Dodaj do ulubionych

dałam sie wrobić

09.07.07, 09:22
Wkurzona jestem strasznie. Dałam się wrobić w jakiś bezsensowny obóz w górach
z dzicuakami jako opiekunka. Nie dosyć, ze gówno zarobię to jeszcze muszę
dołożyć do tego interesu, poza tym musze najpierw dojechać do szczecinas bo
stamtąd wyjeżdżamy a przedtem spać u jakichś obcych ludzi, których na oczy
nie widziałam (mój braciszek tak to wymyślił). Tak więc muszę jechać tam
gdzie nie chcę i jeszcze się na siłę usmiechać przez dwa tygodnie, zajmując
się rozpieszczonymi obcymi dzieciakami i być miła dla wszystkich dokładając z
własnej kieszeni!! Qrwa!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • blanka110 Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 09:24
      Aha! i jeszcze spędzić dobę w pociagu pilnujac dzieciaków. A mogłam jechać z
      koleżanka do Niemiec zarobic! Miałam sobie kupić szafę a teraz gówno! Muszę
      wziąc te pieniądze ze sobą. Na odwrót za późno! Nie ma szans. Nie chcę
      jechać!!! Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!
      • karmilla Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 10:04
        a nie możesz się rozchorować?
        • blanka110 Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 10:35
          Nie da rady, cyba by mnie zabił albo kazał jechać chora. Zapłacił juz
          ubezpieczenie za mnie, poza tym na 10 osób przyzpada jeden opiekun, jak ja bym
          nawaliła to nie wiem czy cały wypad szlag by nie trafił. Ze też tak się dałam
          wrobić, kurde...........................................nie wiem co robić?
          gdyby on się rozchorował-to jeszcze...ale to taki typ że na leżąco by pojechał.
          on lubi takie rzeczy, ja-nie cierpie
          • to-wlasnie-ja Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 10:40
            No dobra, rozumiem, ze sie dalas wrobic , ale z jakiej racji masz dokladac do tego???? Skoro juz i tak robisz przysluge to niech jasnie brat dolozy.
            • blanka110 Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 10:48
              No właśnie-to samo mu powiedziałam a on na to, ze i tak nie płacę za pobyt,
              który wynosi 950 zł, tylko za podróż w obie strony no i mam wziąć ze sobą jak
              najwięcej kasy bo nigdy nic nie wiadomo! kurde! poradźcie coś-błagam!!!!!!!!!
              • to-wlasnie-ja Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 10:54
                Sluchaj nie wiem jak tam oplata za podroz, ale ja na co masz wziac te kase ? I to jak najwiecej? NIc nie bierz ( lub wez bez ujawniania , tak awaryjnie tylko do swojej wiadomosci ) i juz .
                A jakbys juz miala , zreszta masz, zaplanowane wydatki to co?


                Od przyjaciół Boże strzeż, z wrogami sobie poradzę... Richelieu
                • blanka110 Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 11:08
                  Zrobie dokładnie tak jak mówisz. Właśnie-wydatki miałam zaplanowane, miałam
                  kupić szafe a teraz nie kupie i jeszcze muszę z tych pieniedzy wziać na tę
                  zasraną podróż! W ogóle wydam duzo bo muszę sobie jeszcze kupic pidżamę, torbę
                  podróżną i takie tam rózne drobiazgi. Fak!!!!!!!!!!!Kurdę, urlop powinien być
                  wypoczynkiem a nie z przymusu, nie dosyć, ze robię to wbrew sobie-to jeszcze
                  mam z tego powodu wydatki!!!!!! Kiedyś preosiłam brata, zeby mi załtwił jakis
                  wyjazd w wakacje zeby tylko w domu nie siedzić, więc załatwił. Nire wiedziałam
                  tylko, ze tak kiepsko to będzie wygladało.
                  • to-wlasnie-ja Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 11:25
                    To co mozesz pozycz. Ja bym torbe np. pozyczyla. Skoro cos tam kasy za ten urlop dostaniesz, to moze jednak nie wyjdziesz na minus . Wierzyc mi sie ne chce , ze zaplaca Ci mniej niz ceny biletow.
                    • blanka110 Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 13:04
                      ani grosza nie dostanę! to jkest obóz dla dzieci w większosci z biednych
                      rodzin, mój brat zbierał od różnych firm pieniądze dla nich i nie ma żadnej
                      nadwyżki. Jeżeli już-to muszę dołożyc i cieszyc sie, ze w ogóle gdzieś wyjadę.
                      Ale właściwie moze to lepsze niz siedzenie w domu, no nie? Jak uważacie?
          • on2007 Re: dałam sie wrobić-propozycja 10.07.07, 23:42
            Ile na bilety pociągowe potrzebujesz>?300sta starczy>?
      • on2007 Re: dałam sie wrobić 10.07.07, 23:45
        ile na bilety PKP potrzebujesz>?w tą i z powrotem>?
        • on2007 Re: dałam sie wrobić...................... 11.07.07, 10:46
          ja zas nigdzie nie wyjezdzam i mam przez to swiety spokój,jedynie do rowów na
          zmiane turystyczna,po za tym pisze prace podyplomowa z pegadogiki,zas owa
          kobieta dba o mnie troche sledzi w zalewie octowej dostalem,wczoraj ciasto z
          wisniami zas dzisiaj z pewnoscia beda gołąbki.Pisanie idzie mi całkiem
          niezle.Myśle ze w 45 stronach sie zmieszcze.Wpływ chorób genetycznych
          dziedzicznych na rozwój psychofizyczny dziecka to całkiem ciekawy temat.
    • s.dominika Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 11:20
      Sorry Blanka, ale czegoś nie rozumiem. Skoro nie chciałaś jechać, to dlaczego
      się zgodziłaś? Przecież był moment, w którym ktoś ci powiedział: Jest wyjazd.
      Wtedy powinnaś powiedzieć NIE. Teraz to już po zawodach. Asertywnie trzeba.
      Powiedz teraz bratu że nie jedziesz - definitywnie. Zobacz jego reakcję. Może
      się okaże, że wcale nie jesteś niezastąpiona i znajdzie się ktoś na twoje miejsce.
      Nie daj się. Co to za wakacje, których nie chcesz. Głowa do góry. Póki nie
      pojechałaś - nie wszystko stracone
      • blanka110 Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 11:26
        Mowiłam mu nie raz i nie dwa! Nie ma szans, za późno na jakiekolwiek zmiany!
        Powiedzoał, ze mnie zabije jak nie pojade, po prostu wtedy wyjazd nie dojdzie
        do skutku.Ubezpieczenie zapłacone itd. a nikogo na moje miejsce nie ma bo nikt
        nie chce. Kurde, jak ja żałuję że w ogóle wtedy sie zgodziłam...i poszłam na
        to...
      • blanka110 Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 11:28
        zwariuje dosłownie...
        • to-wlasnie-ja Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 11:30
          Mysl pozytywnie - moze jednak nie bedzie tak zle?
    • blanka110 Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 11:32
      właściwie sama sobie jestem winna, sama go kiedys prosiłam, zeby załatwił mi
      cos takiego a teraz...wkurza mnie najbardziej to, ze muszę na własny koszt
      podróz załatwić i nocować w szczecinie u obcych!!! nie lubie tak!
      • to-wlasnie-ja Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 11:45
        No coz... jestes ;) Ale naprawde sprobuj nie nastawiac sie tak wrogo. Bo jak sobie powiesz- bedzie do doopy , to zeby inni na uszach stawali , to tak bedzie. Moze Ci obcy nie bede wcale jakimis gburami,tylko bardzo sympatycznymi ludzmi. Zreszta to tylko jedna noc.A moze to bedzie fajna znajomosc?
        Podroz... jaki by to nie byl urlop to musialabys na wlasny koszt dojechac, nawet na wczasy, prawda? :)
        Nie tup jak mala dziewczynka tylko sie szykuj redukujac wydatki do minimum :)))
    • wojtek56 Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 12:30
      Blanko, nie ma tego złego... Na pewno pracodawca w Niemczech by Ciebie oszukał.
      Dobrze, ze jedziesz na obóz:-)
      Teraz poważniej. Skoro się zgodziłaś, to powinnaś pojechać. Chyba, że będziesz
      się wyżywać na dzieciaczkach, to musisz powiedzieć twarde NIE i nie jechać.
      Inaczej jajeczko będzie częściowo nieświeże.
      Dwa tygodnie ani Cię zbawią, ani pogrążą. Wścieka Ciebie własny brak
      asertywności? A może w tle jest jeszcze coś, o czym nie powiedziałaś, a co
      wścieka Ciebie jeszcze bardziej? Tak czy siak broda do góry, pierś do przodu,
      podejmij ostateczną decyzję i... weź za nią odpowiedzialność. Moim zdaniem warto.
      • blanka110 Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 13:00
        Kochani moi, macie całkowitą rację. To moja wina, sama tego chciałam a teraz
        wybrzydzam. To dlatego, że zrobiłam się wygodnicka, do tej pory jeździłam w
        góry samochodem a teraz ta podróż pociagiem mnie zniechęca. Ale takich słów mi
        trzeba. Krzyczcie na mnie i piszcie, ze nie będzie tak źle!!!
      • verte34 Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 13:02
        Wynająć płatnego zabójcę?
        Przepraszam, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy. Wypada zacisnąć zęby i
        jechać, a po powrocie zrobić sobie jakiś kurs asertywności żeby nie dać się
        wrobić po raz kolejny:)
        Blanka, pozdrawiam i przepraszam że ostatnio Ci nie odpowiedziałam, ale ciągle
        ta przeprowaaadzkaaaa....<chlip>
        • blanka110 Re: dałam sie wrobić 09.07.07, 13:07
          Prawda taka, ze sama ongiś chciałam gdzieś jechać w wakacje, a jak brat
          załatwił juz wszystko to ja teraz dostzregam wady tego wyjazdu. Odmawiałam mu
          później ale on się teraz wścieka, ze za późno i nie ma na moje zastępstwo
          nikogo i koniec. Choćby sie waliło, paliło-muszę jechać. Codziennie wydzwanie i
          gada, zeby tylko mi sie nie śniło nie jechać bo wyjścia nie ma. Taka [prawda.
          Na siebie jestem zła tylko i wyłącznie.Najwyzej zwieję stamtad po angielsku.
          • blanka110 w dodatku cos słodkiego mi sie chce 09.07.07, 13:17
            kupiła snickersa ale już zjadłam. nadal mi sie chce coś słodkiego. Dajcie mi
            • wojtek56 Re: w dodatku cos słodkiego mi sie chce 09.07.07, 13:24
              Najpierw: "Qrwa!!!!!!! Ratunku!!!!!!!!!!".
              Teraz: "nadal mi sie chce coś słodkiego. Dajcie mi"
              Ciekawe, co będzie następne?
              Póki co przesyłam Ci mój przesłodzony aż do bólu uśmiech :-)
              • blanka110 Re: w dodatku cos słodkiego mi sie chce 09.07.07, 13:49
                Bo to od stresu chce mi się coś słodkiego. Byłam teraz w bufecie i kupiłam
                sobie naleśnikio z cynamonem. Też już zjadłam, trochę lepiej mi.gu
                • juliana03 Re: w dodatku cos słodkiego mi sie chce 10.07.07, 08:00
                  Nic sie nie dzieje bez powodow. Na pewno nie kazdy dzien bedzie do bani. Musisz
                  sie tylko oswoic z dziecmi i nowym miejscem i mowie ci bedzie dobrze.


                  Trzymaj sie!!! Ja nadal przy swoim zdaniu, miomo ze narzekasz uwazam ze zmiana
                  otoczenia dobrze ci zrobi.

                  Wyslij mi kartke!!!!!!!!!
                  • blanka110 Juliana03 10.07.07, 09:23
                    Julka, nie ma sprawy, b.chetnie wyślę Ci kartke, daj mi tylko swój adres na
                    priv.
                    • bogna71 Re: Juliana03 10.07.07, 11:52
                      Wiesz co, baaaardzo często tak jest, że jak się nastawiasz negatywnie i wydaje
                      Ci się, że będzie beznadziejnie, to właśnie wtedy najlepiej sie bawisz. U mnie
                      to się sprawdza prawie w 100%:)
                      Tego Ci życzę!!!:)
                      • blanka110 Re: Juliana03 10.07.07, 13:02
                        niestety, u mnie sie to nie spełnia. Jak myslę, ze bedzie xle to najczęściej
                        tak jest. A jak myślę, że dobrze-to jest dobrze.
                        • sara61 no i już wróciłam 03.08.07, 10:10
                          Jestem już po kolonii. było fajnie z pewnymi wyjatkami.dzieci ok. okolica i
                          pogoda też super.
                          • askastar Re: no i już wróciłam 03.08.07, 12:17
                            a widzisz:-)
                            hmm, zmienili Ci imie na tym obozie-sjakies indianskie??? hehehe
                            • blanka110 Re: no i już wróciłam 03.08.07, 14:01
                              ano widze, ze wróciłam. 27 godzin w podróży, jestem wykończona. ale też
                              opalona, dotleniona i nachodzona (codziennie 12 km na same posiłki, do tego
                              wędrówki po górach i nie tylko).a imie trochę mi zmienili ale z powrotem mam
                              juz dawne.
                              • wojtek56 Re: no i już wróciłam 04.08.07, 16:40
                                Witaj Saroblanko171 :-)
                                Sczezłbym pod płotem, gdybym miał tyle chodzić. Przypuszczam, że i Ty nie
                                chodziłabyś tyle, gdyby nie obowiązki. I o to właśnie - nomen omen - chodzi!
                                Witaj powtórnie, Wędrowniczko po Górach i Nie Tylko, na łonie forum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka