Zabili psa....

24.02.07, 10:50
20-02-2007 w miejscowości Szczepanki / k. Wydmin na Mazurach zdarzył się
incydent. Sfora psów należących do rodziny D. przeważającej liczebnie wśród
mieszkańców tej wsi zaatakowała psa należącego do schorowanej emerytki M.. Nie
był to jednak taki zwyczajny atak, utarczka między psami. Właściciele bowiem
(a konkretniej ich dzieci – właściwie wyrostki, młodociani) poszczuli tymi
psami Bogu ducha winnego zwierzaka, który jak co jakiś czas (średnio być może
raz w tygodniu może rzadziej) wybrał się na małą przebieżkę po okolicy.
Emerytka, jako osoba w podeszłym już wieku i targana chorobami, nie jest w
stanie biegać ze swoim psem czy choć wychodzić z nim na spacer na smyczy.
Często w miarę możliwości spacerami z psem zajmują się dzieci czy wnuki
emerytki – jednak nie są w stanie przyjeżdżać do niej codziennie. W każdym
razie pies po zaspokojeniu swej potrzeby ruchy średnio po godzinie, może dwóch
wracał do domu, na ogrodzoną posesję emerytki. Tam miał budę i łańcuch (na noc
i w ciągu dnia), dosyć często również towarzyszył jej w domu. Niestety nie tym
razem… Młodzi ludzie (choć na usta cisną mi się same inwektywy) postanowili
dostarczyć sobie, zdaje się, rozrywki i nie wspominając już ni słowem o
emocjonalnym skrzywdzeniu emerytki, która była naocznym świadkiem tego, jak
wracającego do domu psa, poszczuto sforą 5 do 8 psów (ich liczba nie jest do
końca ustalona)… widziała, jak rzucają się zajadle na jej pupila, jak gryzą,
szarpią i ostatecznie rozszarpują na drobne kawałki tuż przy bramce do jej
posesji, by w ostatnim akcie przeciągnąć jego sponiewierane ścierwo jeszcze
kilka metrów dalej. Użyłam określenia „sponiewierane ścierwo”, choć bardziej
właściwym byłoby powiedzenie nie pożarte, niedojedzone resztki psa.

Zastanawiam się, skąd bierze się taka nienawiść. Incydent ten, był jednym z
wielu, jakie miały i zapewne, dopóki czegoś się z tym nie zrobi, będą miały w
tej wsi. W tej historii doszukać się można co najmniej kilku przyczyn takiego
a nie innego postępowania człowieka. Pierwszą będzie dziedziczona z pokolenia
na pokolenie sąsiedzka nienawiść rodziny D. do rodziny M.. Następnie
bezkarność wynikająca z przewagi liczebnej. Głupota zapewne również odegra tu
znaczącą rolę. I nieodpowiedzialność. Brak szacunku tak do ludzi, jak i
zwierząt. Kto bowiem decyduje się na posiadanie hordy psów, nie przemyślawszy
wcześniej czy będzie miał tym psom co do miski włożyć? Aczkolwiek ludzie z tej
miejscowości czy okolicznych wiosek snują przypuszczenia, że owe psy celowo
nie są karmione i brutalnie traktowane po to, by uczynić z nich maszyny do
zabijania. Nie raz już widziano tę hordę polującą – o tak, są sprawnymi
myśliwymi. Zasadzają się na zwierzynę, otaczają, gonią i nie dają szansy na
ucieczkę – zabić i skonsumować. W stadzie panuje zgoda. Jakąż analogię widać w
zachowaniu właścicieli…

Ale wróćmy do problemu. Posesja rodziny D. nie jest ogrodzona, psy zaś chodzą
puszczone samopas… Jest im zimno, z rzadka są karmione… Dziś rozszarpały psa,
kto stanie się ich ofiarą jutro? Emerytka? Dzieci innych sąsiadów?
Do kogo zwrócić się o pomoc? Kogo powiadomić, by ukrócić tę bezkarność? Kto
może podjąć konkretne działania, by uchronić kolejne potencjalne ofiary?
    • ciociapolcia Re: Zabili psa.... 24.02.07, 12:08
      O krwaaaa!!! Żmija, na policję i do TOZ. Koniecznie, bo faktycznie może stać
      się tak, że kolejną ofiarą będzie człowiek... Wiem, że może być tak, że jeszcze
      większa nienawiść będzie między rodzinami, ale... kurwa, potem wszytkiemu winne
      są zwierzęta, nie człowiek który dopuścił, aby taka sytuacja mogła się wydarzyć.
      Zwierzęta na wsiach mają ciężkie życie, ciężkie i krótkie... Trzeba zgłaszać
      takie rzeczy, inaczej ludzie nieczego sie nie nauczą...
      • wredna_zmija Re: Zabili psa.... 24.02.07, 12:30
        Wolę rozwinąć wątek rodzin na DA
        • rzaba10 Re: Zabili psa.... 24.02.07, 14:02
          Cholera,jakos mi sie to w glowie nie miesci!!
          Czytalam ostatnio artykul o Rumunii,tam tez grasuja wyglodniale psy,atakuja
          ludzi i zwierzeta.
          No i Rumunia tak jak i Polska ten jest czlonkiem Unii!!
          Granice sie zatarly?
    • legwan4 Re: Zabili psa.... 24.02.07, 14:46
      To jakiś horror,ledwo doczytałam do końca.Qrwa,gdzie my żyjemy?Ja chcę stąd
      wyjechać,tylko jak?
    • malgoska13 Re: Zabili psa.... 24.02.07, 23:00
      Okropne, tych ludzi powinno się rozszarpać...
      • askastar Re: Zabili psa.... 25.02.07, 18:14
        Dokladnie, psy niewinne w tej sytuacji
        teraz wiedza (psy),ze maja przyzwolenie,wiec kto nastepny...
        koniecznie zglosic
        boze, niektorzy nie powinni nazywac sie ludzmi, bo mi wstyd
        • bszalacha Re: Zabili psa.... 26.02.07, 22:50
          Powiem nie o psach ale o tym samym zjawisku na forum.Napisałam o swoich
          niepokojach po pobycie u syna i niefortunnym zachowaniu się jego
          dziewczyny.Prosiłam o pomoc,bo było mi bardzo ciężko.W zamian "stado"rzuciło
          sie na mnie,jakby czekało tylko na okazję poruszenia tematu matka-
          syn,matka/tesciowa/-synowa.Gdyby mogli,rozszarpaliby mnie żywcem.Nigdy już nie
          odważę się wyrazić tutaj swojego smutku.Szkoda.
Pełna wersja