ploteczki niedzielne

18.03.07, 12:31
hej, przyszłam do was poplotkować przy niedzieli ;))
śmieszne bo nie mam na razie na co marudzić, Sportowiec stał się Aniołem,
lata biega przy mnie, krząta i zapewnia o miłości, nawet ton jego głosu się
zmienił - kur.. a ja myślałam, że ten pełen pretensji głos to jakieś
schorzenie genetyczne, a okazało się, ze jak się postara to potrafi. ale
zobaczymy jak długo potrafi:) ja na spoojnie planuje jednak wyprowadzkę do
siebie w tym tygodniu - bo jednak trzeba znów nauczyć się żyć samodzielnie no
i potrzebne mi trochę swojego miejsca, nogę codziennie ćwiczę, coraz lepiej
mi idzie chodzenie. no i tak mi te dni mijając - powoli wracam do pracy,
siedzę tam ile wytrzymam i ziu do domku,
i takie to moje niedzielne pogadanki ...
a co was?
    • sirionna Re: ploteczki niedzielne 18.03.07, 12:47
      ciagle trzymam kciuki zeby ci sie udalo. mysle, ze to dobry pomysl kontynuowac
      zwiazek nie mieszkajac razem. bedziecie mogli 'porandkowac' troche i oderwac sie
      od klopotow. moze ANIOL to jego prawdziwe oblicze, tylko sytuacja troche go
      przerosla? dziwne to ale moze?
      ciesze sie ze potrafisz spojrzec na to wszystko z gory i na trzezwo. na pewno
      podejmiesz dobre decyzje!

      a co u nas? NUDA niedzielna.......
      • sunrise2006 Re: ploteczki niedzielne 18.03.07, 20:26
        dzięki za wsparcie ;) ja też w końcu doszłam do tego, że jak będzie to będzie
        nie ma się co tak przejmować. Ale Sirionna, myślę, że jednak Anioł to nie jego
        prawdziwa twarz, on jest chyba jakiś niezrównoważony i dwuiegunowy. Bo dziś już
        ANIOŁ zapomniał o tym jak skakał koło mnie i wywieźliśm mnie do sklepu na
        krótkie zakupki, cobym sobie troche noge rozchodziła, a on się rozgląda na wsie
        okolice, tylko zahaczając o mnie, na laski oczywiście głównie, uśmiechy do nich
        itp, a potem zawstydzony, bo przyłapany przeze mnie. Oj nie lubie takich
        facetów, co jak psy na baby... nie lubie. tyle razy mu mówiłam, a on jednak
        ciolek to samo. No i skłamał mi ten ANioł na temat nieduży nby- bo chodziło o
        godzinę o której kończył zajęci, skłamał, że później, a się okazało, że dużo
        wcześniej tylko z jakimiś koleżankami do kawiarni poleciał . Więctwarz anioła
        to on chyba jedynie przywdziewa... no ale poobserwujemy, poobserwujemy, a jutro
        lecę już do siebie - doczekwać się nie mogę - jutro już bede do was pisać od
        siebie z mojego mieszkanka !!!:))))
    • s.dominika Re: ploteczki niedzielne 18.03.07, 13:04
      A my wieczorem idziemy na koncert Rubika. Nie wiem czy nie wywalone pieniądze,
      ale przepadło. Siedzę od rana i próbuję wymyślić o czym by tu napisać artykuł. I
      nic nie wymyśliłam. To chyba przez tą marną pogodę.

      Kawusia może? I ciacho :-)
      • sirionna Re: ploteczki niedzielne 18.03.07, 13:17
        ja poprosze. ciacha nawet dwa bo mi zle jakos.

        o czym piszesz? tzn dziedzina jaka? moze pomozemy....
      • bogna71 Re: ploteczki niedzielne 18.03.07, 13:18
        Hej Babeczki:-)
        U mnie też nuda, kawa już była, ciacho też (w weekend się nie odchudzam, w
        pozostałe dni tygodnia się katuję;)
        Słuchajcie, zrobiłam zajebisty sernikobrownies z wiśniami - 15 minut roboty,
        godzina pieczenia, a pycha straszliwa:))
        Jak chcecie, mogę rzucić przepisem, jest w GP na Forum Kulinarnym, ale trochę
        zmodyfikowałam. Wyszedł naprawdę super, mimo, że do pieczenia mam rączki lewe;)

        O 15 idę do Rodziców na obiad, więc dziś przy garach stać nie muszę - hurra!
        Pogoda zajebista, syf, syf, syf, nie chce mi się z dzieckiem nawet na żaden
        spacer wyjść, a niech siedzi dziś niepedagogicznie przed bajkami;)))

        Sun - bardzo podoba mi się Twój obecny sposób patrzenia na Chłopa i sposób
        myślenia. Zobaczysz - co mam być, to będzie, że tak walnę komunałem. Wyprowadź
        się i zacznijcie jeszcze raz. Wydaje się, że on zaczyna powoli przeglądać na
        oczy, ale oby to nie była tylko taka zmyłka. Niech zobaczy, że podchodzisz do
        tego lajtowo- osoba, której zależy za bardzo z góry jest na przegranej
        pozycji....
      • bogna71 Re: ploteczki niedzielne 18.03.07, 13:20
        Dominika, Rubik to nie moje klimaty, ale znajoma była i mówiła że było
        zajebiście, że znowu użyję tego określenia:-pppp
        Podobało jej sie bardzo:), więc pewnie będzie OK.
        Miłej zabawy życzę:)
        • sirionna Re: ploteczki niedzielne 18.03.07, 13:25
          bagna wrzuc ten przepis jesli mozesz, bo z tej nudy nawet szukac mi sie nie chce.
          moglabym to upiec w kombiwarze? bo moj piekarnik jest troche tego... no... do d...
          • s.dominika Re: ploteczki niedzielne 18.03.07, 13:35
            Mam napisać (mam - znaczy chcę, nikt mnie nie zmusza) abstrakt przyszłego
            referatu. Na podstawie tego abstraktu referat zostanie (albo nie)
            zakwalifikowany do wygłoszenia na konferencji. Abstrakt pisze się już po
            napisaniu referatu (czyli streszczenie), no ale jak mi mogą nie przyjąć tego
            referatu, to mi się go nie chce pisać, więc chcę napisać abstrakt z referatu,
            którego nie napisałam. Stąd cały problem.Boże coś głupoty gadam.Coś chcę o
            kobietach i polityce.Tu się gama pomysłów kończy.Ale mam masę czasu - jeszcze
            tydzień :D
            • sirionna Re: ploteczki niedzielne 18.03.07, 13:42
              a wlasnie zyta gada. to tyz kobita. partia kobiet, poslanka sobecka (o to
              powiesc by byla), poslanka szczypinska hle, hle, prezydentowa tez jedna noga w
              polityce, no i te bidulki z samoobrony.
              podpowiedz jeszcze cos. malo danych....
            • wojtek56 Re: ploteczki niedzielne 18.03.07, 21:50
              Fajny temat! Kobieta w polityce. Nieprzewidywalna w Mrocznym.
              A teraz bardziej szczegółowo. Na przykład powszechnie wiadomo, jak cykl
              miesięczny wpływa na usposobienie kobiet. W jaki sposób niektóre z Was - w
              szczególności parające się polityką - wytrzymują non-stop tak ogromną presję
              popularności, dyspozycyjności i konieczności uniknięcia jakiegokolwiek błędu?
              Jak to wpływa na codzienne życie, rodzinę, dzieci? (O mężach nie wspomnę, bo w
              tym kontekście nie warto.)
              Druga rzecz, to odporność na kreowany przez media wizerunek. Weźmy taką Anię F.,
              minister Spraw Zagranicznych. Media zrobiły z niej strasznego babsztyla, a to
              zwyczajna, pracowita, bardzo skuteczna kobitka. Szkoda, że poglądy ma takie, a
              nie inne, ale my tu nie o polityce, tylko o kobietach...
              Rzecz trzecia: kiedy wyborcy głosują na kobietę? Mam wrażenie, że tylko w trzech
              przypadkach:
              a) gdy jest wytypowana jako jedyny kandydat jakiejś opcji politycznej (casus
              Anny G-W),
              b) gdy jest znana osobiście wyborcy,
              c) gdy swoim seksapilem uwiedzie wyborcę (a dla wielu wystarczy ładna twarz lub
              pokaźny biust).
              Wiem, że szczególnie punkt c) nie tchnie optymizmem, ale tak już jest, że
              szczególnie w polityce wizerunek częstokroć dominuje nad zasługami
              merytorycznymi. (Zresztą podobny argument działa i w drugą stronę: mając do
              wyboru chłopa na schwał i intelektualnego mola wiekszość kobiet zagłosuje na
              Prawdziwego Mężczyznę!)
              S.Dominiko, napisz w abstrakcie, że rola kobiet w polityce jest dwojaka: ta
              pierwszoplanowa, podejmowana przez nieliczne panie i stanowiąca dla nich
              olbrzymie wyzwanie i fizyczne i obyczajowe, jak i ta drugoplanowa, gdy kobiety
              kreślą losy świata w alkowach swoich mężów - herosów biznesu i polityki.

              P.S. Lubie takie ploteczki. Zamiast robić swoje (a mam na jutro napisać
              cholernie ważny tekst) główkuję nad czymś, co sprawia mi o wiele wiekszą
              przyjemność :-)
          • bogna71 Re: ploteczki niedzielne 18.03.07, 13:47
            To się piecze bez termoobiegu, żeby się nie wysuszyło za bardzo, a kombiwar
            chyba dmucha, z tego, co wiem...
            Ale jak masz możliwość ustawienia temp. 170 C bez dmuchania, to masz:)
            2 gorzkie czekolady
            5 jajek
            200 g cukru pudru
            200 g masła
            110 g mąki
            400-500 g serka kremowego (ja dałam 2 opakowania (w sumie 500 g) serka
            śmietankowego Prsident - tłustego.
            aromat waniliowy
            wiśnie lub maliny (ja dałam drylowane wiśnie z kompotu, kupne)

            Czekolady roztopić w kąpieli wodnej, ostudzić (ja użyłam mikrofali, moc 60W,
            pięknie się roztopiło)
            Masło zmiksować z 125 g cukru pudru, dodać 3 jajka (po jednym wmiksowywać), nie
            przejmować się, jak się to z lekka zwarzy. Potem dodać przestudzoną czekoladę,
            utrzeć ładnie i na koniec powoli wmiksować mąkę.
            Serek utrzeć z pozostałym cukrem i 2 jajkami, dodać aromat waniliowy.

            Blaszkę 20x30 cm wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Na blaszkę
            wyłożyć ok. 3/4 ciasta czekoladowego, na to masę serową, a na ser resztę masy
            czekoladowej. Ta czekoladowa jest dość gęsta, a z kolei ser trochę rzadki, więc
            dobrze jest podgrzać tę resztę ciasta czekoladowego przez chilę w mikrofali,
            ładnie się roztopi i łatwiej jest go wyłożyć na ser.
            Na koniec powciskać w ciasto dość gęsto owoce. Piec w piekarniku rozgrzanym do
            170C przez 45-60 minut. Ciasto jest wilgotne, super czekoladowe i wogóle
            pyszne, a przy tym bardzo łatwe do wykonania.
            Przepis pochodzi z Galerii Potraw, zmodyfikowałam ilość cukru, bo tam w
            przepisie było aż 400g, ale 200 w zupełności wystarczy.

            Smacznego, pozdrawiam:)
            • sirionna Re: ploteczki niedzielne 18.03.07, 13:53
              no to buuuuuu. kombiwar dmucha i dmucha. a juz myslalam ze to taki niedzielny
              kop w dupsko bedzie. ze w koncu cos pozytecznego zrobie. no nic. dalej szukam
              inspiracji
            • fettinia Re: ploteczki niedzielne 18.03.07, 14:26
              no to my dwie z lewymi lapkami:)Ale ten tez mi wyszedl:)
              A tu hula i ponuro za oknem-moze winka komus nalac?:)
            • fettinia Sironna:) 18.03.07, 14:31
              tu masz ciasto z kombiwara i nie tylko:)
              gotowanie.onet.pl/26030,0,1,letnie_ciasto_bialkowiec_z_owocami,ksiazka_przepis.html
              gotowanie.onet.pl/12308912,1,0,6,ksiazka.html
              • sirionna Re: Sironna:) 18.03.07, 14:58
                dzieki, dzieki.
                wlasciwie to mam pare przepisow na kombiwar, ale w zyciu nic w nim nie pieklam
                poza mieskiem. chyba jednak zdecyduje sie na to cudo bogny. strasznego smaka mi
                narobila. no najwyzej troche suche bedzie ;)

                tyle ze mam dzis taki rozlazly dzien, ze nawet nie chce mi sie isc do sklepu ani
                przekonywac mlodego zeby sie pofatygowal. a brakuje mi tylko serka....

                • fettinia Re: Sironna:) 18.03.07, 15:09
                  to cudo tak wyglada:)
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,47107170.html
                  • sirionna Re: Sironna:) 18.03.07, 15:22
                    wlasnie zostalam skrytykowana przez mlodego za glupie pomysly! albo napoleonka
                    (tradycja nasza) albo nic!

                    biorac pod uwage, ze jestesmy tylko we dwoje, ze moj rozmiar to 42, ze gosci
                    zadnych nie przewiduje to chyba wasze cudo poczeka na bardziej sprzyjajace
                    okolicznosci.
    • s.dominika U Was też taka marność za oknem? 18.03.07, 16:41
      U mnie leje. Strasznie mnie to przygnębia. Nie chce mi się na tego Rubika
      zasuwać, ale trudno. Przecież nie wywalę biletów. Spać mi się chce, a próbuję
      twórczo myśleć.

      4 kawa? Jakoś wstręt mam powoli :-(
Pełna wersja