Dodaj do ulubionych

G'day mates! :)

12.03.07, 13:30
pzdrowienia z krainy Oz (czyt. Australii) przesyla kubu

pe.es widzialem juz dwa kangury, kilka papug i jedno possum. ale possum bylo
rozjechane samochodem, wiec nie wiem, czy sie liczy ;)
Obserwuj wątek
    • kwiecienka1 Re: G'day mates! :) 12.03.07, 13:59
      a co to jest possum?
      moze byc rozjechane...

      zlap mi kangura!
      pozdrawiam
      Kwiecienka Zaintrygowana
      • chihiro2 Re: G'day mates! :) 14.03.07, 20:03
        To takie sliczne zwierzatko, co pojawia sie czlowiekowi glownie w ciemnosci:
        www.plantanswers.com/possum/possum2_lg.JPG
        Possumow jest pelno w Australii, w parkach miejskich siedza sobie na drzewach i
        lypia oczami.
    • dr.krisk Rozjechane oposy... 12.03.07, 14:18
      Liczą się, bo rzadko występują w stanie nierozjechanym. Tak samo jak
      pancerniki - na Florydzie widzałem kilka tysięcy rozjechanych, ale ani jednego
      w stanie ożywionym.
      • formaprzetrwalnikowa Re: Rozjechane oposy... 12.03.07, 18:26
        ale czy ten opos był NAPEWNO rozjechany?
        bo moze tak dobrze udawał?
        (patrz: Tatuś Possum z Over the Hedge)

        ;)
        • kubissimo Re: Rozjechane oposy... 13.03.07, 01:55
          w Over The Hedge bardzo mi sie pdobala wiewiorka udajaca wscieklizne :D
      • kubissimo Re: Rozjechane oposy... 13.03.07, 01:57
        no nie wiem, czy tak rzadko
        dzis jeden lazil po dachu robiac efekty dzwiekowe typu 'stepujacy slon'
        smiem podejrzewac, ze nie byl rozjechany ;)
        • stella25b Re: Rozjechane oposy... 13.03.07, 08:50
          Witam w klubie "rozsianych po swiecie":)
          A koala jeszcze tam sa?
          • kubissimo Re: Rozjechane oposy... 13.03.07, 13:24
            nie wiem, ale jeszcze nie widzialem zadnego rozjechanego, co znaczy, ze albo
            misie sa sprytne, albo kierowcy juz przejechali wszystkie egzemplarze ;)
    • kubissimo kakadu papuga 13.03.07, 13:27
      a nawet trzy kakadu pypugi ;)
      wpadly dzis do naszego ogrodu, zeby sie napic wody
      byly piekne i strasznie duze (w sam raz na rosol) ;)
      byl tez ptak, ktory wydawal odglosy godne enerdowskiego soft-porno, ale jeszcze
      nie wiem jak on sie nazywa :)
      • formaprzetrwalnikowa Jodloooololili-owal? 13.03.07, 15:12
        ;)
        • kubissimo Re: Jodloooololili-owal? 14.03.07, 14:48
          nie, ale fantazyjnie stekal ;)
          • chihiro2 Re: Jodloooololili-owal? 14.03.07, 20:04
            A gdzie jestes w Australii? Podrozujesz po calym kraju?
            • kubissimo Re: Jodloooololili-owal? 15.03.07, 07:31
              glownie Melbourne & Victoria, ale wlasnie sobie szukam lotu do Alice Springs :)
    • formaprzetrwalnikowa dawaj więcej, kubu 15.03.07, 22:39
      podobają mi się twoje relacje.
      uwielbiam takie wiesci na gorąco z własnie odkrywanych swiatów

      :]
      • kwiecienka1 Re: dawaj więcej, kubu 20.03.07, 17:17
        halo?
        czy coś się, niedajbuk, stało?

        mam nadzieję, że przerwa w relacji spowodowana jest "tylko" intensywnym
        ekspolorowaniem australijskiego interioru...
        czekając na ciąg dalszy
        pozdrawiam
        Kwiecienka za Relacjami Stęskniona :)

        ---
        Zrównoważona dieta to ciasteczko w każdej ręce.
        • sutekh1 Re: dawaj więcej, kubu 21.03.07, 11:28
          opowiedz jak przebiega lot nad tym bezkresem..
          • stella25b Re: dawaj więcej, kubu 21.03.07, 18:30
            Organizowac akcje ratunkowa czy sam wrocisz po dobroci, hę?
            • wampuka Re: dawaj więcej, kubu 25.03.07, 13:57
              A wpadniesz do Nowej Zelandii? To przywieź kawałek :)
      • kubissimo na zyczenie uroczej publicznosci :) 26.03.07, 02:00
        przerwa spodowana glownie eksploracja tego, co tu mozna eksplorowac, a co w
        Australii wystepuje w nadmiarze ;) moglbym napisac, ze na pustyni nie ma
        internetu, ale to bylaby nieprawda. nawet na pustyni jest net :)
        dzis mam ostatni dzien w Alice Springs (i juz wiem, who the fuck is Alice) i
        wracam na wybrzeze. Alice samo w sobie nie jest zadna rewelacja. wyobrazcie
        sobie Grojec, w ktorym wszystkim budynkom scieto to, co wyrasta ponad poziom
        parteru.
        Glowna atrakcja sa tu regaty na Todd River, ktora zazwyczaj jest kompletnie
        sucha, a same regaty polegaja na tym, ze panowie zakladaja lodki na glowy i
        biegna ;) to jedyne regaty, ktore moga byc odwolane, jezeli akurat w korycie
        rzeki pojawia sie jakas plynaca woda (bardo rzadko, ale sie zdarza) :)))

        mam za soba trzydniowe safari po geologicznych atrakcjach: Kata Tjuta (vel
        Olgas), Uluru i Kings Canyon. Uluru widzialem juz na tylu zdjeciach, ze to
        wlasciwie bylo jak spotkanie ze starym znajomym. Kata Tjuta zachwycajaca, ale
        to Kings Canyon wbija czlowieka w ziemie (a potem na zyczenie moze jeszcze
        przysypac kilkoma tonami skal). Cos absolutnie przepieknosciowego

        cdn, ale na razie ide ogladac baby kangaroos w tutejszym sierocincu
        • stella25b Re: na zyczenie uroczej publicznosci :) 26.03.07, 12:18
          ....mnie sie i tam ten australijski Grojec podobal. Niestety poki co musze
          zadowolic sie nartami w Ötztal.

          P.S. czy masz zamiar zaadoptowac kangura?
          • agni_me Re: na zyczenie uroczej publicznosci :) 26.03.07, 12:34
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=26952403&v=2&s=0
            Jeden z moich ulubionych wątków, prawie o adopcji kangura.
          • stella25b Re: na zyczenie uroczej publicznosci :) 26.03.07, 12:52
            zladlo mi sie "by" i wyszlo, ze juz w tej Australii bylam. Ale niestety nie,
            prawda jest inna. Ja tam chce byc. Tylko kiedy, kiedy....

          • kubissimo Re: na zyczenie uroczej publicznosci :) 27.03.07, 11:05
            tak. chce byc jak Andzelina Rzoli i adoptowac wszystko co sie rusza. na pierwszy
            ogien ida kangury :)
    • kwiecienka1 Re: G'day mates! :) 26.03.07, 19:16
      nie no, co wy...
      kangury są przewidziane jako suweniry dla nas :)))
      taką mam przynajmniej nadzieję...
      (i tej nadziei będę się trzymać)
      pozdrawiam
      Kwiecienka znowu Świeżo Farbowana
    • kubissimo Re: G'day mates! :) 27.03.07, 11:09
      back to melbourne :)

      nie lubie linii lotniczych Quantas
      maja monopol na polaczenia lotnicze z Alice Springs, wiec ceny sa absurdalne. a
      przy tych absurdalnych cenach nie serwuja darmowego alkoholu na pokladzie i kaza
      sobie placic. a do tego zawsze sa spoznieni :/

      poza tym na ich pokladzie ogladalem piekny film o milosci, czyli "Rocky Balboa".
      To pierwszy film o Rockym w moim zyciu, wiec nie bylem przygotowany na to, ze to
      bedzie tak zenujace. podejrzewam, ze nawet Rodziewiczowna odrzucilaby ten
      scenariusz jako zbyt pretensjonalny i nazbyt lzawy. ehhh

      jutro jade na pare dni na Phillip Island, ktora slynie przede wszystkim z
      pingwinow. Ktos chce pingwina? :)
      • kwiecienka1 Re: G'day mates! :) 27.03.07, 11:21
        nie no,
        jak odmowia Ci zgody na adopcje kangura to moze byc i pingwin ;)
        wezme co przywieziesz...
        tyle, ze u nas wiosna sie zaczyna :)
        co prawda, dosc niesmialo, ale jednak...
        podrawiam
        Kwiecienka w Przerwie na Kanapke
        • stella25b Re: G'day mates! :) 27.03.07, 11:24
          bedziesz go trzymac w lodowce czy jak?

          • kubissimo Re: G'day mates! :) 27.03.07, 12:17
            no ba, nie widzialas bajki o pingwinie pik-poku? :)
      • stella25b Re: G'day mates! :) 27.03.07, 11:27
        Nie doceniasz Miszcza S. Podobno scenariusz do Rockego I napisal sam Stallone i
        to w ciagu 48 godzin.
        • kubissimo Re: G'day mates! :) 27.03.07, 12:14
          ba, nie chce mi sie sprawdzac, ale za "jedynke" to on byl nawet nominowany jako
          scenarzysta (a moze rezyser?). katasztrofa

          a RB to na pewno (widzialem w napisach) i napisal i wyrezyserowal SS. co za pech ;)
    • kubissimo Phillip Island 01.04.07, 13:05
      wrocilem sobie z Phillip Island, ktora jest cudowna i bardzo roznorodna, choc na
      warunki australijskie to wlasciwie jest malusienka :)

      ogladalem tam pingwiny, lazilem po gorze smierci (widzialem +/- 200 ptasich
      trupkow, ktore byly porozrzucane po krajobrazie skladajacym sie ze skal, piachu
      i krzakow trujacych pustynnych pomidorow), podgladalem misie koala, a dzis bylo
      lezakowanie na plazy. zejscie na plaze bylo zabawne, bo szly tam tlumy mlodych
      mezczyzn z deskami surfingowymi pod pacha i tylko jeden kubu szedl z ksiazka.
      Nie wiem, czy mielibysmy o czym rozmawiac ;)))

      nie mniej surferzy sa piekni i powabni, tylko nie wiem czemu oni obowiazkowo
      skladaja sie z:
      - obrzydliwie zgrabnego ciala
      - deski przytroczonej do nogi
      - balejazu na wlosach.
      zwlaszcza ten balejaz mnie interesuje, bo to wyglada, jakby to byl warunek
      przynaleznosci do grupy. dziwne :)
      • mamarcela surferzy 01.04.07, 13:23
        A wiesz, Kubu, ze miałam podobne spostrzeżenia, co do tego balejażu surfowego w
        nas w Polszcze. Widać to jakaś internacjonalna moda dla surferów :)
        Trzeba byłoby poobserwować, czy są jakieś rozróżnienia w ymydżu pomiędzy
        surferami klasycznymi a kajtowcami, czy ci z latawcem też mają balejaż, czy może
        jakieś inne cudo. Zaintrygowałeś mnie :) Ponieważ do Australii sie niestety w
        najbliższym czasie nie wybieram, a kocham podglądać kody ubraniowe - pozostaje
        mi Hel i to dopiero za parę miesięcy.
        Polscy surferzy charakteryzują się ponadto dużą liczbą opasek - nawet nie
        wiedziałam, że człowiek ma tyle miejsc na noszenie opasek.
        P:)
      • kwiecienka1 Re: Phillip Island 01.04.07, 19:00
        kubissimo napisał:
        podgladalem misie koala - > a co takiego ciekawego robiły?

        i tylko jeden kubu szedl z ksiazka. Nie wiem, czy mielibysmy o czym
        rozmawiac ;))) -> no, ale gdyby była to "Nauka surfowania w weekend" to myślę,
        że pewna cienka nić porozumienia mogłaby się wtedy między wami zawiązać :)))

        pozdrawiam
        Kwiecienka z Baziami

        ----
        Zrównoważona dieta to ciasteczko w każdej ręce.
        • kubissimo Re: Phillip Island 02.04.07, 14:11
          misie glownie spia
          jednak to nie wplyw eukaliptusa i jego olejkow, tylko kwestia ich metabolizmu,
          bo one biedne jedza tylko tego eukaliptusa i nic wiecej, a on nie jest
          szczegolnie odzywczy, wiec zeby nie marnowac energii misie glownie spia
          ich glowna czynoscia zyciowa jest przyjmowanie posilkow (ok 0,5 kg lisci
          dziennie) oraz... wydalanie kupy w postaci bobkow. Sredniej wielkosci mis wydala
          80-100 bobkow dziennie. w parku na Phillip Island mieli jakies fekalne
          fascynacje, bo co krok zachecali do wachania kupy misia, a zeby nie bylo
          problemow z jej znalezieniem, to wykladali takie swieze bobki co 30 metrow :D

          poza tym nie wiem, czy kiedys juz o tym nie wspominalem, ale samce walcza ze
          soba gryzac sie po jadrach :/ Wyglad pluszowej maskotki jest bardzo zwodniczy ;)
          • stella25b Re: Phillip Island 04.04.07, 10:18
            Nie no Kubu, misie misiami a tam fala goni fale. Trzeba jak Patrick Swayze albo
            przynajmniej jak Keanu Reeves. No chyba ze powrocisz do Europy i z zagielkiem i
            wiaterkiem....Zapisalam mojego Starszego na oboz windserfingowy w Tresnej.
            Ciekawa jestem co z tego wyjdzie oprocz balejazu i kupna tysiaca opasek.
    • kubissimo Re: G'day mates! :) 12.04.07, 06:50
      dwie dziurki w nosie i skonczylo sie :(

      na pamiatke zostaly 22 filmy do wywolania, milosc do australijskiego shiraz i
      opalenizna, ktora draznie znajome kobiety ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka