sloggi 05.05.03, 20:52 ...to po co dwoje ludzi żyje obok siebie? Mam na myśli małżeństwa i długotrwałe konkubinaty. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: maryjo2 Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 06:28 Z przyzwyczajenia, z lenistwa, z powodu wspólnoty majątkowej wliczając w to dzieci, lub "bo co ludzie powiedzą". Ale czasami z przyjaźni. Oczywiście zakładamy, że to wtedy, kiedy nie z miłości :) Albo z braku innych możliwości, czyli tak, jak my z UE. Zwiążemy się z nią, choć jej wcale nie kochamy. Interes czy konieczność? Jednak...zawsze istnieje szansa, że się może kiedyś pokocha ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 06:49 Gość portalu: maryjo2 napisał(a): > Z przyzwyczajenia, z lenistwa, z powodu wspólnoty majątkowej wliczając w to > dzieci, lub "bo co ludzie powiedzą". Ale czasami z przyjaźni. Oczywiście > zakładamy, że to wtedy, kiedy nie z miłości :) Albo z braku innych możliwości, > czyli tak, jak my z UE. Zwiążemy się z nią, choć jej wcale nie kochamy. > Interes czy konieczność? > Jednak...zawsze istnieje szansa, że się może kiedyś pokocha ;) troche prawie juz calkiem blisko jakby z przyzwyczajenia chcialem cie maryjko dzisiaj obudzic. z 'lenistwa' za pozno zasiadlem do komputera, bo musze dzielic ta moja 'wspolnote majatkowa' z 'dzieckiem', bo 'co by ludzie powiedzieli' gdybym mu zabronil, a ze zalezy mi na 'przyjazni' z ludzmi to musialem odczekac az sie wyniesie spac. tak wiec 'z barku innych mozliwosci' moge to zrobic wlasnie teraz wiedzac, ze nie ma juz takiej 'koniecznosci' nie mowiac juz o tym, za nie mam w tym wszystkim zadnego 'interesu'. a to niech bedzie dzien dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryjo2 Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 07:09 Witaj, oxy! Zapomniałam jeszcze dodać: z poczucia obowiązku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 07:14 juz pare razy odpisalem sobie sam na moj wlasny wpis do ciebie. chcesz przeczytac? tez witaj maryjko! nienawidze obowiazkow! chyba glownie dlatego, ze musze je wykonywac. jak to obowiazki. marzy mi sie zycie bez obowiazkow, czego i tobie zycze w ten piekny(?) warszwski poranek:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryjo2 Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 07:27 Piękny, słoneczny ale wietrzny, jak na razie. Nad obowiązkami nie ma się co zanadto zastanawiać. Są, to są, trzeba je wykonywać i już. Na nic się zda biadolenie, kiedy w pobliżu nie ma nikogo, kto by je nam chociaż okazjonalnie mógł zdjąć z barków. Przerobiłam ten temat wielokrotnie, dlatego tak mówię. Poza tym, im szybciej sie uwiniesz, tym więcej czasu zostanie potem na inne sprawy, a marudzenie tylko wszystko opóźnia i powoduje większy stres. Zgodzisz sie ze mną? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 07:35 a bo ja wiem? zygac (czytaj -wymiotowac) mi sie czasami chce tym wszyskim co mi inni ludzie wymyslili do roboty. jeszcze jedna lampka wina i zgodze sie na wszystko. tak sobie jakos kombinuje (i tu pszypomina mi sie skecz ze smoleniem-baba i laskowikiem), ze jak bym tak sie z tym wszystkim zgadzal, to bym chyba do dzisiaj siedzial sobie gdzies pod plotem w tej dolnoslaskiej miescinie. ale tak w ogole to zawsze sie z toba zgadzam (bez ironi:))) wydajesz sie byc rozsadna osobka:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryjo2 Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 08:00 Nie wiem, czy jestem rozsądna. Gdyby tak rzeczywiście było, to może potrafiłabym ułożyć w życiu parę spraw inaczej, niż to zrobiłam? A może brak mi po prostu fantazji i przebojowości w jej pozytywnym znaczeniu, przy której idzie się do przodu pomimo trudności? Często zastanawiam się, co jest dla mnie najważniejsze, i tak sobie myślę, że chyba to, żeby w sprawach ważnych dawać z siebie maksimum w jak najlepszym gatunku. No i być w zgodzie z sobą samą. Nie zawsze mi się to udaje, ale zawsze się staram. To tyle o mnie. Zaraz biegnę do pracy, a Tobie życzę dobrej nocy, bo u Ciebie pewnie powoli pora snu się zbliża. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 08:04 Gość portalu: maryjo2 napisał(a): > Nie wiem, czy jestem rozsądna. Gdyby tak rzeczywiście było, to może > potrafiłabym ułożyć w życiu parę spraw inaczej, niż to zrobiłam? A może brak > mi po prostu fantazji i przebojowości w jej pozytywnym znaczeniu, przy której > idzie się do przodu pomimo trudności? Często zastanawiam się, co jest dla mnie > najważniejsze, i tak sobie myślę, że chyba to, żeby w sprawach ważnych dawać z > siebie maksimum w jak najlepszym gatunku. No i być w zgodzie z sobą samą. Nie > zawsze mi się to udaje, ale zawsze się staram. > To tyle o mnie. Zaraz biegnę do pracy, a Tobie życzę dobrej nocy, bo u Ciebie > pewnie powoli pora snu się zbliża. > :) > zgadzam sie maryjko z tym co mowisz:))) jedno jest bowiem pewne, ze nie mozemy uciec od siebie samych. i niech reka boska chroni od tzw. nieomylnych ludzi. milego dnia. piprze ten e-mail! ide spac pa ox Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 07:38 acha! czakam wlasnie na e-mail od takiej jednej niemieckiej kolezanki, ktora szuka pracy. miala mi wyslac swoje resume (przepraszam za moj polski). juz godzine tak siedze tutaj jak glupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 07:49 widzialas jak ten facet oxym napisal 'przypomina' mi sie? co za cholota tutaj pisuje na forum? moj ty boszszeeeeeeeeeeeee, jak mawiala moja zanjoma kolezanka kiedys. ide sobie odpisac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 07:58 odpisuje sobie, ty sloggi to tak na powaznie piszesz o tej milosci? bracie... a moze siostro? z obowiazku! moze byc? pszszszypomnialem sobie! o! z samotnosci. moze, albo morze. gdzie do cholery jest ten e-mail? Odpowiedz Link Zgłoś
czort oxoxoxoxoxox! 06.05.03, 15:00 co siem dzieje z tobom chlopie??? rozmawiasz z madrym czlowiekiem???? gorac wielki dzis jezd, kompot z rabarbaru by siem przydal. smacznego:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: OXOXOXOXOXO! IP: 204.174.215.* 06.05.03, 15:35 czorcik! oxoxoxoxoxoxxoxoxo in return! czasy sie troche zmienili. w robocie zainstalowali nam "szpiega", tak ze wole nie wdawac sie w zadne dyskusje bo nie moge je kontynuowac. w domu dostepu do mojego komputera broni rosly dwunastoletni 'cerber', a ze pozno bydle chodzi spac to juz potem nie mam sily na dlugie rozmowy. rubarbar? any time. mmmmmmmmmniam po za tym jakims pomorem powialo w watkowicach. jeno trzy zagrody sie ostaly. niebo zacignelo sie na zawieruche i czuc dookola plesnia. moze wiosenne sloneczko pomoze. ide jesc (r)zeberka z majerankiem:))))) pozdrawiam cie cieplo oxym Odpowiedz Link Zgłoś
czort zeberka w majeranku :)))) 06.05.03, 16:06 i o czosnku zapomniales, bez czosnku wieprzowinka niedobra!!! do tego popic podpiwkiem z rodzynkami wlasnej roboty - podpiwek wlasnej nie rodzynki!! niebo w gebie! i zagryzc ogoreczkiem kiszonym z liscmi chrzanu, wisni i czym tam jeszcze mozna wepchnac do beczki!! a potem taka beczke do rzeki i w maju wyciagasz debowa z wody, otwierasz, a zapach w nozdrza bije, ze hej! a ogoreczki twardziutkie, jedrne, chrupiace!!!! no, moze byc jeszcze salcesonik........... kurcze, umre z glodu:(((( a wiesz, kilka dni temu jadlam ruskie pierogi, robione dziadkowymi rekami! takie prawdziwe, ze srem, poieprzem, podsmazona cebulka. a wiesz co? ze jak zjawisz siem na ojczyzny lonie, to obiecujem tymi recami, tymi palcyma na czesc twoja niepomiernapyzy z miesem zrobiem!!! z majerankiem miesko bedzie i czosnkiem, takze uwazaj i szykuj brzuch:)))) a polewane tluszczykiem z boczku i z zasmazona cebulka:))) a teraz se pomarz, a co!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: pierogi w majeranku :)))) IP: 204.174.215.* 06.05.03, 18:18 czort napisa?a: > i o czosnku zapomniales, bez czosnku wieprzowinka niedobra!!! > do tego popic podpiwkiem z rodzynkami wlasnej roboty - podpiwek wlasnej nie > rodzynki!! niebo w gebie! > i zagryzc ogoreczkiem kiszonym z liscmi chrzanu, wisni i czym tam jeszcze > mozna wepchnac do beczki!! a potem taka beczke do rzeki i w maju wyciagasz > debowa z wody, otwierasz, a zapach w nozdrza bije, ze hej! > a ogoreczki twardziutkie, jedrne, chrupiace!!!! > no, moze byc jeszcze salcesonik........... kurcze, umre z glodu:(((( > a wiesz, kilka dni temu jadlam ruskie pierogi, robione dziadkowymi rekami! > takie prawdziwe, ze srem, poieprzem, podsmazona cebulka. a wiesz co? ze jak > zjawisz siem na ojczyzny lonie, to obiecujem tymi recami, tymi palcyma na > czesc twoja niepomiernapyzy z miesem zrobiem!!! z majerankiem miesko bedzie i > czosnkiem, takze uwazaj i szykuj brzuch:)))) a polewane tluszczykiem z boczku > i z zasmazona cebulka:))) > a teraz se pomarz, a co!!!! ty bestio przebrzydla! czortowskie nasienie. a ladnie to tak? w najczulsze miejsca meskich slabosci pierogami ruskimi polewanymi pachnacym swierzostopionym boczkiem rumianych swareczkow wiercisz przez nozdrza w upadlym sercu moim? ja tu musze jeszcze cierpiec piec godzin czujac ten zapach, widzac kuszaca chmurke twarozku z ziemniaczkami zmieszanych z aromatem lekko zarumieninej cebulki drgajaca nad misa pierozkow sprytnie ulepionch zgrabnymi paluszkami .....dziadka. ..........i lekko schlodzone piwko........ ................................................ czosnek!?#%&!!! wiedzialem, ze czegos brakowalo zeberkom! uwielbiam czosnek. wczoraj po obficie uczosnkowanej 'cesar salad' pojechalem zabrac mojego 'mistrza olimpijskiego' z plywalni. mial byc sam, jeden, tak jak go tam zawiozlem, a on mi prowadzi kolege z bardzo 'mokra' mama. auto im sie w domu zepsulo. jechalem z nimi trzymajac glowe na zewnatrz samochodu, tak jak to czasmi robia psy. czosnek kocham:)))) tylko tlumaczenia sie z tym duzo. ox ps niekonczacy sie temat:))) Odpowiedz Link Zgłoś
czort Re: pierogi w majeranku :)))) 06.05.03, 21:58 Gość portalu: oxym napisał(a): > > wiedzialem, ze czegos brakowalo zeberkom! > uwielbiam czosnek. > czosnek kocham:)))) tylko tlumaczenia sie z tym duzo. > ox > ps > niekonczacy sie temat:))) oj tam, to mozemy dalij kontynuowac: a zaziki? tylko zamiast jogurtu prawdziwa smietana zaprawic? a zrazy zawijane z cebulka, ogoreczkiem i sloninka a do tego kopiasta lyche kaszy??? a buraczki na cieplo??? a zupa fasolowa z kluseczkami na dodatek podprawiona cebulka zasmazana i nieodlacznym majerankiem??? a zurek pachnacy czosnkiem???? a rumiana kaczusia nadziewana jabluszkami z majerankiem???? a grzyby solone, tylko co obmyte ze smietana i cebula??? a golabki??? yesuuuuuuuusssssssss, dosc juz rozpusty! no nie - a jeszcze nozki w galarecie??? tzw meduza???? a kaszanka zasmazana z cebulka???? apage satanas!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: pierogi w majeranku :)))) IP: 204.174.215.* 06.05.03, 22:35 czort napisa?a: > Gos´c´ portalu: oxym napisa?(a): > > > > wiedzialem, ze czegos brakowalo zeberkom! > > uwielbiam czosnek. > > czosnek kocham:)))) tylko tlumaczenia sie z tym duzo. > > ox > > ps > > niekonczacy sie temat:))) > > oj tam, to mozemy dalij kontynuowac: > a zaziki? tylko zamiast jogurtu prawdziwa smietana zaprawic? > a zrazy zawijane z cebulka, ogoreczkiem i sloninka a do tego kopiasta lyche > kaszy??? > a buraczki na cieplo??? > > a zupa fasolowa z kluseczkami na dodatek podprawiona cebulka zasmazana i > nieodlacznym majerankiem??? > a zurek pachnacy czosnkiem???? > a rumiana kaczusia nadziewana jabluszkami z majerankiem???? > a grzyby solone, tylko co obmyte ze smietana i cebula??? > a golabki??? > yesuuuuuuuusssssssss, dosc juz rozpusty! > no nie - a jeszcze nozki w galarecie??? tzw meduza???? > a kaszanka zasmazana z cebulka???? > apage satanas!!!! niesamowita jestes czorcik:))))))) cdn. jak wroce wieczorem do domu ox ox Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: pierogi w majeranku :)))) IP: *.vs.shawcable.net 07.05.03, 07:20 Gość portalu: oxym napisał(a): > czort napisa?a: > > > Gos´c´ portalu: oxym napisa?(a): > > > > > > wiedzialem, ze czegos brakowalo zeberkom! > > > uwielbiam czosnek. > > > czosnek kocham:)))) tylko tlumaczenia sie z tym duzo. > > > ox > > > ps > > > niekonczacy sie temat:))) > > > > oj tam, to mozemy dalij kontynuowac: > > a zaziki? tylko zamiast jogurtu prawdziwa smietana zaprawic? > > a zrazy zawijane z cebulka, ogoreczkiem i sloninka a do tego kopiasta lych > e > > kaszy??? > > a buraczki na cieplo??? > > > > a zupa fasolowa z kluseczkami na dodatek podprawiona cebulka zasmazana i > > nieodlacznym majerankiem??? > > a zurek pachnacy czosnkiem???? > > a rumiana kaczusia nadziewana jabluszkami z majerankiem???? > > a grzyby solone, tylko co obmyte ze smietana i cebula??? > > a golabki??? > > yesuuuuuuuusssssssss, dosc juz rozpusty! > > no nie - a jeszcze nozki w galarecie??? tzw meduza???? > > a kaszanka zasmazana z cebulka???? > > apage satanas!!!! > > niesamowita jestes czorcik:))))))) > cdn. jak wroce wieczorem do domu > ox > ox wieczor, wieczorne powroty, wracam jak obiecalem, chociaz tera widze jak wzgledne jest to okreslenie z prostego powodu roznicy czasu miedzy nami. przeczytalem sobie jeszcze raz jadlospis. zaniemowilem----------------------------------- jezeli tak gotujesz jak piszesz o gotowaniu to juz sie zapisuje na liste gosci. nie masz pojecia jak to sie fajnie czyta. dzisiaj w drodze z pracy wstapilem do polskiego sklepu i poprosilem o paczke pirogow z miesem i ruskich lepionych raczkami dziadka. panienki sie usmialy jak im powiedzialem o co chodzi. mieszkam w miescie, ktore wedlog przewodnikow turystycznych ma najgesciejsza siec restauracji w ameryce. nie ma chyba rzczy, ktorej bym nie jadl. nic jednak nie umywa sie do twojego jadlospisu. juz to widze. lubie byc obecny przy przyzadzaniu. zapachy.....mmmmmmmmmmm chyba tylko dla nich wlasnie obchodze swieta. mina, pamietasz?, kiedys podala mi przepis na smazone zielone pomidory. pychota. nic tak jednak nie smakuje jak zeberka w majeranku (z czosnekiem!!!) i placek z rabarbaru. mmmmmmniam. do polski mialem przyjechac w tym roku, ale jakos wojna w iraku popsula mi plany. przyszly rok wyglada dosc obiecujaco. byc moze uda mi sie zorganizowac wystawe we wroclawiu. wszystko zmierza w tym wlasnie kierunku. jadlospis zaraz sobie wydrukuje sam. hmmmmm byelem tu i tam na swiecie, ale zawsze ciesze sie jak dziecko na mysl wyjazdu do polski. widzisz tak to jakos ze mna jest staje sie sentymentalny ale sie tego nie wstydze ........................ pieprzyc tam soggi(czy jak mu tam?) i jego milosc tu sie serwuje pierozki z boczkiem i zeberka w majeranku z czosnkiem!!!!!!!!! mmmmmmmmmmmmm oxoxoxox oxym Odpowiedz Link Zgłoś
czort zupa szczawiowa na wieprzowince 07.05.03, 13:36 podsolonej i natartej nieco czosnkiem:) dobrze zaprawiona gesta smietana. do tego jaja (jak kto lubi). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: a ja tobie IP: *.vs.shawcable.net 08.05.03, 06:50 zaserwowalbym cienki plaster cantelope zawiniety w grubosci papieru listek suszonej, wedzonej wolowiny w peacan orzechach. do tego lampka fajnego wina merlot. jak bys kiedys wybrala sie na wycieczke w moje strony zawsze jestes welcome:)))) mina kiedys sie odgrazala, ze to zrobi ox czort napisała: > podsolonej i natartej nieco czosnkiem:) > dobrze zaprawiona gesta smietana. > do tego jaja (jak kto lubi). Odpowiedz Link Zgłoś
czort a teraz rewelacja, a jak!!!!! 08.05.03, 16:11 zsiadle mleko od krowy - w garnuszku glinianym - takie, ze lyzka kroic!!! posypane koperkiem i mlode ziemniaczki z maselkiem czyz moze byc cos piekniejszego????????? Gość portalu: oxym napisał(a): > zaserwowalbym cienki plaster cantelope zawiniety w grubosci papieru listek > suszonej, wedzonej wolowiny w peacan orzechach.???? ---------------------------------------------------------------------------- co to jezd cantelope??? i jak smakuja orzechy peacan???? > do tego lampka fajnego wina merlot. > jak bys kiedys wybrala sie na wycieczke w moje strony > zawsze jestes welcome:)))) > mina kiedys sie odgrazala, ze to zrobi > ox oj, ja bylam u miny i wspominam krokodyla w jej wykinaniu:)) a i jeszcze mule w postaciach dwoch!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: a teraz rewelacja, a jak!!!!! IP: 204.174.215.* 08.05.03, 17:03 leze jak dlugi! pamietaj, mowia obiecanki cacanki, ja mam dobra pamiec i drukarke komputerowa:))))) ox oxym Odpowiedz Link Zgłoś
czort a zeby tak sie nie odechcialo odchodzic od stolu - 08.05.03, 18:45 pierogi z jagodami! i makowiec zwijany z rodzynkami, orzechami, miodem:)))) (skorka pomaranczowa niezakoniecznie!) i co slinka cieknie??? kiedy ostatnio jadles mak???? a miodowniczek z bakaliami???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: mak jest:))) IP: 204.174.215.* 08.05.03, 20:39 czort napisa?a: > pierogi z jagodami! > i makowiec zwijany z rodzynkami, orzechami, miodem:)))) (skorka pomaranczowa > niezakoniecznie!) > i co slinka cieknie??? > kiedy ostatnio jadles mak???? > a miodowniczek z bakaliami???? mamy mak. nikt na dobra sprawe z tubylcow chyba nie wie co z nim zrobic, ale w sklepach jest. immigranci robia makowce. ja swoje kupuje w doskonalej piekarni wegierskiej....., no i czasami w polskich delikatesach. pierogi musz by z POLSKIMI jagodmi. kanadyjskie sa bez smaku. :)))) ox oxym Odpowiedz Link Zgłoś
czort jedz durniu, bo z makiem! :)) 09.05.03, 08:12 takie powiedzenie jezd u nas:)) jagody oczywiscie, ze nasze!! z lasu, pachnace sloncem, a nie pedzone na wodzie!!! a barszcz ukrainski inaczej malorosyjskim zwany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: jedz durniu, bo z makiem! :)) IP: *.vs.shawcable.net 09.05.03, 08:13 a ciebie co tak po nocy nosi?!!? :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: jedz durniu, bo z makiem! :)) IP: *.vs.shawcable.net 09.05.03, 08:17 czort napisała: > takie powiedzenie jezd u nas:)) > jagody oczywiscie, ze nasze!! z lasu, pachnace sloncem, a nie pedzone na > wodzie!!! > a barszcz ukrainski inaczej malorosyjskim zwany? boze, co ja bym dal za miske takiego barszczu........................................................................ ...........................................mmmmmmmmmmmmmmm z fasolka jaska? mmmmmmmmmmm lekko zabielany smietana chyba bym przy nim umarl Odpowiedz Link Zgłoś
czort czuczelo ty, czuczelo!! 09.05.03, 08:21 ja dopiero zaczynam pracowac! dzien jasny! jeszcze tylko mocna kawa i do roboty:)) a ty nocny marek? do wyra mi natentychmiast!! z jaskiem, z jaskiem:))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: czuczelo ty, czuczelo!! IP: *.vs.shawcable.net 09.05.03, 08:25 tylko nie z jaskiem! tylko nie z jaskiem!!!!! ja nie z tych, co to z jaskiem....:)))) ide ide juz se ide za siedem godzin tez sie kawy napije:) dobranoc a..... nie noc nie nooooooooccc dobry dzien czorcik :))))) oxym Odpowiedz Link Zgłoś
czort Re: czuczelo ty, czuczelo!! 09.05.03, 08:37 a a a kotki dwa, szarobure, szarobure, obydwa:) ach spij kochanie, jesli gwiazdke z nieba chcesz - dostaniesz:)) ale najprawdopodobniej kawe, moze taka jak maryjka robi? z bita smietana? dobrze ubita kremoowka - mniam, mniam, mniam - kawusia prima miau!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: czuczelo ty, czuczelo!! IP: *.vs.shawcable.net 10.05.03, 00:56 ha....ha pije tylko raz dziennie kawe (rzadko dwa razy) ale taka, ze jak odwrociz kubek dogory dnem to kawa nie wycieka...! acha:)))) najpierw wlewam smietanke (half and half) i mieszam to z brazowym cukrem (jedyna okazja zeby wymieszac cukier), potem wlewam wrzaca niemal kawe (kona -moja ulubiona) do kubeka i szybko musze pic, bo to wszystko bardzo szybko gestnieje. ciezko potem w to to lyzeczke wlozyc. paru "umarlych" u mnie w pracy ta kawa przywrocila zycie. trzeba to bylo widziec. do dzisiaj nie moga tego zapomniec. tutaj pije sie taka ciepla brazowa wode ze smietana i cukrem. pija tego po dwanascie kubkow dziennie. zapach mojej kawy powala ich z nog z odleglosci pieciu metrow. pisze teraz bo wychodze 'out' za godzine i nie bardzo wiem kiedy sie dowloke do domu zpowrotem. a, ...jutro musze jechac do roboty na pare godzin, to chyba dlugo nie bede bawil. ox oxym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: czuczelo ty, czuczelo!! IP: *.vs.shawcable.net 13.05.03, 07:53 no jak to tak? toz to nie po bozemu! widac moja kawa powalila czorta z nog a moze to ewolucja powalila? :))) daj mu moze umrzec w spokoju ox Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: czuczelo ty, czuczelo!! IP: *.vs.shawcable.net 13.05.03, 07:55 juz wiem, bizon skonczyl z zeberkami i szlak trafil taplarska kuchnie i to cale forum. ot i cala ewolucja Odpowiedz Link Zgłoś
czort nie zalatwila!!! 13.05.03, 09:13 bo ja ostatnio slucham sobie i nie mam czasu na zarcie:)) ale wieczorkiem nowy przepisik, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
czort a teraz kindziuk kaziuka! 13.05.03, 22:48 bierzesz zoladek wieprzowy i napychasz go najlepszym miesem jakie istnieje na swiecie, tj wieprzowinka przyprawiona. wieszasz toto na strychu i musi kindziuk dojrzec jak szynka parmenska. a potem kroisz na cieniutkie plasterki, jesz i nigdy nie masz dosyc:))) ox - a zielonki solone w smietanie z cebulka??? a rydze smazone w masle z sola na blacie pieca???? czy znasz ten smak???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: a teraz kindziuk kaziuka! IP: *.vs.shawcable.net 14.05.03, 00:56 czort napisała: > bierzesz zoladek wieprzowy i napychasz go najlepszym miesem jakie istnieje na > swiecie, tj wieprzowinka przyprawiona. > wieszasz toto na strychu i musi kindziuk dojrzec jak szynka parmenska. > a potem kroisz na cieniutkie plasterki, jesz i nigdy nie masz dosyc:))) > > ox - a zielonki solone w smietanie z cebulka??? > a rydze smazone w masle z sola na blacie pieca???? > czy znasz ten smak???? kindziuk brzmi dumnie! ale za RYDZE NA MASLE w tej chwili oddalbym konia z rzedem. och jak ze nie pamietac cos takiego. grzyby zaczalem zbierac jak nauczylem sie raczkowac, albo wlasnie dlatego nauczylem sie raczkowac, ze mnie wysylyali jako niemowle na grzyby. pod swiereczki mnie pachali, bo starzy byli zaduzi zeby sie samym zmiescic. od tego czasu nigdy nie przestalem. tutaj teraz jezdze na grzyby razem grizzly, w gory. podgrzybki i prawdziwki jak wiaderka ale rydzow ani na lekarstwo. znajomi mi mowili, ze kiedys w innych zupelnie lasach znalezli jakies tam rydze, ale ja im nie wierze. jak by byly to juz dawno by je wywachal. (teraz tak po cichutku)co to sa zielonki? Odpowiedz Link Zgłoś
czort zielonki (ale ciiichoooo......) 14.05.03, 08:18 sa to grzyby o zielono zoltym zabarwieniu (niektorzy mowia na nie golabek zielony), twarde, blaszkowate, roznace pozna jesienia. rewelacyjne do wszystkiego! do zup, marynatow, salatek jw. sa jeszcze podzielonki - czyli gaski szare. z wygladu identyczne jak zielonki, ale sa szare jak sama nazwa wskazuje. i maja trzy widelce! a to oznacza najwieksze wartosci smakowe wsrod grzybow. oxik, ja ryzyki (tak mowia pod grodnem) jadlam poltora roku temu! pojechalam do znajomych i tam taki przemily pan tadzio poszedl specjalnie po ryzyki la mnie:)))) a co! pochwalem siem! i wyobraz sobie, ze przyniosl caly koszyk! i zaraz caly kosz rydzow smazyl sie w maselku. czego i tobie zyczem zyczliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: zielonki (ale ciiichoooo......) IP: 204.174.215.* 14.05.03, 15:39 czort napisa?a: > sa to grzyby o zielono zoltym zabarwieniu (niektorzy mowia na nie golabek > zielony), twarde, blaszkowate, roznace pozna jesienia. rewelacyjne do > wszystkiego! do zup, marynatow, salatek jw. sa jeszcze podzielonki - czyli > gaski szare. z wygladu identyczne jak zielonki, ale sa szare jak sama nazwa > wskazuje. i maja trzy widelce! a to oznacza najwieksze wartosci smakowe wsrod > grzybow. > oxik, ja ryzyki (tak mowia pod grodnem) jadlam poltora roku temu! pojechalam > do znajomych i tam taki przemily pan tadzio poszedl specjalnie po ryzyki la > mnie:)))) a co! pochwalem siem! i wyobraz sobie, ze przyniosl caly koszyk! > i zaraz caly kosz rydzow smazyl sie w maselku. > czego i tobie zyczem zyczliwie. ach, jak ladnie pachna ryzyki:)))))) pan tadzio to moglby mi tylko narysowac na papierze gdzie te ryzyki szukac. jest taki dom na dolnym slasku, ktory mi sie ostatnio bardzo spodobal. buszuje sobie czasami po nieruchomosciach w polskim internecie. a co?! nachodzi mnie cos takiego od czasu do czasu. a ten dom jest pod lasem. w okolicy i nnych regionach jest duzo fajnych innyh domow, ale ten wlasnie znajduje sie w miescinie, pod lasem, do ktorego kiedys jezdzile ze swoim ojcem na grzyby. byl to NASZ LASEK:))) wiele razy przejezdzalismy rowerami obok tego domu. robie sie chyba zbyt sentymentalny. ide napic sie kawy zanim mi zupelnie zgestnieje. moze kiedys zaprosze cie na grzyby do 'mojego lasku'. ach:))))) ox milego dnia czorcik oxym Odpowiedz Link Zgłoś
czort oki, jak stryjenka uwaza:)) 15.05.03, 09:55 jesli ma byc mily, to bedzie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stryjenka Re: oki, jak stryjenka uwaza:)) IP: *.vs.shawcable.net 16.05.03, 07:13 czort napisała: > jesli ma byc mily, to bedzie:))) no i byl? Odpowiedz Link Zgłoś
czort Re: oki, jak stryjenka uwaza:)) 16.05.03, 08:37 byl taki: urwalam ze sranca bez z kilkoma kwiatkami pieciolistnymi. zezarlam na szczescie. bylo jako tako. wieczorem zas przypomnialam se, ze jutro (czyli dzis) mam operacje nazebna. scierplam, strach chwycil za gardlo i mialam dylemat prawie jak hamlet. pic albo nie pic. tylko zaden duch yorka, albo chociazby sw miny mi siem nie pokazal i wskazowek nie dal. pytanie pozostalo bez odpowiedzia, a ja i skromnie nie zdradze, jak poradzilam sobie z tym wszystkim:)))) ranny telefon budzacy mnie do pracy byl w kazdym badz razie niepotrzebny:)))) ale wiesz jak se dogodzilam? sniadanko zezarlam przyzwoite, bo po zebologu ze trzy dni zryc nie byda dala rady. bylo takie: chlebek na prawdziwym zakwasie pyszne maselko z mlawy (normalne maslo a nie zadne substytuty) rzodkieweczka, ogoreczek i szczypiorek ze smietanka (tyz prawdziwna, nie zadne light a ni cos w podobie) z sola i pieprzem. wtryniwszy to wszystko radosnie wzielam sie do pracy - co widac na niniejszym przykladzie pisania:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oxym Re: oki, jak stryjenka uwaza:)) IP: *.vs.shawcable.net 16.05.03, 19:27 operacja nazebna #@*&@@*^% jejk!!!!!! to juz nie wiem jakiego dnia ci zyczyc. a co ci bede zyczyl, sama se zrob:))) tak jak ja, dzisiaj. pospalem do dziesiatej i juz. :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) widzisz jak usmiechniety? kawusia wypita z cieplutkimi buleczkami, serkiem i zimnowedzonym lososiem mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmniam mnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnniam ////////////////.....................//////////////////(tu se pysk wytarlem) i nic mi sie nie chce dzisiaj, a myslalem ze cos zrobie. hmmm hmmm ach a masla wiejskiego to bym zjadl. pamietam jak kiedys (dzieckiej jeszcze bylem) poslano mnie na 'zakupy' do 'baby'. to ona to maslo robila w sieni a ja czekalem z rowerem na podworku. chleb jak ladowalem na bagaznik poparzyl mi palce. a teraz co. supermarkety........... wszystko solone. po co oni sol do masla pchaja? to bez soli jest duzo drozsze niz sola, a przeciez sol tez cos kosztuje. to to z sola powinno byc drozsze. ale dluzej moze lezec w sklepie. tu takie wychowanie, ze spotkalem takich tubylcow co to masla bez soli nie potrafia jesc. taki swiat. co to sie powyrabialo, moj ty bosze, moj ty borze. a co bedziesz teraz bez zebow jadla? Odpowiedz Link Zgłoś
czort oki, zrem juz i juz! 17.05.03, 01:02 serek zrem, plesniak, zolty i pijem wino!!!!! italianskie i chuj, a slawus wypija bordeaux, swolocz jedna:D ZYJEM I JEZDEM DZIELNA I PAPKI BYDA ZREC I NIECH ZYJE PANI STOMATOLOG, BO NIE BOLALO NI CHUJA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxx Re: OXOXOXOXOXO! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.03, 16:10 coś zrobił z Laurą łobuzie ???:) Gość portalu: oxym napisał(a): > czorcik! oxoxoxoxoxoxxoxoxo in return! > czasy sie troche zmienili. > w robocie zainstalowali nam "szpiega", tak ze wole nie wdawac sie w zadne > dyskusje bo nie moge je kontynuowac. > w domu dostepu do mojego komputera broni rosly dwunastoletni 'cerber', a ze > pozno bydle chodzi spac to juz potem nie mam sily na dlugie rozmowy. > rubarbar? any time. mmmmmmmmmniam > po za tym jakims pomorem powialo w watkowicach. jeno trzy zagrody sie ostaly. > niebo zacignelo sie na zawieruche i czuc dookola plesnia. > moze wiosenne sloneczko pomoze. > ide jesc (r)zeberka z majerankiem:))))) > pozdrawiam cie cieplo > oxym Odpowiedz Link Zgłoś
czort Re: OXOXOXOXOXO! 06.05.03, 16:13 te, spieprzaj (ty juz wiesz kto!) a laura ma sie dobrze:)) ma filona:))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: Skoro nie z miłości............. 06.05.03, 16:37 sloggi napisał: > ...to po co dwoje ludzi żyje obok siebie? > Mam na myśli małżeństwa i długotrwałe konkubinaty. tak dla jaj...;) a zwłaszcza facet ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryjo2 Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.05.03, 06:32 Niesłychanie celna uwaga :) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: Skoro nie z miłości............. 07.05.03, 15:41 a bo Maryjko, panowie to jak koguty... a te ostatnie tylko po to do kurnika chodzą ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: Skoro nie z miłości............. 14.05.03, 08:34 Ulalka - lubisz jajka? (na twardo, czy na miękko) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: Skoro nie z miłości............. 14.05.03, 16:29 ostatnio zajadam się jajecznicą :)) a co chcesz trochę, Sloggi? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: Skoro nie z miłości............. 19.05.03, 13:01 smakowała dziś jajeczniczka, Sloggi?? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lalunia Re: Skoro nie z miłości............. IP: 198.155.189.* 14.05.03, 21:36 sloggi napisał: > ...to po co dwoje ludzi żyje obok siebie? > Mam na myśli małżeństwa i długotrwałe konkubinaty. Aczasmi nawet ze strachu by nie być samych... naiwni, wirza , ze samemu we dwoje to lepiej niz samemu Odpowiedz Link Zgłoś