beesok
19.04.07, 01:28
No i stalo sie :) zaczelam prace z dziecmi!!! Po latach siedzenia za biurkiem w korporacyjnym
mundurku po raz pierwszy wybralam sie na zakupy do Gapa (dzial sportowy!) po ciuchy "do
pracy" :))))
Oprocz przystosowan "modowych" musze znowu sie zmobilizowac do nauki, pisania dluuugich
raportow ..chodzenia na uczelnie (to akurat bardzo przyjemne :) no i nowe wyzwania pod tytulem
robienie domowej "plasteliny", wycinanek, chlapanie farba :))))
Po 2ch tygodniach wstepnych obserwacji w przedszkolu czuje, ze wreszcie trafilam na zawod, ktory
lubie i w ktorym moge sie realizowac.
Znajomi smieja sie i troszke sie dziwia moja decyzja - dla niektorych to "spadek" i nie pasuje im to
do mojego "image"....a dla mnie to najbardziej fascynujace zajecie na swiecie :) Owszem, sa chwile,
kiedy mam zupelnie dosyc biegania po ogrodku i czytania tej samej bajki piaty raz ale radosc i
energia dzieci jest zarazliwa i satysfakcja z malych sukcesow ogromna :)
Ciekawa jestem ilu z Was podjela kiedykolwiek radykalna zmiane zycia? A moze chcialybyscie? :)
W kazdym razie POLECAM :) Czasem warto zaryzykowac :)