Dodaj do ulubionych

Skoro nie z miłości.............

05.05.03, 20:52
...to po co dwoje ludzi żyje obok siebie?
Mam na myśli małżeństwa i długotrwałe konkubinaty.
Obserwuj wątek
    • Gość: maryjo2 Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 06:28
      Z przyzwyczajenia, z lenistwa, z powodu wspólnoty majątkowej wliczając w to
      dzieci, lub "bo co ludzie powiedzą". Ale czasami z przyjaźni. Oczywiście
      zakładamy, że to wtedy, kiedy nie z miłości :) Albo z braku innych możliwości,
      czyli tak, jak my z UE. Zwiążemy się z nią, choć jej wcale nie kochamy.
      Interes czy konieczność?
      Jednak...zawsze istnieje szansa, że się może kiedyś pokocha ;)
      • Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 06:49
        Gość portalu: maryjo2 napisał(a):

        > Z przyzwyczajenia, z lenistwa, z powodu wspólnoty majątkowej wliczając w to
        > dzieci, lub "bo co ludzie powiedzą". Ale czasami z przyjaźni. Oczywiście
        > zakładamy, że to wtedy, kiedy nie z miłości :) Albo z braku innych
        możliwości,
        > czyli tak, jak my z UE. Zwiążemy się z nią, choć jej wcale nie kochamy.
        > Interes czy konieczność?
        > Jednak...zawsze istnieje szansa, że się może kiedyś pokocha ;)

        troche prawie juz calkiem blisko jakby z przyzwyczajenia chcialem cie maryjko
        dzisiaj obudzic.
        z 'lenistwa' za pozno zasiadlem do komputera, bo musze dzielic ta
        moja 'wspolnote majatkowa' z 'dzieckiem', bo 'co by ludzie powiedzieli' gdybym
        mu zabronil, a ze zalezy mi na 'przyjazni' z ludzmi to musialem odczekac az sie
        wyniesie spac.
        tak wiec 'z barku innych mozliwosci' moge to zrobic wlasnie teraz wiedzac, ze
        nie ma juz takiej 'koniecznosci' nie mowiac juz o tym, za nie mam w tym
        wszystkim zadnego 'interesu'.
        a to niech bedzie dzien dobry.
        • Gość: maryjo2 Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 07:09
          Witaj, oxy!
          Zapomniałam jeszcze dodać: z poczucia obowiązku :)
          • Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 07:14
            juz pare razy odpisalem sobie sam na moj wlasny wpis do ciebie.
            chcesz przeczytac?
            tez witaj maryjko!
            nienawidze obowiazkow!
            chyba glownie dlatego, ze musze je wykonywac. jak to obowiazki.
            marzy mi sie zycie bez obowiazkow, czego i tobie zycze w ten piekny(?)
            warszwski poranek:)
            • Gość: maryjo2 Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 07:27
              Piękny, słoneczny ale wietrzny, jak na razie. Nad obowiązkami nie ma się co
              zanadto zastanawiać. Są, to są, trzeba je wykonywać i już. Na nic się zda
              biadolenie, kiedy w pobliżu nie ma nikogo, kto by je nam chociaż okazjonalnie
              mógł zdjąć z barków. Przerobiłam ten temat wielokrotnie, dlatego tak mówię.
              Poza tym, im szybciej sie uwiniesz, tym więcej czasu zostanie potem na inne
              sprawy, a marudzenie tylko wszystko opóźnia i powoduje większy stres. Zgodzisz
              sie ze mną?
              • Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 07:35
                a bo ja wiem? zygac (czytaj -wymiotowac) mi sie czasami chce tym wszyskim co mi
                inni ludzie wymyslili do roboty.
                jeszcze jedna lampka wina i zgodze sie na wszystko.
                tak sobie jakos kombinuje (i tu pszypomina mi sie skecz ze smoleniem-baba i
                laskowikiem), ze jak bym tak sie z tym wszystkim zgadzal, to bym chyba do
                dzisiaj siedzial sobie gdzies pod plotem w tej dolnoslaskiej miescinie.
                ale tak w ogole to zawsze sie z toba zgadzam (bez ironi:)))
                wydajesz sie byc rozsadna osobka:)))
                • Gość: maryjo2 Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 08:00
                  Nie wiem, czy jestem rozsądna. Gdyby tak rzeczywiście było, to może
                  potrafiłabym ułożyć w życiu parę spraw inaczej, niż to zrobiłam? A może brak
                  mi po prostu fantazji i przebojowości w jej pozytywnym znaczeniu, przy której
                  idzie się do przodu pomimo trudności? Często zastanawiam się, co jest dla mnie
                  najważniejsze, i tak sobie myślę, że chyba to, żeby w sprawach ważnych dawać z
                  siebie maksimum w jak najlepszym gatunku. No i być w zgodzie z sobą samą. Nie
                  zawsze mi się to udaje, ale zawsze się staram.
                  To tyle o mnie. Zaraz biegnę do pracy, a Tobie życzę dobrej nocy, bo u Ciebie
                  pewnie powoli pora snu się zbliża.
                  :)

                  • Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 08:04
                    Gość portalu: maryjo2 napisał(a):

                    > Nie wiem, czy jestem rozsądna. Gdyby tak rzeczywiście było, to może
                    > potrafiłabym ułożyć w życiu parę spraw inaczej, niż to zrobiłam? A może brak
                    > mi po prostu fantazji i przebojowości w jej pozytywnym znaczeniu, przy której
                    > idzie się do przodu pomimo trudności? Często zastanawiam się, co jest dla
                    mnie
                    > najważniejsze, i tak sobie myślę, że chyba to, żeby w sprawach ważnych dawać
                    z
                    > siebie maksimum w jak najlepszym gatunku. No i być w zgodzie z sobą samą. Nie
                    > zawsze mi się to udaje, ale zawsze się staram.
                    > To tyle o mnie. Zaraz biegnę do pracy, a Tobie życzę dobrej nocy, bo u Ciebie
                    > pewnie powoli pora snu się zbliża.
                    > :)
                    >
                    zgadzam sie maryjko z tym co mowisz:)))
                    jedno jest bowiem pewne, ze nie mozemy uciec od siebie samych.
                    i niech reka boska chroni od tzw. nieomylnych ludzi.
                    milego dnia.
                    piprze ten e-mail!
                    ide spac
                    pa
                    ox
              • Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 07:38
                acha! czakam wlasnie na e-mail od takiej jednej niemieckiej kolezanki, ktora
                szuka pracy. miala mi wyslac swoje resume (przepraszam za moj polski).
                juz godzine tak siedze tutaj jak glupi.
                • Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 07:49
                  widzialas jak ten facet oxym napisal 'przypomina' mi sie?
                  co za cholota tutaj pisuje na forum?
                  moj ty boszszeeeeeeeeeeeee, jak mawiala moja zanjoma kolezanka kiedys.
                  ide sobie odpisac
                  • Gość: oxym Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.vs.shawcable.net 06.05.03, 07:58
                    odpisuje sobie,
                    ty sloggi to tak na powaznie piszesz o tej milosci?
                    bracie...
                    a moze siostro?
                    z obowiazku!
                    moze byc?
                    pszszszypomnialem sobie!
                    o!
                    z samotnosci.
                    moze, albo morze.
                    gdzie do cholery jest ten
                    e-mail?
                    • czort oxoxoxoxoxox! 06.05.03, 15:00
                      co siem dzieje z tobom chlopie??? rozmawiasz z madrym czlowiekiem????
                      gorac wielki dzis jezd, kompot z rabarbaru by siem przydal. smacznego:D
                      • Gość: oxym Re: OXOXOXOXOXO! IP: 204.174.215.* 06.05.03, 15:35
                        czorcik! oxoxoxoxoxoxxoxoxo in return!
                        czasy sie troche zmienili.
                        w robocie zainstalowali nam "szpiega", tak ze wole nie wdawac sie w zadne
                        dyskusje bo nie moge je kontynuowac.
                        w domu dostepu do mojego komputera broni rosly dwunastoletni 'cerber', a ze
                        pozno bydle chodzi spac to juz potem nie mam sily na dlugie rozmowy.
                        rubarbar? any time. mmmmmmmmmniam
                        po za tym jakims pomorem powialo w watkowicach. jeno trzy zagrody sie ostaly.
                        niebo zacignelo sie na zawieruche i czuc dookola plesnia.
                        moze wiosenne sloneczko pomoze.
                        ide jesc (r)zeberka z majerankiem:)))))
                        pozdrawiam cie cieplo
                        oxym
                        • czort zeberka w majeranku :)))) 06.05.03, 16:06
                          i o czosnku zapomniales, bez czosnku wieprzowinka niedobra!!!
                          do tego popic podpiwkiem z rodzynkami wlasnej roboty - podpiwek wlasnej nie
                          rodzynki!! niebo w gebie!
                          i zagryzc ogoreczkiem kiszonym z liscmi chrzanu, wisni i czym tam jeszcze
                          mozna wepchnac do beczki!! a potem taka beczke do rzeki i w maju wyciagasz
                          debowa z wody, otwierasz, a zapach w nozdrza bije, ze hej!
                          a ogoreczki twardziutkie, jedrne, chrupiace!!!!
                          no, moze byc jeszcze salcesonik........... kurcze, umre z glodu:((((
                          a wiesz, kilka dni temu jadlam ruskie pierogi, robione dziadkowymi rekami!
                          takie prawdziwe, ze srem, poieprzem, podsmazona cebulka. a wiesz co? ze jak
                          zjawisz siem na ojczyzny lonie, to obiecujem tymi recami, tymi palcyma na
                          czesc twoja niepomiernapyzy z miesem zrobiem!!! z majerankiem miesko bedzie i
                          czosnkiem, takze uwazaj i szykuj brzuch:)))) a polewane tluszczykiem z boczku
                          i z zasmazona cebulka:)))
                          a teraz se pomarz, a co!!!!
                          • Gość: oxym Re: pierogi w majeranku :)))) IP: 204.174.215.* 06.05.03, 18:18
                            czort napisa?a:

                            > i o czosnku zapomniales, bez czosnku wieprzowinka niedobra!!!
                            > do tego popic podpiwkiem z rodzynkami wlasnej roboty - podpiwek wlasnej nie
                            > rodzynki!! niebo w gebie!
                            > i zagryzc ogoreczkiem kiszonym z liscmi chrzanu, wisni i czym tam jeszcze
                            > mozna wepchnac do beczki!! a potem taka beczke do rzeki i w maju wyciagasz
                            > debowa z wody, otwierasz, a zapach w nozdrza bije, ze hej!
                            > a ogoreczki twardziutkie, jedrne, chrupiace!!!!
                            > no, moze byc jeszcze salcesonik........... kurcze, umre z glodu:((((
                            > a wiesz, kilka dni temu jadlam ruskie pierogi, robione dziadkowymi rekami!
                            > takie prawdziwe, ze srem, poieprzem, podsmazona cebulka. a wiesz co? ze jak
                            > zjawisz siem na ojczyzny lonie, to obiecujem tymi recami, tymi palcyma na
                            > czesc twoja niepomiernapyzy z miesem zrobiem!!! z majerankiem miesko bedzie i
                            > czosnkiem, takze uwazaj i szykuj brzuch:)))) a polewane tluszczykiem z boczku
                            > i z zasmazona cebulka:)))
                            > a teraz se pomarz, a co!!!!
                            ty bestio przebrzydla! czortowskie nasienie.
                            a ladnie to tak? w najczulsze miejsca meskich slabosci
                            pierogami ruskimi polewanymi pachnacym swierzostopionym
                            boczkiem rumianych swareczkow wiercisz przez nozdrza
                            w upadlym sercu moim? ja tu musze jeszcze cierpiec piec godzin
                            czujac ten zapach, widzac kuszaca chmurke twarozku z ziemniaczkami
                            zmieszanych z aromatem lekko zarumieninej cebulki drgajaca
                            nad misa pierozkow sprytnie ulepionch zgrabnymi paluszkami
                            .....dziadka. ..........i lekko schlodzone piwko........
                            ................................................
                            czosnek!?#%&!!!
                            wiedzialem, ze czegos brakowalo zeberkom!
                            uwielbiam czosnek.
                            wczoraj po obficie uczosnkowanej 'cesar salad' pojechalem
                            zabrac mojego 'mistrza olimpijskiego' z plywalni. mial byc
                            sam, jeden, tak jak go tam zawiozlem, a on mi prowadzi
                            kolege z bardzo 'mokra' mama. auto im sie w domu zepsulo.
                            jechalem z nimi trzymajac glowe na zewnatrz samochodu, tak jak
                            to czasmi robia psy.
                            czosnek kocham:)))) tylko tlumaczenia sie z tym duzo.
                            ox
                            ps
                            niekonczacy sie temat:)))
                            • czort Re: pierogi w majeranku :)))) 06.05.03, 21:58
                              Gość portalu: oxym napisał(a):

                              > > wiedzialem, ze czegos brakowalo zeberkom!
                              > uwielbiam czosnek.
                              > czosnek kocham:)))) tylko tlumaczenia sie z tym duzo.
                              > ox
                              > ps
                              > niekonczacy sie temat:)))

                              oj tam, to mozemy dalij kontynuowac:
                              a zaziki? tylko zamiast jogurtu prawdziwa smietana zaprawic?
                              a zrazy zawijane z cebulka, ogoreczkiem i sloninka a do tego kopiasta lyche
                              kaszy???
                              a buraczki na cieplo???

                              a zupa fasolowa z kluseczkami na dodatek podprawiona cebulka zasmazana i
                              nieodlacznym majerankiem???
                              a zurek pachnacy czosnkiem????
                              a rumiana kaczusia nadziewana jabluszkami z majerankiem????
                              a grzyby solone, tylko co obmyte ze smietana i cebula???
                              a golabki???
                              yesuuuuuuuusssssssss, dosc juz rozpusty!
                              no nie - a jeszcze nozki w galarecie??? tzw meduza????
                              a kaszanka zasmazana z cebulka????
                              apage satanas!!!!
                              • Gość: oxym Re: pierogi w majeranku :)))) IP: 204.174.215.* 06.05.03, 22:35
                                czort napisa?a:

                                > Gos´c´ portalu: oxym napisa?(a):
                                >
                                > > > wiedzialem, ze czegos brakowalo zeberkom!
                                > > uwielbiam czosnek.
                                > > czosnek kocham:)))) tylko tlumaczenia sie z tym duzo.
                                > > ox
                                > > ps
                                > > niekonczacy sie temat:)))
                                >
                                > oj tam, to mozemy dalij kontynuowac:
                                > a zaziki? tylko zamiast jogurtu prawdziwa smietana zaprawic?
                                > a zrazy zawijane z cebulka, ogoreczkiem i sloninka a do tego kopiasta lyche
                                > kaszy???
                                > a buraczki na cieplo???
                                >
                                > a zupa fasolowa z kluseczkami na dodatek podprawiona cebulka zasmazana i
                                > nieodlacznym majerankiem???
                                > a zurek pachnacy czosnkiem????
                                > a rumiana kaczusia nadziewana jabluszkami z majerankiem????
                                > a grzyby solone, tylko co obmyte ze smietana i cebula???
                                > a golabki???
                                > yesuuuuuuuusssssssss, dosc juz rozpusty!
                                > no nie - a jeszcze nozki w galarecie??? tzw meduza????
                                > a kaszanka zasmazana z cebulka????
                                > apage satanas!!!!

                                niesamowita jestes czorcik:)))))))
                                cdn. jak wroce wieczorem do domu
                                ox
                                ox
                                • Gość: oxym Re: pierogi w majeranku :)))) IP: *.vs.shawcable.net 07.05.03, 07:20
                                  Gość portalu: oxym napisał(a):

                                  > czort napisa?a:
                                  >
                                  > > Gos´c´ portalu: oxym napisa?(a):
                                  > >
                                  > > > > wiedzialem, ze czegos brakowalo zeberkom!
                                  > > > uwielbiam czosnek.
                                  > > > czosnek kocham:)))) tylko tlumaczenia sie z tym duzo.
                                  > > > ox
                                  > > > ps
                                  > > > niekonczacy sie temat:)))
                                  > >
                                  > > oj tam, to mozemy dalij kontynuowac:
                                  > > a zaziki? tylko zamiast jogurtu prawdziwa smietana zaprawic?
                                  > > a zrazy zawijane z cebulka, ogoreczkiem i sloninka a do tego kopiasta lych
                                  > e
                                  > > kaszy???
                                  > > a buraczki na cieplo???
                                  > >
                                  > > a zupa fasolowa z kluseczkami na dodatek podprawiona cebulka zasmazana i
                                  > > nieodlacznym majerankiem???
                                  > > a zurek pachnacy czosnkiem????
                                  > > a rumiana kaczusia nadziewana jabluszkami z majerankiem????
                                  > > a grzyby solone, tylko co obmyte ze smietana i cebula???
                                  > > a golabki???
                                  > > yesuuuuuuuusssssssss, dosc juz rozpusty!
                                  > > no nie - a jeszcze nozki w galarecie??? tzw meduza????
                                  > > a kaszanka zasmazana z cebulka????
                                  > > apage satanas!!!!
                                  >
                                  > niesamowita jestes czorcik:)))))))
                                  > cdn. jak wroce wieczorem do domu
                                  > ox
                                  > ox

                                  wieczor,
                                  wieczorne powroty,
                                  wracam jak obiecalem, chociaz tera widze jak wzgledne jest to okreslenie z
                                  prostego powodu roznicy czasu miedzy nami.
                                  przeczytalem sobie jeszcze raz jadlospis.
                                  zaniemowilem-----------------------------------
                                  jezeli tak gotujesz jak piszesz o gotowaniu to juz sie zapisuje na liste gosci.
                                  nie masz pojecia jak to sie fajnie czyta.
                                  dzisiaj w drodze z pracy wstapilem do polskiego sklepu i poprosilem o paczke
                                  pirogow z miesem i ruskich lepionych raczkami dziadka.
                                  panienki sie usmialy jak im powiedzialem o co chodzi.
                                  mieszkam w miescie, ktore wedlog przewodnikow turystycznych ma najgesciejsza
                                  siec restauracji w ameryce. nie ma chyba rzczy, ktorej bym nie jadl.
                                  nic jednak nie umywa sie do twojego jadlospisu.
                                  juz to widze. lubie byc obecny przy przyzadzaniu. zapachy.....mmmmmmmmmmm
                                  chyba tylko dla nich wlasnie obchodze swieta.
                                  mina, pamietasz?, kiedys podala mi przepis na smazone zielone pomidory. pychota.
                                  nic tak jednak nie smakuje jak zeberka w majeranku (z czosnekiem!!!) i placek z
                                  rabarbaru. mmmmmmniam.
                                  do polski mialem przyjechac w tym roku, ale jakos wojna w iraku popsula mi
                                  plany. przyszly rok wyglada dosc obiecujaco. byc moze uda mi sie zorganizowac
                                  wystawe we wroclawiu. wszystko zmierza w tym wlasnie kierunku.
                                  jadlospis zaraz sobie wydrukuje sam.
                                  hmmmmm
                                  byelem tu i tam na swiecie, ale zawsze ciesze sie jak dziecko na mysl wyjazdu
                                  do polski.
                                  widzisz tak to jakos ze mna jest
                                  staje sie sentymentalny
                                  ale sie tego nie wstydze
                                  ........................
                                  pieprzyc tam soggi(czy jak mu tam?) i jego milosc
                                  tu sie serwuje pierozki z boczkiem i zeberka w majeranku z czosnkiem!!!!!!!!!
                                  mmmmmmmmmmmmm
                                  oxoxoxox
                                  oxym
                                  • czort zupa szczawiowa na wieprzowince 07.05.03, 13:36
                                    podsolonej i natartej nieco czosnkiem:)
                                    dobrze zaprawiona gesta smietana.
                                    do tego jaja (jak kto lubi).
                                    • Gość: oxym Re: a ja tobie IP: *.vs.shawcable.net 08.05.03, 06:50
                                      zaserwowalbym cienki plaster cantelope zawiniety w grubosci papieru listek
                                      suszonej, wedzonej wolowiny w peacan orzechach.
                                      do tego lampka fajnego wina merlot.
                                      jak bys kiedys wybrala sie na wycieczke w moje strony
                                      zawsze jestes welcome:))))
                                      mina kiedys sie odgrazala, ze to zrobi
                                      ox

                                      czort napisała:

                                      > podsolonej i natartej nieco czosnkiem:)
                                      > dobrze zaprawiona gesta smietana.
                                      > do tego jaja (jak kto lubi).
                                      • czort a teraz rewelacja, a jak!!!!! 08.05.03, 16:11
                                        zsiadle mleko od krowy - w garnuszku glinianym - takie, ze lyzka kroic!!!
                                        posypane koperkiem i mlode ziemniaczki z maselkiem
                                        czyz moze byc cos piekniejszego?????????




                                        Gość portalu: oxym napisał(a):

                                        > zaserwowalbym cienki plaster cantelope zawiniety w grubosci papieru listek
                                        > suszonej, wedzonej wolowiny w peacan orzechach.????
                                        ----------------------------------------------------------------------------
                                        co to jezd cantelope??? i jak smakuja orzechy peacan????


                                        > do tego lampka fajnego wina merlot.
                                        > jak bys kiedys wybrala sie na wycieczke w moje strony
                                        > zawsze jestes welcome:))))
                                        > mina kiedys sie odgrazala, ze to zrobi
                                        > ox


                                        oj, ja bylam u miny i wspominam krokodyla w jej wykinaniu:)) a i jeszcze mule
                                        w postaciach dwoch!!!!
                                        • Gość: oxym Re: a teraz rewelacja, a jak!!!!! IP: 204.174.215.* 08.05.03, 17:03
                                          leze jak dlugi!
                                          pamietaj, mowia obiecanki cacanki,
                                          ja mam dobra pamiec i drukarke komputerowa:)))))
                                          ox
                                          oxym
                                          • czort a zeby tak sie nie odechcialo odchodzic od stolu - 08.05.03, 18:45
                                            pierogi z jagodami!
                                            i makowiec zwijany z rodzynkami, orzechami, miodem:)))) (skorka pomaranczowa
                                            niezakoniecznie!)
                                            i co slinka cieknie???
                                            kiedy ostatnio jadles mak????
                                            a miodowniczek z bakaliami????
                                            • Gość: oxym Re: mak jest:))) IP: 204.174.215.* 08.05.03, 20:39
                                              czort napisa?a:

                                              > pierogi z jagodami!
                                              > i makowiec zwijany z rodzynkami, orzechami, miodem:)))) (skorka pomaranczowa
                                              > niezakoniecznie!)
                                              > i co slinka cieknie???
                                              > kiedy ostatnio jadles mak????
                                              > a miodowniczek z bakaliami????

                                              mamy mak. nikt na dobra sprawe z tubylcow chyba nie wie co z nim zrobic, ale w
                                              sklepach jest. immigranci robia makowce. ja swoje kupuje w doskonalej piekarni
                                              wegierskiej....., no i czasami w polskich delikatesach.
                                              pierogi musz by z POLSKIMI jagodmi. kanadyjskie sa bez smaku.
                                              :))))
                                              ox
                                              oxym
                                              • czort jedz durniu, bo z makiem! :)) 09.05.03, 08:12
                                                takie powiedzenie jezd u nas:))
                                                jagody oczywiscie, ze nasze!! z lasu, pachnace sloncem, a nie pedzone na
                                                wodzie!!!
                                                a barszcz ukrainski inaczej malorosyjskim zwany?
                                                • Gość: oxym Re: jedz durniu, bo z makiem! :)) IP: *.vs.shawcable.net 09.05.03, 08:13
                                                  a ciebie co tak po nocy nosi?!!? :)))))
                                                • Gość: oxym Re: jedz durniu, bo z makiem! :)) IP: *.vs.shawcable.net 09.05.03, 08:17
                                                  czort napisała:

                                                  > takie powiedzenie jezd u nas:))
                                                  > jagody oczywiscie, ze nasze!! z lasu, pachnace sloncem, a nie pedzone na
                                                  > wodzie!!!
                                                  > a barszcz ukrainski inaczej malorosyjskim zwany?
                                                  boze, co ja bym dal za miske takiego
                                                  barszczu........................................................................
                                                  ...........................................mmmmmmmmmmmmmmm
                                                  z fasolka jaska?
                                                  mmmmmmmmmmm
                                                  lekko zabielany smietana
                                                  chyba bym przy nim umarl
                                                  • czort czuczelo ty, czuczelo!! 09.05.03, 08:21
                                                    ja dopiero zaczynam pracowac! dzien jasny!
                                                    jeszcze tylko mocna kawa i do roboty:))
                                                    a ty nocny marek?
                                                    do wyra mi natentychmiast!!
                                                    z jaskiem, z jaskiem:)))))))))))))))))))
                                                  • Gość: oxym Re: czuczelo ty, czuczelo!! IP: *.vs.shawcable.net 09.05.03, 08:25
                                                    tylko nie z jaskiem! tylko nie z jaskiem!!!!!
                                                    ja nie z tych, co to z jaskiem....:))))
                                                    ide
                                                    ide
                                                    juz
                                                    se
                                                    ide
                                                    za siedem godzin tez sie kawy napije:)
                                                    dobranoc
                                                    a.....
                                                    nie noc
                                                    nie nooooooooccc
                                                    dobry dzien
                                                    czorcik
                                                    :)))))
                                                    oxym
                                                  • czort Re: czuczelo ty, czuczelo!! 09.05.03, 08:37
                                                    a a a kotki dwa, szarobure, szarobure, obydwa:)
                                                    ach spij kochanie, jesli gwiazdke z nieba chcesz - dostaniesz:))

                                                    ale najprawdopodobniej kawe, moze taka jak maryjka robi? z bita smietana?
                                                    dobrze ubita kremoowka - mniam, mniam, mniam - kawusia prima miau!!!!
                                                  • Gość: oxym Re: czuczelo ty, czuczelo!! IP: *.vs.shawcable.net 10.05.03, 00:56
                                                    ha....ha
                                                    pije tylko raz dziennie kawe (rzadko dwa razy) ale taka, ze jak odwrociz kubek
                                                    dogory dnem to kawa nie wycieka...! acha:)))) najpierw wlewam smietanke (half
                                                    and half) i mieszam to z brazowym cukrem (jedyna okazja zeby wymieszac cukier),
                                                    potem wlewam wrzaca niemal kawe (kona -moja ulubiona) do kubeka i szybko musze
                                                    pic, bo to wszystko bardzo szybko gestnieje. ciezko potem w to to lyzeczke
                                                    wlozyc. paru "umarlych" u mnie w pracy ta kawa przywrocila zycie. trzeba to
                                                    bylo widziec. do dzisiaj nie moga tego zapomniec.
                                                    tutaj pije sie taka ciepla brazowa wode ze smietana i cukrem. pija tego po
                                                    dwanascie kubkow dziennie. zapach mojej kawy powala ich z nog z odleglosci
                                                    pieciu metrow.
                                                    pisze teraz bo wychodze 'out' za godzine i nie bardzo wiem kiedy sie dowloke do
                                                    domu zpowrotem.
                                                    a, ...jutro musze jechac do roboty na pare godzin,
                                                    to chyba dlugo nie bede bawil.
                                                    ox
                                                    oxym
                                                  • Gość: oxym Re: czuczelo ty, czuczelo!! IP: *.vs.shawcable.net 13.05.03, 07:53
                                                    no jak to tak?
                                                    toz to nie po bozemu!
                                                    widac moja kawa powalila czorta z nog
                                                    a moze to ewolucja powalila? :)))
                                                    daj mu moze umrzec w spokoju
                                                    ox
                                                  • Gość: oxym Re: czuczelo ty, czuczelo!! IP: *.vs.shawcable.net 13.05.03, 07:55
                                                    juz wiem, bizon skonczyl z zeberkami i szlak trafil
                                                    taplarska kuchnie
                                                    i to cale forum.
                                                    ot i cala ewolucja
                                                  • czort nie zalatwila!!! 13.05.03, 09:13
                                                    bo ja ostatnio slucham sobie i nie mam czasu na zarcie:))
                                                    ale wieczorkiem nowy przepisik, a co!
                                                  • czort a teraz kindziuk kaziuka! 13.05.03, 22:48
                                                    bierzesz zoladek wieprzowy i napychasz go najlepszym miesem jakie istnieje na
                                                    swiecie, tj wieprzowinka przyprawiona.
                                                    wieszasz toto na strychu i musi kindziuk dojrzec jak szynka parmenska.
                                                    a potem kroisz na cieniutkie plasterki, jesz i nigdy nie masz dosyc:)))

                                                    ox - a zielonki solone w smietanie z cebulka???
                                                    a rydze smazone w masle z sola na blacie pieca????
                                                    czy znasz ten smak????
                                                  • Gość: oxym Re: a teraz kindziuk kaziuka! IP: *.vs.shawcable.net 14.05.03, 00:56
                                                    czort napisała:

                                                    > bierzesz zoladek wieprzowy i napychasz go najlepszym miesem jakie istnieje na
                                                    > swiecie, tj wieprzowinka przyprawiona.
                                                    > wieszasz toto na strychu i musi kindziuk dojrzec jak szynka parmenska.
                                                    > a potem kroisz na cieniutkie plasterki, jesz i nigdy nie masz dosyc:)))
                                                    >
                                                    > ox - a zielonki solone w smietanie z cebulka???
                                                    > a rydze smazone w masle z sola na blacie pieca????
                                                    > czy znasz ten smak????
                                                    kindziuk brzmi dumnie! ale za RYDZE NA MASLE w tej chwili oddalbym konia z
                                                    rzedem.
                                                    och jak ze nie pamietac cos takiego.
                                                    grzyby zaczalem zbierac jak nauczylem sie raczkowac, albo wlasnie dlatego
                                                    nauczylem sie raczkowac, ze mnie wysylyali jako niemowle na grzyby. pod
                                                    swiereczki mnie pachali, bo starzy byli zaduzi zeby sie samym zmiescic. od tego
                                                    czasu nigdy nie przestalem. tutaj teraz jezdze na grzyby razem grizzly, w gory.
                                                    podgrzybki i prawdziwki jak wiaderka ale rydzow ani na lekarstwo. znajomi mi
                                                    mowili, ze kiedys w innych zupelnie lasach znalezli jakies tam rydze, ale ja im
                                                    nie wierze. jak by byly to juz dawno by je wywachal.
                                                    (teraz tak po cichutku)co to sa zielonki?
                                                  • czort zielonki (ale ciiichoooo......) 14.05.03, 08:18
                                                    sa to grzyby o zielono zoltym zabarwieniu (niektorzy mowia na nie golabek
                                                    zielony), twarde, blaszkowate, roznace pozna jesienia. rewelacyjne do
                                                    wszystkiego! do zup, marynatow, salatek jw. sa jeszcze podzielonki - czyli
                                                    gaski szare. z wygladu identyczne jak zielonki, ale sa szare jak sama nazwa
                                                    wskazuje. i maja trzy widelce! a to oznacza najwieksze wartosci smakowe wsrod
                                                    grzybow.
                                                    oxik, ja ryzyki (tak mowia pod grodnem) jadlam poltora roku temu! pojechalam
                                                    do znajomych i tam taki przemily pan tadzio poszedl specjalnie po ryzyki la
                                                    mnie:)))) a co! pochwalem siem! i wyobraz sobie, ze przyniosl caly koszyk!
                                                    i zaraz caly kosz rydzow smazyl sie w maselku.
                                                    czego i tobie zyczem zyczliwie.
                                                  • Gość: oxym Re: zielonki (ale ciiichoooo......) IP: 204.174.215.* 14.05.03, 15:39
                                                    czort napisa?a:

                                                    > sa to grzyby o zielono zoltym zabarwieniu (niektorzy mowia na nie golabek
                                                    > zielony), twarde, blaszkowate, roznace pozna jesienia. rewelacyjne do
                                                    > wszystkiego! do zup, marynatow, salatek jw. sa jeszcze podzielonki - czyli
                                                    > gaski szare. z wygladu identyczne jak zielonki, ale sa szare jak sama nazwa
                                                    > wskazuje. i maja trzy widelce! a to oznacza najwieksze wartosci smakowe wsrod
                                                    > grzybow.
                                                    > oxik, ja ryzyki (tak mowia pod grodnem) jadlam poltora roku temu! pojechalam
                                                    > do znajomych i tam taki przemily pan tadzio poszedl specjalnie po ryzyki la
                                                    > mnie:)))) a co! pochwalem siem! i wyobraz sobie, ze przyniosl caly koszyk!
                                                    > i zaraz caly kosz rydzow smazyl sie w maselku.
                                                    > czego i tobie zyczem zyczliwie.

                                                    ach, jak ladnie pachna ryzyki:))))))
                                                    pan tadzio to moglby mi tylko narysowac na papierze gdzie te ryzyki szukac.
                                                    jest taki dom na dolnym slasku, ktory mi sie ostatnio bardzo spodobal.
                                                    buszuje sobie czasami po nieruchomosciach w polskim internecie. a co?!
                                                    nachodzi mnie cos takiego od czasu do czasu. a ten dom jest pod lasem.
                                                    w okolicy i nnych regionach jest duzo fajnych innyh domow, ale ten wlasnie
                                                    znajduje sie w miescinie, pod lasem, do ktorego kiedys jezdzile ze swoim ojcem
                                                    na grzyby. byl to NASZ LASEK:))) wiele razy przejezdzalismy rowerami obok tego
                                                    domu.
                                                    robie sie chyba zbyt sentymentalny.
                                                    ide napic sie kawy zanim mi zupelnie zgestnieje.
                                                    moze kiedys zaprosze cie na grzyby do 'mojego lasku'. ach:)))))
                                                    ox
                                                    milego dnia czorcik
                                                    oxym
                                                  • czort oki, jak stryjenka uwaza:)) 15.05.03, 09:55
                                                    jesli ma byc mily, to bedzie:)))
                                                  • Gość: stryjenka Re: oki, jak stryjenka uwaza:)) IP: *.vs.shawcable.net 16.05.03, 07:13
                                                    czort napisała:

                                                    > jesli ma byc mily, to bedzie:)))

                                                    no i byl?
                                                  • czort Re: oki, jak stryjenka uwaza:)) 16.05.03, 08:37
                                                    byl taki:
                                                    urwalam ze sranca bez z kilkoma kwiatkami pieciolistnymi. zezarlam na
                                                    szczescie.
                                                    bylo jako tako.
                                                    wieczorem zas przypomnialam se, ze jutro (czyli dzis) mam operacje nazebna.
                                                    scierplam, strach chwycil za gardlo i mialam dylemat prawie jak hamlet. pic
                                                    albo nie pic. tylko zaden duch yorka, albo chociazby sw miny mi siem nie
                                                    pokazal i wskazowek nie dal. pytanie pozostalo bez odpowiedzia, a ja i
                                                    skromnie nie zdradze, jak poradzilam sobie z tym wszystkim:))))
                                                    ranny telefon budzacy mnie do pracy byl w kazdym badz razie niepotrzebny:))))

                                                    ale wiesz jak se dogodzilam? sniadanko zezarlam przyzwoite, bo po zebologu ze
                                                    trzy dni zryc nie byda dala rady. bylo takie:
                                                    chlebek na prawdziwym zakwasie
                                                    pyszne maselko z mlawy (normalne maslo a nie zadne substytuty)
                                                    rzodkieweczka, ogoreczek i szczypiorek ze smietanka (tyz prawdziwna, nie zadne
                                                    light a ni cos w podobie) z sola i pieprzem.
                                                    wtryniwszy to wszystko radosnie wzielam sie do pracy - co widac na niniejszym
                                                    przykladzie pisania:)))))
                                                  • Gość: oxym Re: oki, jak stryjenka uwaza:)) IP: *.vs.shawcable.net 16.05.03, 19:27
                                                    operacja nazebna #@*&@@*^% jejk!!!!!!
                                                    to juz nie wiem jakiego dnia ci zyczyc.
                                                    a co ci bede zyczyl, sama se zrob:))) tak jak ja, dzisiaj.
                                                    pospalem do dziesiatej i juz.
                                                    :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    widzisz jak usmiechniety?
                                                    kawusia wypita z cieplutkimi buleczkami, serkiem i zimnowedzonym lososiem
                                                    mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmniam mnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnniam
                                                    ////////////////.....................//////////////////(tu se pysk wytarlem)
                                                    i nic mi sie nie chce dzisiaj, a myslalem ze cos zrobie.
                                                    hmmm hmmm ach
                                                    a masla wiejskiego to bym zjadl.
                                                    pamietam jak kiedys (dzieckiej jeszcze bylem) poslano mnie na 'zakupy'
                                                    do 'baby'. to ona to maslo robila w sieni a ja czekalem z rowerem na podworku.
                                                    chleb jak ladowalem na bagaznik poparzyl mi palce.
                                                    a teraz co. supermarkety...........
                                                    wszystko solone. po co oni sol do masla pchaja?
                                                    to bez soli jest duzo drozsze niz sola, a przeciez sol tez cos kosztuje. to to
                                                    z sola powinno byc drozsze. ale dluzej moze lezec w sklepie.
                                                    tu takie wychowanie, ze spotkalem takich tubylcow co to masla bez soli nie
                                                    potrafia jesc.
                                                    taki swiat.
                                                    co to sie powyrabialo, moj ty bosze, moj ty borze.
                                                    a co bedziesz teraz bez zebow jadla?
                                                  • czort oki, zrem juz i juz! 17.05.03, 01:02
                                                    serek zrem, plesniak, zolty i pijem wino!!!!! italianskie i chuj, a slawus
                                                    wypija bordeaux, swolocz jedna:D
                                                    ZYJEM I JEZDEM DZIELNA
                                                    I PAPKI BYDA ZREC I NIECH ZYJE PANI STOMATOLOG, BO NIE BOLALO NI CHUJA!!!!
                        • Gość: xxxxxxx Re: OXOXOXOXOXO! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.03, 16:10
                          coś zrobił z Laurą łobuzie ???:)

                          Gość portalu: oxym napisał(a):

                          > czorcik! oxoxoxoxoxoxxoxoxo in return!
                          > czasy sie troche zmienili.
                          > w robocie zainstalowali nam "szpiega", tak ze wole nie wdawac sie w zadne
                          > dyskusje bo nie moge je kontynuowac.
                          > w domu dostepu do mojego komputera broni rosly dwunastoletni 'cerber', a ze
                          > pozno bydle chodzi spac to juz potem nie mam sily na dlugie rozmowy.
                          > rubarbar? any time. mmmmmmmmmniam
                          > po za tym jakims pomorem powialo w watkowicach. jeno trzy zagrody sie ostaly.
                          > niebo zacignelo sie na zawieruche i czuc dookola plesnia.
                          > moze wiosenne sloneczko pomoze.
                          > ide jesc (r)zeberka z majerankiem:)))))
                          > pozdrawiam cie cieplo
                          > oxym
                          • czort Re: OXOXOXOXOXO! 06.05.03, 16:13
                            te, spieprzaj (ty juz wiesz kto!) a laura ma sie dobrze:))
                            ma filona:)))))))
    • ulalka Re: Skoro nie z miłości............. 06.05.03, 16:37
      sloggi napisał:

      > ...to po co dwoje ludzi żyje obok siebie?
      > Mam na myśli małżeństwa i długotrwałe konkubinaty.


      tak dla jaj...;) a zwłaszcza facet ;))
      • Gość: maryjo2 Re: Skoro nie z miłości............. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.05.03, 06:32
        Niesłychanie celna uwaga :)
        • ulalka Re: Skoro nie z miłości............. 07.05.03, 15:41
          a bo Maryjko, panowie to jak koguty... a te ostatnie tylko po to do kurnika
          chodzą ;))
          • sloggi Re: Skoro nie z miłości............. 14.05.03, 08:34
            Ulalka - lubisz jajka?
            (na twardo, czy na miękko)
            • ulalka Re: Skoro nie z miłości............. 14.05.03, 16:29
              ostatnio zajadam się jajecznicą :)) a co chcesz trochę, Sloggi? :))
              • sloggi Re: Skoro nie z miłości............. 16.05.03, 22:37
                Zawsze :)
                • ulalka Re: Skoro nie z miłości............. 19.05.03, 13:01
                  smakowała dziś jajeczniczka, Sloggi?? :))
    • Gość: lalunia Re: Skoro nie z miłości............. IP: 198.155.189.* 14.05.03, 21:36
      sloggi napisał:

      > ...to po co dwoje ludzi żyje obok siebie?
      > Mam na myśli małżeństwa i długotrwałe konkubinaty.

      Aczasmi nawet ze strachu by nie być samych... naiwni,
      wirza , ze samemu we dwoje to lepiej niz samemu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka