymczasem ide sie ogarnac przed wyjsciem na swiatlo dzienne, gdyz niebawem
              przyjdzie mi oposcic zacisze domu, aa widzisz jednak masz lepiej jak zwykle, bo
              siedzisz sobie juz w ciepelku biura, kawe sobie pewnie lub inna herbate
              dzierzysz w lewej dloni bo w prawej to dlugopis, i zalatwiasz tak zwanych
              klientow, zalatwiasz ich na cacy

              hehehe
              a od czasu do czasu kubelek mozna odstawic i powalic w klawiaturke, caly czas
              nie ruszajac sie z zacisza i ciepelka biura
              a mnie obowiazki wzywaja
              ale przed wyjsciem jeszcze tu zajrze coby ci otuchy dodac, choc wiem wiem co to
              za otucha gdy mnie na forum nie ma, lipa a nie wsparnie , erzac cholera nie
              zycie
              ....
              lubi osieckiej piosenki mabell?,


              • mabell Re: klient tez ...forumowicz?? 28.11.01, 09:58
                no to teraz klient z tej kolejki...o,klientka,taka jakaś naburmuszona,albo
                udaje dla zmylenia przeciwnika
                osieckiej agnieszki teksty lubie ale nie bede ściemniać ze słucham
                nałogowo,doceniam,sa leciutkie,zgrabne,a przy tym madre i kunsztowne wbrew
                pozorom prostej zdawałoby sie,łatwej w odbiorze,lekkiej i przyjemnej formy.I
                podobała mi sie A.O.jako postac,taka troche nie z tych czasów,choc tez i nie
                staroswiecka,mająca swój własny swiat i styl
                • Gość: aCH Re: klient tez ...forumowicz?? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.11.01, 10:26
                  decyzja w twoich rekach droga mabell, oto powstal watek buee 2
                  gdzie ci bedzie wygodniej tam pisz
                  ja musze zmiatac, coz i tak zostalam paskudnie zaskoczona kiedy to nie
                  odebralam telefonu z drugiej lini, ze to niby mnie w domu nie juz dawno tyle ze
                  pierwszy numer dziwnym trafem zajety
                  miej litosc dzisiaj losie nade mna
                  uhhhh
                  milego dnia mabell, ja juz musze leciec, wieczorem ci napisze czy zyje
                  paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!
                  • mabell Re: klient tez ...forumowicz?? 28.11.01, 10:47
                    a spróbuj ty mi nie zyc wieczorem!nie zebym ja bez ciebie zyc nie mogła
                    przemadrzala istoto/miałam nie kadzic to prosze,moze byc nawet wrecz
                    przeciwnie/ale sie troche przyzwyczaiłam do człowieka,a przyzwyczajenie drugą
                    naturą...itede.Z watku mi sie troche nie chce rezygnowac,bo nie lubie rwac
                    wątków,a poza tym gdzie jest powiedziane ze w zyciu ma byc łatwo?no gdzie?!
                    Jak sie watek otwiera jak flaki z olejem to sie człowiek cierpliwosci
                    przynajmniej nauczy,a to bardzo w zyciu potrzebna umiejetnosc.
                    nie napisał oczywiscie,ale usprawiedliwiłaś go,wiec sie wstrzymuje ze
                    wrzuceniem stosu skarg i zażaleń do skrzynki,przynajmniej na te chwile,ale i
                    tak cos wrzuce,zeby poczuł jak otworzy mail-box ,ze wrócił do kraju
                    • Gość: taka..t no to podejmijcie decyzje..a ja.. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.11.01, 10:50
                      • mabell ooooooooooooo... 28.11.01, 14:58
                      • mabell ooooooooooooo,,,, 28.11.01, 15:13
                        ...ooooooooooo,jak fajnie jak się tak długo oooooooooooootwiera!można się
                        wyciszyć,myśli pozbierać,zdrzemnąć...Rybko Anko,szczęście ty moje
                        nieszczęśliwe,pewnie się już dzisiaj nie spotkamy to ja skrobnę zadanie domowe-
                        uprzejmie proszę mnie poinformować jak z tym Krakiem,będzie czy nie będzie?To
                        ja sobie sama odpowiem,że będzie,więc chciałabym wiedzieć kiedy rybka da po raz
                        ostatni głos na forum i kiedy wróci,bo nie wiem na jak długie buczenie z
                        tęsknoty mam się przygotować.No i kiedy mam ze sobą przytargać do pracy sole
                        trzeżwiące albo coś mocniejszego inaczej,żeby w jako takim stanie ducha
                        przetrwać ryczace relacje,ze szczęścia albo i nieszczęścia,czego nie życzę.Ja
                        mam szanse jutro być nieco niepoczytalna ze szczęścia jak się mój X odezwie po
                        powrocie,a jak nie to będę złaaaaaaa.......wrrrrrrrrrr.....ogromnie.Pa pa!
                        • mabell i znowu: oooooooooo,,,, 28.11.01, 16:56
                          ...oooootwieram,zaczynam już otwierać,zeby tu jutro rano na mnie chociaż dzien
                          dobry czekało,jak wpadne do pracy niespóżniona,bo to już nie te czasy........
                          • Gość: aCh piatka mi sie nalezy IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.11.01, 20:21
                            albo jakas inna formy nagrody,
                            wywalczylam miejsce przed komputerem to mi si enalezy
                            do zadnai domowego zakasuje rekawy to tez nalezaloby nagrodzic, bo w koncu
                            przeciez nie ma co ci tak przyzwyczajac, majac na wzgledzie tylko lii jedynie
                            dobro mojej drogiej mabell
                            no bo wyobraz sobie co to bedzie(hmmm i tak zauwazylam ze podejmujesz wysilek
                            wizualizacji)kiedy mnie tu przez kilka dni nie bedzie...a stanie sie tak
                            niechybnie, no kiedy????aaaa w piatek(tygodnia koniec i poczatek, ups wymsknelo
                            mi sie).generalnie wszystko jest juz umowione poinstruowane zaklepane tylko nie
                            mam gdzie spac, ale po co spac jak sie caly rok nie widzialo to sie nagdac nie
                            bedzie mozna co nie??(caly rok a wczesniej cale zycie, dla uscislenia dodam).
                            zreszta krak noca to nielada gratka, w ostatecznosci pojde za tego balwana
                            robic na ktorego to konkus na tym forum ogloszony wygralam.
                            tak wiec, moja droga mabell, udaj sie spiesznie do apteki po sole trzezwiace i
                            zapas chusteczek, karton zgrzewke kurde kontener, cobym mogla sobie z
                            rozczarowaia pozadnie ryknac na tym forum w poniedzialek tudziez juz w
                            niedziele noca, zreszta kto wie ryknac zawsze mozan byleby sie jakas netcafe
                            znalazla....bo wszystkie mozliwosci nalezy pod uwage wziac, najwyze sie
                            czlowiek potem pozytywnie zaskoczy.
                            noo ale tyle o mnie, aaa nie musze tu uwage techniczna zamiescic, nie kadzic(bo
                            to ja moge ale sie wstydze, choc i tak posrednio daje ci przeciez do
                            zrozumienia jaka kontenta jestem z tego ze tu sobie piszemy, i ze nawet masz
                            poczucie humoru, choc kto by sie spodziewal...:)), ani nie strofowac i bron
                            boze sady kategoryczne wyglaszac...nooo generalnie jak z jakiem jak z jakiem ze
                            mna postepowac z wyczuciem i naleznym szacunkiem, a co ..(w koncu jajko to
                            poczatek zycia, stad ten szacunek jakby sie jaies watpliwosci pojawily.:))
                            spadl snieg u mnie moja droga mabell, dlatego tez udzielam dyspensy na doly.
                            nie musimy sie pograzac w otchlaniach depresji codziennie, wystarczy co jakis
                            czas...ja nie moge kiedy tak sie bialo na swiecie robi, smucic sie.ja niestety
                            wowczas odwalam performans pod tytulem jak sie ciesze ze zyje, i szczerze zeby
                            na mrozie nie zwazajac na to ze ludziska sie gapiom(znow sie pojawia watek
                            bycia w centrum uwagi, czy ja mam jakies skrzywienie na tym punkcie??)
                            aaa jak widac zyje, bylo dzis strasznie refleksyjnie na spotkaniu z pania
                            szefowa, z przyczyn o ktorych wspominac nie bede.grunt ze nadal moge tu pisac a
                            czy bede zarabiala na rachunek telefoniczny to inna sprawa
                            zreszta od czego mam kolezanke na stanowisku, prawda moja hojna mabell??
                            :)))

                            no i na koniec dodam tylko, ze owszem zawal mejlami mu skrzynke, ale bron boze
                            karczemnej awantury nie urzadzaj bo to sie moze roznie skonczyc....to tak
                            strasznie zabrzmialo ale cala drze na mysl gdyby i tobie sie mialo to z powodu
                            braku mejla rypnac za przeproszeniem
                            noooo to koncze, raczej rano sie pojawie a napewno przeciagly pozegnalny ryk
                            wydam jutro wieczorem
                            ale badzmy dobrej mysli, ze i na dzien dobry tu wpadne
                            ...
                            nie no wpadne, jak to nie wpadne??
                            :))))))))
                            • Gość: aCH i prywatna pani do korekty IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.11.01, 20:28
                              bledow ortograficznych
                              przeczytalam sobie mego posta i uwierzyc nie moge, ale ja chyba walnelam kilka
                              beldow ortograficznych
                              generalnie sie tym nie przejmuje ale jak jest ich juz kilka???
                              mabell droga, przymknij oko na te niedoskonalosc a ja nastepnym razem zasiade
                              ze slownikiem bo nic a nic juz nie pamietam,a ksiazki czytam przeciez i co?!
                              i nic!
                              jak widac
                              paaaaa
    • Gość: ACH TYGODNICA IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.11.01, 23:55
      no wlasnie
      wlasnie sobie przypomnialam ze to chyba tydzien za chwilke minie od kiedy moja
      droga mabell, sie zapoznalysmy, jak to sie mawia u mnie na wsi
      :)))
      powinnam wiec chyba jakis stosowny toast wzniesc za kolejne rownie emocjonujace
      i zabarwione humorystycznie 7 dni
      czy nam sie droga mabell uda?
      czy ty mnie zniesiesz kolejne cale eee 4 dni?, i przerwy konwersacyjnej 3????
      to bedzie proba, niech najblizszy czas pokaze czy nasze porozumienie zodiakalno
      imienne przetrwa napory wichur terazniejszosci
      :))
      hehehehe
      prawie bylo patetycznie, co nie?
      to co stosowny kielich wypije w bardziej sprzyjajacych okolicznosciach, bo
      teraz nic a nic w tym domu nie nadaje sie do spozycia...hmmm chyba zeby
      spirytus salicylowy rozwodnic, dodac jakiejs galaretki czy aromatu
      wanilinowego, co ty na to droga mabell?czy to stosowny trunek w tak podnioslej
      chwili???
      aha, wpadlam tylko powiedziec ze jutro rano powiem ci dziendobry ale nieco
      pozniej niz zwykle
      ale powiem w TAKIM dniu
      :))))
      aha niech buuuueeeee zawsze bedzie z nami
      rykami, psycholami,chrzaniacymi wszystko dziewojami
      :((((

      • mabell ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii 29.11.01, 07:39
        Ja tak po cichutku,żeby cię nie budzić daję sygnał do wskoczenia w wątek 2,bo
        czuję,że moja cierpliwość jest już należycie przećwiczona i następnym krokiem
        będzie nerwica!!!!!jak ten wątek się powoli otwiera!!!!!!!!!to idę gadać tam.Pa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka