skoropis
28.02.07, 21:05
Coraz bardziej przekonuję się do tezy, że gdyby w Polsce nie rządzili Bracia
Ka, a np. SLD albo PO albo najlepiej demokraci, to:
1. nie byłoby afery Rospudy tzn. inwestycja grzecznie byłaby wykonywana w
przebiegu drogowców,
2. gdyby zaistniał pkt 1. to nikt z KE itd. nie ruszyłby żadnej części ciała w
celu obronnym,
3. gdyby jakimś cudem zaistniał pkt 1. i 2. to "rozmowa wyjaśniająca" w
Brukseli skończyłaby sprawę.
Krótko mówiąc jest jak w reklamie pierwszych fordów: możesz wybrać dowolny
kolor pod warunkiem, że czarny.
W obecnej wersji to będzie brzmiało: w Polsce jest demokracja, ludzie tam
mieszkający mogą wybrać dowolnych ludzi pod warunkiem, że akceptowanych przez
nas (tzn. Brukselkę). W przeciwnym razie udowodnimy ludziom, że źle wybrali,
bo uruchomimy nagonkę medialną oraz "ekologów" np.
Źle ze mną.